Jump to content


Ken Marinaris

Użytkownicy
  • Content Count

    1800
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

159 Exclusive Sony

Kontakt

  • ICQ:
    0
  • GG:
    7029511

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Edynburg
  • PSN ID:
    KenMarinaris

Recent Profile Visitors

3459 profile views
  1. Ken Marinaris

    Platinum Club

    Ludzie jakieś nowości ogrywaja a u mnie jak zwykle 100 lat za Murzynami. Ale co tam, czasu nie ma tyle co kiedyś i lato przyszło i stary człowiek sie zrobił... SoulCalibur II HD Online - remaster tytułu z PS2, który, pamiętam jak dziś, ogrywałem gdzieś na początku 2003 r. 200 PLNów za niego wtedy dałem i wersję włoską (na szczęście tylko okładkę) z Allegro dostałem. Nie powiem, łezka w oku się zakręciła na wspomnienie tych minionych lat Soulcalibur II to juz trzecia gra z serii. Wszystko zaczęlo się od SoulEdge'a na PSXa w minionym stuleciu. Starzy wyjadacze dobrze to wiedzą, więc info raczej tylko dla młodzieży. Cóż tu dużo pisać. Gra została podciągnięta graficznie i dostała tryb online jak sam tytuł wskazuje. Wybieramy sobie zawodnika/zawodniczkę według swoich preferencji/upodobań i lejemy innych kijem, szablą, toporem, mieczem, rękami i nogami. Trybów jest mnóstwo, zdobywamy całą kolekcję nowych bronich przechodząc tryb fabularny i jest klimat. Tradycyjnie, tradycyjnie panowie i panie : Arcade, VS, Time Attack i różnorakie warianty tych trybów, które zdobędziemy wraz z postępem w grze. Tryb online już raczej umarł, tzn. serwery chodzą, ale spotkać kogoś na nich to jest sztuka. Trzeba więc robić ustawkę, żeby jakoś te 10 łatwych online trophies zdobyć. Reszta to puchary offline, łatwe chyba, bo parę popołudniowych posiedzeń i masz je wszystkie. W 2019 r., po wydanej niedawno szóstej części, tytuł tylko dla starych dziadów jak ja, którym nie szkoda 15 złotych na to, by przypomniec sobie hicior sprzed lat. Polecam oczywiście, nie tylko fanom tej serii, ale i wszystkich bijatyk. Klasyk w końcu. 3/10 za trofea, bo prościzna w gruncie rzeczy. Gra za to nadal trzyma się mocno i daję mocne 7/10. PS Kto jeszcze gra w gry z 2013 roku na PS3? Nie wytrzymałem i odpaliłem sobie intro Z SoulEdge'a na YT. Ale MOC!
  2. Ken Marinaris

    Nioh

    Ludzie piszą, że nie warto bawić się w DLC, bo oprócz paru trudnych bossów to w warstwie fabularnej bieda. Warto czy nie warto?
  3. Jest jakis very hard po skonczeniu normalnej rozgrywki? W sumie XM mnie ubiegł z pytaniem o sekundy:)
  4. Ja też zadnego nie ukończyłem, najdłużej grałem w demo jedynki na PSxie, ze 2 godziny. Co gorsza nie ukończyłem żadnego assasina. Coś tam grałem w jedynkę, ale odrzucily mnie jakieś wspomnienia głownego bohatyra.
  5. Jak ktoś ma ochotę pyknąć trofea online w multi, zapraszam. Nie ma jednak ciśnienia, będziemy se pykać powolutku, niekoniecznie każdego dnia.
  6. Jeśli ktos ma ochotę na Rise of the Tomb Raider i trofea Endurance w co-opie to możemy powoli w to pykać. Na pewno nie w jeden dzień, bo gra mnie już wymęczyła:( Mendrek kiedyś chciał to zrobić, ale jakoś musiałem wtedy grę oddać kumplowi a teraz ma swoją kopię. Także zapraszam...
  7. Ken Marinaris

    Platinum Club

    KNACK Nawet pewnie w życiu bym nie zagrał, gdyby kiedyś tam nie dali w Plusie. A tak wziąłem i w tydzień z hakiem skończyłem. Gry nie będę przedstawiał, bo było o niej głośno przy premierze PS4 i każdy wie mnie więcej o co chodzi. Ot platformówka, gdzie sterujesz robocikiem (?), rozdajesz piąchy na lewo i prawo a od czasu do czasu ominiesz pułapkę i przesuniesz dźwignię. Gra niby dla dzieci, ale jak grałem na Hard zwykłym Knackiem to współczuję pociechom przechodzącym grę na tychże ustawieniach. Jest i tryb Very Hard i kolosseum, i banalne time triale. Po zebraniu odpowiedniej liczby kryształków dostajemy rózne kolorystycznie i wytrzymałościowo wersje Knacka. Najtrudniej ponoć zdobyć diamond Knacka, bo az 10 diamentów trzeba zebrać, by go odblokować. Mnie zajęło to 2 przejścia na Hardzie. Diamenciki wpadają losowo, więc rozumiem tych, co dostawali gorączki, gdy po raz 40ty dostawali kryształ, którego akurat nie potrzebowali. Poza tym ostatni boss jest przesadzony. Samo very hard jest banalne, gdy już dostaniemy diamentowego Knacka i wybierzemy go do tego trybu. Gra na 6/10, bo choć nie ja jestem jej targetem, to doceniam efekty "rozsypywanki" Knacka sprzed 6 lat. Trofea 4.5/10. W sumie bardziej irytujące niż trudne. Zagrane, splatynowane nawet, po czym zapomniane.
  8. Ken Marinaris

    W co teraz grasz?

    Mucha z zapałką? Zawsze cos nowego. Widzę, że konwersja z PSP i bohater ma dziwczynę ćmę, która musi uratować. Nic tylko grać:)
  9. 100 lat za Murzynami, a jednak zacząłęm grać w Knacka. Takie łoo, historia jakaś jest, walki z bossami fajne, znajdźki fajne. Gram na Hardzie, więc czasem utknę na 10 minut to tu, to tam. Wydaje mi się, że świat jakby troche wyblakły, a może to moj TV, albo oczy, albo obie rzeczy po trosze. Knack ma denerwujący głos, ale ogólnie jest OK. Tak se pykam na luzie w wolnej chwili.
  10. Ech, piękne to było. Mam nawet oryginalną grę na półce:) Dwójka też bardzo OK i ci bossowie dawali radę. Dołaczam się do apelu.
  11. Ken Marinaris

    Platinum Club

    The Witch and the Hundred Knight Wreszcie 100% i platyna. O samej grze pisałem już co nieco w temacie "W co teraz grasz?". Pozwólcie, że przytoczę te kilka zdań: Bossów jest w cholerę, nawet ciekawa historyjka, humor i nietuzinkowe zagrania scenarzysty. Całość psuje cholernie niefortunne rozmieszczenie sejwów, szczególnie przed walką z trudnym bossem. Zdarzyło się kilkakrotnie, że po przegranej z bossem trzeba było spędzić 30 minut zanim powtórnie się do niego dotarło i to wszystko po wczytaniu ostatniego sejwa. W(pipi)ia jak nic, szczególnie na końcu, gdzie pod rząd rzucają nam cholernie silnych bossów. Trofea za 3 różne zakończenia, za zbieractwo, za fabułę, za pokonanie opcjonalnych bossów. Co ciekawe gra wyszła w "poprawionej" wersji na PS4. Podrasowana grafa, kilka extra elementów i... prawie całkowicie zmieniony zestaw pucharów. Wydaje mi się, że są trochę trudniejsze niż na PS3. Daję 5.5/10 a grałem na Normal, choć można obniżyć poziom do Casual po zagadaniu do gadającej lampy w naszej bazie (wiem, dziwne). Dali patch, bo wielu gra sprawiała problemy (są momenty, nie powiem). Długa gra, dużo czytania, dużo grindu. Sama ocena gry, a niech będzie 6/10, mimo technicznych baboli i głupot typu gcals. Tylko dla miłośników jrpg, którym nie straszna grafa i wspomniane bolączki. Ja żegnam już Metalię i jej małego rycerza. Za część drugą na PS4 chyba podziękuję.
  12. Ken Marinaris

    Platinum Club

    Do kupienia raczej w normalnej cenie. 70-80 PLNów teraz, ja dałem 10 funtów na jakiejś wyprzedaży. Platyna byłaby i 10/10 gdyby nie można było korzystać z backupu sejwa. Można to jednak robić, wiec "tylko" 6.5/10. Jak wspomniałem, walki z bossami na perfect i przechodznie 2 z nch na czas sprawia, że mniej dać po prostu nie mogę. Jeśli ci sie podoba, atakuj. Płytę zawsze możesz później odsprzedać, cyfrówkę średnio.
  13. Ken Marinaris

    Platinum Club

    Slain: Back from Hell Indyk wydany zarówno na płycie, jak i cyfrowo. Jako zwolennik wydań na nośnikach, zaopatrzyłem się w płytę. I jak zwykle u mnie bywa, gra musiała trochę przeleżeć na półce, żebym się za nią zabrał. Ale do rzeczy. Sterujemy rycerzykiem zombie w długich blond włosach, w tle przygrywa metalowa muzyczka, a wokół roi się od maszkar. Grafika rodem z lat 80tych, dźwięki to plumkania, ale klimat jest. Gra jest trudna, bez dwóch zdań. Po pewnym czasie gra się łatwiej, ale zgony zdarzają się wciąż często i gęsto. Pułapki, przepaście, bossowie, mini-bossowie, zwykłe pionki tylko czyhają na naszą zgubę. Najtrudniejsze jest wykonanie parry na atakującym przeciwniku, trzeba w odpowiednim momencie nacisnąć blok, co skutkuje możliwością wykonania potężnej riposty. Pokonanie niektórych adwersarzy bez tej umiejętności byłoby niesamowicie trudne. W przypadku gdy spóźnimy sie z blokiem albo naciśniemy trójkąt zbyt wcześnie, dostajemy lanie, a czasem od razu zaliczamy zgon. Co prawda check pointy rozmieszczone są gęsto, ale i tak niektóre sekcje trzeba powtarzać minimum kilkakrotnie. Gra nie jest długa, ale zdobycie platyny jest już bolesne. Najtrudniejsze będzie chyba pokonanie wszystkich bossów bez utraty zdrowia (Mother Beholder i Malikesh to przekleństwo). Poza tym mamy za zadanie przejście gry bez użycia many (nawet OK) i nie umierając ani razu. Tu można, trzeba posilić się USB i zapisywać sejwa, a w razie śmierci wczytywać z USB. Nie wiem co za szaleniec przeszedłby całą grę bez tego, awykonalne po prostu. Mother Beholder i ostatniego bossa każą nam pokonać w określonym czasie. Robimy więc rzeź. Ogólnie całkiem przyjemna pozycja, dla masochistów jak znalazł. 6,5/10 za trofea, bo choć trudne, to wykonalne i gra długa nie jest. Sama gra oczko wyżej 7,5/10. Jest klimat, jest moc, jest heavy metal!
  14. DA: Inquisition. Leżało, lezało i się doczekało. Fabuła niezła tylko rozwodniona 1000 pobocznych quetów i zbieraniem pierdół. W drodze po platyne trzeba niestety odwiedzic wszystkie krainy, które jakoś specjalnie ciekawe nie są. Postaci gorsze niż w Origins, także olewasz pana z wąsikiem, smutnego elfa i jakiegoś duszka i grasz dalej. Nie wiem kto czyta te wszystkie dokumenty, listy i inne bzdety. Niby maja pomóc w budowaniu klimatu, ale w gruncie rzeczy są zbędne. Na temat Platyny, po którą się skuszę chyba, wypowiem się w stosownym wątku. Zagrać można za parę złotych, kto jeszcze w to nie grał. Jeśli nie zależy ci na platynie, pomijaj te bzdurne questy. Inaczej będziesz zbierał kamyczki i kwiatki zapominając o swej misji:) Łatwo też zdobędziesz tyle expa, że właściwie nikt nie będzie dla ciebie wyzwaniem. Ok, zaczynam szybsze przejśie na Nightmare tym razem...
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.