Treść opublikowana przez ogqozo
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Ubisoft oficjalnie przyznał, że COŚ z Raymanem robią. Myślę, że musieli to powiedzieć, by załagodzić nieporozumienia w mediach rozpuszczane wtedy przez mistrzów mówiących, że dyskontynuacja Prince of Persia: Metroidówki była tym samym, co zwolnienie calej ekipy Montpellier na bezrobocie. Więc powiedzieli, że ci ludzie też w dużej mierze będą pracować nad kontynuacją serii Rayman, ze znaczącą rolą Ancela. Że jest to Remake i kiedy, to już niby nieoficjalne domysły, ale bardzo wiele było domysłów, że jest remake. Plotka że "będzie na rocznicę" to już klasyczny wymysł gier video, czy była jakakolwiek gra, o której ktoś nie wymyślał w necie, że "wyjdzie na rocznicę"... i ile z nich wyszło na rocznicę, więcej niż promil? Nie było takiego tematu serio. Cokolwiek wyjdzie, na pewno będzie na wszystkie platformy. I jestem dość pewien, że z grą na karcie hehe. Taka gra będzie bardzo liczyć na kupno na prezent. Jedyna wątpliwość imo, to czy będzie też na Switchu 1. Pomogłoby pewnie zdobyć więcej graczy.
-
Laika: Aged Through Blood
No kurde, gra taka, że chce się powiedzieć że dobra, ale serio, jest dla mnie przeciężka. Że nie umiem grać? Jasne, nie umiem grać, ale jednak przewaliłem wszystkie DMC i Bayonetty na tym poziomie co były dostępne, zrobiłem najtrudniejsze zakończenie w Sekiro bez przyzwań, nie wiem, coś tam grałem, więc jeśli gra sprawia mi problem, żebym przeszedł dosłownie minutę... To coś tam to mówi. No trialsy kurde, tylko że w trialsach tylko jeździsz, tutaj do ciebie strzelają lol, musisz myśleć o trickach żeby przeładować broń i tarczę, poza tym, żeby wylądować zawsze na kołach. Urgh, jeszcze powalczę, ale gra jest bardzo wymagająca.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Rzucanie wkurzają, wiadomo. Jak się zrozumie animację i hitbox naszego ataku, to wydaje się w końcu łatwe. Ale wspinaczka mnie rozjebała. Kurde, miałem uczucie jak z najgorszych/najlepszych (nigdy nie były po prostiu dobre) minigierek na PSX-ie - megaspocone łapy, stres że będę powtarzał od początku. Genialnie zrobili, żeby seria niby technicznie prostych skoków wyglądał TAK ciężko. Seria trollingów perpspektywą jest nieziemska, kiedy Europejczycy się nauczyli tak szmacić gracza lol. Teraz sobie wyobraźcie geniusz Square, że wsadzili poukrywany w FF XV cały dungeon przejebanej jeszcze dużo bardziej rozgrywki na jakieś 5 godzin bez możliwości save'a, Ruins of Patapiss czy jak to się nazywało.
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
Ja w ogóle jestem zły że piękna pogoda i czekam na wieczór, bo w świetle słońca pół lokacji cienko widać hehe. Kurde, przepięknie te lokacje wyglądają. Jasne, nie postawili na to, by każda tekstura i każdy włos miał idealne piksele dla łowców pikseli. Ale po prostu to co widzimy - kurna, każdy kadr jak z obrazka. Soulsy mają takie momenty, ale w porównaniu do tego, tylko momenty. Jak już mamy ekipę, włączyć sobie ognisko... kurde, ale to wygląda. Puszczasz sobie z gramofonu jedną z tych zarąbistych muzyczek, gadasz o pierdołach z kompanami, wszystko wygląda zajebiście, to oświetlenie. Jeśli przez jakiś czas było intensywnie w opowieści, to całkiem sporo rzeczy przy takim ognisku się potem dzieje. Wiadomo, że podstawą dobrego RPG-a musi być dobra scena jak bohaterowie są wszyscy nocą przy ognisku.
-
Clair Obscur: Expedition 33
To jest następca jRPG-ów lat 90., oczywiście musi mieć:: gówniane minigierki na plażach (oddam, że jak się ogarnie sterowanie to lecą łatwo, no i nagrody są kosmetyczne, nie najlepsze bronie w grze...), niezręczne sekcje pseudozręcznościowe (też wkurwiają, ale jak się wyczai hitboxy to mało wymagają tak naprawdę...), niebieski mag którego dostajemy późno w grze i możemy spędzić tyle co przejście gry na zbieraniu mu czarów, czy też konieczność zmieniania cały czas potaci w party, by te poza nim "nie zostały w tyle" z poziomem. W sumie doceniam, że ekipę ludzi, którzy mieli często góra 5 lat w momencie, jak te gry wychodziły, dało się przekonać do wszystkich tych smaczków. Nie powiedziałbym, że lewo-prawo to bug. Wydaje się relatywnie łatwy do zauważenia. Wydaje mi się, że może to oddawać naturę uderzana z zasadzki: możesz sobie ustalić samemu kolejność niezawodnie. Właściwie jest to przewaga. First strike działa, oczywiście czasem walki zaczynają się bez jego możliwości, ale przeciwnik w nas wejdzie zanim się skończy slo-mo animacja ataku, ale jak działa to działa.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Oczywście od pierwszego dnia są video jak ktoś to robi od razu, mając dwie postaci na bazowym levelu. Za wiele niespodzianki tam nie znajdziesz, koleś po prostu przez pół godziny udanie paruje i kontruje dosłownie każdy cios. Z każdym levelem robi się oczywiście nieco łatwiej, bo i wyższy atak skraca walkę, i nawet jak jesteśmy na strzała, to jednak trochę tych wskrzeszeń dostajemy w ciągu gry, jest też czar wskrzeszający jak ktoś chce. Ukryta arena jest niedaleko, jest na mapie świata zaznaczona ikoną głowy gestrala. Mimo nazwy, trudno więc przegapić. (Dużo bardziej mnie konfudowało przez dziesiątki godzin, co robi druga ikona niedaleko, przy plaży. Kurde, przecież tam nic nie ma, łażę i łażę, wciskam A wszędzie znając logikę jRPG-ów z PSX-a. Spoiler alert: tam się da dotrzeć dopiero latając)
-
DOOM: The Dark Ages
Kampania do Black Ops 6 została tłumnie uznana za najlepszą w serii od lat. Ale nikt nie ma porównania do budżetu Call of Duty. To naprawdę jest "billion dollar franchise", co więcej każdy nowy COD przeskakuje tę poprzeczkę w ciągu kilku dni po premierze. A nowa część podobno pobiła rekordy, czy to ilu ludzi kupiło danego dnia game passa, czy również sprzedaży na PS5 i Steamie. Adekwatnie do tej wyjątkowej gwarancji powalających wpływów, budżety również zbliżają się do miliarda dolarów, a podejrzewam, że go w BO6 przekroczyły. Mówiło się o podejściu w okolice tej kwoty już dawno, a Black Ops 6 był tworzony przez aż cztery lata, czyli najdłużej w historii serii, i przez dwa główne studia - Treyarch głównie multi, Raven głównie singiel - z pomocą całego szeregu innych studiów związanych z Activision. I nie mówimy tu o typowym dla każdego dziś projektu outsource'ingu elementów, tylko licznych firmach mających czasem po 100-200 ludzi zajmujących się przez jakiś czas głównie tą grą, a nawet nie są wymienione w tabelkach jako dwaj developerzy tej gry. Z czego taki Treyarch to sam w sobie wielka firma, z biurami w Kalifornii, Teksasie i Kanadzie. Lekko mówiąc, nad grą pracowały tysiące ludzi w dziewięciu głównych studiach. Tak że tak, Call of Duty pewnie powinno mieć dobre multi. Ale nikt nie może się do nich porównywać.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Pod paroma względami każdy może wrzucać burn, bo np. gdzieś na samym początku dostajemy pictosa, że każdy strzał ma 20% na jego spowodowanie. Trudno oczywiście na tym oprzeć nawalanie jakiejś masy burnów, ale w połączeniu z innymi rzeczami takie coś może ustawić status. Potem jest kilka innych możliwości, bardziej niezawodnych. Albo postać może wykorzystywać burn na inne sposoby, albo w ogóle oddawać ruch innej, z czasem gra pozwala na dość zaawansowane manipulowanie AP i liczbą ruchów. Na pewno można zrobić taki team, że praktycznie każda akcja jakoś napędza machinę płomieni. To jedna z głównych mechanik, i mam wrażenie, że najlepsza, albo przynajmniej najłatwiejsza do obliczenia. Kojarzy mi się ze Slay the Spire hehe, i masą jRPG-ów gdzie się inwestowało w taki dochód pasywny, jak Chained Echoes. Upgrade broni po walce - wydawało mi się przez pewien czas, że tak sobie levelują randomowo, jakieś sparki, ot, miło że dostałem level. Ale po pewnym czasie, jestem praktycznie pewien, że to są ustalone walki. Zawsze w danym miejscu stoi dany potwór i dostaniemy level up tej konkretnej broni (czasem 2-3) na konkretny level. Jeśli wylewelujemy wcześniej broń, to po prostu nic nie dostaniemy po tej walce. Zapewne działa to tak samo jak w sklepach w dalszej części gry, gdzie jak nie mamy broni, to możemy kupić na levelu powiedzmy 10, a jak już ją mamy na niższym, to dalej opcja w sklepie jest, by ją za tę samą kwotę podnieść na level 10. Lewo-prawo to dziwna sprawa, bo to się dzieje chyba tylko wtedy, gdy mamy inicjatywę ("first strike"). Każdy kolejny ruch jest już według speeda, tak samo jak gdy nie mamy first strike. Ciekaw jestem, czy to było jakoś zamierzone przez twórców. Poza tym jednym dziwactwem, kolejność wydaje się lekko doprawiona RNG, ale nie wierzę, że tak, by w jednym ruchu 600 było od razu za 400. Może gdy inne statusy wchodzą w grę. Jutro się wstanie to się potestuje.
-
Clair Obscur: Expedition 33
Jeden z głównych mechanizmów gry, i cały czas dochodzą nowe możliwości by go wykorzystywać, właściwie dla każdej postaci. Część rzeczy zdaje mi się donikąd nie zmierzać i nie współgrać wystarczająco z niczym innym, tak naprawdę - przykładowo, status "slow" wydaje mi się mało warty, może i dobrze, pamiętając jak delay miażdżył w Chained Echoes; wzmacnianie postaci o 20% jest jakieś słabe dość w porównaniu do innych możliwych taktyk; motywy główne niektórych postaci miałyby więcej sensu, gdybyśmy grali jedną postacią, a nie trzema, po prostu bez napędzania przez inne za wolno się rozkręcają w 99% walk. Ale "burn" taki nie jest, można chyba od początku do końca gry zawsze na tym oprzeć całą taktykę właściwie. Ogólnie gra cały czas otwiera nowe możliwości i zmusza do synergizowania, by faktycznie osiągnąć sporą moc, w dużej mierze poprzez dodanie nowych potężnych umiejętności z picto. Z burnem można robić nowe rzeczy, ale zawsze jakiś jest.
- Clair Obscur: Expedition 33
- DOOM: The Dark Ages
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Primera Division
Finał się odbędzie! - ogłaszają media. Podobno Real miał rozważać "zbojkotowanie finału", kontyuując swoją trumpistyczną kampanię terroru w Hiszpanii. O co poszło? Jak zwykle, Real w swoim mediach puszczał materiały mające piętnować każdą niepoprawną decyzję sędziego. Sędzia przed meczem wypowiedział się mocno, ze łzami, o tym, jak to ciśnienie w mediach uderza w niego. "Kiedy syn wraca ze szkoły i mówi, że jego ojciec jest złodziejem... to jest pojebane [muy jodido]". Sędziowie ogólnie ogłosili raczej wsparcie dla niego, i że muszą coś zrobić z zachowaniem Realu. Real odpowiedział na to, jak zawsze - oburzeniem, że sędziowie są mu "wrodzy". Odmówiono treningu w Sewilli przed meczem, wyjścia na konferencję prasową, i tak dalej. Zastanawiano się, czy wyjdą na mecz, ale Real ogłosił, że mimo niesamowicie nienawistnej przeciwko nim atmosfery, łaskawie jednak wyjdą i zagrają. Napięcie i polaryzacja rosną, ale szczerze, myślę, że efekt pewnie jest, i sędziowie będą to mieli w głowie, że każda decyzja przeciwko Realowi będzie piętnowana. Inne kluby być może dostosują się do tego, albo będą żyć z tym, że na Real trzeba uważać, a na nich nie.
-
Laika: Aged Through Blood
Widzialem, że gra była chwalona od premiery na PC, więc wiedziałem, że jak będzie okazja to zagram. Ale nie spodziewałem się, jak TECHNICZNA jest ta gierka. Tutorial sprawia mi dużo więcej problemów, niż chromatyki w Clair Obscur. Motor-metroidówka? Sterowanie jest dosłownie jak w Trials. W ciągu pierwszej minuty zginąłem wiele razy, po prostu nie umiejąc utrzymać pozycji motoru, a jak nie wylądujesz na kołach, to zgon (nie cofa cię wiele). Jest to całkiem przyjemnie fizyczne. Gdy zmieniamy kierunek, musimy trzymać przycisk przez cały czas, jak motor się obraca. Samo przejechanie prostych hopek i pętli jest dość angażujące fizycznie, a nie że trzymasz kierunek i tyle. Regenerację "ammo" robimy... waląc obrót 360 w powietrzu. I tu już zacząłęm się nieco męćzyć, szczerze mówiąc... Prawdziwa gra dla miłośników prawdziwego technicznego granka, ale dość ciężko mi idzie od dosłownie pierwszej minuty hehe.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
The Hundred Line jest ogromną grą anime, w której nikt chyba nawet nie wie, ile zajmie zobaczenie wszystkiego (Kodaka napisał "100 zakończeń, 100 godzin", ale nie wiem, czy żartował), i posiada faktyczny gatunkowy gejmplej. Często takie anime gry trzymają cenę hardo. Sam nie wiem, na co się tutaj nastawiać. Rain Code jak na razie miał mało obniżek, i niewielkich. Z kolei World' End Club dość szybko miał przeceny o 1/3 i potem o 1/2 w ciągu ok. roku po premierze. Każda ich gra ma innego wydawcę, tym razem jest to Xseed...
-
Clair Obscur: Expedition 33
Mimy z czasem powszednieją jako jedyne, bo chyba wszystkie mają takie same ataki, a trochę ich jest. Inne warunki walki się zmieniają, i czasem walka może długo trwać, ale ciągle walą te same dwa comba. Slap.. slap... yyy, glówka i łup, łup... łup..... łuup. Ten ostatni typek na arenie to przykład przeciwnika z dużo szerszym repertuarem, ma dość wiele różnych komb, w tym typowy bokserski blef, na który złapałem się chyba z 50 razy pod rząd lol.
-
France : Ligue 1
Nie otwiera mi się ten link, ale i tak raczej wiem, o co chodzi lol. To był Bóg przebrany za Bułkę. Chyba najwięcej obronionych strzałów w meczu, od czasu, jak ktoś to zapisuje we Francji. Jedyna nadzieja, że PSG wyczerpało limit meczów typu "marnujemy dosłownie 30 okazji w meczu" i teraz z Arsenalem się nie powtórzy znany scenariusz.
-
eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
Little Noah: Scion of Paradise za 20 zł. W sensie od dawna był, ale jakoś nigdy nie grałem w to wcześniej. Gierka wydana w 2022 roku na wszystkie platformy, od Cygames, czyli kultowych twórców Shadowverse i Granblue Fantasy. Jest to prosta gierka - można powiedzieć, że taka esencja tego, co dzisiaj robią rogaliki, tylko z wyciętym tłuszczem, gra do pyknięcia wszystkiego w 10 godzin - ale całkiem fajna. Dziwne, że przy znanym wydawcy, nie miała specjalnie recenzji.
-
Clair Obscur: Expedition 33
No, ja ostro niucham te lokacje, więc myślę, że 2-3 to max w tym momencie, z tego co pamiętam. Ta gra to bardziej UCZUCIE niż poważny biznes do zaliczania, czasami idę i idę i się kapuję, że kurde ładnie, klimatycznie, sztuka, ale przez ostatnie 2 minuty się wracałem i nawet nie zauważyłem lol. (To jest różnica względem starszych gier RPG, które są tu kontynuowane - one też nie miały map lokacji itd., ale ustawiona sztywno kamera czyniła oczywistym gdzie jesteśmy w sensie ogólnego kierunku względem wszystkiego innego. To nie przypadek, że wraz z przejściem na luźną kamerę w FF12, w serii nastąpiło też tyyyyle innych zmian). Staram się klepać mocniejszych przeciwników jak mogę, bo nie chce mi się pamiętać potem, gdzie byli, trochę ich jest w grze lol. Jest bardzo soulsowo, bo na tych silnych jest tylko jedna metoda - uniknąć wszystkich ataków, taktyka RPG nic tu nie zmienia, może najwyżej skrócić walkę. Jednak mam pewne limity. Jak jest jakiś "superboss" że musiałbym uniknąć co najmniej 100 ataków pod rząd i każdy jeden mnie zabija, to kurde kusi lol, ale odpuszczam sobie i zostawiam to soulsowiczom.
-
The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered
Mimo wszystko, przy sprzedaży Obliviona na poziomie 40 milionów, Elder Scrolls stało się jedną z dominujących marek rynku. Nawet dzisiaj Skyrim jest bodaj na 50. miejscu w tych tabelkach streama, a mówimy o 15-letniej grze, w której nie ma online ani żadnych wydanych w ostatniej dekadzie dodatków ani nic. Porównywanie 99,99% innych gier, nawet niby też wielkich hiciorów, jest bez sensu. Nikt nie będzie brał Shadow drop nie wszystkich cieszy. Na niektóre gry musi serio cała branża uważać, bo tak dominują kanały mediów. Wyobraźcie sobie, że wydajecie małą grę, nie macie budżetu na promocję, więc starannie planujecie, kiedy by tu wydać dzieło lat swojej pracy, żeby był w miarę cichy tydzień i z braku laku więcej ktoś pisał, mówił o waszej grze, zawsze znacznie to zwiększa szanse... czekacie na ten dzień jak pójdzie... a tu fak, Todd se dzisiaj postanowił Obliviona wydać lol.
- Clair Obscur: Expedition 33
-
Clair Obscur: Expedition 33
Chyba tak jak z Keną, da się to ominąć tylko robiąc sam zrzut. Czyli zależy od ustawień jakie masz co do screenshotów w konsoli, nie pamiętam jakie są dokładnie, ale zrób tę drugą rzecz w ustawieniach, odpowiedzialną za sam screenshot, nie za włączanie capture. Czyli zamiast wciśnięcia przycisku, przytrzymaj go, albo odwrotnie. Gram na Xboksie, ale zakładam, że tak jak w Kenie to nie włączy pauzy w grze. Albo w sumie druga możliwość to nagrać wideo ostatnich X sekund i zrobić screenshota puszczając to video hehe.