Treść opublikowana przez ogqozo
-
Co ciekawego w TV?
Faktycznie nie potrzebuję nic więcej.
-
NBA
Chyba trochę przesadzasz. Hornets są w doskonałej formie. Heat grali w swoim ustawieniu po raz SZÓSTY w życiu. Na wyjeździe. Doping był szalony, widać było, że Hornets mobilizują się jak nigdy. Owszem, zrobili wielkie show. Ale wynik? Wygrali trzema punktami. Na minutę przed końcem przegrywali. A z tego, co napisałeś ("rozbija", "przehype'owane Miami", "kręcił jak chciał"), można by wyciągnąć wniosek, jakby Heat grali o życie i zostali zmasakrowani dwudziestoma punktami. Bardzo lubię i CP3, i Okafora, ale spójrzmy realnie. To nie był mecz, który by pokazał "przehype'owanie" Heat. Odwrotnie. Ten mecz tak naprawdę jest przerażający. Przecież Heat grali piach - Bosh, Arroyo i Anthony totalna kapa przez całe spotkanie, Wade przez pierwszą połowę, tylko LeBron cały mecz dobrze. Trafili na niezwykle ciężkiego rywala - który wykorzystuje ich słabe punkty jak nikt inny (opierając siłę ofensywną na szybkim PG i centrze), zaczął sezon lepiej niż ktokolwiek inny (bilans 5-0, a grali tylko z drużynami, które w zeszłym roku były w PO!) i ma gorącą jak nigdy halę. I przegrali trzema punktami! (Gwoli ścisłości, ten "zwód" Paula został uznany za faul ofensywny. Ja też faulu tam nie widziałem, ale nie było powtórki, więc może sędzia miał rację.) Druga porażka na razie też była na wyjeździe - w pierwszym meczu, w którym nikt w Heat nie wiedział, co robić, wszyscy rzucali randomowo, a rywalem była najlepiej zorganizowana defensywa w NBA... różnica? Osiem punktów. Więc co będzie, jak Heat nie będzie grać piachu? Jak się zgra, zacznie grać z sensem? Jak wróci Mike Miller i Bosh pójdzie na centra na miejsce fatalnego Anthony'ego? Jak zimą podpiszą kontrakty z dwoma-trzema graczami, którzy idealnie załatają największe dziury? Może wtedy zdobędą te cztery punkty więcej, nie sądzisz?
-
Lech Poznań
Chyba inny mecz oglądałeś, np. Real-Milan i ci się pomyliło City z Realem. Owszem, gole może fartowne, ale Lech cisnął ostro przez cały czas od momentu wyrównania. Jedyny okres, gdy City miało przewagę, to pierwszy kwadrans i pomiędzy 1-0 a 1-1. Generalnie jednak to Lech wyglądał lepiej, atakował zdecydowaniej, miał inicjatywę i więcej okazji bramkowych.
-
Lech Poznań
Ale Lech ciśnie O_O
-
Lech Poznań
Ja oglądam na kanale Vshare.
-
Champions League
No jakoś Ronaldo nie dał rady zrobić gola dla swojej drużyny, za to Howard Webb owszem. Nie wiem, czy jest droższy, ale bardziej efektywny. W sumie to, jak już pisałem, Realowi na razie, aż do marca 2011, wszystko jedno w tej kwestii. Jak zremisuje z Auxerre to ma zapewnione pierwsze miejsce w grupie. Wkurzeni mogą być tylko przedstawiciele Ajaksu, bo słabszy Milan może awansować ich kosztem.
- Champions League
-
Champions League
No tutaj masz rację. Akurat duch gry był taki, że Silvio zapłacił i wspieramy Milan, jak się da. Wiem, że Realowi to wszystko jedno, ale jeśli Milan kupi sobie też mecz z Ajaksem i wyjdzie z grupy, to będzie trochę chamskie.
-
NBA
Oj, dzieje się w NBA. Fantastyczny początek ma w lidze John Wall. W ostatnim meczu - trzecim w swojej profesjonalnej karierze - otarł się o triple-double, zaliczając 29 pkt., 13 asyst i 9 przechwytów. W tej chwili Wall ma średnio powyżej 10 asyst, będąc na trzecim miejscu w lidze. Tak mocnego startu w NBA nie miał chyba nawet LeBron James! To po części rezultat fantastycznych umiejętności Walla, ale też tego, że jak mało który rookie w całej historii dostał w Wizards od razu pozycję lidera - w ostatnim meczu grał 45 minut i generalnie robił co chciał. Jego gra i wynik (zwycięstwo 116-115 z Philadelphią) sugerują jednak, że oddanie wodzy Wallowi od samego początku to trafiony pomysł. On MOŻE być najlepszym PG w tej lidze, wyprzedzić Rose'a i Chrisa Paula. Na razie jednak bez podjary - trenerzy mocnych drużyn na pewno będą niedługo mieli gotowe pomysły, jak zatrzymać Walla. Rajon Rondo po pięciu spotkaniach ma średnią asyst 16,4. Utrzymując takie tempo, pobije rekord NBA należący do Johna Stocktona. Rondo ma też 12 pkt. oraz 6 zbiórek, więc statystycznie jest w tej chwili po prostu najlepszym graczem ligi. Miami nadal wygrywa na luziku, grając coraz lepiej z meczu na mecz. LeBron James w ostatnim spotkaniu grał w sumie jako rozgrywający. I to jak - 12 asyst, 1 strata. Zarówno oni, jak i Lakers sprawiają wrażenie, że w NBA jest chyba za dużo zespołów. Jest bowiem obawa, że Heat i Lakers będą rozjeżdżać przeciwników cały sezon, a my będziemy tylko czekać i czekać do tych playoffów. Dzisiejszej nocy Kobe Bryant zaliczył w Sacramento niesamowite triple-double 30/10/12, przy okazji sprowadzając na ziemię Tyreke'ego Evansa (który gra teraz jako "dwójka" i chociaż rzucał nieźle, to miał więcej strat niż asyst i duży problem z faulami).
-
Champions League
No Milan faktycznie otarł się o zwycięstwo i w ogóle świetnie zagrał. Wśród zawodników grających dla włoskiego klubu wyróżniłbym zwłaszcza Filippo Inzaghiego i Howarda Webba, obaj mieli zdecydowanie największy udział w tym bohaterskim remisie.
-
Champions League
No było blisko.
-
Champions League
Przypomina się stary dobry Real pod mottem "zje'bmy wygrany mecz".
-
Champions League
Allegri pewnie założył, że Higuain i tak nigdy nie strzela, więc kazał obrońcom, żeby go w ogóle nie kryli. Kolejny śmieszny gol stracony przez Milan.
-
Champions League
Ronaldo w stylu Didy - nie wiadomo dlaczego złapał się nagle za głowę.
-
Champions League
No faktycznie Milan broni się dużo lepiej niż ostatnio, przez pierwsze 10 minut Real tylko cztery razy o mało nie strzelił gola. W każdym razie mecz jeszcze nie jest przesądzony, a to zawsze postęp dla mediolańczyków.
-
Champions League
W obronie Milanu gra Thiago Silva, zrezygnowano za to z Papastulosa, Bonery i, jak on się nazywał... Antoniniego. Jakkolwiek nie zagrają, nie mogą być gorsi od tamtych. Z odrobiną szczęścia Milan może spokojnie pokusić się o porażkę zaledwie jednym czy dwoma golami.
-
Champions League
Póki co Barca jest pierwsza w grupie i ma w zasadzie pewny awans, życzę każdemu takich kryzysów. To samo słyszałem w zeszłym roku, że niby Barca i Inter grają piach, bo nie wygrały jednego czy dwóch meczów. Później się okazało, że te dwa zespoły były dwoma zdecydowanie najlepszymi w Europie i rozjeżdżały Anglików jak chciały. Niesamowite było oglądać dzisiaj Garetha Bale'a. 21-latek, świetny w zeszłym sezonie, w tym już jeden z najlepszych piłkarzy w całej lidze angielskiej - dzisiaj dał występ, jakiego nie widziałem dawno. Można było przecierać oczy ze zdumienia, jak szybko biega Bale, jak łatwo mija rywali, jak dokładnie podaje. Bale nie zawsze dominuje spotkania tak jak to z Interem, ale to też nie pierwszy raz. Ten koleś to już niedługo może być COŚ, ale dajmy mu trochę czasu na potwierdzenie swych możliwości. W końcu Bale ośmieszał dziś nikogo innego, jak Maicona, który jeszcze parę miesięcy temu uważany był zupełnie serio za kandydata do Złotej Piłki. Ogólnie dzień w LM wyjątkowo ciekawy. Benfica pokonała Lyon, kwadrans przed końcem prowadząc 4-0. Portugalczycy zachowali szanse na awans. Pomógł im Hugo Lloris, zazwyczaj wspaniały, dzisiaj szokująco słaby. Schalke nie pokonało Hapoelu, grając fatalny mecz i raczej szczęśliwie wywożąc z Izraela 0-0. FC Kopenhaga is for real. Naprawdę dobra walka z Barceloną. To nie był zwyczajowy mecz z Barcą typu "90 minut obrony Częstochowy i gol po jedynym oddanym strzale", Duńczycy atakowali i mieli szansę na kolejne gole. Chociaż Panathinaikos i Rubin nie są europejską czołówką, to chyba nikt się nie spodziewał, że Kopenhaga po czterech meczach będzie miała 7 punktów. Jeśli za trzy tygodnie nie przegra w Kazaniu, zapewni sobie wyjście z grupy. Manchester jak zwykle wygrał do zera. Gola strzelił nawet bezdomny do niedawna Bebe. Ferguson znowu pokazuje, że jeszcze nie stracił nosa. Bursaspor z kolei ma widoki na pobicie wyniku Maccabi Hajfa w kategorii "kto ich wpuścił do Ligi Mistrzów?".
-
Cinema news
Wkładasz mi w usta coś, czego... nigdy w moich ustach nie było, ale nvm. Stwierdziłem tylko, że poziom filmu nigdy nie był jakoś strasznie zależny od poziomu dzieła adaptowanego, więc nie ma się co przejmować, że robią film na podstawie czegoś słabego.
-
Cinema news
Wow, szok, dwóch ludzi ma odmienne gusta, to chyba pierwszy taki przypadek w historii wszechświata, jeden z nich na pewno jest pozerem i w ogóle jakaś sztuka wysoka.
-
Cinema news
Mam się jarać słabymi filmami, bo chcieli mnie eksmitować? Prawdopodobnie najlepsza argumentacja na świecie.
-
Cinema news
Nie powiedziałem, że "Watchmen" to słaby film. Jest fataaaaalny. Tragiczny. Bez-na-dziej-ny. To trochę tak, jakby nakręcić Teletubisie na podstawie Balzaka. Zack Snyder jest pierwszym komiksobójcą Hollywoodu.
-
Poleć coś w stylu...
Ale wiesz, że Azja to cały kontynent, i to nawet duży, co nie?
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Wow, skojarzyłeś to z pierwszym MGS-em, niesamowite. Biorąc pod uwagę, że i Nolan, i Kojima oddali w taki sposób hołd temu samemu filmowi, to naprawdę bystrość masz wielką. Przy okazji mam poradę na przyszłość dla wybitnych reżyserów, jeśli tu jacyś są: nie oddawajcie hołdu "W tajnej służbie JKM". Zarówno w "Incepcji", jak "Metal Gear Solid", jest to zdecydowanie najsłabszy fragment całego dzieła.
-
Cinema news
Nie jestem jakimś wielkim specem od komiksów, ale z tego, co znam - jakość komiksu nie ma totaalnie nic wspólnego z jakością filmowej adaptacji. Począwszy od chociażby "Watchmen" - jeden z moich ulubionych komiksów i jeden z najgorszych filmów ostatnich lat. Z kolei komiksy o Batmanie to dla mnie kicz, ale filmy często bardzo udane.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Mockumentary (jezeli to cos w stylu np. the Office). Jeśli ktoś woli używać języka polskiego, może powiedzieć "paradokument".