Treść opublikowana przez lukas_k96
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Czekam, ilu naszych ekspertów zamiast "kurasą" powie "kurakao". Już wczoraj jeden taki był w studiu TVP, chyba to Wichniarek powiedział Tym bardziej, że mecz choćby Niemców z Curacao jest w niedzielny wieczór, więc takie kurakao może się w niejednym domu pojawić.
-
Reprezentacja Polski
Za brak zmiany Casha duży minus dla Urbana, zejście Świderskiego też trochę zepsuło grę. Natomiast ciężko się dziwić zmianom w ostatniej chwili - trener liczył na błysk Grosika i magiczne dotknięcie Piątka. Kogo miał wprowadzić na ostatnie sekundy?
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Fajnie, że wszedł Irak, natomiast szkoda mi Jamajki, bo liczyłem na to, że uda im się awansować i zagrać na turnieju. No cóż, mamy komplet uczestników. Nie będzie to mundial wysokiego poziomu, przynajmniej tak się zapowiada faza grupowa. Żadna z grup nie wzbudza jakichś wielkich emocji. Może ta nasza niedoszła grupa jest trudna do ogarnięcia, może ew. te w których jest Francja, Norwegia, Senegal i Anglia, Ghana, Chorwacja. W pozostałych raczej łatwo wskazać ekipy, które wyjdą do fazy pucharowej.
-
Reprezentacja Polski
Lewandowskiego skusić może jedynie kwestia indywidualnego rekordu w reprezentacji + ew. Last Dance w postaci występu na Euro, bo tam raczej pojedziemy. Kwestia czy będzie mu się chciało. Myślę, że duże znaczenie w tej sprawie będzie miał Urban. On jest chyba jedynie w stanie zachęcić Lewandowskiego do pozostania w kadrze. Co do Pietuszewskiego - no na spokojnie oglądając powyższą sytuację to tak, odwalił kryminał w obronie. Trudno, nie wyszło mu wczoraj, ale on ma 17 lat dopiero. Wymagać powinniśmy od zdecydowanie starszych kadrowiczów, to nie Pietuszewski przegrał baraż. Praktycznie przy każdej bramce ktoś zawalił - pierwsza, brak krycia. Druga - niepotrzebna nonszalancja Zalewskiego, fatalne krycie, przelot Grabary. Trzeci gol - bezsensowne wznowienie na stratę przez Grabarę, a potem to już poszło lawinowo. Boli nadal porażka, ale szczerze mówiąc, lepiej już odpaść w ten sposób, niż toczyć heroiczny bój przez 120 minut i przegrać przez karne. Już raz to przeżywaliśmy i do tej pory analizujemy, co by było, gdyby...
-
Reprezentacja Polski
Na Instagramie Lewandowski wrzucił grafikę, która sugeruje, że kończy reprezentacyjną karierę. Trudno, kiedyś ten moment musiał nadejść. Urban zostaje - i dobrze. Czas na zmiany, trzeba budować nową kadrę. Potencjał jest, co widać po naszej młodzieżówce. Trzeba jednak kogoś, kto na spokojnie to ułoży, bez presji na wynik. Liga Narodów powinna być takim poligonem.
-
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 - Kanada, Meksyk, USA
Na tych Włochów chyba serio ktoś klątwę rzucił, bo trzeci raz odpaść w barażach to jakieś fatum. Szkoda dla turnieju, że taka ekipa nie jedzie, ale też szacun dla BiH, bo zasłużyli.
-
Reprezentacja Polski
Cholernie szkoda tego meczu, bo naprawdę zagraliśmy dobrze, zwłaszcza w ofensywie wreszcie dało się to oglądać. Na dodatek Szwecja była mega słaba, a my im praktycznie każdego gola podarowaliśmy. Najpierw głupota Zalewskiego, a potem w końcówce Grabary, który udowadnia, że nie będzie nigdy opoką w reprezentacji. Kiedyś to my graliśmy paździerz i przechodziliśmy fartem, więc teraz fortuna się odwróciła. Trudno, nie jedziemy na mundial, ale moim zdaniem Urban powinien zostać i budować to dalej. Kolejna zmiana nic nam nie da, tym bardziej, że dzisiejsze spotkanie pokazało, że jest potencjał. Wreszcie ta drużyna ma mental i potrafi gonić wynik, ma jakieś pomysły na ofensywę. Tylko niestety nawet Guardiola nie zrobi nic, jeśli obrońcy przy każdej sytuacji mają wylew do spółki z bramkarzem i zawalają cały wysiłek prostymi błędami.
-
Reprezentacja Polski
Kur..., na Elandze takie coś gwiżdże, a tu nie ma karnego. No żart!
-
Reprezentacja Polski
Dramat. Niby jesteśmy lepsi, niby to my gramy, to my mamy sytuacje, a mimo tego Szwedzi robią dwie akcje i strzelają dwa gole. To co zrobił Zalewski przy straconym golu to DRAMAT....
-
własnie ukonczyłem...
Shank i Shank 2 Pozwolę sobie podsumować obydwie produkcje w ramach jednej pozycji. Shank był na mojej liście do ogrania od wielu lat. Przede wszystkim ze względu na charakterystyczną grafikę. Brakowało mi jednak motywacji, żeby do niego przysiąść - mimo tego, że obydwie produkcje są krótkie. W końcu jednak postanowiłem się "ogarnąć" i je sprawdzić. Mimo, że gra wyszła blisko 16 lat temu (co idealnie pokazuje, jak czas zapierdziela), kompletnie tego po niej nie widać. Grafika jest komiksowa, więc nadal wszystko ładnie wygląda. Fabuła rodem z filmów klasy B, ale jest spoko, choć muszę przyznać, że historia z jedynki zdecydowanie bardziej mnie wciągnęła niż fabuła dwójki. Gameplay jest trochę monotonny, bo w sumie cały czas idziesz, tłuczesz gości lub wykorzystujesz inne przedmioty do ich eksterminacji, walczysz z bossem i tak w kółko. Na szczęście - jak wspomniałem - obydwie produkcje są krótkie, więc da się to przełknąć. Podsumowując - jeśli macie ochotę na tego typu produkcję - bierzcie śmiało. Zwłaszcza na jakichś promocjach - jako przerywnik od dużych produkcji sprawdza się znakomicie. Dla obydwu produkcji - 7/10 Planet of Lana Po Shanku, przyszedł czas na nadrabianie kolejnych "artystycznych" gier. Padło na Planet of Lana. Krótko - bardzo ładnie wygląda, twórcy stworzyli piękny świat. Gameplay nie jest niczym nadzwyczajnym - ot, skaczemy, rozwiązujemy proste łamigłówki, czasami się skradamy, a to wszystko po to, aby wyjaśnić ważna dla naszej postaci tajemnicę. Podobnie jak w przypadku Shanka - jako krótki przerywnik od głośniejszych produkcji sprawdza się znakomicie. 7/10
-
Reprezentacja Polski
Mecz z Albanią był kiepski - wymęczone zwycięstwo, ale tak jak mówiłem, w barażach nie liczy się styl, tylko wynik. Wiadomo, gdyby ekipa Sylvinho miała więcej szczęścia i przede wszystkim była skuteczniejsza, to by nam lanie sprawili na Narodowym. Ale nie sprawili, dzięki czemu jutro mecz o mundial ze Szwecją. Z jednej strony niby są w kryzysie, z drugiej, grają u siebie, a na dodatek są mega zmotywowani, żeby się zrewanżować za porażkę w ostatnim barażu z nami i zatrzeć ostatnie miesiące awansem na MŚ. Będzie mega ciężko... Nasi po prostu muszą zagrać perfekcyjny mecz. Jak mawiał klasyk, zarówno "w defensywie, jak i w ofensywie". No i trochę szczęścia też będzie potrzebne.
-
Skoki narciarskie
Zakończyła się kolejna era polskich skoków narciarskich. Ostatni sezon Kamila to trochę śmiech przez łzy, ale należy pamiętać i docenić, przez ile lat cieszył nas swoimi skokami i jakie tytuły zdobywał. Najgorsze jest to, że jak na razie nie widać następców... Tomasiak zdobył dwa medale na Igrzyskach, ale na normalną, sezonową dyspozycją turniejową w żaden sposób się to na razie nie przekłada. Poza nim - totalna pustynia. Obyśmy nie podzielili losów Finlandii.
-
Premier League
Generalnie wszyscy praktycznie graliby mecze towarzyskie w swoich reprezentacjach, więc trochę się nie dziwię takiemu podejściu.
- The Expanse: Osiris Reborn
-
Stranger Than Heaven
Zapowiada się fajnie, brakuje takich gier. Klimat różnych miast i lat może być ciekawym połączeniem.
-
Reprezentacja Polski
Niech grają padakę w obydwu meczach, byle przeszli te baraże. Co nam po pięknej grze, jak odpadną?
-
własnie ukonczyłem...
Ad Infinitum Szukałem czegoś nieoczywistego do ogrania, mniej znanego i wpadłem na pomysł, że może Ad Infinitum. No i zacząłem grać. Muszę przyznać, że to była trudna przeprawa. Klimat - jestem kupiony. Muzyka - idealnie pasuje, nadaje emocji poszczególnym miejscom. Gameplay? No właśnie, to największa bolączka tej gry. Tu się po prostu mało co dzieje. Do tego jeszcze odniosłem wrażenie, że nasza postać jest taka toporna, że trochę brakuje tej grze takiego ostatniego szlifu, bo jest strasznie surowa. To nie jest gra dla każdego. Jeśli podoba ci się wizja walking sima w tematyce horroru opartego na wydarzeniach z czasów I Wojny Światowej - próbuj, W innym razie sobie daruj, bo się po prostu zanudzisz. 5/10
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
W kontekście Radomiaka można zadać pytanie: czy leci z nami pilot? Następcą Ramireza (po dwóch meczach w roli trenera) ma zostać... Bruno Baltazar. Gość, który w przeszłości uciekł pracować do Caen, które spuścił z drugiej ligi francuskiej. Nie wiem, kto wpadł na taki pomysł, ale wygląda to na idealny przepis na katastrofę. Za tego trenera Radomiak ani wybitnie ładnie w piłkę nie grał, ani też znacząco nie punktował...
-
Call of Duty: Modern Warfare (2019)
Ja nadal w tym roku nadrabiam serię. Ostatnio przyszedł czas na Modern Warfare z 2019 roku. Co prawda zastanawiałem się nad tym, czy nie kupić na promocji i nie ograć na PC, ale postanowiłem odkurzyć swoje PS4 i tam ukończyć tę grę, którą kiedyś kupiłem na jakieś wyprzedaży pudełkowej Generalnie już na samym początku miałem duży problem i gra mnie zirytowała. Wszystko przez zje... instalację. Włożyłem płytę do PS4, instalacja, potem dwa duże update z sieci i jedziemy. No nie do końca, bo potem okazuje się, że trzeba coś jeszcze dociągnąć z PS Store, bo nie ma normalnie paczki kampanii. Dobra, ściągnąłem, przygotowuję się do gry, okazuje się... że nadal nie działa. Dopiero po szukaniu w sieci dowiedziałem się, że trzeba ściągnąć jeszcze dwa pliki z operacjami specjalnymi (!), żeby odpalić tryb fabularny. Szkoda, że nikt tego nie raczył wytłumaczyć w samej produkcji, bo w życiu bym na to nie wpadł. Po godzinnej irytacji, można było rozpocząć przygodę... Już w WW II twórcy wrócili do formy po średnio udanych i nudnych częściach futurystycznych. Modern Warfare spokojnie tę tendencję podtrzymuje. Sama historia jest przyjemna, wciąga, ma taki "akcyjny styl". Mamy kilku bohaterów, ich losy się splatają, mamy kapitana Price'a w najwyższej formie. Sam gameplay wypada spoko, strzela się nieźle i przyjemnie, choć mam pewien zarzut, że kampania ma pewne przestoje, rzeczy, które wybijają z rytmu jak np. nauka strzelania ze snajperki czy konieczność krótkiego skradania się. Po prostu od CoD-a oczekuję akcji i strzelania, a nie innych wymysłów Ale broń boże oczywiście nie jest to coś, co znacząco obniża jakość kampanii. Pod kątem audio-wideo: spoko, wygląda OK, brzmi też dobrze. Dziwnie grało się z dubbingiem, bo raczej zawsze mieliśmy tu angielskich aktorów, ale polska wersja daje radę. Po jakichś pięciu-sześciu godzinach dobrnąłem do końca. I to odpowiedni czas na całą historię - krótko, ale treściwie. Końcówka zapowiedziała kontynuację, więc domyślam się, że te wydarzenia będą się dziać w drugiej odsłonie serii. Ja już na dysku mam zainstalowany Black Ops- Cold War, pewnie niedługo wrócę do tego tematu z opisem wrażeń z tej części. Jedno już jest na plus - instalacja była zdecydowanie prostsza i bardziej intuicyjna. Co do Modern Warfare - 8/10.
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Wczorajszy mecz Widzewa to jakaś masakra... Ja rozumiem, że są w trudnej sytuacji, ale nie wierzę, że Vuković zakazał im oddawania strzałów. Drużyna, która walczy o utrzymanie, na własnym boisku, z taką jakością, boi się grać w piłkę... Legia natomiast wymęczyła remis z Rakowem i tak ciuła te punkciki remisowe, które pozwoliły im się wydostać ze strefy spadkowej. W Radomiaku szał na całego. Jeszcze kilka dni temu słyszeliśmy, że rundę po zamieszaniu z Feio miał dokończyć Ramirez. To już nie aktualne, bo piątkowy, słaby występ z Piastem, który może sporo ważyć w kontekście utrzymania spowodował, że włodarze znaleźli już nowego trenera. Dziś ma być podobno oficjalna informacja w tym temacie.
-
własnie ukonczyłem...
Call of Duty: Modern Warfare Mowa oczywiście o wersji z 2019 roku. W tamtym roku nadrobiłem kilka części, w tym mam zamiar wyjść "na zero" z serią Generalnie już na samym początku miałem duży problem i gra mnie zirytowała. Wszystko przez zje... instalację. Włożyłem płytę do PS4, instalacja, potem dwa duże update z sieci i jedziemy. No nie do końca, bo potem okazuje się, że trzeba coś jeszcze dociągnąć z PS Store, bo nie ma normalnie paczki kampanii. Dobra, ściągnąłem, przygotowuję się do gry, okazuje się... że nadal nie działa. Dopiero po szukaniu w sieci dowiedziałem się, że trzeba ściągnąć jeszcze dwa pliki z operacjami specjalnymi (!), żeby odpalić tryb fabularny. Szkoda, że nikt tego nie raczył wytłumaczyć w samej produkcji, bo w życiu bym na to nie wpadł. Po godzinnej irytacji, można było rozpocząć przygodę... Już w WW II twórcy wrócili do formy po średnio udanych i nudnych częściach futurystycznych. Modern Warfare spokojnie tę tendencję podtrzymuje. Sama historia jest przyjemna, wciąga, ma taki "akcyjny styl". Mamy kilku bohaterów, ich losy się splatają, mamy kapitana Price'a w najwyższej formie. Sam gameplay wypada spoko, strzela się nieźle i przyjemnie, choć mam pewien zarzut, że kampania ma pewne przestoje, rzeczy, które wybijają z rytmu jak np. nauka strzelania ze snajperki czy konieczność krótkiego skradania się. Po prostu od CoD-a oczekuję akcji i strzelania, a nie innych wymysłów Ale broń boże oczywiście nie jest to coś, co znacząco obniża jakość kampanii. Pod kątem audio-wideo: spoko, wygląda OK, brzmi też dobrze. Dziwnie grało się z dubbingiem, bo raczej zawsze mieliśmy tu angielskich aktorów, ale polska wersja daje radę. Po jakichś pięciu-sześciu godzinach dobrnąłem do końca. I to odpowiedni czas na całą historię - krótko, ale treściwie. Końcówka zapowiedziała kontynuację, więc domyślam się, że te wydarzenia będą się dziać w drugiej odsłonie serii. Ja już na dysku mam zainstalowany Black Ops- Cold War, pewnie niedługo wrócę do tego tematu z opisem wrażeń z tej części. Jedno już jest na plus - instalacja była zdecydowanie prostsza i bardziej intuicyjna. Co do Modern Warfare - 8/10.
-
Wrzuć screena
No w jedynce mocno przegięli z tym motywem, mało tu było "Uncharteda" choćby z drugiej odsłony. Niestety, im dalej w las, tym będzie to gorzej irytować. Co i tak nie zmienia, że to nadal dobra gra.
-
Reprezentacja Polski
Powołania bez zaskoczeń. Nie podzielam irytacji kibiców, że nie powołał np. wyróżniającego się Nowaka z GKS-u. Z całym szacunkiem - po co? Żeby był w tej kadrze, skoro nigdy nie był sprawdzony w reprezentacji? Urban musiałby być samobójcą, żeby takie rozwiązania sprawdzać w meczu barażowym.
-
Europa Conference League
Szkoda cholernie, że nasze przygody tak się zakończyły. W obydwu przypadkach zdecydowały pierwsze mecze. Gdyby Raków wywiózł remis z Florencji, wczorajszy mecz wyglądałby inaczej. Częstochowianie grali dobrze... do strzelenia gola. Potem zamiast iść za ciosem to się cofnęli i stracili głupiego gola po rykoszecie. A kwintesencją była ostatnia akcja, wyjście bramkarza, strata piłki i gol. Tym samym nie dość, że sami stracili pieniądze za remis od UEFA, to jeszcze w pi... poszły punkty rankigowe.... Na Lecha szczerze mówiąc - po pierwszym meczu - nie liczyłem. Szybko gębę zamknął mi Ishak, który w pierwszej połowie strzelił dwa gole i wyrównał stan rywalizacji. Potem świetna, niestety niewykorzystana, sytuacja Kozubala i taki fafrocel we własnym polu karnym, który ostatecznie dał Szachtarowi awans... Tyle dobrego, że przynajmniej Lech zarobił i zdobył punkty do rankingu. Tym samym nasza przygoda w Europie na ten sezon się kończy. W porównaniu do ubiegłego jest gorzej, bo wtedy mieliśmy dwie ekipy w ćwierćfinale, ale trzeba przyznać, że po pierwsze, nasze drużyny w zeszłym roku mierzyły się z dużo słabszymi rywalami w fazie pucharowej, a dwa, że jednak to w tym sezonie po raz pierwszy w historii wprowadziliśmy do pucharów cztery drużyny! Coś mi się zdaje, że niestety długo, jeśli w ogóle, taka sytuacja już nie się nie powtórzy... Cholernie szkoda Lecha, bo ten Szachtar był w rewanżu przesłaby i można było ich wyeliminować. Piekielnie szkoda Jagiellonii, bo zagrała świetny rewanż we Florencji i gdyby nie brak sił w dogrywce to mogli tę Fiorentinę wyeliminować. Tak samo jak Raków, któremu zabrakło odwagi. Powoli już mamy kompleks tej Violi, bo praktycznie każdy dwumecz z nami wygrywają, przepychając go na farcie.... Najbardziej zawiodła jednak Legia, która nawet nie wyszła z fazy grupowej, gdzie rywali - umówmy się - trudnych nie miała. Gdyby im się udało, ten dorobek punktowy w rankingu byłby jeszcze większy. Kończymy ten sezon na 12. miejscu, to już pewne. Wynik ponad stan, to bez wątpienia, ale sami na to zapracowaliśmy. Od przyszłego sezonu mamy już pięć drużyn w pucharach, więc i o wynik rankingowy będzie trudniej, ale niestety żadna z drużyn nie będzie pewna gry w jesiennej fazie grupowej (to efekt 15. miejsca). Zmieni się to dopiero w sezonie 27/28, gdzie mistrz Polski zagra w ostatniej rundzie el. LM (pewna faza grupowa LE), a zdobywca Pucharu Polski rozpocznie zmagania w ostatniej rundzie el. LE (pewna faza grupowa LK).
-
Champions League
Środa w LM sensacji nie przyniosła. Liverpool u siebie (podobnie jak Sporting Lizbona) potwierdził klasę i totalnie rozbił Galatasaray. Do tego inne ekipy również nie zawiodły. Najbardziej zaskoczył mnie rezultat Barcelony, bo przebieg pierwszego meczu i pierwszej połowy rewanżu nie wskazywał na tak wielką dominację Barcy. Ale cóż, Anglicy się posypali w drugiej odsłonie i poszło... Ćwierćfinały zapowiadają się bardzo fajnie. Najciekawiej chyba Bayern z Realem, choć w meczach PSG - Liverpool i Atletico - Barcelona też powinno być ciekawie. Jedynie Sporting - Arsenal może nieco odstaje poziomem od wymienionych, ale jakoś mam taką czutkę, żeby tych mistrzów Portugalii nie lekceważyć, bo oni mogą być takim czarnym koniem rozgrywek.