Treść opublikowana przez ogqozo
-
Poleć coś w stylu...
Nie znam się na horrorach, to nie wiem. Polecam Miikego ("Odishon", "Ichi the Killer", "Nieodebrane połączenie"), "Kairo", anime "Suicide Club" i "Akira", "Hausu" (klasyk z lat 70.). Z pozostałych to widzę, że sporo widziałeś. Moim zdaniem warto zobaczyć "Grę" Finchera i "Kręgosłup diabła" Del Toro. Noe nakręcił same chore filmy, możesz jechać po kolei. Grał też w "Dobermannie", który przypomina nieco jego dzieła.
-
Poleć coś w stylu...
Najpopularniejsi w tych klimatach są Lynch, Fincher, Nolan, Richard Kelly, Del Toro. Może Gaspar Noe? No i japońskie horrory. Jest też taki film "Cela", leciał na TVN-ie, w stylu Del Toro. "Mechanik" może. "Zostań" może. "American Psycho" pierwsza część. Sporo jest takich rzeczy. Japończycy chyba takie rzeczy puszczają na wieczorynkę.
-
Lost sezon 6 [spoilery]
Tak, to była zdecydowanie najlepsza scena akcji w serialu. "We can't even start a fire!". Generalnie jak czerwone koszule są wybijane, to zawsze jest fajnie. Wystarczy wspomnieć okoliczności zejścia dr. Artza. Też jedna z czołowych scen w historii "Lost".
-
Champions League
Mam sześciu piłkarzy Bayernu w składzie na WLM, więc niech lepiej ich rozwalą do zera.
-
Lost sezon 6 [spoilery]
Nie wiem, jakim batmanem. No jest wiele wątków tym serialu. Jedni się bardziej przejmują tym, inni drugim. Więc niektóre wątki są przez różne osoby ignorowane. No nie czaję was i tyle. Nieważne. Czemu nie ma Kate wśród liczb? Hm, pewnie twórcy napotkali problem, że TYCH liczb jest tylko sześć, a Jacob nawiedził większą ilość postaci. Więc po prostu sobie zignorujmy Kate. Nie podoba mi się to, bo sugeruje, że ona jest kimś wyjątkowo ważnym, a to oznacza więcej Kate w serialu. Mogli ją zabić w poprzednim odcinku i nie było by problemu. Kurde, ciekaw jestem, co będzie w następnym odcinku. Czy serial już ruszył z kopyta na dobre, czy wraz z powrotem do ekipy Jacka poziom znowu spadnie? Nie wyobrażam sobie teraz jeszcze jednego takiego odcinka, jak trzeci, wypełnionego ciągłym uciekaniem od fabuły, od psychologii, od czegokolwiek sensownego.
-
High on Fire
Eee... walę konia obiema rękami?
-
Lost sezon 6 [spoilery]
W ogóle nie o to mi chodziło.
-
Lost sezon 6 [spoilery]
Tak jak myślałem - powrót do postaci, które nie są beznadziejne, spowodował świetny odcinek. Ostatni epizod kręcił się wokół samych najgorszych postaci tego serialu - ten wokół samych najciekawszych. Odcinek utrzymany w stylu pierwszych dwóch sezonów - oparty na dialogach, portrecie jednej postaci, z ładnymi hawajskimi krajobrazami, z tajemnicami, których rozwiązanie chce się poznać. ...a także pasjonującymi odpowiedziami. Naprawdę zastanawia mnie, dlaczego sporo widzów ciągle ignoruje to, co ten serial od pierwszego sezonu eksponuje non-stop - że wyspa jest światem, w którym rywalizują dwie przeciwstawne siły. W tym temacie to widać na poprzedniej stronie w tym, co niektórzy mówili o "zakażeniu" Sayida. Rzeczy, które są wyraźnie ze sobą skojarzone, przez niektórych są rozumiane jako odrębne zjawiska. Być może ten odcinek pozbawi już wszystkich wątpliwości - tłumaczenia są w nim dość dosłowne. (Spoiler, jeśli ktoś nie oglądał jeszcze nowego odcinka:)
-
Champions League
Uhaha. Generalnie to Milan mnie pozytywnie zaskoczył. Spodziewałem się ich wysokiej porażki, tymczasem udało im się wyszarpać w końcówce niską porażkę. Jak zwykle liderem drużyny był Ronaldinho. Bechham i Pato nadal grają kiepsko. Rewanż powinien być równie dobrym widowiskiem, co pierwsze spotkanie. W Lyonie mecz zdecydowanie mniej ciekawy. Ładny gol Makoun. Real Madryt mógłby dziś zmienić nazwę na Cristiano Ronaldo and the Bad Seeds, albo coś w tym stylu. Tak jak zwykle w ważnych meczach - Real gra słabo i kiedy już, już ma się rozkręcić, to rywal strzela gola, co powoduje, że Królewscy stają. Naprawdę nie mogę sobie przypomnieć meczu, w którym Real odrobiłby straty. W tym sezonie ani razu nie zdarzyło się, by stracili gola jako pierwsi i takiego meczu nie przegrali. Czyli co, Real ZNOWU za burtę w 1/8? Hie hie, tak to wygląda.
-
Champions League
Wiedziałem, że trzeba było do składu wsadzić Rooneya. Real, jak to ma w zwyczaju, wkroczył w tryb "ci kolesie się bronią! Co my teraz mamy zrobić?".
-
Champions League
Higuain gra fatalnie, a Real jest zdecydowanie gorszy od Lyonu. W sumie każdy poza Ronaldo gra u nich fatalnie. Oni jednak SĄ w stanie kolejny raz odpaść w 1/8. Niesamowity zespół. W sumie to kijowo, bo mam Higuaina i Ronaldo w sładzie na Wygraj Ligę Mistrzów.
-
Champions League
Dida jak zwykle błysnął refleksem przy golu. No ale trzeba przyznać, że pewnie nawet Scholes był zaskoczony tym, gdzie poleciała piłka.
-
Champions League
Na FSC nie.
-
Champions League
Raczej nudy. Ani jednym, ani drugim nie przeszkadza wynik 0-0. Mieli po kilka sytuacji. Pjanić trafił w słupek. Druga połowa powinna być ciekawsza, ale i tak w Mediolanie wygląda to jakoś ciekawiej.
-
Champions League
Niech to szlag, mieli przegrać.
-
NBA
Podobno to już naprawdę oficjalne: Marcus Camby trafia do Portland, a Steve Blake i Travis Outlaw do Clippers. Portland straciło Odena, straciło Przybillę, teraz wymienia dwóch niezłych zawodników za jednego centra. Cel? Wejść do playoffów i w nich powalczyć. Czy im się uda? Trudno powiedzieć. Brak centra na pewno jednak im zaszkodził. Dla Clippers to wymiana przyszłościowa - Camby grał u nich na PF, którą to pozycję ma w przyszłym sezonie obsadzić Blake Griffin, więc LAC szuka mu pomocników. Za dwa dni deadline dla okienka transferowego. Amar'e, Beasley, Troy Murphy i Antawn Jamison jak na razie są jeszcze w swoich starych klubach.
-
Primera Division
Dopiero teraz zauważyłem: Ruud van Nistelrooy zagrał właśnie pierwszy mecz w barwach HSV Hamburg. Wszedł w 65. minucie i po niecałym kwadransie miał już na koncie dwa gole, dając HSV zwycięstwo 3-1. Florentino Perez: główny sponsor niemieckiej ligi piłkarskiej.
-
Champions League
Brazylia nigdy nie grała z San Marino.
-
Champions League
Manchester i Chelsea to zbliżona klasa. Jeden punkt ich dzieli w lidze. Tymczasem Inter i Milan to różnica klas. 6-0 w dwumeczu, z pomocą sędziów dla Milanu. Nie wiem, czemu Milan miałby mieć jakiekolwiek szanse z angielskim zespołem.
-
82nd Annual Academy Awards? 2009
No Obso w zeszłym roku pisał na tym forum, że on stawia na "Obywatela Milka", ale to chyba dowc'ip był z jego strony. Na ten moment "Hurt Locker" to praktycznie pewniak, chociaż... Harvey Weinstein się odgraża, że jak zwykle jego film zaskoczy - i ma na to pewne szanse. Kurs na "Bękarty" to 22:1, totalnie z kosmosu - też warto rozważyć obstawienie. Łącznie z Oscarem za scenariusz daje to kurs całego kuponu ponad 30:1, a to totalnie może się zdarzyć.
-
przepisy na dobra jajecznice
No nie wiem, ja kupiłem takie za sześć zeta, irlandzkie. Widziałem jeszcze Lurpak za bodajże 5 zł. Podejrzewam, że w hipermarkecie byłoby jakieś (albo i takie samo) do kupienia za 4 zł.
-
82nd Annual Academy Awards? 2009
Postawiłem już całą swoją kasę, więc mogę wam poradzić: jak chcecie zarobić, stawiajcie na The Hurt Locker. Kurs 2,4:1, jaki jest u polskich bukmacherów, jest śmieszny, jak na praktycznie pewniaka do zwycięstwa. Dodajcie Bigelow za reżyserię i już macie trzykrotny zarobek.
-
przepisy na dobra jajecznice
Masło wypas. Naprawdę smaczne. Jajecznia nabrała wspaniałego charakteru i zapachu. Potwierdza się stara prawda, że jak zrobisz obiad z czegoś, co kosztuje 6 zł, to nie może być źle.
-
NBA
Na meczu gwiazd było na widowni ponad 100 tys. ludzi. Widowisko całkiem niezłe, choć - jak zwykle - o obronie nikt nie myślał, co nieco psuło mi przyjemność. W momencie, w którym Wade robił alley-oopa sam z sobą, albo Duncan stał i patrzył, jak Howard sobie obok niego dunkuje, poczułem, że to jednak przesada. Ogólnie jednak akcje tercetu Wade-Bron-D12 były, tak jak myślałem, ozdobą spotkania. Nieźle zagrali też Bosh, Rose i Nash. Wade zdominował spotkanie - był liderem Wschodu, podczas gdy LBJ został nieco zepchnięty do roli pomocnika. LeBron zmuszony do rzucania, kiedy jeszcze mu się nie chce trafiać, to nie jest dobry pomysł - Król strzelił kilka naprawdę śmiesznych cegiełek. Wade rozdawał podania, wsadzał, po prostu najbardziej mu się chciało. To spotkanie przekonało mnie, że pomysły na ustawienie w jednym zespole Wade'a i LeBrona (ew. Bosha) nie są dobre. To nie byłoby korzystne dla żadnego z nich. Dla fanów koszykówki też. Jeszcze Wade z Boshem może by jakoś współpracowali, ale LeBron musi być liderem drużyny, inaczej jego parkietowa dominacja nie może się rozwinąć. W meczu młodych najbardziej zaimponowali DeJuan Blair (22 pkt., 23 zbiórki) i Russell Westbrook (48 pkt.). Blair dostaje mało czasu gry w Spurs, natomiast Westbrook gra zawsze w cieniu Duranta, ale widać, że kiedy mają okazję, pokazują ogromne umiejętności. Za rok, dwa - to oni będą grać w ASG.
-
Lost sezon 6 [spoilery]
To jest niewyobrażalnie stare.