-
Steam Deck
Wrzucam tutaj, bo w sumie nie znalazłem lepszego miejsca. W zeszłym roku trochę siedziałem na linuxie i brakowało mi wsparcia dla modów, głównie chodziło o Wieśka 3 i narzędzie do zespajania skryptów które nie działało pod moim systemem. Wydaję się że jest coś na warto rzucić okiem, program nazywa się Amethyst i już na tą chwilę wspiera sporo gierek, jest integracja z nexusem i wiele innych możliwości z których nigdy nie skorzystam, ale zostawiam tutaj żeby było dla "potomnych" GitHubGitHub - ChrisDKN/Amethyst-Mod-Manager: A Linux native mo...A Linux native mod manager for a variety of games. Contribute to ChrisDKN/Amethyst-Mod-Manager development by creating an account on GitHub. Przy okazji ma prosty i czytelny interfejs, czego chcieć więcej?
-
STARFIELD
Mimo że z większością zarzutów wobec gry się generalnie zgadzam to uważam Starfield za bardzo dobry tytuł, oczywiście mógłby być lepszy, ale nadal działa na wyobraźnię. Grałem na premierę, później jeszcze przy okazji pierwszego DLC zaczynałem kolejne przejście i za każdym razem bardzo dobrze się bawiłem. Z uwagi na skalę gry nie mam tam aż tylu okazji żeby się zagubić w świecie i wszystko jest bardziej rozproszone, przez co nieco trudniej dać się rozproszyć innymi aktywnościami robiąc jedno zadanie. Po tych 60-70 godzinach zaczynało się trochę nudzić, ale trudno mieć pretensje po takim czasie w grze że trochę dokucza powtarzalność. Tak naprawdę z perspektywy czasu to chyba największy ból zadka to można mieć o system rozwijania postaci który blokuje dostęp do sporej części mechanik gry, a to jest naprawdę rozbudowane pod maską, tylko nikt do tego nie dochodzi bo trzeba inwestować duuużo perków, a rozwój postaci po pewnym etapie jest dość powolny i trzeba sporo czasu poświęcić na wbijanie poziomów. Do tego niezbyt wiedzieli co zrobić z systemem budowy bazy i wydobywania surowców, tu trzeba chyba tryb survivalowy który jak się wydaje został porzucony gdzieś w połowie drogi i do tej pory nic o tym nie słychać. Jak ktoś nie ma parcia na ukończenie gry a chce się nieco pobawić w kosmosie, trochę postrzelać, polatać statkiem, zbudować bazę i zrobić nieco pobocznych zadań to warto zagrać. Są dobre trzy wątki frakcji, sporo ciekawych zadań do znalezienia w świecie, gra wygląda bardzo dobrze w pomieszczeniach, na kilku planetach są ładne widoczki na przestrzeń. Natomiast główny wątek Jest do odstawienia po spotkaniu Andreji, czyli dość szybko, te zabawy z mocami i mini gierka w tych świątyniach to trochę beka. Gra nie idealna ale nadal materiał na sporo godzin naprawdę dobrej zabawy.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Szczerze mówiąc to i tak szybko, nie wiem jak to wygląda u Ciebie godzinowo ale ja za pierwszym razem na wesele dotarłem po blisko 40 godzinach, jesienią zacząłem grać w trybie hardkor i zeszło mi jeszcze więcej czasu. Co prawda skupiając się bardziej na głównym wątku to da się to szybko zrobić, ale zwłaszcza pierwszy region w grze jest niezwykle urokliwy i jednak polecam dłużej się tam poszwędać. Swoją drogą udało mi się ukończyć grę w trybie dla potłuczonych, około 160 godzin na liczniku, ale szczerze przyznam że na drugiej mapie zostało mi sporo aktywności pobocznych, które robiłem przy pierwszym podejściu, przy drugim skupiłem się na dobijaniu pozostałych osiągnięć, w sumie sam nie wiem po co, ale mam gierkę w zasadzie na 100 procent. Po przejściu gry wczytałem zapisy i dobiłem brakujące trzy, czy cztery osiągnięcia które jakoś przeoczyłem, bądź były absurdalnie głupie. Najwięcej problemów miałem z jednym pucharkiem z pierwszego DLC, które wymagało sporo wyższych umiejętności retoryki niż posiadałem, ale książki od skryby i alchemia uratowały sprawę. Gra była nieco bardziej wymagająca z uwagi na brak wskaźników przy walce, na mapie raczej się nie gubiłem bo już wcześniej grę przechodziłem. Tak jak miałem nieco ból zadka o poziom trudności na drugiej mapie przy pierwszym przejściu, tak tryb hardkor to wyleczył. Fantastyczna przygoda.
- Kingdom Come: Deliverance
-
Crimson Desert
Ostatnio na steam zajrzałem na stronę tego potworka, przy okazji zetknąłem na to ich mmo Black Dessert i po obejrzenie ze dwóch filmików odniosłem wrażenie że walka wygląda niemal identycznie. Ktoś w to w grał i jest w stanie mnie wyprowadzić z błędu, czy to będzie napitalanie mobków rodem z mmo? Mam na radarze grę, ale póki co jestem sceptyczny, wygląda jakby wrzucili wszystkie dostępne mechaniki gier z ostatniej dekady i zmieszali w jednym kotle.
-
Kingdom Come: Deliverance
Ja generalnie kilka razy podchodziłem zanim wygrałem, ale to dobry trening walki więc aż tak nie miałem parcia od razu na wygraną. Jako nagrodę można zdobyć pełny komplet pancerza, całkiem przyzwoity, nie licząc absurdalnego hełmu. W pierwszej części jest kilka naprawdę dobrych zadań, warto robić questy dla kata które mogą być zablokowane po tym jak młynarz wyśle Ciebie po pierścień, ale da się to odwrócić płacąc za pokutę w Ratajskim kościele. Polecam też dlc związane z Johanką, chyba dostępne dopiero w nieco późniejszym etapie gry po rozwiązaniu zagadki z zarazą a może i nawet po etapie w klasztorze, już nie nie pamiętam dokładnie. Generalnie mam większy sentyment do historii z pierwszej części, mimo że jest chwilami karkołomna i bez kilka modów chyba bym już nie podchodził. Ale pewnie jeszcze zagram, bo nic podobnego na horyzoncie nie widać... a Vavra chce zostać filmowcem.
- Kingdom Come: Deliverance
-
Kingdom Come: Deliverance II
To trzecie dlc ukończyłem zaraz po nowym roku, po ocenach w internetach byłem dość sceptycznie nastawiony, ale okazało się dużo bardziej zjadliwe niż to przedstawiano. Problemów ze strażą raczej nie miałem, dość szybko wyczaiłem którędy chodzą, czasem ich zmyliłem kamykiem rzuconym w krzaki, ale generalnie nie podchodzili zbyt dociekliwie do obowiązków i mimo że ze dwa razy niemal wpadłem na jednego z nich to szybki odwrót za drzwi wystarczył aby nie wzbudzić ich zainteresowania. Skradanie było generalnie łatwiejsze na terenie klasztoru niż w pozostałej części gry. Sama intryga mimo że dość przewidywalna w niektórych kwestiach, to rozegrana całkiem zgrabnie i w sumie dużo bardziej mnie zainteresowała niż opowieść z malarzem w tle z pierwszego DLC. Generalnie od tamtej pory nie grałem w kcd2, ale pewnie niedługo wrócę bo już dwie pozostałe gry które mnie odciągnęły mam prawie ukończone, więc Henryczek wróci na tapetę. Mam już chyba ponad 140 godzin w trybie hardkor, a fabularnie jestem na etapie wejścia do kopalni srebra, dlc ukończone wszystkie. Ostatnio dostałem baner z podsumowaniem mojej gry, ale coś mi się dane nie koniecznie zgadzają więc nie wstawiam. Choć grafika ładna.
-
Kingdom Come: Deliverance II
To raczej rdr2, ale skoro o tym wspomniałeś to spróbuję jakiegoś stratować. Po ostatniej łatce zające biegają też do tyłu i trochę cyrk był z tym polowaniem. @SpacierShark123 Dobrze płatne są zadania zasłyszane od karczmarzy, jak choćby poszukiwania złodzieja kapusty... Do tego w regionie zamku Troski jest całkiem sporo miejsc z ukrytymi fantami, niedaleko Troskowic są ze trzy miejsca z dobrymi fantami, z reguły to frobna ścieżka w głab zarośli prowadząca do kryjówek, skrzyń itp. No i zawsze można łupić bandytów, pojawiają się w kilku miejscach, zawsze tych samych. Na drodze z Semina do młyna, czy w lesie na drodze z Troskowic do Żelejowa. Nie jestem pewien jak to działa z szybką podróżą bo chyba do tej nie korzystałem ani razu, ale podejrzewam że wpaść na jakieś zdarzenia można też tylko w tych ustalonych miejscach.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Ło kur...czka, ustrzeliłem zająca z broni palnej xd. Miałem olać to trofeum bo w sumie i tak nie mam szans wbić wszystkich ale że dostałem absurdalne zadanie od kata, przy okazji to oczko dla tych którzy robili zadania dla kolego po fachu naszego zleceniodawcy w kcd1, pomyślałem że spróbuję xd. Jednym z elementów jakie sobie zażyczył było zajęcze futro, więc zabrałem się do roboty. Zajęło mi to jakie 90 minut biegania po łące, co chwilę dostosowywałem technikę aż chyba się udało dzięki eliksirowi ezop, śrutom zamiast kul i skradaniu się w szatach złodzieja. Absurdalnie głupi puchar xd. Nie polecam. Chyba cały grudzień jak grałem w kcd2 to w sumie byłem wyłącznie skupiony na drugim dlc, które to zamieniło tę grę w symulator mieszczanina i rzemieślnika 10/10. Nawet jeszcze nie zebrałem się do grania trzeciego rozszerzenia bo byłem zajęty kuciem, zakupami, ściganiem parchantów i zawodami strzeleckimi. Piękna gra.
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
Goty KCD2 - bez konkurencji. Średniak roku The Alters Rozczarowanie roku Jan Ptaszek chciał mnie złapać za wacka. Najbardziej wyczekiwany tytuł GTA tylko na konsole w przyszłym roku, więc waham się między Blood of Dawnwalker a The Expanse. Na czym grasz? PC
-
Kingdom Come: Deliverance II
Ns steam było 24GB, już mam na dysku ale nie odpalałem jeszcze gry. Raz że i tak mam jeszcze poprzednie dlc do przejścia, a dwa są podobno jakieś problemy z innymi zadaniami w grze i znikającymi przedmiotami. Chyba strategicznie poczekam na kolejną łatkę a w między czasie dokończę Metro Exodus. PS podobno ten dodatek to 4-5 godzin gry i ludzie mają raczej mieszane odczucia. Trzeba będzie na własnej skórze się przekonać...
-
Kingdom Come: Deliverance II
Musiałem sprawdzić bo nie pamiętałem, ale wygląda na to że ten hełm nie ma przyłbicy, więc nie da się podnieść/opuścić. Nie mam dużo ekwipunku, więc nie wiem szczerze ile jest takich nakryć głowy, oraz czy przypadkiem nie przesłaniają widoku w trakcie eksploracji i czy to tylko ten jeden jest wyjątkowo i nie ogranicza pola widzenia.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Po cichu liczyłem że coś jeszcze dodadzą do gry, ale chyba nic z tego. Przechodzą na nowe projekty. Chodzą plotki że tym razem coś bardziej współczesnego, coś w stylu Mafii jak podejrzewam, to w końcu też projekt Vavry. Kolejna plotka dotycząca kontynuacji serii dotyczy wojen husyckich, lekki przeskok w czasie i prawdopodobnie zmiany protagonisty na samego Zizke. Zobaczymy za ładnych kilka lat jak mniemam. Tymczasem skończyłem pierwszą mapę w trybie HC, ode mnie pełna dyszka za ten fragment gry. Na premierę miałem lekki ból zada o drugą mapę i lekki brak wyzwania pod koniec gry, ale tryb dla potłuczonych chyba rozwiązuje ten problem, jednak te 40% mniej xp robi różnicę, no i nie ukrywam że omijam też perki które nakładają efekty na mnie i na wroga. Psuło to rozgrywkę. Teraz sobie trochę przerwy robię i przechodzę po raz kolejny Metro Exodus, ale skoro DLC będzie miało premierę szybciej niż spodziewałem to nawet lepiej, nadal będę w miarę na świeżo przed kontynuacją.
-
Kingdom Come: Deliverance II
Tylko oni tak naprawdę mieli ukończoną grę w momencie zapowiedzi ponad rok temu wiosną, od tamtej pory tylko dogrywali dubbing i szlifowali błędy. Więc tak naprawdę te dlc mogą być już naprawdę długo w produkcji. Zresztą, będzie nowy region czy nie to i tak jebitnie wielka i ambitna gra a jedną z jej zalet jest to że wiele misji można umyślnie bądź nie niemal zupełnie pominąć. To tez dotyczylo tego nieszczęsnego klasztoru z kcd1 który dało się zakończyć w 5 minut. To ostatnie dlc ma być skupione wokół alchemii i rozwiązywaniu zagadki pewnej choroby, więc raczej nie będzie zabawy w mnicha... Choć znając życie w jakiejś formie będzie xd. Z dobrych wieści za to można napisać o podobno całkiem dobrej sprzedaży która nadal utrzymuje się na przyzwoitym poziomie a co za tym idzie rozważają wydłużenie wsparcia dla gry na kolejny rok. Dodatkiem na wzór bandy drani z kcd1 bym nie pogardził.