WRPG, które chcielibyście ograć w całości, ale nigdy nie mieliście czasu/ ominęły Was i nie wróciliście do tematu, a chcecie wrócić.
Moje:
Arcanum - czekałem aż naprawią bugi xD
Neverwinter Nights - zawiodłem się na tej grze na premierę i nigdy nie wróciłem, a ponoć DLC (nowe z 2025 i stare) jak i EE są tego warte
Fallout 1 i 2 - grałem lata temu, nie skończyłem, czekam 20 lat na remaster
Gothic 2 - to teraz to już czekam na remake, który prawdopodobnie będzie soon
Deus Ex - również to samo, grałem ale to nie był ten moment, a teraz miał być remaster, ale chyba coś tam problemy mają z produkcją po wstępnym ubernegatywnym feedbacku
devilbot
Co to znaczy wrpg
Czokosz
Planescape Torment - fabuła to sztos totalny, ale jakimś cudem ostatni save miałem sprzed 4-5 godzin (zapisywałem regularnie co jakiś czas, więc to nie moja wina) wkurwiłem się i odinstalowałem, ale wrócę na pewno, bo incydent miał miejsce wiele lat temu i teraz jest ta wersja enhanced edition, więc powinno być git.
Gothic 3 - mój największy growy zawód, wrócę tylko jak Alkimia zrobi kiedyś remake i kompletnie przebuduje tego kasztana.
Morrowind - za dzieciaka pewnie bym pokochał, ale niestety zacząłem za późno jak się już gra zestarzała mocno. Czekam na premierę moda Skywind albo oficjalny remaster od Bethesdy w stylu Obliviona.
Fallout 3 - kiedyś pokonał mnie stan techniczny. Teraz jest to grywalny tytuł i chcę go nadrobić, ale nie łudzę się, że nie będzie jakichś cyrków po drodze, bo to jednak gra Bethesdy.
Ukukuki
Wszystko ograne oprócz Arcanum i Planescape Torment. Tego pierwszego grałem sporo ale było tam wbudowane bardzo brzydkie zabezpieczenie antypirackie które uaktywniało się po kilku godzinach gry :/
Il Brutto
NVN jest na dzien dzisiejszy niegrywalne.
DarkStar
Również Arcanum. Grałem jak już było stare, nawet dwa razy podchodziłem. Za pierwszym razem nie mogłem z pierwszej lokacji wyjść, bo mnie jakiś wilk rozrywał na strzępy :D, za drugim już kliknęło i doszedłem do pierwszego dużego miasta, ale przerwałem grę i jakoś do niej nie wróciłem. Wydaje mi się, że wiązało się to z warunkami do grania na PC, po prostu nie było to dla mnie komfortowe, chyba miałem tylko laptopka i nie miałem nawet biurka. Ta gra coś nie bangla na Decku, miałem ją nadzieję tak ograć. Nadal czeka.
Nie wiem czy ktoś będzie kojarzył taką grę jak Albion? Grałem w demo u kolegi, nie miałem wtedy jeszcze swojego PC. Nie znałem nawet angielskiego w takim stopniu jak dzisiaj. Ale byłem tą grą OCZAROWANY. Może ta warstwa dungeon crawlera z widokiem z oczu postaci, niczym w starym Dungeon Masterze nie porywała ani wtedy, ani tym bardziej dziś, ale warstwa wyglądająca jak izometryczne JRPG mnie urzekła i PORWAŁA. Do tego mega intrygujący świat (wtedy to było dla mnie bardzo oryginalne), gdzie człowiek z przyszłości trafia na obcą planetę niczym z Avatara, poznaje jakąś kotopodobną rasę, z którą na początku nie umie się porozumieć, itd. Czekałem aż będę miał swojego peceta, aby w to zagrać i kurde do dzisiaj, jakieś 30+ lat później nadal nie zagrałem. :( Kiedyś tej gry nigdzie nie można było dostać, jakiś czas temu pojawiła się na GOGu, ale raz, że jestem konsolarzem, a dwa, że jednak mocno się zestarzała. Ta przynajmniej chyba na Decku działa normalnie, nadal liczę na to, że zagram. Wątpię jednak, żebym się tak dobrze bawił jak w czasach jej premiery, tego oczarowania już nie da się przeżyć.
Snake_Plissken
Wszystko ograne z tej listy. Priorytetowo zagraj w Arcanum, możesz nawet ściągnąć nieoficjalną łatkę, dużo poprawia i dodaje opcje wyboru rozdzielczości. Neverwinter Nights to lepiej 2 - sporo lepsza, zdecydowanie pod względem rozbudowania dialogów. Jedynka to w sumie bardziej sieczka była, bo tam nawet praktycznie nie było wyborów. Tam się rozmawiało toporem - ale te prawie 25 lat temu grafa robiła robotę.
Remaster Fallout 1 i 2? To będzie profanacja, zrobią grafę bez wyrazu i klimatu, pozmieniają grę pod modern gamers i zrobią z tego strzelankę z dialogami tak/nie/nie wiem!
KrYcHu_89
NWN 2 ograne dawno, świetna gra.