Treść opublikowana przez wrog
-
Marathon
Też nie rozumiem zarzutów o pingowanie. Fakt, że musisz faktycznie trafić w przeciwnika jest jak najbardziej słuszny - ping na wrogu pokazuje jego tarczę i zależnie od upgrejdów utrzyma się przez określony czas. Zawsze możesz dwa razy szybko pingnąć i masz wtedy ogólne info dla drużyny, że jest tam jakieś zagrożenie.
-
Marathon
Mnie czasowość Cryo nie przeszkadza. Gdyby archiwa były cały czas dostępne, to nie widziałbym sensu grania czegokolwiek innego. Dzisiejsza aktualizacja za to fajnie podbiła Outpost. Centralny pokój na Pinwheelu naprawdę dobre fanty teraz ma. Potrafią nawet dwa klucze do Cryo leżeć sobie po prostu.
-
Marathon
Arc Raiders oraz Marathon to są tak naprawdę dwie różne gry i podejścia do gatunku. W Arcu ten cały motyw "extraction" to jednak trochę dodatek do całej reszty. PVP też nie jest zbyt ciekawe przez balans broni i rzadko się w ogóle opłaca, a endgame to w sumie robienie trialsów i zbieranie materiałów do następnej ekspedycji. Marathon z kolei w całości opiera się na PVP. Tutaj czuć progres i wchodząc z dobrym sprzętem wycierasz ludźmi z free kitem podłogę. Do tego mamy Cryo Archives
- Marathon
- Destiny
- Marathon
-
Marathon
U mnie 40+ level i dalej chce się grać. Cholerstwo strasznie wciąga, jak się już człowiek przebije przez ten wysoki próg wejścia. Bungo jednak dalej potrafi robić takie gierki. I zgadzam się, przydałyby się jakieś statystyki w grze.
-
Marathon
Jeśli kogoś w tej grze AI klepie, to musi zrozumieć, że nie trzeba walczyć z każdym napotkanym robotem, szczególnie na początku. Filmik Nindży - szary shield, biała broń. Normalne, że go fioletowy commander pojedzie w moment jak nie spieprzy od razu. Jak już masz lepszy sprzęt, to te robociki są mielone, chociaż nadal warto uważać.
- Marathon
- Marathon
-
Marathon
Z brakiem ikony postaci znajomy miał problem. U mnie pingowanie też chwilami nie chciało załapać, więc trochę bugów się trafia. Poza tym miałem sytuację, że nie chciał się czat tekstowy odpalić - ogólnie jest głupio zrobione, że enter na klawiaturze podpiętej do konsoli nie włącza od razu pisania na czacie, jak w Destiny, tylko trzeba wejść do niego ręcznie. Mi się całkiem dobrze grało od początku Slama, ale zażarło dopiero po paru godzinach i sprawdzeniu kilku postaci. Nie powiem, trochę jestem zaskoczony, bo po dwóch poprzednich testach miałem bardzo negatywne podejście do tej gry i nie mogłem się z nią polubić. Możliwe, że kilka miesięcy grania w Arc Raiders trochę oswoiło mnie z gatunkiem i zmieniło podejście, mimo że tam PVP co do zasady unikam. Przyjemnie się strzela, atmosfera sci-fi bardzo mi leży, jest szansa na ciekawy endgame, więc biorę na premierę.
- Marathon
-
Cyfrowe zakupy growe!
- Marathon
-
Marathon
Ja się wciągnąłem. Im więcej gram, tym coraz bardziej doceniam niektóre decyzje Bungie. Gameplay jest naprawdę satysfakcjonujący. W Arcu skupiałem się praktycznie tylko na PVE i dopóki ktoś nie robił problemów, to zaczepki sam nie szukałem. Fajnie teraz pobawić się w extraction shootera nastawionego całkowicie na PVP.
- Marathon
-
Marathon
Pograłem wczoraj kilka godzin i bawiłem się zdecydowanie lepiej niż podczas zeszłorocznych testów. Swoje na pewno zrobiło to, że nie musiałem liczyć na randomów z matchmakingu. Niektórych problemów jednak nie udało się Bungie rozwiązać. UI jest strasznie wkurzający, nawalone wszystkiego, czytelność pozostawia wiele do życzenia. Zarządzanie ekwipunkiem też się nie zmieniło i nie jest zbyt przyjemne. Tutaj sprawę utrudnia fakt, że wszystko jest wymyślone. W Arc Raidersach sprężyna to sprężyna, kable wyglądają jak kable itd. W Marathonie widzisz kwadraciki albo kostki z pikselami... Trzeba na pewno spędzić z grą dużo czasu żeby ogarnąć co jest do czego. Mapy również są mocno sztuczne, "growe". Do tego mam wrażenie, że walka z robotami UESC wygląda cały czas tak samo. W Arcu głupia kulka czy Wasp/Hornet potrafią zaskoczyć, a tutaj to takie zwykłe, niezbyt satysfakcjonujące strzelanie do gąbek.
-
Arc Raiders
Wyników Valliate jako przykład nie ma co dawać, bo gość to niezły wariat. Poza tym nawet max solo pewnie mu nie wystarczył do pozostania w najwyższej randze. U mnie w tym tygodniu wyglądało to tak, że do ticków musiałem chyba z kilkanaście podejść robić żeby dobry wynik wykręcić, bo wszyscy za nimi biegali albo blokowali spawny. Skanery na Waspy miałem przygotowane (co za nuda je zbierać), ale ktoś na mojej instancji też się nimi bawił i musiałem czekać dłużej żeby użyć, więc skończyłem z wynikiem niecałych 50k. Coś nie pójdzie? Czekaj na kolejny slot bunkra/burzy/stelli nocą. Jak pisałem wyżej, za bardzo męcząca ta zabawa. Wchodziłem do gry w sumie tylko po to ostatnio. Teraz czas sprawdzić Marathon, extraction shootera nastawionego na PVP.
-
Arc Raiders
W kwietniu. Udało się utrzymać Hotshota do końca sezonu. W następnym jednak odpuszczam trialsy, bo zbyt męczące to jest.
-
Arc Raiders
Mam to samo. Szkoda mi tych nagród z projektów/decka skoro zaraz wipe i przydadzą się na początku, a reszta rzeczy już gotowa, więc pozostaje czekać.
-
Arc Raiders
Z kosztem wytworzenia Wolfpacka to grubo polecieli.
- Marathon
-
Zakupy growe!
Australia ma chyba taki rating.
-
Battlefield 6
Nadal dobrze mi się w to gra, ale wsparcie popremierowe jest żałosne. Poprzedniego passa skończyłem, więc monetki są i pewnie wezmę nowego. Przynajmniej będzie dodatkowa motywacja żeby włączyć w tygodniu trochę się postrzelać.
-
Battlefield 6
Map packi były płatne.