Treść opublikowana przez Gregorius
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Przy takiej podwyżce to oni mogą sobie zakładać nawet z 20% straty na bazie graczy, a przecież większość zapewne nie odejdzie tylko zejdzie szczebelek w dół. W sieci płacz dopóki nie przyjdzie jakaś tłusta premiera i trzeba będzie sięgnąć po portfel. Gracze to nie jest najbardziej szanująca się zbiorowość na świecie a już konsolowi w szczególności.
-
Silent Hill f
Forumek do użytkownika @Szermac podczas gdy ten ogrywa nowego Silenta w wersji Deluxe i przygotowuje swoją niezależną opinię
-
Silent Hill f
Przed Tobą jeszcze długa i kręta droga na szczyt tej Golgoty, a krzyż ciężki. Polecam wiaderko melisy.
-
Silent Hill f
A to nie jest przypadkiem ten fragment, gdzie jak ubijesz kogoś pod niebieską latarnią to nie respi? Jeśli to tam to zwabiaj do takich pomieszczeń.
-
Silent Hill f
A jakie macie zdanie jeśli chodzi o system zapisu/ilość kapliczek? Czy ich znaczna redukcja, wraz ze zmniejszem ilości przeciwników, nie wpłynęłaby "pozytywnie" na poziom niepokoju gracza? W SH2 czerwony kwadracik to był symbol otuchy, takie sanktuarium do którego wracało się po zapis ze strachu, że progres ucieknie. Tutaj mamy czasem dwie dosłownie w odległości kikudziesięciu kroków i do tego jeszcze respy. Czyli gra niby grozi palcem (mało sprzętu na początku + niszczy się)i mówi "graj uważnie" a z drugiej strony konsekwencje zgonu praktycznie zerowe. Obawiam się, że ograniczenie noszonych zasobów, wraz z koniecznościś biegania z nimi do kapliczek, mogło być przyczyną takich a nie innych decyzji designerskich. Mój czas gry około 13h na zapisie i 19h steam, na PC chyba nie ma progresu wyrażonego w %, a przynajmniej nie zauważyłem.
-
Silent Hill f
Dla mnie miarą źle napisanej gry jest fakt, że po napisach końcowych zamiast czuć satysfakcję i spełnienie siadam do wyszukiwarki aby dowiedzieć się co właściwie moje oczy oglądały przez kilkanaście godzin. Można oczywiście doczytywać sobie interpretacje i rozkminiać ale tu warstwa symboliki i zagmatwania jest po prostu ciężkostrawna. Co za dużo to i świnia nie zeżre. I to nie jest moja wina bo ja, jako gracz, odrobiłem swoje zadanie - przetrząsnąłem grę wzdłuż i wszerz, znalazłem notatek ile mogłem ,wszystko przeczytałem. Obietnica, że za drugim, a trzecim to już na pewno, przejściem się uda i wszystko stanie się jasne do mnie nie trafia. Nope. Zgubiliście moje zainteresowanie po kilku godzinach gry i mnie totalnie już nie interesuje najprawdziwsza prawda, i co się wydarzyło. Miasteczko i jego klimat ogólnie - blisko ideału (szkoła, dom Hinako, pole ryżowe - top) Walka i świat emo lisa - 2/10 Ja ogólnie podziwiam tych którzy rozkminiają tu o "buildach" i że walka nie jest totalnym balasem choć oma jest nie tylko zła ale też zajebiście nudna i powtarzalna. Buildy to można sobie robić tam gdzie gameplay jest sztywniutki - Hades, Elden czy Dead Cells a nie w takiej kupie. No ale każdy ma prawo bawić się jak chce. Dla mnie rozczarowanie srogie. Silent Hill F 6/10
-
Silent Hill f
-
Silent Hill f
Chyba większym koszmarem od walki w tej grze jest to, że jebana nie chce się skończyć. Maratony po pustych lokacjach - no w pytkę jest.
-
Silent Hill f
Końcówka to jest taki przestrzał, że już dosłownie nie ma co opaść. Wyjdź z domu, pobiegnij przez miasteczko gdzie wrzucimy ci tonę chujowej walki a potem wiesz co? Wracaj skąd przybiegłeś. Emo - lis w dupę developerom za to.
-
Silent Hill f
A mi się wydaje, że to nie jet kwestia głupoty tylko faktu, że taka patriarchalna tematyka bardziej rezonuje po drugiej stronie globu. I tam gra na pewno jest inaczej odbierana przez to.
-
Silent Hill f
Myślałem, że utrzymam potężne 7/10 bo druga połowa gry jakby lepsza ale to co się odpierdala u lisa to za dużo dla mnie Modlę się teraz aby ktoś szybko skrócił męki Hinako, a przy okazji moje🙂 Ja jebię, nie wierzę.
-
Silent Hill f
Ng+ to ja mogę zrobić jak dadzą darmowe dlc na skipowanie walki i krainy lisiego cwela.
-
Silent Hill f
No i super - jesteś na skrajnym, w sensie pozytywnym, spektrum tej osi - walkę prowadzisz uważnie, i dostajesz nagrodę w postaci zachowani sprzętu. Ja znalazłem się na drugim jej końcu, na polu ryżowym(wspaniała miejscówka), i musiałem powtarzać bo zostałem z niczym. Bad design.
-
Silent Hill f
Najbardziej podstawowa broń powinna być według mnie niezniszczalna w tego typu grze. Miałem już dłuższe sekwencje które musiałem powtarzać tylko dlatego, że cały oręż poszedł w pizdu. Dobry design jak dla mnie pozwala na dowolny styl - walisz ostrożnie, to zachowujesz broń dłużej, walisz jak chcesz no to masz tu patyk podstawowy, i spróbuj wydłubać komuś oko, choćby miało to zająć 10 minut. Gra oparta 100% na melee stawiająca gracza w sytuacji, w której nie jest w stanie nic zrobić ? Ani to mądre ani przemyślane, jedynie potrafi zdenerwować.
-
Silent Hill f
Moje wrażenia po pierwszej, dłuższej sesji (5h na zapisie ale tak naprawdę prawie 8 h na Steamie) PLUS: Miasteczko i klimat - tutaj jest prima sort i jako główny teatr gry miejscówka dostarcza co potrzeba. Chciałoby się może tyko wejśc może do większej ilości domków no bo tak mamy korytarzówkę podniesioną do jakiegoś extremum. Nie ma możliwości chociażby zboczyć z drogi, nie mówiąc o zagubieniu. Ogólnie mega mi się podoba. Mapa i pamiętnik - bardzo czytelne, piękne wizualnie, mapa się nadpisuje ładnie co zawsze na propsie Design przeciwnikówi i ogólnie art style - Zagadki (najwyższy poziom) - bardzo duży plus, niektóre naprawdę trudne. Te fajniejsze, bardziej wymagające, są jednak mam wrażenie póki co w mniejszości i ustępują nudnym, typowo eksploracyjnym (idz za róg i tam znajdziesz przedmiot "x" bez zadnego wyzwania, za to z manekinem za szafą) NEUTRAL: Fabuła - to,że póki co nie porywa to w sumie niedopowiedzenie. Jest nierówno, dłuższymi momentami... po prostu nudno. Brakuje mi tu konkretnego zarysowania celu bo w sumie łapię sie na tym, że mam trochę wyjebanę po co tak biegam, a już szczególnie po alternatywnym świecie. Zaznaczam, że to takie wstępne przemyślenia i mam nadzieję, że się odwróci no ale moim zdaniem podanie fabuły srogo kuleje. Muzyka - przepiękna nuta w menu a potem... zbyt dużo ciszy w czasie gry gdzie aż się prosi o jakiś muzyczny lament w czasie eksploracji MINUS: Walka - nie nazywajmy gówna czekoladą. Twórcy powinni być mocno zażenowani tym kasztanem który stworzyli. Niestety ta sraka w istotny sposób wpływa na mój odbiór gry. Jest bardzo, bardzo źle. Szacunek dla Bloobera tym większy za to co zrobili w SH2R Ogólna nuda i brak celu - o tym już pisałem. Może jak się zepnie wszystko potem to odszczekam i oby lepiej tak się stało Ekwipunek - o zarządzaniu nim pisałem kilka postów wyżej, backtracking do kapliczek celem spieniężenia fantów bo ktoś zrobił chujowuy UI - no niezbyt przyjemna sprawa, za to regularna Świat alternatywny - przepaść na niekorzyść w porównaniu z choćby SH2R - pierwsze 8h nuda, nuda, nuda i korytarzyk + słaba walka (za to spoko zagadki) Zaszczucie i schiza - nie czuję tego wcale póki co a przyznaję, że nastawiałem się na to. Przy SH2R trzeba było sobie czasem ochłonąć od grania - tutaj mowy nie ma o tym. Ocena wstępna moja to raczej mocno naciągane 7 z nadzieją, że druga połowa dostarczy.
-
Silent Hill f
Poza walką rodem z PS2 chujowym patentem jest stackowanie przedmiotów w ekwipunku - mam obecnie 5 bandaży i 2 apteczki a UI rozdziela mi to, nie wiem z jakiego powodu, na 4 sloty w ekwipunku. A tych jest tylko 8 (przynajmniej przez pierwsze 5h gry). Przez to muszę non stop wyrzucać jakieś znajdźki przez brak miejsca. No przecież to się w głowie nie mieści.
-
Silent Hill f
Pierwsza godzinka za mną - Silentowicze będą czuć się tutaj jak ryba w wodzie. Walka na razie wygląda na straszne drewno, a jak dochodzi do niej na przykład na schodach, no to mamy małą tragedię. Porównywanie z soulsami to nieporozumienie, przynajmniej z tego co na początku widzę.
-
Lokale ktore polecacie.
Troszkę off ale co tam. Skuszony pozytywnymi opiniami na forumku oraz necie udałem się dziś w Gdańsku do HolyBurgera - mój Boże nie przypominam sobie aby oczekiwania/oceny tak bardzo rozjechały się z rzeczywistością. O ile nie mam za bardzo problemów z hipsterskim/ascetycznym wystrojem no to tutaj jest po prostu przegięcie - "karty dań" rozpadają się, dosłownie, w rękach a całość trąci po prostu zajazdem. Gdzieś są granice przyzwoitości. Niezrażony zamówiłem szamę (2 × smash jalapeno, bułka z dorzszem, lemoniada) i dostałem totalną przeciętność a nawet mniej - buła utopiona w majonezowo/keczupowej(?)brei, bekon prawie surowy, składniki przeciętnej jakości. Frytki nad którymi masturbuje się pół internetu? Przesolone w chuj i suche. Dorsz w bułce koloru ciemny brąz - olej to chyba pamięta jeszcze Lipiec. Obsługa dobre 30 minut mimo pustego lokalu (około 14) - ewidentnie nikomu tam się nie spieszy. Coś tam poczytałem, że mieli rebranding czy coś i nie wszystko wyszło - dla mnie totalne zniesmaczenie i do zamknięcia impreza,bo grama serca i pasji tam nie zauważyłem. Nie tylko nie polecam ale i odradzam z całego serca.
-
Ze względu na niskie morale obozu zielonego zostałem zmuszony wezwać posiłki . Farba
Ze względu na niskie morale obozu zielonego zostałem zmuszony wezwać posiłki. Farba olejna na płótnie 20 x 30 mojego autorstwa.
-
Metallica
Ja to zapisałem się do fan-clubu na ich stronie bo przypadkowowo wyskoczyła mi taka reklama (Fifth Member - Free Membership) i dzięki temu bilety kupiłem już we Wtorek. k Każdemu wysyłali kod na pre - sale i cały stadion był do wyboru .Także załóżcie sobie na przyszłość jak coś, to zajmuje 3 minuty.
-
FIA Formula One World Championship
Nowy wyścig w kalendarzu🙂
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Assassin's Creed: Shadows
Ja tam od Ubi (Mainz) czekam już tylko na Anno 117: Pax Romana - reszta może zawijać mandżur.