Opublikowano 12 godzin temu12 godz. Udało mi się ukończyć 3 zaległe seriale z uniwersum DC napoczęte w zeszłym roku. Jedynie Pingwina zacząłem oglądać jakiś tydzień temu i łyknąłem całość w 3 dni.Peacemaker - pierwszy sezon dał mi wszystko czego oczekiwałem od tego typu serialu. Był głupkowaty humor, dobre tempo, fajne sceny akcji, niezbyt ambitna fabuła, która miała być tylko tłem dla ciśnięcia beki z tej całej zabawy w superbohaterów. W drugim sezonie tempo siada w pierwszych odcinkach, zaczyna wjeżdzać więcej poważnych wątków, potem środkowe epizody nieco ratują sytuacje, ale ostatni odcinek to znów mocna zniżka formy. Pomimo gorszego drugiego sezonu (gorszy niż pierwszy, ale i tak ma wiele fajnych momentów) jestem zadowolony, bo to taki przyjemny odmóżdzacz, który przeważnie oglądałem jak nie miałem siły i chęci na poważniejsze klimaty.Watchmen - kolejny serial, który pokazuje, że chowanie twarzy pod maską i ściganie przestępców nie jest zajęciem dla normalnych i stabilnych emocjonalnie ludzi. Tu już jest bardziej mrocznie, ale nadal z miejscem na jakąś humorystyczną wrzutkę co jakiś czas. Niektórzy na filmwebie narzekali, że serial powoli się rozkręca, żeby w ostatnich odcinkach nabrać odpowiedniego tempa i powyjaśniać wszystkie niejasności. Jak dla mnie od początku było spoko i szybko kupił mnie ten specyficzny klimat, z którym zetknąłem się pierwszy raz, bo wcześniej nie czytałem komiksów ani nie oglądałem filmu z 2009 roku (zamierzam nadrobić w najbliższym czasie) przez co pewnie nie wyłapałem wielu nawiązań. Daleko mi do jakichś zachwytów, ale ogólnie podobało mi się i dałbym mocne 8/10.Batman Caped Crusader - powrót animowanego Batmana, który początkowo miał być produkowany dla HBO, ale zrezygnowali z tego projektu i finalnie trafił na platformę Prime Video. Na pewno nowy Gacek podobał mi się od strony wizualnej. Sama postać Batmana też wypadła ok, zdarzały się lepsze momenty, ale jako całokształt mi nie leży ten serial. Już chuj w to woke/dei, którego dowalili na gęsto, głównie nie podobają mi się zmiany dotyczące flagowych postaci. Nagle Harley Quinn prowadzi przestępczą działalność na długo przed poznaniem Jokera, Pingwinica też wypada lipnie (naprawdę nie brakuje mrocznych kobiecych postaci w tym uniwersum, więc nie wiem po co przerobili Oswalda na Oswalde ) wątek Harvey Denta jest nieżle poprowadzony, ale jego domknięcie w ostatnim odcinku mi nie siadło. Jak dla mnie lata świetlne za animowanym Batmanem z lat 90. Nie powiedziałbym, że to jakiś kompletny szajs, ale więcej niż 5/10 bym nie dał. Drugi sezon w drodze i na pewno obejrzę dla Jokera, ale nie mam dużych oczekiwań po tym co zobaczyłem w pierwszym.Pingwin - zdecydowanie najlepszy serial z całej czwórki. Niby sporo rzeczy jest przewidywalnych, ale każdy odcinek trzyma tempo, jest wiele świetnych scen, dialogów, dobrze napisanych drugoplanowych postaci, Pingwin i Sofia Falcone to aktorski popis na najwyższym poziomie. Nieraz dobre seriale mają to do siebie, że potrafią się wywalić na ostatniej prostej i dostarczyć niesatysfakcjonujące zakończenie, ale w przypadku Pingwina na szczęście tak nie było. Zdążyłem polubić Oswalda i kibicowałem mu do samego finału, ale potem... liczę na to, że Gacek mu spuści porządny wpierdol w następnym filmie, w którym już zapowiedziano obecność Pingwina. Edytowane 12 godzin temu12 godz. przez Czokosz
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.