Jump to content

Zdrowa żywność!


Recommended Posts

Napisałem wielkiego posta i coś wcisnąłem na lapku, że strona się odświeżyła i post poszedł się kochać. To chyba znak żeby nie zakładać takich tematów.
No, ale wchodzę do Klubu Smakosza, a tam tematy o pizzy, lodach, fastfoodach, czipsach, energy drinkach..., a gdzie jakaś zdrowa żywność? :) (pewnie w Spartakusie, ale boję się tam zaglądać).
Przyznam, że czasem po grubszym weekendzie (grillowane żarcie, czipsy, wóda, energy drink, browar, fajki, kebab po drodze) mój organizm na drugi dzień domaga się witamin. W jaki sposób? Ot, idąc np. na kacu przez Biedronkę - biorę ładne warzywa i owoce do koszyka:), albo piję wielowarzywny sok i czuję jak toksyny wywalane są z organizmu. Albo pękają mi kąciki ust - z braku witamin.

Przeglądam ostatnio Allegro i natrafiłem na pyłek kwiatowy:
http://allegro.pl/show_item.php?item=3187630265&utm_source=okazje-allegro&utm_label=section181&utm_offer_id=73258

Ten produkt pochodzenia naturalnego znakomicie oczyszcza organizm z zalegających toksyn jednocześnie bardzo wyraźnie wzmacniając go.

Pyłek kwiatowy/pszczeli jest produktem pozyskiwanym przez pszczoły. Podobnie jak miód posiada właściwości lecznicze.

Pyłek Kwiatowy dzięki swoim właściwością powoduje że już po 1 miesięcznej kuracji organizm jest oczyszczony z zalegających toksyn.

Pyłek Kwiatowy to prawdziwa bomba witaminowa – zdecydowanie łatwiej przyswajalna przez organizm niż syntetyczne tabletki multiwitaminowe !!!

Wysoki profil bezpieczeństwa potwierdza fakt, iż nawet przedawkowany nie powoduje skutków ubocznych !!!

No brzmi za(pipi)iście, ale czy ktoś z forum o tym słyszał? Ile się tego bierze? :)

Druga rzecz którą zamierzam zakupić to Yerba Mate. Miałem kiedyś w mieście herbaciarnię, to YerbaMate z niej, powodowało kopa. Niestety herbaciarnia upadła (taa biznes na herbacie) i kupuję czasem jakąs torebkową, gów.nianą, która nic nie daje. Zamawia ktoś z Allegro od jakiegoś typa? Pijecie z tej tykwy/bomilki?

Ok, to chyba tyle, może topic się rozwinie, jeszcze o mięsie oddzielanym mechanicznie chciałem pisać, o robakach jakich się używa do barwienia itp, ale piszę ten temat drugi raz i nie chcę przesadzać.

Edited by grzybiarz
Link to comment
  • Replies 18
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Uwielbiam warzywa, najbardziej pomidory i ogórki, szczególnie takie z pobliskiego targowiska. Od lat kupuję tam 'pomidory krzeszowickie', które są chyba najlepszymi jakie jadłem, polecam każdemu. Ogórki tak samo,  do tego rzodkiewka, sałata, które smakują zupełnie inaczej niż te marketowe. 

Link to comment

Również staram się jeść jakieś owoce i warzywa codziennie. Dzień zaczynam zawsze od banana. W ciągu dnia zawsze wpadnie jakiś pomidor, ogórek, cebulka, albo sałata. Co jakiś czas jem tak wypasioną sałatkę z kilkoma warzywami.

 

Generalnie ot bardziej preferuję takie zdrowe, lekkie żarcie. Czuję się po nim silny witalnie, nie jestem senny, mam energię do działania :)

Link to comment

Ja również w pracy zawsze jakiś owoc, do kanapki pomidor, ogórek, cebulka, sałata, rzodkiewka. Do obiadu zawsze też jakaś surówka albo warzywko z pary typu brokuł. Do grillowania jest jakaś zielenina, albo jakieś warzywo na grillu.

 

Zwłaszcza w teraz jak się zaczyna robić pełno świeżych owoców i warzywek ;) i Lucek ma 100% racje, SWOJE (rodzina od żony mieszka na wschodzie polski na wsi, mają pole i własny sad/ogród, zwierzęta - mięso, sery i warzywa/owoce od nich to MISTRZOSTWO ŚWIATA) albo "od chłopa z auta" albo z jakiegoś targu bądź małego sklepiku najlepsze. Niemyte ziemniaki itp, a nie błyszczące z marketu :)

 

Jasna sprawa, że od czasu do czasu jakiś syf się zje typu kebab albo czips do piwa - nie ma co dramatyzować i popadać w paranoje o pszczelich pyłkach ;)

 

btw. moja teściowa jest trochę czarownicą, ma trochę ponadnaturalne zdolności, leczy ludzi, przekazuje energię, masaże itp, propaguje zdrowe jedzenie, jakieś pestki owoców, zsiadłe mleko - z początku się śmiałem trochę ale później sam odstawiłem leki zażywane od 3 czy 4 lat, przestałem mieć kaca, bóle głowy, zmęczenie po 9h przed monitorem, zacząłem trochę bardziej zwracać uwagę na to co jemy, co robimy i "różne takie nwo i spiski". Dzięki temu też nie szczepimy naszej córy (póki nas nie zmuszą), leczymy się naturalnie praktycznie bez leków z apteki, a na pewno bez antybiotyków.

Link to comment

No ja dziś poszedłem zjeść kebaba i... więcej nie chcę ;) Był 'dobry, ale niedobry', zupełnie chyba odzwyczaiłem się od takiego jedzenia i mi nie wchodzi już.

 

Hm, co do szczepień to już na początku przecież są jakieś obowiązkowe :P

Link to comment

Omega 3 z tłustych ryb i probiotyki wystarczą na większość chorób,antybiotyki to ostateczność.Pyłek pszczeli traktowałbym raczej jako pro zdrowotny dodatek,niż cel sam w sobie.Z supli to jedynie witaminę C przyjmuję,jakieś 1-3 gramy dziennie.

Link to comment

Hm, co do szczepień to już na początku przecież są jakieś obowiązkowe :P

Nie daliśmy się! ;)

 

Wampis - jak ktoś ma poważną chorobę to jasne można pomyśleć o antybiotyku, ale nie tak jak lekarze pierwszego kontaktu na katar i ból gardła serwują.

Link to comment

No, niby wszyscy jedzą warzywa i owoce, ale jednak tematy o fast foodach same się nie napisały :)
Wiadomo, tak naprawdę to jemy wszystko po trochu, wiedząc że to i to jest niezdrowe - ale za to przyszne:). A przeważnie niedobre rzeczy, są zdrowe.
 

(...)SWOJE (rodzina od żony mieszka na wschodzie polski na wsi, mają pole i własny sad/ogród, zwierzęta - mięso, sery i warzywa/owoce od nich to MISTRZOSTWO ŚWIATA) albo "od chłopa z auta" albo z jakiegoś targu bądź małego sklepiku najlepsze. Niemyte ziemniaki itp, a nie błyszczące z marketu :)

 

btw. moja teściowa jest trochę czarownicą, ma trochę ponadnaturalne zdolności, leczy ludzi, przekazuje energię, masaże itp, propaguje zdrowe jedzenie, jakieś pestki owoców,(...)

Mam podobnie, tylko u mnie dziewczyny rodzice (jeszcze nie żony, ale kto wie?:)), wysyłają do mnie paczki ze swojskim jadłem:
kiełbache, sery, bigos, dżemy  itp.
Pierwszy raz w życiu jadłem żółty, swojski ser. Robi się go z białego + dodatek masła (też swojskiego). Całość do plastikowej butelki, zastyga, chłodzimy i kroimy pozbywając się butli. Kształt sera jak ze sklepu, a w smaku zaje.bisty i na pewno zdrowy.

Co do pestek, które je Twoja ciotka, to w tych programach typu Wiem co jem, raczej mówią że to rakotwórcze. 
---
Wczoraj w Biedronie kupiłem pojemnik rukoli. Nie pisze ile gram, ale dałem 4 złote za całkiem spory pojemnik. Były też kiełki i inne takie - także polecam się wybrać.
Rukola pasuje do kanapek z serem/szynką idealnie. Ma taki dziwny smak - jakby mięso właśnie. Z torby w pracy czuć było mięsem, a tam były tylko kanapki z rukolą i serem :).
Co dziwne, założę się że jakieś pięć lat temu, większość Waszych znajomych nie słyszała o rukoli. Sam ją poznałem dość niedawno :)

Link to comment

Pomidory od mojej babci z dzialki, bawole serca i malinówki, mistrzostwo swiata. Szkoda ze ma je tylko latem przez krotki czas. Sokow owocowych duzo nie pije bo kaloryczne a warzywnych nie lubie. Warzywka w normalnej postaci jak najbardziej, teraz dieta to twarog z rzodkiewka, szczypiorkiem i pomidorem na kazde drugie sniadanie ;p

Link to comment

 

A dla mnie dobrze przyrządzony szpinak, oczywiście świeży i nic więcej nie potrzeba do szczęścia :)

 

o btw szpinaku, trzeba uważać i najlepiej brać z organicznych upraw bo ten normalnie sprzedawany jest pełen pestycydów, macie tutaj liste co jest najbardziej pryskane. 

 

http://faktydlazdrowia.pl/pestycydy-na-co-dzien-12-najbardziej-toksycznych-warzyw-i-owocow/

 

 

W sumie to nawet nie pomyślałem o tym. Choć ja kupuję w warzywniaku pod blokiem, jedna wada to strasznie ciężko mi się zmywa piasek z szpinaku :( i czasami czuć między zębami

Link to comment

 

Hm, co do szczepień to już na początku przecież są jakieś obowiązkowe :P

Nie daliśmy się! ;)

 

Wampis - jak ktoś ma poważną chorobę to jasne można pomyśleć o antybiotyku, ale nie tak jak lekarze pierwszego kontaktu na katar i ból gardła serwują.

 

Chodzisz z katarem/bólem gardła do lekarza? 

Link to comment

antybiotyki zuo

 

za małego brzdąca miałem dosc sporo angin i dolegliwosci z gardłem na co lekarze wesoło przypisywali przerozne antybiotyki za każdym razem i teraz mam problemy z koścmi i stawami z leksza.

 

 

co do jedzenia zielska, owoców i warzyw - gdyby nie to że tak szybko je trawie i jestem znowu głodny śmiało mógłbym byc wege, bo też mnie czasem mięcho obrzydza, no ale jak mam co pół godziny chodzic do lodówki to sobie podaruje taki interes :P

Link to comment

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...