-
Właśnie zacząłem...
Nie pokażę, bo się wyda, że gram w tytuły Sweet Baby/Ubisoftu i nie będę już mógł więcej pisać o nich brzydkich rzeczy na forum.
-
- Właśnie zacząłem...
Trochę za dużo grindu jak dla mnie, poza tym chyba dopadł mnie jakiś kryzys, bo ciężko mi się teraz w coś wkręcić. Od trzech dni przeglądam Plusa i promki na Storze i nic nie mogę dla siebie znaleźć. Może czas najwyższy zmienić orientację i zacząć grać w gry-usługi- Remaster Resident Evil 4, 5, 6
El Gigante wygląda zajebiście- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
- własnie ukonczyłem...
Tutaj można sobie poczytać o przebojach z numeracją tych gier https://www.reddit.com/r/residentevil/comments/9oks83/the_truth_behind_code_veronica_and_re3/ Anyway, dla mnie z tych dwóch Residentów to Code Veronica bardziej zasługuje na "3" w tytule. Fabularnie wnosi o wiele więcej do uniwersum (nowy wirus, spotkanie Claire i Chrisa, kolejne machloje Weskera, znacznie potężniejsze BOW niż w poprzednich odsłonach), wykracza poza wątki z Racoon City i dzieje się w całkowicie nowych lokacjach, był to też pierwszy Resident na ówczesne nextgeny wprowadzający w pełni trójwymiarową grafikę. Dziwi tylko brak nowych mechanik, bo tego mieliśmy więcej w RE3 (dodge, mieszanie prochu, nielinowość). Pewnie każdy będzie miał tu inne zdanie.- Resident Evil 9 Requiem
Grace to przede wszystkim duży krok w stosunku do poprzedniego pratognisty, czyli Ethana: ma twarz, ma osobowość, jest wiarygodna i nie zamienia się w Rambo po 30 minutach gry, tylko boi się do samego końca. Mogłaby się tylko mniej jąkać.- Resident Evil 9 Requiem
Kurcze, w uniwersum w którym ludzie mutują w zombie, wilkołaki, wampiry, T-Rexy i inne gówna ta nienaruszona przez 8 lat teczka to faktycznie musi być najdziwniejszy i najbardziej nietrzymający się kupy motyw.- Konsolowa Tęcza
Jak ja współczuję ludziom, których ominęły najlepsze lata gamingu- Właśnie zacząłem...
Nie, czemu?- Indyki & ukryte perełki, które warto znać
to chyba nie jest dobra gra dla ludzi nieprzepadającymi za stalkerami w grach wideo- Właśnie zacząłem...
Walka na początku skojarzyła mi się z Batmanami (podobny flow bicia kilku przeciwników jednocześnie), nawet wydawało mi się to całkiem innowacyjne jak na tamte czasy. A później zorientowałem się, że każde starcie wygląda tak samo, a grywalności starczyło na 15 minut gry. Może później jest lepiej, ale chyba się już o tym nie przekonam, godzinkę posiedziałem i wymiękam.- Kiedy jebiesz tak bardzo, że nawet deweloperzy proszą Cię o chwilkę przerwy na pryszn
Kiedy jebiesz tak bardzo, że nawet deweloperzy proszą Cię o chwilkę przerwy na prysznic- PPE.pl - portal graczy
Gnidy z PPE już nawet się nie kryją, że to nie jest portal o grach. Dzisiaj wrzucili newsa o... Trumpie. Nie że był w jakikolwiek sposób związany z tematyką gier, ot tak po prostu z dnia na dzień zamienili się w WP i zaczęli pierdolić o polityce Tak ich zgnoili w komentarzach, że aż chyba Roger musiał zainterweniować i usunąć ten syf, jedyne co pozostało to niektóre komenty. Teraz tylko czekać na newsy o podwyżce opłat za paliwo albo o promocji na masło w Biedronce.- Właśnie zacząłem...
Mój pierwszy kontakt z tym tytułem, chwilę pograłem, ale nie wiem czy mi kliknie. Taki trochę upośledzony kuzyn Maximo, idziesz przed siebie mega korytarzowymi lokacjami, kroisz przeciwników mega nudnymi combosami, gra nie oferuje niemal żadnej swobody i aż mnie dziwi, że nie zrobili z tego platformówki w nieco bardziej otwartym świecie, bo mogłaby to być całkiem niezła konkurencja dla Jak&Daxter (podobna bajkowa stylistyka). Nie rozumiem niektórych mechanik jakie zostały tu zawarte, np korzystania z naszego skrzydlatego przyjaciela, którego możemy wsyłać na zwiad... w zasadzie po co? Żeby nam pokazał, że w kolejnej lokacji czeka na nas 5 przeciwników do obicia? I co to zmienia dla rozgrywki? Stealth również totalne zbędne, o wiele szybciej po prostu wskoczyć w grupę wrogów i ich pokroić, i tak każdy ginie w 3 sekundy. Akurat wleciało do Plusa, więc sobie sprawdziłem. Mam wrażenie, że 10 raz gram dokładnie w ten sam tytuł, te soulslike'i wypaliły się szybciej niż ruchane do porzygu kolejne odsłony Pokemonów albo szmiry od Ubisoftu. Przysięgam, że w tej grze nawet interfejs, wszelakie tabelki czy skille to jest to samo co widzieliśmy prawie 20 lat temu w Demon's Souls, podejrzewam że reszta gry też niczym nie zaskoczy. No, ale z braku laku pogram i może nawet przejdę. - Właśnie zacząłem...