Treść opublikowana przez krzysiek923
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
jak to jest, że każdą informację w tej branży poprzedza jakikolwiek leak, a tutaj żaden samuraj z ucha nie strzelił i wszyscy dowiedzieli się z oficjalki
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
No ja w sumie też i właśnie w tym newsie jest o tym wzmianka.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
XBOX WireUpdated XBOX Console Prices - XBOX WireEffective August 1, 2026, the price of XBOX consoles will be increasing by US$100 for 512 GB models and US$150 for 1 TB models.Tutaj nie ma takiego info.
-
Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
Szkoda, że wraz z wejściem Sony w cyfrę poleciały filmy, a na PS3 zamykają tylko sklep i gry nadal można będzie pobierać. Może wtedy byłaby szansa na większy odzew konsumentów. Piszę "szkoda", bo zapewne i tak wszystko przed nami.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No bo fajnie to brzmi: "rekordowe wyniki", ale nie oszukujmy się, że to ta legendarna jakość Sony pozwoliła je wykręcić. Zupełnie nie miał znaczenia fakt braku konkurencji na rynku konsol, wycofywanie Xboksa ze sklepów, cała ta burza internetowa i kolejne kompromitacje PR-owe (zwłaszcza dla konsolowców) za rządów Spencera. Wielu dotychczasowych użytkowników konsol Xbox pomogło go wykręcić. Switcha nie liczę, bo przecież to jednak trochę inny target, nie dla typowego casuala z "dużych" konsol, który wszystkiego czego szuka tam nie dostanie. Ciężko nie wykręcać rekordowych wyników, kiedy przez samozaoranie znika konkurencja, MS w ogóle przestaje zależeć na ogólnej dostępności konsol w sklepach i jakimkolwiek promowaniu. Przecież jednocześnie Sony porzuciło wydawanie gier na PC i zobaczymy, czy koniec końców da to więcej zysku niż wydawanie na obu platformach, czy jednak nie będą już tak przekonujący swoją ofertą (podniesienie cen gier, brak pudełek, podniesienie cen konsol, ta jakość eksów kontrowersyjna...) PS. Co do usuwania kont użytkowników przez Sony: https://www.purepc.pl/ubisoft-odpowiada-na-zarzuty-dotyczace-usuwania-kont-proces-ma-nie-obejmowac-osob-ktore-posiadaja-zakupione-gry
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Najpierw Ukraińcy będą musieli opłacić Starlinki.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Pisałem wczoraj, że to się nie klei i nie wierzę, że oni "zrobili to, bo mogą" i to wszystko. Nawet wspomniane usunięcie 500 filmów z bibliotek graczy zestawione z rezygnacją z pudełek. Nie wiem, może tam zastąpili kierownictwo jakimś starym modelem AI w ramach oszczędności i ta sztuczna inteligencja na podstawie nieaktualnych danych uznała, że "mogą, więc sobie tak zrobią". Ktoś tam napisał (chyba @łom , że Sony zarabia więcej niż kiedykolwiek za czasów PS4. A jednak szukają cięć wszędzie. Bo pisze się tylko o dramie z usunięciem filmów, ale nikt nie zwraca uwagi na związanie z tym oszczędności po stronie Sony, w ramach nieprzedłużania prawa przez Sony do dystrybuowania tych filmów. Grosz do grosza. Tyle lat przedłużali licencję, a teraz "bogaci jak nigdy wcześniej" i wolą PR-owy strzał w kolano tuż przed wprowadzeniem digital only, niż tradycyjne dotychczas odnawianie praw (zamiast chociaż poczekać)? No nie wiem, to jest zbyt głupie, żeby nikt tego nie przystopował po drodze.
-
@jimmy jak tam ptsd, wciąż walczycie jak ci japońce w dżungli ładnych kilka lat po wo
@jimmy jak tam ptsd, wciąż walczycie jak ci japońce w dżungli ładnych kilka lat po wojnie, czy bardziej atomówka na łeb na otrzeźwienie jak hiroszima i mimo początkowego sprzeciwu grzecznie wracacie pod rządy pana?
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Napisałem o kwestii krótko i długoterminowej. Twoim zdaniem mogą tak sobie mieć problem z produkcją i sprzedażą konsol przez dłuższy czas i nie będzie to miało żadnego znaczącego wpływu na zarobki? No nie wiem, jakieś bliźniacze to ich podejście do "niezachwianej" hegemonii jak w przypadku USA. A wszyscy wiemy, że USA ma poważne problemy i nie jest tak mocne, jak chciałoby, tylko pozory hegemonii utrzymywane. Ze średnim skutkiem, bo po Wenezueli było "wow", po Iranie już nie. Teraz niby wciąż grają tak, jakby rozdawali karty, ale w tle dupa się pali przed Chinami i spółką. Nie mogą sprzedawać nowych konsol, ale też nie jest powiedziane, że strategia z odcięciem pudełek, zarabianiu więcej na obecnych użytkownikach uzależniając ich od sprzedaży na psstore i uniemożliwianiu im rynku wtórnego przyniesie skutek. Brzmi jak "tak źle i tak niedobrze", wybrali zło konieczne dla ratowania własnej dupy. Mocno hazardowa zagrywka i my tutaj piszemy, że oni czują się zbyt pewnie w swoim "monopolu", a może wcale tak nie jest.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No właśnie nie jestem jeszcze przekonany, czy to oni są krótkowzroczni, czy my? Zobaczcie co wy tutaj robicie: jesteście w stanie wybaczyć temu samemu Xboksowi z 2013 roku, widzicie w nim wybawiciela graczy, cień nadziei na normalność. Sony ma mocną pozycję wypracowywaną latami i ją wykorzystuje od dłuższego czasu na różne sposoby, ale w związku z obecną, niezależną od nich sytuacją na rynku podzespołów, z ich punktu widzenia może to być coś naprawdę kluczowego dla istnienia całego biznesu w dalszej perspektywie. W Sony wszystko opiera się na marce PS (telewizory już opchnęli), którego teraz nie sposób produkować i sprzedawać, bo ceny części są kosmiczne (gdzie Sony to mistrzowie w wycinankach z plastiku, odchudzaniu blaszek z 0,5mm do 0,25mm w odświeżeniach konsol, liczeniu się z każdym dodatkowym dolarem przy kosztach tworzenia sprzętu). Ceny ich konsol poszły w górę, a owe konsole nie młodnieją, coraz bardziej odstają wydajnościowo, do tego eksów jak na lekarstwo. Nowych graczy nie przekonają wyższą ceną konsoli, żeby móc zagrać... No właśnie, w co właściwie? Oni chcą przetrwać i zobaczymy, czy gracze zechcą przecierpieć razem z nimi ten czas. Mimo tych wszystkich dick move'ów w ostatnich latach (niejednokrotnie podpadali swoim fanom, ale to jeszcze nie były te krytyczne ciosy), jeszcze jest co trwonić, bo te opary nostalgii i sentymentu do PSX/PS2 siedzą w ludziach. Wciąż synonimem konsoli jest PlayStation, zakorzeniło się to w masach graczy jak chwast, czy koneserom gejmingu się to podoba, czy nie. Będą jebać swoich klientów po same kule, bo może nie mają innego wyboru i tego wymaga potrzeba chwili, tak im wyszło z Excela. Kiedy ASX bombardował stagnacją konsol, nie było jeszcze tego krzemowego pierdolnika cenowego, który namieszał konkretnie. A jeszcze te gry-usługi, skasowane projekty... To wszystko grube pieniądze. Tak poważnie, oni pewnie zdają sobie sprawę, że muszą roztrwonić cały ten kolorowy obrazek budowany u graczy latami, dla przetrwania najbliższych kilku lat. A jak trochę się uspokoi, wrócą do swojej łagodniejszej wersji. Może wtedy kto inny będzie zły, a oni będą mieli okazję się wykazać jako ten dobry. W końcu jeśli przetrwasz, w przyszłości zawsze jest szansa wszystko odwrócić i odpracować, co widać na początku tego posta. Zawsze trafi się jakieś okienko do wykorzystania. Dlatego jeśli to w ogóle jest jakaś senswana strategia, to i krótko (łatanie finansów) i długoterminowa (bo kiedyś wrócą do statusu dobrego wujka, "co sonka to sonka"). Oczywiście do pudełek nie wrócą (jeśli nie wydarzy się to do 2028), ale znajdą sposób na odkupienie, jeśli jakoś przetrwają, bo do tamtego czasu temat pudełek nie będzie już tak gorący. Jakaś naprawdę wyładowana mocnymi eksami prezentacja, jakieś dobre promo na konsole, jakieś odwołanie do sentymentów (jak zawsze)... To przesłoni starą dramę o pudełka. Na dobrą sprawę ludziom nie przeszkadza już przeszłość Xboksa z 2013. Po prostu nie podoba im się teraźniejszość Xboksa. Xbox tak czy inaczej będzie musiał poczynić jakieś inwestycje. Ale nic im nie zrobi takiego szumu, jak zapowiedź powrotu do pudełek. Mogą nawet skłamać, jak to MS i za 5 lat znowu się z tego wycofać. Wystarczy. Oni tak szorują po dnie, że przywrócenie pudełek na kilka lat to żaden koszt w perspektywie tego, ile będą musieli wyłożyć na przyszłość marki bez tego.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Informacja o porzuceniu pudełek, pełna cyfra. Macie tutaj termin i elo. Zamknięcie PS Store dla PS3 i Vita. To akurat nic nadzwyczajnego, ale mogli sobie wybrać inny termin. Komunikat o usunięciu 500 zakupionych filmów z bibliotek (tak w ramach zachęcania do cyfry). Dodanie nowego punktu do regulaminu z zapisem o możliwości usunięcia całego konta (też w ramach przekonywania graczy, że warto w to iść). Ale tam było sake pite równo, albo z chujami na łby się pozamieniali od lewa do prawa. PS. Pamiętacie, jakie było podejście do Games Preservation Microsoftu? Że co to za prezerwacja dla przyszłych pokoleń, jak cyfrowa. Nadal może się nie podać, ale kontrowersji już nie ma i od biedy chyba fajnie, że chociaż cyfrowo chcą pchać wsteczną do przodu. Jeśli ktoś pierwszy zrezygnuje ze wstecznej, to też będzie to Sony. Mark my words.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
g2a, eneba, kinguin to tylko kluczykowe allegro. najwięcej jest lewych/podejrzanych/niepewnych, ale jest też kilka takich, w których bez obaw można kupować. wiadomo, że najtańsze to te podejrzane, ale legalne też czasami mają dobre ceny. to są autoryzowane sklepy: greenmangaming, fanatical, muve, gamesplanet, gamebillet, 2game, dlgamer, gamersgate, indiegala, wingamestore, dreamgame, voidu, allyouplay jak nie chcesz grzebać po każdym w poszukiwaniu najlepszej aktualnie oferty to porównywarka: https://isthereanydeal.com/game/assassins-creed-black-flag-resynced/info/ https://gg.deals/ (po prawej na górze masz opcję, czy chcesz uwzględniać keyshopy - te typu eneba, g2a, driffle itd. - czy tylko w pełni legalne)
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Tak naprawdę jest to kwestia nierozwiązana prawnie (bo licencja przypisana jest do twojego konta GOG - nie do dowodu zakupu), więc... no użytkownik jest legalny, bo ma dowód zakupu, a oni nie mają na co się powołać w takiej sytuacji. To też jest paradoks, że cyfra weszła na pełnej, a żaden łeb się za to nie wziął i nie doprecyzował. Może to i lepiej dla nas. Poza tym, GOG jasno informuje słownie, bez żadnych furtek, że "zakupiona gra należy do ciebie", "kupujesz - posiadasz" (to ich hasło) w odróżnieniu od innych. Więc pozew zbiorowy mógłby tutaj wejść gładko w razie czego, bo to wprowadzanie w błąd już przed i w momencie zakupu, więc albo użytkownik pozostaje legit, albo zwrot pieniędzy, bo wtedy to de facto oszustwo. W praktyce jest tak jak piszesz, choć nie jest to nigdzie zapisane. Masz dowód zakupu = masz prawo do korzystania z instalatora i licencja wciąż jest twoja, nie znika, bo GOG postanowił zamknąć sklep i usunąć dane z serwerów zawierające informacje o twoim koncie. To nie twój problem.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Zakup licencji wciąż nie zmienia faktu, że kupując płytę i będąc właścicielem licencji, miałeś prawo korzystać z tej licencji bezterminowo, póki nie złamałeś prawnej umowy między producentem oprogramowania a użytkownikiem (EULA, którą akceptowało się instalując każdą jedną grę z płyty). Ejaj: W latach 2004–2005 typowa sytuacja wyglądała następująco: Kupowałeś pudełko z płytą, instrukcją i kluczem CD. W EULA często znajdował się zapis, że producent udziela jedynie licencji, a nie sprzedaje programu. Część EULA zawierała również sformułowania o zakazie przenoszenia licencji lub uzależniała to od zgody producenta. Jednak w przypadku fizycznego egzemplarza w Europie obowiązywała zasada wyczerpania prawa do rozpowszechniania egzemplarza. Oznacza to, że po pierwszej sprzedaży na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego właściciel praw autorskich co do zasady nie może sprzeciwić się dalszej odsprzedaży tego konkretnego egzemplarza. W praktyce oznaczało to, że: mogłeś sprzedać używaną grę na płycie innej osobie, sklepy z używanymi grami działały legalnie, serwisy aukcyjne były pełne używanych gier, sami wydawcy często nie byli w stanie skutecznie wyegzekwować zapisów EULA zakazujących odsprzedaży fizycznych kopii. Trzeba też odróżnić dwie kwestie: Prawo własności do nośnika (płyty, pudełka) – mogłeś go sprzedać. Warunki korzystania z programu – EULA mogła próbować ograniczać przenoszenie licencji, ale takie postanowienia mogły być nieskuteczne wobec konsumenta, jeśli były sprzeczne z obowiązującym prawem. Dodatkowo wiele EULA z tamtego okresu w ogóle nie zawierało bezwzględnego zakazu. Zamiast tego przewidywały możliwość trwałego przeniesienia licencji pod warunkiem przekazania: wszystkich płyt, dokumentacji, klucza produktu, oraz usunięcia gry z własnego komputera. Takie postanowienia były dość powszechne w licencjach opartych na wzorcach stosowanych przez producentów systemów operacyjnych i oprogramowania.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Najlepszy przykład na to, że każde korpo to konkretni ludzie, a nie magiczne logo. Poczekajcie aż gruby zdechnie i za zarabianie na Steam weźmie się jakiś mniej rozsądny i zachowawczy kolega z firmy.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
GOG? Nie dlatego, że na PC jest lepiej pod względem pudełek, tylko teraz jest już lepiej pod każdym innym względem niż na PS. No chyba, że serio masz takie ciśnienie na te ich eksy obecne.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Te same jednostki niesamowicie śmieszy fakt, że nie rozumiecie (raczej wypieracie), że tylko odcięcie Sony od waszego hajsu może cokolwiek zmienić. Tak, musicie kurwa darować sobie zakup waszych ulubionych gier, aby w przyszłości móc kupować swoje ulubione gry na zadowalających was warunkach. A będziecie kupować jak dotychczas, więc kto tutaj sobie dołek kopie i gałąź podcina? SONYCHUJSONYCHUJSONYCHUJSONYCHUJ... ...no i co? Już, teraz będzie lepiej? Czy w ramach wylewania pomyj na Sony zrezygnujecie z ich konsoli i wybierzecie konkurencję, a może przejdziecie na PC? No wiadomo, że nie, bo co Sonka to Sonka. Pije, bije, ale to dobrych chłop w gruncie rzeczy. A jak jeszcze wydadzą PS6 w szarym kolorze z kolorowymi guziczkami na padzie to już w ogóle kosmos i euforia. I to wyśmiewamy - sposób waszego manifestowania sprzeciwu i protestu, nie samo niezadowolenie.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Chodzi o sam fakt, że graczom Sony brak płyty nie przeszkodził w zakupie gry za duże pieniądze. Zaakceptowali, że MS nie wydał i nie wyda gry w pudełku, a cyfra to jedyna opcja żeby zagrać. Nawet ci "kolekcjonerzy" już przywykli do faktu, że wiele gier to tak naprawdę ten "kod" w pudełku, czyli mały plik weryfikacyjny do pobrania wersji cyfrowej. Skoro coś takiego trzymali na półce, to i pudełko z kodem mogą. A takich gier nazbierało się sporo. Tak, wiem, wciąż można było te płyty odsprzedać, ale ludzie przywykli i przestali robić dym o to.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nie było Forzy na płycie i nikt nie zaprotestował portfelem, wszyscy pokornie kupowali i grali. Indiany Jonesa i innych gier MS też nie było... Teraz po prostu nie będzie żadnej. Mogłeś nie mieć kilku gier w kolekcji i grać w nie, to teraz nie będziesz mieć żadnej i też będziesz grać. Śmieszne, że cały internet wyczekuje z nadzieją na reakcję, która będzie taka sama jak w przypadku wspomnianych gier. I jeszcze tyle czasu będziemy musieli czytać te newsy o petycjach, komentarzach pod wpisami Sony na Facebooku, te zapowiedzi niekupowania więcej gier u tych <wstaw epitet>...
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Dla mnie post Maniaka to nie beka, ale cała cysterna śmiechu. Czytałeś ten jego wylew? Mam wrażenie, że dla niego to jednak mogłaby być prawda objawiona. No przecież wiemy jak jest - jest chujowo, ale każdy z nas tak naprawdę wie to wszystko, co zdążyliśmy wysrać z siebie po decyzji Sony. Czy możemy coś zrobić? No tak średnio. To może trzeba po prostu odnaleźć się w nowych realiach. Albo spróbować i nie wiem... sprzedać ten chiński złom jebany od Sony? Przecież tam nie ma już nic poza smyczami w postaci: a) trofeów b) bibilioteki cyfrowych wypożyczeń c) wygody dla mariuszy wracających z roboty na budowie No tak, do pewnego stopnia tak, ale pomyśl w jakim stanie były nośniki fizyczne, kiedy oni się urodzili albo zaczęli mówić. Nic dziwnego, że płyty kojarzą im się tylko z jakąś opcją dla retardów i nigdy nie widzieli w niej realnej alternatywy. Urodzili się z telefonem w łapie i internetem.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
A kto tak pisał nie dla beki i życzył śmierci nośnikom fizycznym, nawet z nich nie korzystając? Ludzie mają bekę co najwyżej z niektórych reakcji starych capów, bo świat się nie kończy, życie to nie tylko gry, a niektórzy to już są na granicy samobója. Wszyscy umrzemy i tego nie zmienimy, może powinniśmy siąść w kącie i czekać, po co jakieś granie w ogóle? Gówno można było zrobić tak naprawdę, bo zadecydowała większość, z innego pokolenia, które siłą rzeczy wypiera starsze, dla którego np. przekraczanie kolejnych granic absurdu to znak rozpoznawczy. Ta sama grupa, która starszym graczom CoD-a wcisnęła niechciane skiny Nicki Minaj i Turtlesów. Albo ta, która starym fanom uśmierciła PES-a i wcisnęła na jego miejsce to kasyno zwane eFootball. To nie jest tylko kwestia cyfry i pudełek.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Wtedy podali jakieś argumenty przeciwko i tutaj też by musieli. Zawsze dostawałeś tylko licencję na użytkowanie oprogramowania, nawet mając nośnik. I licencja dotyczyło tego, że możesz z tego oprogramowania korzystać tak długo, jak długo nie łamiesz warunków EULA. Więc skoro cyfra jest tylko dostosowywaniem się do zmieniających się czasów (rozwój internetu), sposobem dystrybucji, nie ma powodu do jakichkolwiek innych zmian, niż sposób dystrybuowania.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Mam taki autorski pomysł, co zrobić, żeby posiadanie cyfrowych dóbr nie należało do dobrej woli korpo i wtyczki do ich własnych serwerów. Źródło pobierania plików gry powinno być niezależne od Sony i działania PS Store. Kupujesz na PS Store, płacisz za zakup licencji u Sony, Sony rozlicza się z twórcami/wydawcami (zarabiając te swoje 30%) i tak to działa, póki Japońce prowadzą swój biznes, ale nawet gdyby samo Sony, Microsoft lub Steam odłączyły wtyczkę i nie chciały dłużej prowadzić biznesu, powinno być dostępne źródło z serwerami pobierania cyfrowej treści niezależne od tych firm, utrzymywane międzynarodowo, zatwierdzone jakąś ustawą międzynarodową, może parlament europejski by się do czegoś przydał. Nie byłby to jakiś wielki koszt (delikatnie mówiąc) utrzymania w takiej skali zainteresowanych, a tak czy inaczej przeznacza się pieniądze na dziedzictwo kultury z podatków. Gracze też płacą podatki. Sony mogłoby sobie co najwyżej usuwać gry ze sklepu i uniemożliwić zakup ze względu na utratę licencji, jak ma to miejsce od lat, ale kto już nabył, temu nie można odebrać możliwości pobierania plików gry na konsolę (bo nie byłoby to zależne od usługi first party Sony). Ubisoft usunął The Crew z bibliotek graczy uPlay, bo wycofali grę ze sprzedaży, ale już Steam nie (tak czy inaczej do działania gry potrzebne były serwery, ale nie w tym rzecz). Może coś przeoczyłem, ale to tak na szybko. Taki trochę GOG, tylko przełożony na zamknięte platformy (trwały, niezależny od konkretnego korpo zbiór treści cyfrowych vs archwiwizacja instalatorów po stronie gracza).
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
O masz, Steam mógłby to ogarnąć. Zdarzyło się kupić i aktywować klucz dla innej gry, niż zamówiłem, a później jakiś szajs przypisany do konta.