-
Crisol: Theater of Idols
Wróciłem do gierki po chwilowej przerwie, jestem w fabryce. Ja jebie, 2 godziny siedziałem nad fragmentem z trzema zaworami Nie dość, że średnio ogariałem zagadkę i musiałem sporo biegać po tej lokacji, żeby po kilka razy przekręcać zawory, to jeszcze pyerdoleni kusznicy, "Mr.X" patrolujący okolicę i rozmieszczone wszędzie miny krojące 1/2 HP dodatkowo utrudniali rozwązanie łamigłówki. Jeden spudłowany strzał: restart od save'a. Jeden szlag od przeciwnika: restart od save'a. "Ojoj, wpadłeś na minę, której nie miałeś szans zauważyć, bo akurat uciekałeś przed wielkim potworem. Jak mi przykro: RESTART". Nie wiem czy deweloperzy w ogóle testowali tę grę po podkręceniu suwaczków odpowiedzialnych za poziom trudności, ale jest niezła przeginka, powiem Wam że Insanity z RE9 to przy tym zabawa dla dzieci, a nie poważne wyzwanie. Ale powolutku lecę dalej, bo się uparłem, że to skończę. Anyway, pomijając balans, gierka jest super, klimat miażdży, no i widzę że dev nieco zaszalał z zagadkami, może nie jest to poziom Tormented Souls, ale i tak jest tego sporo i czasem trzeba mocno ruszyć głową. Póki co największe pozytywne zaskoczenie roku.
-
Resident Evil 9 Requiem
Gdyby Neil Debilmann projektował postacie w Residentach Figaro: "nie wiem o co ci chodzi, dla mnie wyglądają normalnie"
-
Resident Evil 9 Requiem
Zawsze mogłoby być gorzej, gdyby Figaro się zabrał za poprawianie ryja
-
Resident Evil 9 Requiem
No tu akurat lekko chujowy przykład, bo po prawej wygląda o wiele lepiej niż ten świniak po lewej
-
Resident Evil 9 Requiem
Revelations jest pełne takich pajaców. Z nowych bohaterów polubiłem tylko Parkera, koleś miał świetne teksty i był bardzo relatable: <Jill szuka partnerki Raymonda i kiedy w końcu ją znajduje> Jill: I found the target. But she's a zombie Parker (pozbawiony choćby promila empatii): Yeah, isn't that always the case <albo po pokonaniu bossa> Parker: what a pain in the ass piece of shit. What a night!
-
Resident Evil 9 Requiem
Daj spokój, Steve to była taka ciota, że już chyba wolałbym grać Alfredem.
-
Resident Evil 9 Requiem
- Resident Evil 9 Requiem
Forumowicze nienawidzący RE0 (bo nie ma skrzyneczki) widzący jak ktoś wstawia tę część na 1 miejsce- Resident Evil 9 Requiem
Na normalu ten trik jest bardzo łatwy do wykonania, ale na obłędzie masz tylko ułamek sekundy, żeby się obrócić i zabrać śrubokręt, ci ludzie raczej ćwiczyli to więcej niż kilka razy.- OSCARY
Spojrzałem tylko jakie filmy zgarnęły najważniejsze statuetki, żeby się upewnić czy ta pożal się boże gala dla pedofilów może upaść jeszcze niżej i okazało się, że tak.- Zakupy growe!
Headhunter- Resident Evil 9 Requiem
Serio, co by im szkodziło wypuścić chociaż jakiś mały spinoff ze śmiesznym budżetem w takim stylu, skoro co kilka lat i tak wywalają hajs na jakieś kiepskie multiplayerówki? Nazwaliby to Revelations 3 albo Gaiden 2, mieliby okazję w końcu wcisnąć do gry jakąś zaniedbywaną postać (Jill? Claire? Rebekę?) i pewnie zarobiliby niewiele mniej niż na Requiem. Może kiedyś się doczekamy... Skończone około 30 razy i pewnie jeszcze na tym nie koniec. Tak jak większość, stawiam zaraz za RE2 i RE4 i chyba na równi z remakiem pierwszej części. Tym razem Capcomowi udało się zrobić to na czym polegli przy okazji RE6: zrobili Residenta dla każdego. Sekcje Grace to najlepsze co miał do zaoferowania RE2R, a Leon to wypisz-wymaluj RE4R, tylko zamiast stukniętych wsioków mamy zombie, a więc najlepsza konfiguracja z możliwych. Klimat, różnorodnośc gameplayu, walki z bossami (tak, mi się bardzo podobały), fabuła która dla fanów serii jest spełnieniem marzeń, konkretny - ale nie przegięty - czas gry, cliffhanger zapowiadający kolejne wydarzenia, chyba tylko seksownego dupska Ady zabrakło do pełni szczęścia. Dla mnie GOTY i absolutnie kompletne Residentowe doznanie.- Ostatnio widziałem/widziałam...
Też właśnie obejrzałem. Nawet ciekawa fabuła, kilka niezłych zaskoczeń, trochę przemocy, duże cycuchy Sydney, no co tu więcej potrzeba? Jedynie zakończenie wyszło kretyńskie, ale to ostatnie 10 min filmu więc mogę przymnknąć oko.- Resident Evil 9 Requiem
Nie no wiadomo, z Claire to by miało zero sensu, tyle razy co występowali razem (RE2, Degeneration, Infinite Darkness, Death Island) i nigdy nie było między nimi żadnej chemii, ani jeden fan RE by nie kupił tego bullshitu. Serce mówi, że najbardziej by pasował do Ady, no ale z jej historią ciężko byłoby o oficjalny związek, poza tym jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej femme fatale na ślubnym kobiercu, raczej nie jej styl. Za to Hunnigan Leon podrywał w of RE4, więc kto wie, może wyszło z tego coś więcej.- Resident Evil 9 Requiem
Agent pracujący dla rządu USA z związku małżeńskim z terrorystką, która zbierała wirusy i pasożyty dla Weskera, żeby ten mógł rozpierdolić cały świat? Kurcze, ciężko mi to sobie wyobrazić. Prędzej bym uwierzył w związek z Hunnigan. - Resident Evil 9 Requiem