Jump to content

Bigby

Użytkownicy
  • Content Count

    1348
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

641 Nie-random

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna

Recent Profile Visitors

1249 profile views
  1. Bigby

    Control

    A jak wygląda z ray tracingiem. No i te zniszczenia otoczenia. W ogóle efekty cząsteczkowe są mega.
  2. Bigby

    Control

    Dlaczego wcześniej nie kupiłem tej gry? Jakie to dobre. Spędziłem z Control póki co około 10 godzin i chyba już wiem skąd te wszystkie nagrody i zachwyty. Fabuła mega mnie intryguje, level design jest świetny, gunplay (w połączeniu z umiejętnościami bohaterki) bardzo satysfakcjonujący. Nawet rozwijanie niektórych wątków poprzez dokumenty, notatki, przedmioty i materiały wideo okazało się jak dla mnie strzałem w dziesiątkę. Szczególnie te filmiki z Darlingiem wkręcają mi klimat jak z Losta i jego Inicjatywy Dharma. Miodzik. edit: Nie mogę się również doczekać drugiego DLC, które mam nadzieje będzie równocześnie teaserem dla Alan Wake 2.
  3. Bigby

    Mortal Shell

    Soulsów i ich klonów nigdy za wiele. Tym bardziej gdy oczekiwanie na Elden Ring się przedłuża.
  4. Bigby

    Mortal Shell

    Wygląda intrygująco. Premiera ponoć w III kwartale tego roku.
  5. Robal też mnie wymęczył niemiłosiernie. Reszta poszła gładko. Gra ukończona na 95%, ale może jeszcze wrócę żeby zrobić resztę pobocznych aktywności. Zajęło mi to nieco ponad 20h. Wspaniały sequel, bawiłem się znakomicie. Nawet bugi mnie ominęły, oprócz początkowego problemu z dźwiękiem. Inne tytuły w tym roku będą musiały mocno się postarać żeby w równie dużym stopniu mnie zachwycić.
  6. Demko całkiem fajne, świetnie zoptymalizowane, graficzka robi wrażenie. Odpuszczam jednak zakup, bo ponownie się utwierdzam, że to nie dla mnie. Może to przez brak jakiegokolwiek sentymentu do oryginału i ogólnie całej serii. Albo tymczasowy brak chęci. W każdym razie miłej zabawy.
  7. Ale ten czas zleciał. Gra jest fantastyczna. Nie wiedziałem, że aż tak mogą to rozwinąć względem pierwszej części. Eksploruje ile się da, zebrałem już całkiem sporo upgrade'ów (potrójny skok, odbicie itd.), kul zdrowia i energii, stoczyłem walkę z bossem. Problemów technicznych nie uświadczyłem - chodzi jak złoto.
  8. Zmień w ustawieniach Windowsa region na Nową Zelandie, odpal od nowa apkę Game Passa i to wszystko.
  9. Potwierdzam. Na Pc gra działa póki co super, grafika cudowna, muzyka jeszcze lepsza.
  10. Dobra, czas ruszyć do NZ i sprawdzić co tam Moon Studios przygotowało.
  11. No to obstawiamy - będzie 92-93 na Meta
  12. Po około 60 godzinach ukończyłem główny wątek. Pozostają jeszcze 2 linie fabularne związane z Atlantydą i kultem, ale nie wiem czy będę to kontynuował. Może w małych dawkach przez kolejne tygodnie. Bawiłem się fajnie, ale gra jest tak rozwleczona, a historia jednak okazała się dość miałka, że ciężko znaleźć motywacje. Jak pomyślę, że musiałbym spędzić kolejne 100 godzin żeby wyczyścić całą mapę i osiągnąć maksymalny poziom postaci + statku.... No i pomimo że świat wygląda cudownie, to wiele lokacji jest do siebie zbyt podobnych. Miasta też nie imponują tak jak w poprzednich odsłonach serii. Ale to co mnie bardziej wkurzało to dialogi, które były chyba pisane przez nastolatków. Do tego większość głosów i akcentów postaci. Uff. Dalej na liście jest durny system najemników. Pamiętam kilka sytuacji, gdy walczyłem w mieście z Ateńczykami, a tu nagle jeden najemnik, zaraz za nim drugi, trzeci, czwarty, a nawet piąty. Potem w akcje, nie wiedzieć czemu, włączają się zwykli cywile i napyerdalają mnie łopatami, miotłami i czym tam jeszcze. What. Pod koniec to chyba całe miasto wymarło. Podobnie też miałem w finałowej walce - ni stąd ni zowąd mierzyłem się z bossem i bodajże 6-7 najemnikami, bo miałem najwyższy poziom bounty. Musiałem wczytać save'a, zapłacić jakieś 20 tys. złota i dopiero miałem spokój. Za swoje trudy zostałem wynagrodzony tak "klimatycznymi" cutscenkami (których swoją drogą jest bardzo mało), że kwestionuje sens całej przygody. Im dalej w las tym takich kwiatków i dziwnych niedociągnięć, które raczej nie przystoją grze AAA były coraz więcej. Asasyna mi jednak wciąż mało, wiec zabrałem się Origins. Mam wrażenie, że wszystko jest tutaj bardziej naturalne i wiarygodne. Żadnych boskich mocy, jest ukryte ostrze, konkretna lista celów do zlikwidowania, Bayek jest fajną postacią, historia (póki co) bardziej sensowna i szybciej nabierająca rozpędu, Aleksandria czy Memfis, ale też małe wioski wyglądają super. Słyszałem, że poboczne zadania nie są niby tak ciekawe jak w Odyssey, ale na razie tego nie odczuwam. I tu i tam trzeba kogoś uratować, zniszczyć obóz bandytów, coś ukraść, coś innego znaleźć itp. Cieszy mnie więc, że kolejne AC będzie robione przez tę samą ekipę (dodatkowo byli odpowiedzialni za Black Flag).
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.