-
Valor Mortis
- Wuchang: Fallen Feathers
Wiem, wiem, czytałem zachwyty w temacie. Ogólnie jest naprawdę spoko z tego co już widziałem (niewiele w skali całości jak mniemam), niemniej irytują mnie tu różne pierdoły których jest sporo. Ja by to nazwał brakiem szlifu, do którego przyzwyczaiły mnie niektóre gierki z gatunku. W moim odczuciu np. poruszaniu brakuje dostatecznej precyzji. Obecnie cisnę też w Nioh 3 i różnica jest kolosalna. W Wuchangu nawet samo wcelowanie się w przedmiot który chcemy podnieść jest fe (trzeba ustawić się idealnie w punkcie). Tak samo jest z podejmowaniem rozmów z NPC-ami (musimy stanąć z nimi idealnie twarzą w twarz). Ta konkretna ułomność z podnoszeniem resztek, dała mi się nieco we znaki na którymś bossie, gdy po zgonie musiałem wbijać na jego arenę i błyskawicznie je podnosić (mocując się z tym nieco), podczas gdy ten od razu rzucał się na mnie. Oczywiście można rozwiązać to w inny sposób, chociażby odciągnąć bossa i dopiero wówczas lecieć po odpady, no ale... W żadnej innej gierce nie miałem podobnych problemów i pewnie dlatego też tak mocno mnie to zakuło. Dam grze i sobie jeszcze kilka godzin. Jak zaskoczy to cudo. W sumie nadal trochę na to liczę.- Wuchang: Fallen Feathers
10h obecnie i nadal jest dziwnie i nieco drętwo. Gra ma dużo niedoróbek jak dla mnie (chociażby w samym zaliczaniu trafień). Oczywiście postawiłem na długi miecz (bo najbardziej leży mi wizualnie), a mimo to zasięg na nim jest raczej taki se. Często trafiają mi się sytuacje, w których po uniku i błyskawicznym ataku nie jestem w stanie dosięgnąć przeciwnika. Oprawa spoko (choć Małpa nadal zdecydowanie lepsza pod tym względem). Inna sprawa że jest też w tym tytule coś takiego, co nakazuje mi brnąć dalej (łudząc się, że może jeszcze zaskoczy). Ew. to składowa po prostu - tj. moje zamiłowanie do gatunku oraz kilka fajnych pomysłów, które sprawiają, że chcę wgryzać się w grę jeszcze bardziej.- NiOh 3
Wziąłem 3-kę ostatecznie bo sporo dobrych głosów było i argumentów za. Przyznaje że mocno intrygowało mnie też to połączenie open worlda z liniowymi poziomami. No i co mogę powiedzieć - jak dla mnie gra jest rewelacyjna. Ilość systemów i pomysłów powala, a zmiksowane otwartego świata z korytarzami wyszło tu perfekcyjnie. System walki - muaaa, mucha nie siada. Po Ninja Gaiden 4 miałem chęć na więcej czegoś dynamicznego i właśnie to dostałem. Oprawa nie zachwyca ale jest do przeżycia. Zresztą ja jestem z tych którzy szybko zmęczyli się śliczną Tsushimą, a w paskudnego Ronina zagrywali do upadłego. No i tutaj jest podobnie - wsiąkłem bo naprawdę odpowiada mi ten format rozgrywki i konstrukcja świata. Eksploracja wynagradza, a mapa nie jest przesadnie ogromna. A gdy już zmęczy nas zwiedzanie wskakujemy w liniową misję i dekorujemy otoczenie ścierwem przeciwników.- NiOh 3
To jeszcze pytanie, jak w tej serii (i poszczególnych jej odsłonach) wyglądają kwestie defensywne? Pytam bo zaliczam się do tych graczy, którzy zdecydowanie wolą (bo uwielbiają) parować i lawirować miedzy ciosami, niż chować się za blokiem.- NiOh 3
Planuję niedługo spróbować się z tą serią. Daaaawno temu grałem z godzinkę w jedynkę. Którą odsłonę najlepiej atakować obecnie?- Wuchang: Fallen Feathers
Udało mi się wyrwać gierkę za śmieszną kwotę na PC, zacząłem wczoraj i... pierwsze wrażenie jest mocno negatywne niestety. Przynajmniej po tych 3 pierwszych godzinach. Widzę, że nawet tutaj odbiór gry był bardzo różny, niemniej u mnie jest to zdecydowanie ta kiepska strona. Dziś postaram się wgryźć w nią ciut mocniej, tzn. bankowo dam jeszcze szansę, jednak mając obecnie na tapecie takiego Khazan (system i precyzja), a w pamięci również Wukonga (którego bardzo sobie cenię, bardziej jako slashera ze świetną plejadą bossów niż kolejne Soulsy), to Wuchang wydał mi się dość nijaki. Do tego ciut drewniany i niedogotowany. No ale tak jak mówię - mam za sobą tylko 3h, nie wszystko jeszcze kumam i wciąż chcę próbować.- Zakupy growe!
@giger_andrus , cudo!- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
Skończyłem dodatek, krótki ale mięsisty. Nowa kosa Yakumo + świeżość w kolorystyce w moim odczuciu na ogromny plus. Postrzegam to DLC jako must have by docenić tego Gaidena w pełni. Ogólnie jak już wspominałem, jak dla mnie super gierka. Zostawiam ją sobie na dysku i będę wracał by upierniczyć kilka kończyn. Pewnie też polecę z jakimiś wyzwaniami oraz NG+ (jest tutaj coś takiego?). Aha, pewnie narażę się teraz komuś, jednak jak dla mnie Yakumo > Ryu. Ten drugi swoje już w życiu powojował, więc zmiana protagonisty była tu fajnym odświeżeniem wg mnie. Podsumowując: tak treściwego slashera nie przypominam sobie od bardzo dawna. Serduszko/10, serio - liczę na kolejne DLC-ki.- PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Ja bym tu dorzucił jeszcze mój ulubiony wątek: na PC najczęściej warczą osoby których wyobrażenie n/t grania na blaszaku nadal kręci się wokół jednego - biurko, monitor 14 cali i gracz zgarbiony nad klawiaturą, wciśnięty dupskiem w taboret zwędzony z kuchni. Do tego obowiązkowo problemy z konfiguracją gier, wywalanie do pulpitu, ciągłe aktualizacje sterowników, niezgodność komponentów itp. A ile się trzeba przy tym naklikać? Łooo panie... Podczas gdy konsolka-boża - wiadomo: wygodna kanapa, ekran na pół ściany, dobry zestaw kolumn... tak można żyć. WKŁADASZ i GRASZ! Poczuj to flow. Jak cywilizowany człowiek, pan życia- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
Zacząłem 2-gi rozdział z DLC. Jaka to jest różnica w wyglądzie otoczenia to brak słów. Szczególnie chapter nr 2, cudo. Gdyby od razu poszli w podobne klimaty (i różnorodność) odbiór gry na premierę byłby zapewne zdecydowanie lepszy.- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
Dziś ukończyłem 4-kę i z tej okazji wróciłem na moment do NG2 Black. Powiem Ci, że systemowo to jest przepaść tak naprawdę. W 2 aż ciężko mi się gra obecnie, tj. wszystko wydaje się ślamazarne, jak pod wodą. Dotyczy to nawet podstawowego movementu, o walce nawet nie wspominając. Dla mnie jest to trochę taki Returnal (moje TOP5 gierek życia) tyle że z bronią białą! Tak więc - o ile nadal rozważasz zakup - to zdecydowanie atakuj NG4. Po ograniu go powrót do czegokolwiek innego jest zwyczajnie bolesny. PS. DLC zakupione! A jak, nie mogłem się oprzeć. Kosa jest niesamowita. Pozostałe dodatkowe brońki raczej mi nie siadły, a tutaj wszystko jest perfekcyjne jak dla mnie (włącznie z finiszerami). No cudna jest ta gierka, żałuję że nie brałem na premierę.- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
Toś mi zaimponował Panie Soul Mam awersję do tego typa, a że się nawinął akurat...- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
Widziałeś tego bezbeka Soul? Pograł jebaniec na easy pewnie z 30 minut i marudzi. Weź go zagryź albo zakop w lesie... Pamiętajcie dzieci, "bramy z niebieskim ogniem w NG4 są fajne i WYZYWAJĄCE"...- Screamer
Zdecydowanie w story powinni dać przerywniki na fulla, tj. wylacznie animacje, a nie przeplatać je z gadajacymi głowami rodem z VN. Wowczas ta cena miałaby jeszcze jakieś uzasadnienie. - Wuchang: Fallen Feathers