Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Josh

Użytkownicy
  1. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Troszkę przycweliłeś ziom, pistolety w tej grze mają tyle samo sensu co biblia w burdelu. Będziesz miał ciężką przeprawę z komandosami pod koniec gry, o bossach nie wspominając
  2. Josh odpowiedział(a) na Plugawy temat w Graczpospolita
    "Ej, ale wiesz, że każdy recenzent ma swoje własne poglądy, wrażliwość oraz orientację?"
  3. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Kurde, teraz już wiem czemu czasem po skończeniu grania nie chce się do mnie odzywać albo wychodzi do koleżanki (mam nadzieję, że do koleżanki) na pół dnia.
  4. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Suavek, kiedy ktoś mówi o najgorszym jRPG i nie ma na myśli FFX
  5. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Zwykli gracze po prostu uczą się skrótów, omijania przeszkadzajek i korzystania z power upów, ale dopiero po zdaniu sobie sprawy że ta gra ma drugie dno zaczyna się prawdziwa zabawa i ściganie na serio. Nauczenie się driftowania, ogarnięcie sacred flame i umiejętne zarządanie rezerwami to klucz do naprawdę szybkiego pokonywania tras i zostawiania przeciwników daleko w tyle, totalnie zmienia się wtedy sposób grania. W żadnym wypadku nie jestem w tym mistrzem i nawet nie podchodziłem do platyny (wyścigi to nie moja bajka), ale jak dziewczyna proponuje mi seks, to zamiast tego włączam Crasha z gokartami, podaję jej drugiego pada i korzystając z tych wszystkich pro-mechanik zostaje tak wyruchana, że na najbliższy tydzień jej wystarczy.
  6. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Mocno niedoceniony Final, też się przy nim bardzo dobrze bawiłem. Sytem walki i bossowie topik.
  7. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Druga najtrudniejsza rzecz po tańcu. Pół godziny przed spaniem odpaliłem ten zestaw minigier i nie dałem rady, celowanie pingwinem w tarczę mnie pokonało, a że nie chciałem się więcej wkurzać przed snem więc dałem sobie spokój. Następnego dnia odpaliłem ten sam etap, żeby pokazać dziewczynie gierkę i totalnie na wyjebce zacząłem się w to bawić i poszło za pierwszym razem xD niestety laska nie była pod wrażeniem
  8. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Po tych wszystkich odsłonach Sly'a z minigierkami w hackowanie Bentleyem chyba bym się zrzygał jakbym miał zagrać w część w całości na tym opartą najgorszy był ten syf w Sly 4, w którym sterowało się kulką za pomocą motion controls, Jezu jak mnie to irytowało. Ja nawet nie lubię kiedy gry oferują zabawę z adaptacyjnymi triggerami, dlatego zawsze mam tę funkcję wyłączoną, ale gyro aiming to już jest absolutny szczyt spierdolenia i peak w obrzydzaniu sterowania. Fajne to było przez 30 sekund jak za pierwszym razem się odpaliło w 2007 roku Heavenly Sword i można było sobie kierować wystrzelonym bełtem z kuszy, ale wolałbym już więcej nie mieć z tym do czynienia. Reszta minigierek tego jebanego żółwia też dosyć średnia.
  9. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Sly Raccoon 1-4 Poszła ciągiem od razu cała seria i był to jednocześnie mój pierwszy kontakt z futrzakiem ever. Raczej nie goty-level jak Ratchety czy Jaki, ale i tak naprawdę sympatyczne gry, które pod względem oprawy (elegancko smyrniętej i zakonserwowanej cell shadingiem) czy gameplayu nawet dzisiaj trzymają się bardzo dobrze. Wszystkie cztery platyny zajęły mi w sumie 80 godzin serwując dosyć typowy zestaw wyzwań: zdobądź wszystkie znajdźki, pokonaj "x" przeciwników itp Trylogia banalna, ale jak ktoś gra na PS5 i nie chce się wcale spocić, to może cheatować za pomocą wbudowanej w emulator funkcji rewind lub save'owania w dowolnym momencie. Sly 4 już na takie bajery nie pozwala i trzeba wszystko zrobić legitnie, a że jest to zdecydowanie najtrudniejsza część, to też nie dziwi że dużo mniej łowców trofików skusiło się na wbijanie platyny: najwięcej wysiłku trzeba włożyć w minigierki i wcale się nie zdziwię jeżeli niektóre okażą się dla kogoś barierą nie do przebicia, np. ukończenie sekwencji tanecznej bez żadnej skuchy u mnie poszło za 7 razem, ale nie powiem, i tak trochę nerwów mnie to kosztowało (cycki Carmelity trochę rozpraszają). Tak więc pod względem trudności Sly 1-3: 1/10 (bez oszukiwania 3/10), Sly 4: 6/10. Na pewno będę bardzo miło wspominał te gry i po cichu liczył na to, że Sucker Punch da sobie spokój z tymi Duchami Cuszimy czy innymi Jotejami i kiedyś zrobi pełnoprawną Piątkę.
  10. Josh odpowiedział(a) na Shen temat w Resident Evil
    Wróciłem do Leon Must Die, tym razem z zamiarem dociśnięcia do końca wszystkich wyzwań. Piąty lv to jest ostre pojebaństwo skok względem czwartej rangi bardzo wyraźny: o wiele mocniej gryzący przeciwnicy, więcej niebieskich i czerwonych odmian, perki kosztują więcej niż kawalerka w centrum Warszawy, nie dostajemy już tak dużo dodatkowego czasu między lokacjami, ostatni boss ma więcej HP niż opcjonali bossowie z Final Fantasy. Wczoraj siedziałem nad tym do 1 w nocy, dwa razy prawie udało mi się przejść, ale dziad nie chciał dropnąć bazooki i zwyczajnie już nie starczyło mi ammo. Na około 30 podejść tylko jeden raz wylosowałem RPG (i to nawet nie ze skrzynki, tylko z zombiaka), ale w tak niesprzyjających warunkach, że i tak nie zdążyłem z niego zrobić użytku (mogłem skorzystać z glitcha z infinite ammo i mieć już fajrant, ale uparłem się, żeby zrobić to legitnie). W sumie dopiero na tych wyższych poziomach polubiłem się z tym trybem, jak już się człowiek nauczy grać, wie mniej więcej co i jak, ma obczajony dobry route to pięknie się rzeźniczy i można odpierniczać takiego Johna Wicka, że głowa mała. Jedyne "ale" jakie mam to częstotliwość wypadania lepszych broni. Ok, rozumiem że bazooka jest OP i nie może dropić za każdym razem, ale kurva jak w pięciu podejściach dostaję same pistolety i karabinki z max 1 gwiazdką, a z ostatniej skrzynki przed bossem wypada mi trzecia siekierka zamiast broni palnej, to już jest lekkie przegięcie (nie lecę na pałę, staram się otwierać tyle skrzynek na ile starczy mi czasu). Dobre perki też losują się dużo rzadziej niż na niższych rangach, prawdopodobieństwo pojawienia się phantom assassin (100% większy dmg) albo parry recorvery (regeneracja toporka przy parowaniu) wynosi mniej więcej tyle co szansa na to, że użytkownik N1C3L0R3 nie skorzysta z AI do napisania recenzji. Pewnie jeszcze trochę się w to pobawię, a kto wie, może nawet ten tryb sprawi że trochę się polubię z rogalami
  11. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Seriale
    Nie żeby była jakaś golizna, ale babeczka ma wszystko na swoim miejscu, co w dobie tworzenia babochłopów (patrz: serialowy Tomb Raider) jest miłym zaskoczeniem. Naprawdę chciałbym wgnieść ten sezon w ziemię i w sumie na to się nastawiałem od momentu jak go zapowiedzieli, ale no kurde nie mogę :/ ostatni odcinek też mi się podobał, dziwna ale nawet ciekawa alternatywna wersja wydarzeń. Nie sądziłem że z takiej papki Bebiko da się coś jeszcze uformować, jednak widać, że ten Hindus ma jakiś plan na kontynuacje i chyba potrafi sobie brać do serca krytykę (a zjebany po 1 sezonie został niesamowicie ). Może 3 sezon w końcu będzie się dało nazwać dobrym.
  12. Josh odpowiedział(a) na ASX temat w Ogólne
    Podobno utknął na kilka godzin na minigierce z językami.
  13. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Seriale
    Skończone. Wierzę, że jak ktoś nie zna serii to może mu się ten serial podobać i wcale nie dziwi mnie wysoka oglądalność 1 sezonu (drugi pewnie będzie miał jeszcze większą). Dużo rzeczy jest tu zrobionych dobrze jeżeli ogląda się to z takiej perspektywy: walki są zajebiste i jest ich od groma, w zasadzie wszystkie 8 odcinków to non stop ostra jazda bez trzymanki, muzyka (przynajmniej dla kogoś kto wychowywał się na utworach Papa Roach czy Evanescence) też jest spoko i przez większość czasu nieźle współgra z tym co się dzieje na ekranie, każda z postaci ma swoje miejsce w fabule i nikt nie sprawia wrażenia zapchajdziury, możliwe że gdyby DMC kojarzyło mi się tylko ze skrótem od Dopuszczalnej Masy Całkowitej, a nie z grami wideo, to też bym się bardziej rozkoszował tym seansem. Niestety, bycie ultra-fanem uniwersum wykreowanego przez Capcom z automatu sprawia, że na pewne rzeczy patrzy się zupełnie inaczej i coś co perspektywy casuala wydaje się "cool" dla mnie jest zwykłą profanacją. Ciężko się patrzy na Dante - który co rusz obskakuje wpierdol - mając świadomość jak potężny był w grach. Vergila na szczęście aż tak chamsko nie potraktowali (o to się najbardziej martwiłem), ale i tak czuć że mocno go znerfili. Strzał w kolano miałby go powalić? Paralizator wywołać coś więcej niż łaskotki? No i to ciągłe targanie emocjami, mimo że wszyscy wiemy jak zimnym skurwielem był w grach... spoiler Niech mnie chooy szczeli Ale i tak chyba najgorsza jest ta fabuła miksująca wątki z DMC1, 2 i 3, przy czym skoncentrowanie się na tym bullshicie z DMC2 i postaci Ariusa to już srogie przegięcie. Coś co Capcom próbowało zakopać najgłębiej jak się dało i udawać, że nigdy nie miało miejsca, Adi Shankar odkopał i zrobił z tego gwódź programu. Ja naprawdę wiem, że to nie jest dokładnie to samo uniwersum co w grach i trzeba było trochę pozmieniać na potrzeby serialu, ale tutaj to zabrnęło stanowczo zbyt daleko. Mimo wszystko i tak jest dużo lepiej niż w pierwszym sezonie, nawet mi się wydaje że Adi wziął do siebie trochę krytyki i w kilku miejscach się poprawił. Lady już nie przeklina co 5 sekund i nie jest takim odpychającym girlbossem, tym razem to Dante wraz z bratem grają pierwsze skrzypce, czyli tak jak to powinno wyglądać od początku. Wątki polityczne są praktycznie nieobecne (jak już się pojawiają żołnierze USA albo politycy to na ogół po to, żeby zginąć chwilę później). Od groma jest różnych smaczków, masa potworków z gier, czasem odpali się znany kawałek (np z intra DMC3), bohaterzy nawet korzystają z podobnych technik co w grach, ale chyba najbardziej zaskoczył mnie motyw z spoiler Nie powiem, rozjebało mnie to w drobny mak Koniec końców wyszła atrakcyjne wizualnie i dźwiękowo animacja, ale mocno pozbawiona duszy i zmieniająca zbyt dużo, żeby dało się to nazwać Devil May Cry. Nie rozumiem czemu mistyczny klimat i motywy bardziej fantasy zamieniono na współczesność. Nie podoba mi się jak osłabiono znanych bohaterów, którzy większością z tych złodupców powinni wycierać podłogę. Samo story zabrnęło w tak dziwne rejony, że nie widzę tu już miejsca na wątki z DMC4 i 5, więc jeżeli wyjdą kolejne sezony (a wyjdą na pewno), to będzie z tego jeszcze bardziej irytujący fanów DMC fanfik niż do tej pory. Z drugiej strony nie potrafię z czystym sumieniem napisać, że to chujnia i odradzać wszystkim, bo i sceny akcji są świetne, i nie ma żadnych typowo woke'owskich zagrywek (bohaterzy są atrakcyjni, Lady ma spoko cycole, nie stwierdzono żadnego blackwashingu), a to już naprawdę sporo jak na serial Netflixa. Osobiście nie będę jakoś super z wypiekami czekał za trzecim sezonem, ale ku mojemu zaskoczeniu jestem mniej rozczarowany niż się spodziewałem.
  14. Odyseja Nolana zapowiada się zajebiście
  15. Josh odpowiedział(a) na ASX temat w Ogólne
    Super, te trzy osoby mające problem ze słuchem na pewno docenią ten motyw. Korek analny też występuje w rożnych wersjach kolorystycznych?

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.