Treść opublikowana przez Boomcio
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Qrwa, jak ja się cieszę!
- Green Hell
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Atomówki, to naprawdę słabe określenie mordeczko... mnie kolejne włosy w brodzie siwieją...
-
Gry planszowe
Gdybym znalazł jedno z pierwszych wydań Magii i Miecza w którą pykaliśmy z chłopakami w bodaj, że 1988 w ciemnej piwnicy bloku moich rodziców tocząc walki z ŚP " kociarą' która dokarmiała koty na osiedlu i zawsze przy naszej piwnicy czekała foremka z wątrobami i innym shitem dla catsów i opierdalała nas ta kobieta, że "normalne dzieci bawią się na trzepaku" i nie gonią kotów. No, ale przecież nikt ich nie gonił. Ta edycja gry Games Workshop była splamiona woskiem świec przy których godzinami graliśmy, potem rozgrzanych wyobraźnią młodzieńczych czerepów, oraz naszym chłopięcym, czystym zapałem do gier zespołowych, a zamiast figurek były podstawki plastikowe do kartoników. Barbarzyńca, to zawsze ja. Mag, to cherlawy ziom z czwartego piętra. Reszta to z reguły randomy z innych bloków. Niepowtarzalne chwile. Jakiś czas później Kaliber 44 poleciał z kawałkiem " magia i miecz" i wspomnienia wróciły. Piękne i zarazem chujowe czasy. Tak było.
-
NETFLIX
Dobrze prawisz, jutro "nagrodzę" wypowiedź, bo dzisiaj już null. Btw 5 sezon mocno zasysa i jak niektórzy piszą jest totalnie niepotrzebny. Sprawdziłem kilka odc i faktycznie duży, duży spadek formy. Ale 4 podstawowe sezony - mocna perełka!
- Fotki
-
Gry planszowe
Za planszówki, które możesz ustawić na półce w biblioteczce i które ogrywasz w świetnej ekipie przy łisky i cygarze? - Prawie darmo. Za yebane train sim world na ps4 poszło mi prawie tyle samo. A już nie włączam, bo nie mam na piętrze u siebie plejstationa nawet.
-
Green Hell
-
Green Hell
Nie, to ja pochodzę Bronxowa
- Battlefield 2042
-
Green Hell
No i wystartowała gierka, ale kurna liczyłem na plus/minus 80 zeta, a tu stówa z grubym hakiem. Może bym i wziął, ale wczoraj 70 zeta za szczytówki do Mikado wydałem, więc gra czeka z lądowaniem w mojej Xtower do: Pierwszej mocnej zniżki, Zdrowej najebki i spontanicznych zakupów /jak było z generation zero/ Ew odzewu od @Wrednyego, z którym może w to co-opniemy
- Battlefield 2042
- Fotki
- Battlefield 2042
- NETFLIX
- Fotki
-
Fotki
- Battlefield 2042
Specjaliści = wingsuity. Każdy będzie specjalistą na początku. Tak myślę. W którejś części wszyscy byli snajperami, nawet memy chodziły. Albo snajperzy brali czołg, wypierdalali na skraj mapy, gdzie zajmowali dobrą kampę, a czołgi stały odłogiem przez tych palantów. W "piątce" , która swoje za uszami ma na szczęście ta patologia się nie odtworzyła dzięki pewnym zabiegom twórców. Tu czekam z kasą ( nawet wliczając ten sezonowy pakiet ) wciśniętą pod spodek pod doniczką w kuchni na poddaszu.- Battlefield 2042
- Red Dead Redemption 2
- Red Dead Redemption 2
Może złapiesz drugie zakończenie...- Biomutant
Znudziła mnie ta gra. Po początkowych fajnych eksploracjach i przeszukiwaniu szafek niczym w tlou zaczęła się powtarzalność; smętny głos lektora niszczy wszelkie pozytywne doznania i wprowadza w jakąś hipnozę, a napotykane grupki oponentów są demolowane przez moje samodzielnie stworzone ostrze, które daje 70% więcej damage niż te znalezione /i to jest akurat fajne/. Generalnie gra z lekką stratą plnów poleciała do /używając słownictwa z rzeczonej gry/: zioma szrotogierkownika, co to za garść srebrowatego złomu wygrzebanego z własnej, zakurzonej gaciokieszeni odkupi każdą blurejową płytę z jakimkolwiek wypalonym laseromaszyną kodem.- Niegranie w gry
Czasy takie nastały, że przed 20:00 nie chce się X-Łinga-niszczyciela włączać. Plus taki, że jak włączysz, to do 2 spokojnie się pyka przy otwartych okienkach.- Playerunknown's Battlegrounds
Czytam i nie wiem o czym Wy tam piszecie. W swoim czasie pabg, albo gówno, jak nań mówiono był KWINTESENCJĄ yebanego rywalizacyjnego gamingu. No panowie, z dobrym teamem to kochany przeze mnie od zawsze /no, od bad company/ battlefield chował się pod dywan. A tu jakieś jazdy, że grafika nie ta, a to, a tamto. W pierwszych erpegach grafika była, jaka była, a człowiek przepadał na dziesiątki godzin, wiem - to zupełnie inny rodzaj gry, ale tu jest ta iskra, której nie miała żadna gra z kiełkującego wówczas battle royale.- Sniper Ghost Warrior Contracts 1 i 2
Kula w łeb! I myśli uciekają. Dobry kombinezon i motywy, niczym w far krajach. Wspinaczka itp. Ciała nie znikają i zostawiają piękny krwawy ślad. Gra jest na porządnym silniku, ale akumulator jakby podróba. I weź takiego złup, jak w butach miał ammo i granaty. Generalnie jest to samo co w jedynce. Inne obszary, ale trochę podobne. Animacje podobne, grafika podobna. Gra się fajnie, dobre gadżety, taki rozbudowany mission pack wart swojej ceny. Inni watażkowie i prawie hitmanowe metody ich eksterminacji. Jak nie rozpoczniesz jatki, to z reguły po kilku minutach leżenia w krzakach na krawędzi przepaści z 1500 metrów doczekasz/wypatrzysz, aż cel misji głównej wyjdzie na pole widzenia i spektakularnie w slo-mo pęknie mu pacyna, a ty zawijasz się, bo debile z bazy Kałachami z tej odległości nic nie zrobią, a już wiesz, gdzie rozlokowani są snajperzy. Fajny motyw miałem: info od koordynatora misji, że jak nie zabiję od razu pewnego pana, to będzie trudniej bo zacznie się nagonka na mnie, a on jest dobrym snajperem. Póki co tyle po dwóch kontraktach. A, i sporo drobnych nie szkodzących rozgrywce błędów. I widać nogi, dla mnie to ważne. - Battlefield 2042