Treść opublikowana przez _Red_
-
Sleeping Dogs
A warcaby są lepsze niż szachy. Skończcie te smuty, bo w tym temacie wolałbym poczytać więcej opinii o Sleeping Dogs a nie bitwę fanów GTA, zanim podejmę decyzję o zakupie...
-
Sleeping Dogs
Haha minusa zebrać za wyrażenie własnej opinii. Pograłem w demo Sleeping Dogs i tyłka mi nie urwało. Może spróbuję po Waszych opiniach pograć raz jeszcze, ale jakiejś specjalnej przyjemności nie odczułem za pierwszym podejściem - ani z chodzenia po mieście, ani z walki. Dodatkowo wygląda bardzo średnio jak na 2012 rok (no ale wygląd to wiadomo, nie wszystko)
-
Saints Row: The Third
Do jedynki musiałem podchodzić dwa razy. Na początku niestety byłem świeżo po ukończeniu GTA IV więc naturalnie mnie odrzuciła po ok godzinie grania, jako uboższa, brzydsza wersja GTA. Potem dopiero trafiła do mnie część druga, która wciągnęła maksymalnie. Chcąc nadrobić braki, kupiłem jeszcze raz jedynkę (chyba za mniej niż 10 zł i wtedy już grało mi się świetnie, gdyż polubiłem serię. No i finalnie trójka - wg mnie najlepszy gameplay z całej serii. Bierz prequele, ale nastaw się, że jednak są trochę uboższe (mimo to nadal dobre).
-
Saints Row: The Third
hehe pamiętam. Robiłem drifty pod jej domem chyba z pół godziny i zrezygnowany sprawdziłem FAQa w necie. Streaking kurde. Tak to jest jak tłumacz nawet nie wie o czym jest gra. Ale "rim job" jako "lizanko" już jest spoko;D Generalnie fajnie, że gra Ci podeszła, warto było jechać ponad 400km by Ci ją dostarczyć xD
-
W co teraz grasz?
Zachciało mi się klasyki - zamiast przechodzić po raz piąty FF VII, zaczynam poznawać Xenogears.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Nie chodzi przypadkiem o buczenie wydawane przez roślinki nirnroot?
-
W co teraz grasz?
Przyszły mi prawie równocześnie AC Revelations i Batman Arkham City. To pierwsze to tak odgrzewany kotlet, że odechciewa się grać - been there, done that, tylko sceneria inna niż w poprzednich częściach. Serio nie wiem czy wytrwam grając w klona poprzedniej części, a dopiero 3h na liczniku.
-
Xbox 360 - pytania
Czy w przypadku, gdy kod dołączony do gier jest już zużyty, to nie powinienem dostać po jego wpisaniu stosownego komunikatu? 1) odpalam właśnie używkę AC: Revelations (sprzedawca nie pisał czy kod jest ważny czy nie). Z ciekawości wpisuję kod w dashboardzie, pojawia się ekran pobierania Online Pass z opcją anulowania. 2) z ciekawości wpisałem jeszcze kod na Saints Row 3, w przypadku którego poprzednik ewidentnie pisał, że kod wykorzystał. Po wpisaniu kodu pojawia się podobny ekran jak powyżej. Nie chcę klikać "pobierz", bo jeszcze zużyję i tak nieprzydatny mi kod. Czy system nie powinien od razu wyrzucić komunikatu, że taki a taki kod już został wykorzystany, zaraz po jego wpisaniu? Jak inaczej mogę sprawdzić jego ważność? Byłbym wdzięczny jakby ktoś przepisał mi jakiś ze swoich zużytych (żeby nie było, że wyłudzam;) kodów, żebym mógł zobaczyć taki przypadek w praktyce.
-
Jaką grę wybrać?
Dodałbym jeszcze Dead or Alive 4, którego trzymam od dawna - zawsze się przydaje na szybkie partyjki w 1 VS 1. Gra już stara, bardzo tania, ale gameplay ma świetny i łatwo się wkręcić (bez konieczności uczenia się na pamięć miliona kombinacji). Oprócz tego ciekawy system przechwytów i system walki nieco inspirowany VF (z większym jajem - czyli wielopoziomowe areny, przejeżdzające samochody itp). Warto rozważyć, 20-parę zł nie majątek Czekam teraz na premierę DOA5.
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Potwierdzam, zabawy ze strefą też niewiele zmieniły, gra zapisuje niepoprawny czas.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Chyba 30% czasu gry spędziłem na podróżach po sklepikarzach i opychanie wszystkiego. Finalnie i tak nie miałem czego kupować za uzbieraną kasę (kupiłem wszystkie chaty a i tak pełno złota zostało), więc jakbym grał drugi raz to bym nie bawił się więcej w zbieractwo. Nie wiem co ciekawego do kupienia dochodzi w DLC, mówię o podstawce.
-
Silnik forum
tak, ktoś już to zgłaszał w temacie o aktualizacji forum. Podobnie nie działa też lista przyznanych plusów/minusów;<
-
W co teraz grasz?
Rayman Origins we dwoje i od dziś Saints Row 3. Dwie poprzednie części chłonąłem jak gąbka, a trójka po pierwszej godzinie grania prezentuje się i rusza jeszcze lepiej niż prequele - zanosi się zacny szpil.
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
W Akcie III podczas walki ze strażnikiem (quest "Sprzed stuleci") zauważyłem, że stałem się nieśmiertelny. Jak pasek życia zejdzie do zera to nie ginę, nie odnawia się też wigor, ani pasek energii. Po walce jednak wystarczyło odespać choćby godzinę, by energia i wigor się uzupełniły. Zaatakowałem następnie jakąś grupkę ludzi, próbowałem dać się pokonać, ale problem nadal pozostaje. Bez sensu takie coś, co za przyjemność z gry skoro bez mojej woli jedzie się na "cheatach". Ktoś się spotkał z taką przypadłością? Sejwów wcześniejszych nie mam, chyba że dużo wstecz. PS. widzę, że jednak problem jest znany http://en.thewitcher.com/forum/index.php?/topic/30320-xbox-i-have-been-burdened-with-invincibility/
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Może być tak, że przedmiot upadnie na ziemię przy pełnym ekwipunku? Wydawało mi się, że można nosić w kieszeniach i 2 tony śmieci, a jedyną karą jest status "obciążony".
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Przestały mi się savey wczytywać Zawieszka na ekranie loadingu nieważne który z 4 zapisów próbuję wczytać Fuuuuuuuuuuuuuuuuuuu edit: (pipi), nie umiem tego naprawić. Ani czyszczenie cache, ani reinstalka, ani próba wgrania bez patcha, z patchem - nic, ekran loadingu trwa i trwa. Co za dziadostwo, nie będę zaczynał gry od nowa, niech spieprzają z takim oprogramowaniem. Zapisywałem celowo na zmianę w różnych slotach i co z tego skoro żaden się nie wczytuje przez ponad 20 minut edit2: na szczęście jedyny starszy save (sprzed 2h) godzin działa, bo ostatnie 3 zapisy przed walką z jakimś krabopająkiem (akt 1) leżą i kwiczą.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Jeśli dobrze kojarzę, to na ok 130h gry miałem może ze 3-4 freezy podczas loadingów (z patchem)
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Heh, nie to jest jednak problemem. Było tak, że grałem w Skyrim i Wieśka jedno po drugim. Parę godzin Skyrima nie dawało takich efektów wiatrakowych jak kwadrans w Wiedźmina. Zaręczam, że upałów jeszcze nie było. No nic, jakby ktoś zauważył, że Witcher mocniej przedmu(pipi)e przedmuchu.je konsolę, to fajnie jak da znać - a jak nie, to pewnie po prostu mój xbox się przy tej grze bardziej męczy.
-
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Czy u Was też w konsoli słychać wzmożone chłodzenie podczas działania Wiedźmina? Przy Skyrimie wiatrak tak nie pompował, a 15min gry w Wieśka i konsola jest jak odrzutowiec (oczywiście nie jest to dźwięk DVD - zainstalowano całość na HDD).
-
Elder Scrolls V: Skyrim
To o czym mówisz to nie, ale wczoraj miałem po przejściu z lokacji do lokacji błąd ze zniknięciem podłoża. Wszystko wisiało w powietrzu i chodziłem poniżej poziomu budynków:P Pomógł tylko reload z poprzedniej lokacji i wejście do miasta ponownie. Update: 100h pękło a wątek fabularny skończyłem na razie na Greybeardach i robię same sidequesty O_o. Ta gra jest sadystycznie rozległa.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
O ile na początku rozwój skilli wydawał się naturalny i wtapiał we flow rozrywki (robię questy i się rozwijam przy okazji), to tak po ok 40h złapałem się na nałogu samego grindowania: - wyrabianie najsłabszych wyrobów skórzanych na potęgę, by szybko dopakować smithing do 100 - uczenie się u trenerów + kradzenie im po tym kasy (po 5 treningach i 5 kradzieżach wskakiwał już nowy level, więc powtarzamy motyw) - rzucanie na trupa Soul Trap w kółko - co chwila wzrost Conjuration o 1. Efekt - zakup czaru Summon Dremora dość wcześnie, co czyni póki co praktycznie niepokonanym. Nie mówię, że to źle, ale gdy już odkryje się jak wykorzystywać mechanikę gry, to przygoda trochę schodzi na drugi plan, a zaczyna się parcie na levelowanie. Robi się wtedy "zwykła" gra - kilka razy coś ukradniemy i nagle magicznie mamy level up + przyrost zdrowia. No ale nic tam, główna oś fabularna prawie jeszcze nietknięta, zaraz rzucę w cholerę pakowanie postaci i wracam do questów.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Wiem;) Nie zmienia to jednak faktu, że z jakim NPCem nie zagadam, to jest kolejny fetch-quest. Mam taki charakter, że muszę zawsze listę zadań po kolei oczyszczać z wykonanych obowiązków (zboczenie zawodowe, nie lubię mieć rozgrzebanych kilkunastu rzeczy na raz heh), ale tutaj nie da się oczyścić listy questów - te się mnożą jak oszalałe i mam ciągle więcej do roboty, nawet jak zagadam z pijakiem, który wysyła mnie po kradzież butelki z karczmy:P Wiadomo, że trochę koloryzuję - gra jest po prostu ogromna. Robiąc po 1-2 questy wieczorami, podejrzewam, że skończę wszystko za jakieś 3 miesiące najwcześniej. Na pewno nie będę szukał achievów, życia by nie starczyło.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Problem taki, że przy tego typu grze w ogóle się nie relaksuję. W pracy mam tyle zadań, że wszystko sobie gromadzę na liście - notuję co jest do zrobienia, co zrobiłem, co jeszcze trzeba zrobić, do kogo zadzwonić, co załatwić etc. Lista ciągle długa.... ...wracam do domu, odpalam Skyrima, włączam listę questów, a tam - pierdylion zadań zaczętych, część na ukończeniu, trzeba pamiętać gdzie iść, do kogo coś zanieść w pierwszej kolejności, jaki ekwipunek sprzedać. Kurde, normalnie niczym drugi etat i ciągle dochodzą nowe obowiązki:[
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Guzik prawda. Wystarczy, że wcisnę "B" żeby wybrać ekran mapy/skilli etc., żeby nie dało się wybrać żadnego kierunku. Nie odbywa się wtedy żaden save. Buga można łatwo odtworzyć, gdy np. idziesz cały czas w jednym kierunku i trzymając wciąż gałkę wciśniesz "B". Spróbuj wtedy coś wybrać - menu jest przymrożone.
-
Elder Scrolls V: Skyrim
Uzależnienie mi nie grozi, tyle roboty w życiu realnym, że mam czas na 1-2h dziennie na Skyrima;) Wpadło mi od razu w oko, że często zacina mi się nawigacja po menu - np. nie mogę wybrać żadnej opcji zaraz po wejściu w ustawienia, dopóki trochę nie rozruszam gałki (na pewno nie jest to wina pada - ten działa idealnie). To normalne, że interfejs się blokuje w ten sposób? Powinno być dawno spatchowane jeśli to bug:/