Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Josh

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Josh

  1. Josh odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Ogólne
    Fajnie wygląda, podoba mi się. Pewnie podobałoby mi się jeszcze bardziej jakby ten jełop umiał grać, a poziom trudności nie był ustawiony na easy (przeciwnicy padający po jednym uderzeniu).
  2. Josh odpowiedział(a) na pack temat w PS3
    Pierwszy reboot serii i być może gra, która uratowała ją od zagłady. Po mega kaszaniastym Chronicles oraz równie słabym The Angel of Darkness (a tak naprawdę to chyba już od czasu części trzeciej) było oczywistym, że Tomb Raider potrzebuje drastycznych zmian. I za sprawą doświadczonych chłopaków (i chłopek?) z Crystal Dynamics tak też się stało. Przebudowano niemal wszystko, począwszy od platformingu i strzelania, przez pracę kamery, po bardziej realistyczną fizykę, sposób wykonania etapów czy wygląd samej Lary. Gra stała się ładniejsza, o wiele bardziej komfortowa w graniu i dynamiczna, mniej sztywna ale też... bardziej casualowa. Skakanie nie sprawia już żadnych problemów, jest wręcz zbyt "automatyczne", a każdą zagadkę można rozwiązać w 5 minut. Jest też CHOLERNIE krótko. Fakt faktem, że nie pierwszy raz ją przechodziłem i sporo rzeczy zostało mi w głowie, ale w żadnego speedruna się nie bawiłem więc powinna mi zająć dłużej niż 4 godziny Jest nawet jakaś fabułka, ale szczerze? Na co komu w TR fabuła? Te cut-scenki, przesadnie filmowa narracja i dialogi przez headset z naszymi żałosnymi pomagierami tylko psują klimat. Mimo tych wszystkich wad uważam Legend za całkiem niezłą gierkę; potrafi mieć świetnie wykonane lokacje, naprawdę ładne widoczki, akcja jest szybka, bardzo płynnie zasuwa się z platformy na platformę i trzeba trochę pokombinować, aby znaleźć wszystkie sekrety. Po prostu dobrze się w to gra, nawet dzisiaj. 7+/10 Tomb Raider: Anniversary Gdyby ktoś mnie obudził w środku nocy i kazał wymienić najlepszą odsłonę serii to najpierw bym mu dał w mordę, że w ogóle mnie obudził, a zaraz po tym momentalnie odpowiedział "Tomb Raider Anniversary". Idealny remake. Idealny Tomb. Idealna gra. Podkład był bardzo dobry, bowiem oryginał do dzisiaj miażdży klimatem, poziomem zaawansowania łamigłówek czy level-designem. Tak więc Anniversary bierze to wszystko co najlepsze, wrzuca do wielkiego kotła, trochę miesza, robi czar-mary i wychodzi jedna z najlepszych gier jakie ukazały się do dnia dzisiejszego. W porównaniu do Legend tym razem już nie jest ani łatwo, ani krótko. Gra ma masę etapów i jeszcze więcej skomplikowanych łamigłówek (głównie architektonicznych) i całkiem hardkorowy parkour. Uczucie osamotnienia przytłacza, częsty brak muzyki tylko potęguje to uczucie izolacji, nie ma żadnego pitu-pitu przez słuchawę, cut-scenek jest jak na lekarstwo i praktycznie nie spotyka się tu żadnych ludzi. Jeżeli już walczymy to z dziką zwierzyną, mumiami albo demonami. W ogóle strzelanie jest całkiem spoko przez patent z chwilowym bullet-time i strzałem w idealnie wykonanym momencie, który z miejsca kasuje oponentów, raz że wygląda to naprawdę fajnie, a dwa że testuje ciut skilla. Nie ma się jednak co czarować: na pierwszym planie jest eksploracja, skakanie oraz rozwiązywanie puzzli i to wszystko sprawia ogromną frajdę i daje tyle samo satysfakcji. Cały czas, nawet po tylu latach. Naughty Dog choćby nie wiem jak się starało przy Uncharted to nigdy nie osiągnęło takiego poziomu grywalności. To samo zresztą dotyczy wszystkich kolejnych odsłon Tomb Rader w wykonaniu Crystal Dynamics po Anniversary. Co tu dużo mówić, remake jedyneczki to opus mangnum tej serii, dlatego też daję solidne 9+/10 i gdyby tylko nie kilka słabszych ostatnich etapów to byłoby 10/10 bez zastanowienia. Tomb Raider: Underworld I niestety przyszła kolej na ostatnią gierkę z kolekcji, która jednocześnie jest najgorszym tytułem w tym zestawieniu. Naprawdę nie wiem jak po rewelacyjnym TR:A można było popełnić takiego babola. W zasadzie wszystko jest tu krokiem wstecz względem Anniversary, a momentami nawet krokiem wstecz względem... o ładnych kilka lat starszego Legend. Przede wszystkim s(pipi)o sam platforming, sterowanie oraz pracę kamery. Skakanie już nie jest tak precyzyjne, Lara bardzo dziwnie reaguje na komendy, często nie chwyta się półek, których ewidentnie chwycić się powinna, a detekcja "kolizji" to dramat (laska odbija się od niektórych elementów otoczenia jak kauczuk, polecam np. zrzucić się w głęboką przepaść i zobaczyć co się stanie ), do tego kamera czasem szaleje jak poj*bana (zwłaszcza podczas jazdy na motorze, można dostać padaczki) i nie umie się dobrze ustawić - przez to czasem nie wiadomo gdzie należy dalej wskoczyć, co często kończy się zgonem. A jak do tego dochodzą bugi i kolejne śmierci nie wynikające z winy grającego, to już w ogóle robi się "wesoło". Frustracja gwarantowana. Level-design jest dziwny, niektóre lokacje są zbyt duże i zakręcone, ale nie w takim pozytywnym sensie jak w Anniversary, po prostu można się w nich pogubić i częściej zdarza się znaleźć mocno ukryte sekrety niż właściwą ścieżkę, nie mówiąc już że jest sporo korytarzy czy półek po których skaczemy, a które prowadzą w ślepą uliczkę. A kolo odpowiedzialny za mapkę powinien dostać soczysty w(pipi) wracając późną porą do domu - kto to g*wno wymyślił? Owa mapka wygląda jak jakiś podwodny sonar, który jest mega nieczytelny i nie pokazuje absolutnie nic istotnego, więc nawet w przypadku kompletnego pogubienia się na etapie można zapomnieć o tym, żeby nam pomógł. Nie chce mi się nawet bardziej rozpisywać, więc podsumuję krótko: ta gra jest wkurzająca. Nie jest totalnym crapem, bardziej średniaczkiem, ale naprawdę nie daje ani satysfakcji z jej przechodzenia, ani nie sprawia przyjemności. Jedyny plus to dosyć egzotyczny wygląd części lokacji, np. podwodne świątynie lub mroczne katakumby skryte w środku dżungli potrafią trochę nacieszyć wzrok. Jednak poza tym Underworld nie ma nic ciekawego do zaoferowania. 6/10 PS: zanim znowu ktoś przyjdzie i zacznie mnie poprawiać, że to temat "w co teraz grasz", a nie "co teraz skończyłeś" - w Legend i Anniversary gram cały czas, bawię się w time triale i może nawet wbiję platynki, więc post jak najbardziej w odpowiednim miejscu
  3. Josh odpowiedział(a) na Hubert249 temat w Resident Evil
    To ciekawe. Jakoś nie zauważyłem, żeby "prawilny" RE2 miał tryb z Kendo, Katherine, Ghostem i szeryfem. Albo, żeby poza Tofu dało się też grać jego czterema kolegami (co znacznie zwiększa żywotność tej mini-gierki). Zaraz pewnie zaczniesz jęczeć, że ci kuszę Claire wywalili i nawet nie zwrócisz uwagi, że zamiast tego masz pistolet maszynowy i granaty, których w oryginale nie było wcale. Ułatwię ci zadanie, bo widać, że masz problem z przetwarzaniem informacji: część rzeczy wyleciała z tej gry, ale w zamian za to pojawiły się nowe. Capcom i tak zachowało się bardzo w porządku oferując WSZYSTKIE bonusowe tryby za darmo, a nie licząc sobie za nie pieniążki jak to było w RE7. Ja tu widzę spore poszanowanie dla klienta, ale oczywiście zawsze znajdzie się jakaś zrzęda, która będzie musiała pomarudzić, bo jej w dupie źle.
  4. Albo to, albo pierwsze objawy demencji
  5. Josh odpowiedział(a) na Kazuo temat w MANGA&ANIME
    Bardzo dobre anime, idealne żeby odpalić po ciężkim dniu w pracy i się trochę pośmiać. Absurdalny japoński humor lv.9000. Rewelacyjne odcinki parodiujące m.in. Dragon Questa, Resident Evil, Piłę i wiele, WIELE innych. Jako komedia 10/10, jako poważny shounen (poczekaj tylko aż się rozkręci) tak 8/10.
  6. Josh odpowiedział(a) na Hubert249 temat w Resident Evil
    Szkoda, że zapomniałeś dodać, że cały dodatkowy kontent do RE7 był płatny, a tu masz wszystko za free (nie licząc jakichś śmieci typu nowe wdzianka). Szczerze? Gra i tak jest obładowana zawartością, więc może lepiej niech teraz cała flota idzie w produkcję RE3 remake.
  7. Jednak komuś zabrakło jaj, żeby Niemniej cały odcinek oglądałem z jeszcze większym napięciem niż poprzedni. Jak to wszystko jest zrobione: emocje i dylematy bohaterów, ich wiarygodne zachowanie, smutne jak jasna cholera retrospekcje i dołująca muzyka wchodząca w idealnym momencie. Masterpiece. A w kolejnym odcinku prawdopodobnie obrót scenariusza o 180 stopni. Sam do końca nie wiem co siedzi w tej piwnicy, ale ci co czytają mangę twierdzą, że całkowicie zmienia tor wydarzeń.
  8. Josh odpowiedział(a) na Kre3k temat w Graczpospolita
    Jedyna rzecz jaka mnie interesuje na tym E3.
  9. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Za remake jedynki oddałbym nerkę.
  10. Josh odpowiedział(a) na Siara_iwj temat w PS4
    Skończone: Jak & Daxter - jeden z najlepszych platformerów w jakie grałem i przy okazji jedna z najlepszych gier na ps2. Piękne i zróżnicowane światy wypełnione po brzegi atrakcjami, bardzo miodne skakanie, świetny humor (Daxter!), sensownie poukrywane znajdźki i zwyczajnie ogromna ochota, żeby wbić w tej grze 100%. To jest coś niesamowitego, że ten tytuł ma prawie 18 lat i wciąż wygląda tak ładnie i dalej gra się w niego tak dobrze. Szkoda tylko, że przygoda jest tak krótka. 9/10 Jak 2 - jak NIE robić sequeli gier wideo? Jeżeli kiedyś się nad tym zastanawiałeś, to odpal sobie drugą część przygód duetu Jaka i Daxtera, a odpowiedź stanie się jasna. Wszystko co stanowiło o mocy pierwowzoru poleciało razem z osranym papierem toaletowym do kibla: baśniowy klimat został zastąpiony przez jakieś dziwne sci-fi, kolorowe lokacje w dziczy musiały ustąpić miejsca industrialnemu miastu (ścieki, bazy wojskowe, wysypiska śmieci ), a prosty i spójny gameplay padł ofiarą jakiegoś chorego eksperymentu. Jak 2 nie ma żadnego klimatu i żadnej tożsamości, to po prostu dziwny zlepek innych gier (Ratchet and Clank, GTA, Tony Hawk) z masą bzdetnych mini-gier i toną śmieciowych questów, które niby robią za wątek fabularny. Grafika to niby wysoki poziom poprzedniej części, ale przez okropny design i tak ciężko się na to patrzy. Dwie rzeczy absolutnie przekreślają tę grę jako grywalną, mianowicie backtracking oraz poziom trudności. Żeby w ogóle odpalić jakąś misję należy najpierw się do niej dostać, a żeby się do niej dostać trzeba się przebić przez najgorzej wykonane miasto w grach wideo (jest klaustrofobiczne, korytarzowe, co chwilę ktoś nas atakuje dodatkowo utrudniając poruszanie się, a do tego model "jazdy" to czysta katastrofa). Dotarcie do zleceniodawcy zajmuje co najmniej 5 minut, i drugie tyle trzeba doliczyć, aby dostać się później na miejsce zlecenia... nie muszę chyba mówić jak bardzo staje się to irytujące za 10 czy 20 razem?Poziom trudności to również katastrofa. Ja naprawdę lubię trudne gry, ale jest różnica między trudnością taką jak w Soulsach (gdzie każda porażka jest fair, do tego uczy i motywuje gracza, aby dał z siebie z 100%), a taką trudnością jaką zaserwowało tu Naughty Dog polegającą chociażby na tym, że nigdy nie mamy wystarczająco amunicji, aby zdejmować wrogów. Po śmierci gra nie zapamiętuje przeciwników, których pokonaliśmy, ale za to zapamiętuje wystrzelone naboje, co w praktyce sprowadza się do tego, że po którymś zgonie... mamy puste kieszenie, a moment który sprawił nam trudność staje się w tym momencie jeszcze TRUDNIEJSZY. Checkpointy? Zapomnij. Apteczki regenerujące życie? Również zapomnij. Wrogowie wyskakujący z najmniej spodziewanych miejsc, trafiający nas z daleka z turbo precyzją? To możesz zapamiętać. Koniec końców gra zamiast motywować i zachęcać do większych starań jedynie frustruje. Misje są cholernie powtarzalne, platforming zszedł nawet nie na drugi, ale na trzeci albo i czwarty plan, a z niemego Jaka zrobiono na siłę edgy "madafakę". Jedyne co ratuje ten tytuł to Daxter, ale czy warto specjalnie dla niego męczyć sie z grą, która nie daje większej frajdy? Moim zdaniem nie. Może nie jest to kompletny crap, ale na pewno też nie da się tego nazwać dobrą grą. 6/10 Jak 3 - i tu lekkie zaskoczenie, bo zapamiętałem tę odsłonę podobnie jak Jaka 2, ale na szczęście jest nieco lepiej. Przede wszystkim backtracking aż tak nie denerwuje, w sensie: też się pojawia, ale tym razem zasuwanie po mieście jest ograniczone do minimum. Nowa lokacja - pustynia jest znacznie lepsza, można fajnie popierdalać pojazdami rodem z Mad Maxa i strzelać się z przeciwnikami. Dzięki dopałkom do broni strzelanie w końcu ma jakiś sens i nawet potrafi sprawić trochę frajdy, do tego jest o wiele więcej elementów platformowych niż w poprzedniej części (ale i tak znacznie mniej niż w Jak & Daxter). Ba, nawet mini-gierki, których jest prawdziwe zatrzęsienie, są spoko. Na pewno nie jest to godne zwieńczenie trylogii (kolejną część w formie ścigałkowej oraz Lost Froniter stworzone przez inny team z grzeczności pominę), ale gra sama w sobie całkiem fajna, poprawiająca masę błędów poprzedniczki i przede wszystkim: grywalna. 7+/10
  11. Josh odpowiedział(a) na Fanek temat w Ogólne
    Zapowiada się bardzo fajny symulator stawiania drabin.
  12. Josh odpowiedział(a) na Siara_iwj temat w PS4
    Jak 2 ze zremasterowanej kolekcji. Szkoda. Naprawdę szkoda, że ekipa z Naughty Dog mając w ręku recepturę na idealny sequel Jak & Daxter zamiast jej się trzymać postanowiła zrypać koncept z Ratchet and Clanka. I tak oto powstało... homo-niewiadomo. Gra łącząca elementy z wielu gatunków, która tak naprawdę w żadnym z nich nie jest wybitna. A już na pewno nie w tym w czym powinna, czyli w platformingu. Zamiast pięknych, kolorowych mapek wypełnionych po brzegi zabawnie wykonanymi przeciwnikami mamy smutne jak dupa węża miasto. Ścieki, fabryki, jakieś dziwne laboratoria. Niby władowano w to sporo polygonów i od strony technicznej nawet dzisiaj może robić wrażenie, tak design jest tragiczny. Zamiast wesoło skakać po platformach musimy tłuc się z jednego końca miasta na drugi, aby odpalić misję, co zresztą z miejsca kojarzy się z jakimś niedorozwiniętym klonem GTA. Mapa jest fatalnie skonstruowana, mnóstwo tu backtrackingu, a poruszanie się po niej to czysta katorga. Zamiast szukać znajdziek, unikać pułapek i walić po pyskach puchate miśki trzeba do wszystkiego strzelać, strzelać... i jeszcze więcej strzelać. Próba czasu nie została zaliczona, gra się w to o wiele gorzej niż w pierwszą część, właśnie głównie z uwagi na bardzo kiepskie elementy shootera oraz masę fatalnie zrealizowanych mini-gierek oraz (pipi)-questów. Pamiętam, że swego czasu ludzie jarali się wysokim poziomem trudności. Absolutnie nie ma czym się podniecać, ponieważ zrobiono to jak większość gry: na odpierdal. Nie chodzi o to, że sporadyczne skakanie jest trudne czy że przeciwnicy mają super AI. Nie, cały myk polega na tym, że gra zwyczajnie żydzi nam checkpointów, do tego Jak jest na kilka hitów, więc w razie zgonu trzeba często zaczynać cały etap od nowa. Frustracja gwarantowana. Możliwe, że trochę za mocno cisnę po tym tytule, ale faktem jest na pewno, że nie zestarzał się tak dobrze jak oryginał (który po dziś dzień daje dziką frajdę z grania), a obrany przez ND kierunek IMO nie był właściwy w przypadku tej serii. Za dużo dziwnych zmian, za dużo pomieszania z poplątaniem, zbyt poważny klimat. Największy plus? Oczywiście DAXTER, który rządzi niesamowicie.
  13. DMC5 było zanim gracze odkryli cheese z Faustem
  14. Na poprzedniej generacji jakoś bardziej mnie ciągnęło do hardkorowych platyn (Max Payne 3, Vanquish, MGR, DMC3, TEW i parę innych), na aktualnej mogę się pochwalić chyba tylko platynowymi dzbanami w Devil May Cry 4, DMC5 i The Evil Within 2. Sekiro czy Nioha nie wpisuję, bo widzę że co czwarty gracz wyplatynował
  15. Najlepszy odcinek sezonu i jeden z najlepszych w tym anime. Po tym jak Levi rozprawił się z Female Titan oraz tym stworem z OVA myślałem, że nic lepszego już nie odwali, ale się myliłem. A końcówka smutna jak cholera. Autor mangi się nie szczypie i dalej potrafi uśmiercić bardzo ważnych bohaterów, szacun.
  16. Josh odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    #52 Szybka, łatwa i przyjemna platyna w jednym z najlepszych platformerów EVER.
  17. Połowa pierwszego sezonu to czysty geniusz, później jest różne, ale i tak cały czas lepiej niż w przypadku 99% pozostałych anime (serial nigdy nie schodzi poniżej bardzo dobrego poziomu,), natomiast aktualne odcinki to znowu petarda jak na początku.
  18. Josh odpowiedział(a) na basbot11 temat w PS4
    Kwestia podejścia. Ja lubię minimalizm i prosty gameplay, bez żadnych udziwnień. Dajcie mi dobry model jazdy, szybkie auta i wymagające, ale otoczone bandami trasy (tak żebym mógł się skupić na jeździe i masterowaniu zakrętów, a nie na gapieniu się na mapkę i kombinowaniu gdzie mam skręcić) i... jestem kupiony. Podobne odczucia mam co do innych produkcji. Gry zawsze będą ograniczone pewnymi zasadami, a open world to tylko mydlenie oczu i niepotrzebne rozwadnianie rozgrywki - dla mnie, natomiast rozumiem że inni gracze potrzebują chociaż takiej namiastki swobody jaką daje elektroniczna rozrywka i że samo śmiganie po otwartym świecie sprawia im masę frajdy. Btw, Hot Pursuit to chyba jednak nie był open world, bo pamiętam że cholernie dobrze się przy nim bawiłem
  19. Josh odpowiedział(a) na basbot11 temat w PS4
    Smuteczek w takim razie. Cały czas próbuję polubić Burnout:Paradise, ale no po prostu ta gra mi na to nie pozwala i chyba ją w końcu oleję. Już nawet nie liczę ile razy przegrałem wyścig tylko przez to, że pojechałem nieco inną trasą niż rywale (mimo, że zasuwałem na full-speedzie bez żadnej kraksy). Open world w wyścigach to największy bullshit ever. I skoro w temacie arcade-racerów jest taka bieda to rozważam jednak zakup jakiejś symulacji. Driveclub, Project Cars 2 czy GT:Sports?
  20. Josh odpowiedział(a) na Killabien temat w Kącik RPG
    W Abyssa grałem bardzo dawno temu, ale jeżeli już coś z tej gry zapamiętałem, to na pewno to jak zaj'ebiście poprowadzili story głównego bohatera. Ewolucja którą przechodzi królewicz w trakcie przygody i potężny twist fabularny z tym związany to jak dla mnie najlepsza rzecz ze wszystkich Talesów w jakie grałem, a może i nawet jedna z najlepszych ze wszystkich erpegów. Gameplay pewnie już się postrzał, ale i tak zakładam, że jest lepszy niż w tej ciulowej Berserii.
  21. Nie będę kłamał - ten odcinek to jedna z najlepszych rzeczy jakie widziałem w serialach. Dialogi są po prostu mistrzowskie, muzyka perfekcyjnie współgra z tym co się dzieje na ekranie, a człowiek tylko siedzi z koparą na podłodze, bijących serduchem i w napięciu czeka co się zaraz wydarzy. Niewiele serii dostarcza aż takich emocji. I niby to tylko "głupia bajeczka", ale jak widziałem w akcji tego zapłakanego rudzielca, który miał atak paniki na widok martwych towarzyszy, a później z przerażeniem w oczach galopował w kierunku Bestii wiedząc, że zaraz umrze, to autentycznie miałem wrażenie, że patrzę na człowieka z krwi i kości. To samo czułem, kiedy Erwin ze smutkiem mówił o swoich marzeniach, które nigdy się nie spełnią i które nie mają już znaczenia. Tak wiarygodnie pokazane są tu postacie i między innymi dzięki temu tak dobrze i w takim napięciu się to ogląda. Masterpiece.
  22. Josh odpowiedział(a) na basbot11 temat w PS4
    Jakiś dobry arcade racer polecicie? Dzisiaj trochę musnąłem remaster Burnout Paradise, ale... sorry, to jest Burnout tylko z nazwy. Ta otwarta mapa, konieczność zasuwania po całym mieście, żeby zacząć zadanie i brak normalnych (w sensie prostych, otoczonych bandami) tras w trakcie jazdy według mnie kompletnie zabija dynamikę znaną z poprzednich części, gdzie po prostu zaczynałeś wyścig i zap*erdalałeś przed siebie nie martwiąc się o to czy przegapisz jakieś skrzyżowanie / skrót do celu. Tak się zastanawiam nad The Crew 2, ale widzę że jakichś super ocen ta gierka nie zgarnęła
  23. Josh odpowiedział(a) na Frantik temat w A Game of Thrones
    Bardziej niż za finałem czekam na memy.
  24. Josh odpowiedział(a) na Killabien temat w Kącik RPG
    Talesy to zawsze były budżetowe gierki (przynajmniej porównując je do takich serii jak Final Fantasy czy Xeno), ale kiedyś to aż tak nie przeszkadzało. Niestety, technologia poszła do przodu, gry mocno się rozwinęły, a Tales of jak stało w miejscu, tak stoi dalej. Zresztą już pomijając całą stronę techniczną, te gry nie rozwijają się również w pozostałych aspektach. System walki to dalej tępe mashowanie przycisków, eksploracja polega na nudnym przeczesywaniu beznadziejnie zaprojektowanych lokacji (w każdej części to SAMO: pola, lasy, góry i oklepane dungeony) i waleniu po pyskach jakichś skunksów czy innych żelków, a scenariusz opiera się na przewijaniu niekończących się skitów (w Berserii pojawiają się co kilka kroków) i oczywiście na ratowaniu świata przed złem. Absolutnie ZERO pomysłu na cokolwiek. A wystarczyłoby np. umiejscowić akcję w dalszej przyszłości, wprowadzić jakieś klimaty s-f, np. śmiganie między planetami, polać to nieco mroczniejszym klimatem, zmodyfikować trochę walkę i ciut popracować nad grafiką (nikt nie mówi o fajerwerkach, ale żeby chociaż to nie wyglądało jak początkowe gry z PS3). Ale po co, prawda? Lepiej korzystać z tej samej receptury i walić klon za klonem, jedynie ze zmienionym pakietem bohaterów. Jestem w szoku, że ludziom to się jeszcze nie przejadło.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.