Będzie długo. Ale historycznie i nostalgicznie. Świrem moto nie jestem i nie byłem. W 2009 kupiłem Honda Civic VII z 2004. Dokładnie tak, jeździłem tym 17 lat Awarie, usterki? Laweta? Nic z tych rzeczy. Raz mi sprawiał problem przy odpalaniu- aku do wymiany. Potem mi raz świrował na wolnych obrotach. Albo sonda albo świeca na jednym garze. Nie pamiętam. Tyle z „usterek” kochane autko. Miałem przygodę swego czasu i próbowałem go uczyć pływać. Kałuża okazała się jebitna wyrwą na poziomie koła od ciągnika. Po otwarciu drzwi miałem wodę- dywaników nie było widać. Środek, hamulce, osie itp ogarnąłem. Nic nie było, środek wysuszony ze ściąganiem tapicerki. Niestety przegapiłem podłużnice. Swoje musiało robić latami i jak już się przebiło, to rdza dziury zrobiła. Auto już miało 18 lat, mechanik mi to ogarniał żeby wyglądało i na ost przeglądzie zwrócił uwagę że muszę powoli szukać auta, bo tutaj szkoda już inwestować kasy. Mechanik w tej historii jest kluczowym elementem. Mój rocznik, po szkole robił w ASO Hondy chyba dekadę i poszedł na swoje. Dojazd z kija, bo wiocha. Ciężko się wbić do gościa. Kiedyś na podwórku stało ponad 20 Hond. On tylko Hondy robi, a na mieście się śmiali że ma więcej u siebie niż ASO na mieście. Rynek jaki jest każdy widzi. Kumpel kupił Insignie w kombi, 2020, 51k dał. No ale Opel. Peugeot i inne wynalazki u mnie odpadały. Poszedłem za ciosem i jak mechanik skwitował - no jak co następne? Honda ;) Niestety trzymają ceny. Gen IX mi nie siedzi, XI za świeżą i droga. Hybryda, ale mechanik mówił że całkiem. No i na celowniku była Mazda 3 która jest ciut tańsza od Hondy. Kumpel kupił 2019 chyba za 70. Ale wydmuchana, ale swoje najeździł w mechanikiem. Stwierdziłem że jak mam wydać 70k, to widząc ogłoszenia stwierdziłem że za 75 będę miał Civic X na którą choruje od kilku lat. Plus mechanik- złoty chłopak. Nie jest typem że już coś musimy. Koło ma 5 gwiazdek na 250 komentarzy. On zwróci uwagę, zdjęcia podeślę, że spokojem za rok zobaczymy. Dlatego napisałem że to kluczowy element zakupu. Jak na wejściu napisałem- ja świrem moto nie jestem, totalnie nie miałem ochoty jeździć i szukać przy opowieściach dziwnych treści tych Mirków. Co ważne- nie ma aut idealnych. Tutaj są 3 mankamenty. Klimatyzacja. Dali słaby parownik który się psuł. Honda na to zrobiła akcję serwisową- jak robisz w ASO. Inaczej trzeba trochę wydać, bo trzeba cały kokpit rozebrać. Drugi niuans to pompa paliwa. Dostawał się olej do paliwa czy odwrotnie. I trzeci to jak wywali choinke, to czujnik abs z tyłu. Tyle. Była jedna ponad budżet, ale poszło szybko. Druga to jakiś leasing, wykup. Ale koleś totalny maślak. Kupił rok temu, mało przejechał. Klimy nie robił i w ogóle coś mało wie. Do tego kolor- czerwony. Miałem VII czerwoną. Tragedia lakier. W tym budżecie to jakieś składaki z USA przejechane 120k. Jeden z Wrocławia wołał 70 chyba i 280k najechane xD Mechanik mi pokazywał X od kumpla. Hondziarza. Mówił że tak sprzedaje nie sprzedaje, nie pali mu się, ale będzie się cenił. Mówię dawaj numer. 2019 produkcja- 2020 1 rejestracja. Aktualnie przejechane trochę ponad 70k. Najbogatsza wersja Prestige. Jest wszystko. Ominęło ten szajs auto start. Potem to dawali w każdej wersji. Skóra, ledow brakuje z tyłu-są żarówki. Automat, 1.5. Do tego drugi komplet org Alu z zimowkami, hak założył na stojak dla rowerów. Przesz szklany dach nie ma takiej opcji na dachu. Co ważne, wersja prestize ma 2 rury na boki, a nie po środku. Auto wypucowane, dbane, wszystko w ASO. Właśnie dla tego dnia serwisował. Wszystkie papiery mam. Jakby nie sprzedawał to by robił u naszego mechanika. A tak wszystko na papierze. Dostał służbowe auto i mówi że się pozbędzie. Były 3 takie na OtoMoto. Jeden sedan- odpada. Drugi hatbach z jakimś nalotem, trzeci z cena 99k. Jak mi przez tel opowiadał to już miałem gacie pełne, bo wiedziałem że tanio nie będzie. Cena stała i nie podlegała dyskusji. Musiałem dołożyć 15k- miałem 75k, on wolał 88 i podatek. Klima zrobiona w ASO, pompa w aso. Jedna 2cm Rysa na zderzaku. Której nie robił i widać jak się spojrzy. Mechanik mówi że z tym nawet do mnie nie wpadaj oglądać, możesz jechać, zapłacić i jechać dalej. Technicznie topka. No i w domu burza- a może coś tańszego, a ta czerwona była za 75 xD No one tego nie kumają. I muszę go oddać na serwis, bo nie wiem co było robione. Klima padnie i zara finalnie wyjdzie grubo ponad 80. Dopłacamy do pewniaka. No i po 17 latach przesiadłem się w prom kosmiczny. Ogólnie się nie pobawiłem, bo źle się czuję- gardło mnie boli, kaszel męczy i tak nie mam mocy żeby się pobawić w menu czy innych ustawieniach. Więc i zdj na szybko.