Pix
Patroni
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Pix
-
Resident Evil 9 Requiem
-
PSX EXTREME 342
Też mnie trochę rozśmieszyło, że Komodo zaklepuje 2 lata wstecz recki wszystkich najlepiej zapowiadających się gier. Cwaniaczek. Ale niech recenzuje. Czytając teksty naszego wiecznego praktykanta zawsze czuję, że chłopak recenzuje zgodnie z własnym sumieniem i nigdy nic nie zawyża i nie zaniża.
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
Czy ja wiem, nikt nie każe ci tak grać, a jakieś pierdoły co chcą "pograć" dla fabuły się ucieszą.
-
PSX EXTREME 342
Pan Jutrzen nie wyłapał kluczowego błędu. Ural, Hanka Mostowiak była bohaterką M jak Miłość, a nie Klanu!
-
Final Fantasy VII Remake Part 3
Obecnie moja najbardziej oczekiwana gra. Ile tam jest jeszcze zajebistych momentów do zrimejkowania Zimowe tereny i snowboard, wydarzenia w północnym kraterze i przywołanie meteorytu, walka na plaskacze między Tifą a Scarlet na gigantycznej lufie działa w Junon, lot w kosmos, Wutai, poszukiwania Clouda i jego wyleczenie, weapony i atak na Midgar, eksploracja podwodnego świata, Highwind, no i oczywiście finał. Ciareczki.
-
Gang of Dragon
Ta, prawdopodobnie projekt poleci do kosza razem z całym studiem. Szkoda.
-
Platinum Club
Witam, witam. Czas podsumować platynowe łowy w pierwszych 2 miesiącach roku pańskiego 2026. Było dość horrorowo. Na razie chyba do jesieni muszę odpocząć od tego gatunku. Still Wakes the Deep - platyna numero 127 Czas: 10 godzin (+3 godziny na wymaksowanie DLC Siren's Rest) Trudność: 2/10 Lubię sobie od czasu do czasu odpalić jakiegoś walking sima, a jeszcze bardziej lubię w nich platyny, bo są zazwyczaj dziecinnie łatwe. A jak już ktoś robi symulatory spacerów, to niech wciągają jak Still Wakes the Deep. Trochę chodzenia, trochę biegania, trochę uciekania, jakieś proste zagadki i chowanie się przed potworami. A to wszystko polane gęstym sosem horroru w stylu mistrza Lovecrafta. Do tego jeden z lepszych voice actingów jaki słyszałem w ostatnim czasie w grach. Jedno przejście zajmuje 5 godzin. Ja zaliczyłem dwa pełne przejścia, bo pierwsze zawsze gram na ślepo, a tu trzeba znaleźć wszystkie znajdźki. To samo przy DLC, które jednak nie wciągnęło mnie już tak bardzo jak podstawka, ale 100% musi przy tytule być musi! LEGO Horizon Adventures - platyna numero 128 Czas: 20 godzin Trudność: 2/10 Jestem umiarkowanym fanem Horizona, splatynowałem wszystkie gry z serii, więc trzeba było zabrać się również za wersję lego. Zwłaszcza, że była "za darmo" w plusie. Bawiłem się zaskakująco dobrze. Lekka, przyjemna giereczka, z humorem podchodząca do uniwersum stalowych maszyn. Do takich gier pasuje idealnie prosta platyna. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie jedno trofeum, które wydłuża rozgrywkę z 15 godzin do 20. Tak, 5 godzin. Ktoś wymyślił, że musisz wymaksować levele wszystkich 4 postaci. Po jednym przejściu gry będziesz miał wymaksowaną jedną postać. Potem przez 5 godzin powtarzasz jeden poziom z największą ilością przeciwników i robisz to kilkadziesiąt razy, piękny kawalerze. Całkowicie niepotrzebne, nudne i męczące. Wspomagały mnie jakieś podcasty na słuchawkach. Indika - platyna numero 129 Czas: 5 godzin Trudność: 3/10 Czaiłem się na tego indyka (heh) od dłuższego czasu. Zaciekawiła mnie stylistyka i dość rzadko poruszana w grach tematyka. Wypożyczyłem z Plusa Extra i.... pożałowałem. Niesamowicie drewniany tytuł, który jak wiele innych gier niezależnych próbuje przykryć niedoróbki gameplayowe szeroko rozumianym artyzmem. No nie, tak się gier nie robi, proszę państwa. Dodajmy do tego wszystkiego fakt, że mimo tego, że gra zajmuje jakieś 3 godziny, to i tak zdążyłem się zacząć nudzić, a to już jest sztuka. Szukając plusów wskażę poczucie humoru i klimat ruskiego zadupia. No i trudność, a może raczej łatwość platyny. Przejdziesz raz grę, cofniesz się potem do kilku miejsc (jest na szczęście wybór rozdziałów!) i pozamiatane. Do zagrania i zapomnienia. Resident Evil 2 Remake - platyna numero 130 Czas: 35 godzin (+5 na DLC) Trudność: 6/10 (7/10 z DLC) A to przykład platyny, której nie planowałem, bo myślałem, że już ją mam. Postanowiłem przypomnieć sobie przed Requiem rimejk dwójki i trójki. I o ile przy przygodach Jill stoi dumnie platynowe trofeum, tak z zaskoczeniem dostrzegłem, że licznik przy RE2R zatrzymał się przy marnych 34 procentach. Czemu? Nie pamiętam. To prawdopodobnie mój ulubiony resident, więc tym bardziej byłem zdziwiony. Musiałem wtedy przechodzić jakiś trofeowy kryzys. W każdym razie podciągnąłem rękawy i zabrałem się do roboty, bo takiej plamy na honorze nie zniosę. A było co robić! Zebranie wszystkich pierdół, speedruny, granie bez skrzynki, granie bez leczenia, granie na najwyższym poziomie trudności (i to dla 2 postaci!), granie z jak najmniejszą ilością kroków. W residentach zawsze jest co robić, a przy tak niesamowicie dopracowanym gameplayu to sama przyjemność. I to co lubię najbardziej - z każdym zaliczonym wyzwaniem odblokowujesz następne ułatwienia, które pomagają ci przy wykonywaniu kolejnych zadań. Tak się robi gry, tak się wymyśla trofea. Wzorowy przykład dla całej branży. Co innego z dlc The Ghost Survivors. Tu się trochę namęczyłem. Zwłaszcza z trofikiem Hell of a Sheriff. Musisz przetrwać szeryfem falę 100 wrogów, będąc uwięzionym w małej stacji benzynowej. Oj tak, tu mój DualSense zaczął latać. Był pot, były łzy, krwi na szczęście nie stwierdzono, ale byłbym szczęśliwszym człowiekiem, gdyby chińczyki z Capcomu nie rzuciły mi takiego wyzwania. Mimo wszystko pozostanie jednym z moich ulubionych łowów trofeowych. Resident Evil Requiem - platyna numero 131 Czas: 20 godzin Trudność: 4/10 A tu lekki zawód. Absolutnie nie samą grą którą uważam za rewelacyjnego residenta i śmiało wstawiłbym w moje top 3 serii (za rimejkiem dwójki i czwórki). Ale platyna? Po RE2R to był spacer po parku. I to spacer w trakcie pięknego słonecznego dnia, bez ani jednej chmurki na niebie. Spore zaskoczenie. Strategia? Posłuchałem się legendarnego już PowerPyxa. Pierwsze przejście na ślepo na standardzie, ale z rozstawieniem sejwów w każdym możliwym etapie. Potem ładowanie sejwów i zbieranie znajdziek, które pominąłem. Potem speedrun na easy połączony z brakiem leczenia się i brakiem zbieracza do krwi. Wreszcie ostatni krok, czyli najtrudniejszy poziom, ale już z odblokowaną wyrzutnią rakiet i nieskończoną amunicją. Tchórzostwo? Meh, jeśli gra daje mi taką możliwość, to zamierzam z niej skorzystać. Lubię ułatwiać sobie życie, a nie utrudniać. I to na razie tyle. Co dalej? Ostrzę sobie pazury na Sarosa. Obok residentów Returnal był moją ulubioną platyną w ostatnich latach, więc mam nadzieję, że tu będzie podobnie.
-
Resident Evil 9 Requiem
W ogóle w internecie jest nowa afera związana z Leonem. Zauważono, że w Requiem na jego palcu jest OBRĄCZKA. KTO JEST ŻONĄ?!? CLAIRE?!?!? ADA?!?! Kto zdobył serce najpiękniejszego mężczyzny w grach wideo?!
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Ta, będą gonić gaasy, bo jeśli trafi im się hit, przyniesie o wiele większe zyski niż jakakolwiek gra single player. Jedyne na co mam nadzieję, to że przestaną to robić kosztem innych projektów i że przestaną zmuszać do robienia takich gier deweloperów, którzy się w tym nie specjalizują.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Tak czułem, że wyjebanie Jimbo i wsadzenie na jego stołek pana Japończyka Nishino było pierwszym krokiem pokazującym, że centrala Sony w Japonii zaczęła tracić cierpliwość do zachodniego sposobu zarządzania PlayStation i zaczęła wprowadzać korektę kursu. Zobaczymy, ale bardzo dobre ostatnie State of Play i napływające wiadomości o zmianie polityki gier ekskluzywnych zaczynają mnie delikatnie napawać optymizmem.
-
Resident Evil 9 Requiem
Strasznie mi Requiem apetytu narobił na kolejne residenty. Oby plotki się potwierdziły i na jesieni większe DLC, w 2027 rimejk Code Veronica, a w 2028 rimejk 0.
-
Resident Evil 9 Requiem
Grace słaba agentka fbi? Moja Grace wyczyściła cały ośrodek ze wszystkich maszkar i jak nadszedł czas na sterowanie Leonem, to piękny chłoptaś spacerował sobie jak po parku i prawie nic nie musiał robić
-
Resident Evil 9 Requiem
Najwyższy czas, żebyśmy w końcu dostali zrimejkowanego młodego Chrisa jeszcze przed terapią sterydową
-
Resident Evil 9 Requiem
Podejrzewam, że rimejk Kodu Weroniki jest już bliski ukończenia, ale mogli chociaż zapytać o następne
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie wiem, czy przeżyłbym Jarosława S. Boberka w roli Leona, ale mogłoby być nawet śmiesznie
-
Resident Evil 9 Requiem
Oj zdecydowanie. Na początku było nawet urocze. Ale jak pod koniec dalej słyszałem to jąkanie to już trochę miałem dość. Rozumiem koncept, że mamy wrażliwą dziewczynę wystawioną na biologiczny horror, ale czasami działało to po prostu na nerwy.
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Nakarmiłem czatagiepete fragmentami wydawnictwa o mgsie i podał mi, jak będzie wyglądać album o residencie. Przynajmniej wiadomo, czego się spodziewać
-
Resident Evil 9 Requiem
No mi nie podeszła ta sekcja w przeciwieństwie do tej późniejszej. Może bierze się to z tego, że w sumie znam z Raccoon City tylko ratusz, kanały i ze 2 uliczki. Bieganie po innych zupełnie randomowych ulicach z pierwszego lepszego postapo jakoś nie robiło roboty. Nie że było to jakoś specjalnie złe, ale dłużył mi się ten fragment.
-
Resident Evil 9 Requiem
Trochę śmiesznie wyszło, że wszyscy nahajpowali się na Leona i RC, a większości najbardziej podobała się część Grace. Dobrze wróży na przyszłość, że nie trzeba za wszelką cenę trzymać się nostalgii.
-
Resident Evil 9 Requiem
Na łożu śmierci gracze zamiast robić rachunek sumienia będą się zastanawiać, czy Chris Redfield kiedyś znajdzie partnera dla siostry ;/
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Tylko że tu będziecie mieli konfrontację ze specjalem cd action. Ciekawe, jak to wpłynie na sprzedaż. RE 4-6 w 2027 i RE 7-9 w 2028. Dzięki Panie Piechota
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Teoretycznie najpopularniejsza marka z tych 3, plus obecnie panujący hajp na Requiem może dodatkowo pomóc.
-
Resident Evil 9 Requiem
Wgl trochę beka z tym Spoiler
-
Resident Evil 9 Requiem
No w sumie to Spoiler
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
@Piechota a jeszcze się zapytam, czy będzie zachowany format z poprzednich wydawnictw? W sensie, że zostaną opisane kulisy produkcji 3 pierwszych części (i Outbreak?), a pomiędzy tym wszelkie rimejki, spinoffy, rozkiminy filozoficzne i konstrukty? Fajną ekipę zebrałeś, więc trzymam kciuki, że uda Ci się dowieźć projekt do końca i nie zwariować, bo znając Ciebie, to pewnie podszedłeś do zadania bardzo ambitnie ;)