Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Platinum Club

Featured Replies

Opublikowano

platinum#117 RoboCop: Rogue City

Szybka i przyjemna platyna, wszystko praktycznie wpada samo, oprócz dwóch trofeów. Po skończeniu gry można załadować jeden z punktów zapisu i dozbierać brakujące rzeczy ale musiałem to zrobić tylko w przypadku jednego miejsca gdzie trzeba oczyścić magazyn z przeciwników. Po powrocie do tego miejsca i lekkiej zmianie taktyki poszło za pierwszy razem. Jedyny pucharek, który może sprawić problem to wyzwanie na strzelnicy i uzbieranie wymaganej liczby punktów. Jak ktoś to zrobił na podstawowych umiejętnościach i bez żadnych usprawnień broni to na prawdę szacunek bo czasami te cele atakują całą liną i czas na ich odstrzelenie jest bardzo ograniczony. Samą grę fanom Robocopa polecam ale oczywiście z nastawieniem, że gracie w solidnego średniaka.

  • Odpowiedzi 2,5 tys.
  • Wyświetleń 393,3 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • TWISTED METAL (#25) - nie rozumiem ludzi, którzy nie rozumieją fenomenu car combatów w Polsce. To musiało być coś konkretnego!!! To musiało mieć pier.dolnięcie!!!! Zbliżała się ćwiara!!! Subtelny jubi

  • Pora na małe podsumowanie z mojej strony, nie wiem czy to rok, czy więcej lub mniej, w każdym razie zacznę tam gdzie skończyłem ostatnio  Jeśli coś powtórzyło to sorki, sam już tego nie pilnuję, co op

  • Lollipop Chainsaw (PS3)     Ocena gry: 7,5/10 Trudność platyny: 4/10 Fun platynowania: 7/10 W pewnym sensie “gra legenda”, kolekcjonerski kąsek dla zbieraczy (na rynku

Opublikowano

platinum Art of Rally platinum

Kilka lat temu zagrałem na Xboxie i wydawało się całkiem spoko. Jak zjawiło się w Plusie postanowiłem wejść głębiej i po jakimś czasie zrobić platynę. I tu właśnie chyba popełniłem błąd turned

Gierka jest naprawdę spoko do włączenia i przejechania na szybko kilku wyścigów. Niby prosta, ale ma niezły model jazdy i dużo samochodów (prawdziwych ale bez licencji). Grafika prosta ale przyjemna, chociaż trochę słabo z bardzo blisko dorysowującymi się cieniami otoczenia.

Platyna stosunkowo prosta i nie byłaby bardzo czasochłonna gdyby nie 1 trophy.... o którym, gdybym wiedział od początku, że tak to będzie wyglądać, zastanowiłbym się czy iść w platynę czy tylko pojeździć dla zabawy.

Po zrobieniu wszystkiego w grze, włącznie z przejechaniem wszystkich wyścigów mamy ukończone około 250 eventów. Rzecz w tym, że do tego 1 trafika trzeba ukończyć.... 1000 eventów. Oczywiście jest sposób by proces przyspieszyć, aby nie trwał dodatkowe kilkadziesiąt godzin (pomocny YT), ale to wciąż ponad 3 godziny monotonnegi klikania (start - kolizja niszcząca samochód - restart). Robiłem to ze 2 czy 3 tygodnie po trochę bo szkoda było już na tym etapie odpuścić.

Gra w swojej kategorii: 7/10

platinum Trudność platyny: 3/10

Przyjemność platyny: 1/10 przez te 1 trofeum (poza tym 7/10)

Opublikowano

IMG_0858.jpeg

Dark Souls Remastered - nie czaje dlaczego nie ma teofkow za Artoriasa, ale dzieki temu rozszerzeniu platynowanie DarkS jest jeszcze latwiejsze niz kiedys. Jeszcze przed walka z Artoriasem mozna wyhaczyc trzy slaby: titanite, blue titanite i white titanite. Mozna zaoszczedzic mase biegania w kolejnych przejsciavh, ale i tak to pierwsze jest najdluzsze i najciekawsze. Piekna gra, cudny setting, przechuj gameplay.

Opublikowano

Monster Hunter Stories

Ocena Gry: 8+/10

trudność platyny: zależy ile masz czasu i szczęścia (trofeum mistrz akcesoriów) D

Zastanawiałem się jak podejść do mojej recenzji tej gry i pomyślałem sobie, że jeśli ktoś zapytałby mnie, bym zaproponował jakiegoś jrpg, który nie jest wymagający, prosty w swoich założeniach, przejrzysty, a przy tym dający radochę, to właśnie byłby Monster HS.

I tak właśnie było, do pokonania ostatniego potwora misji głównej. I jeśli w tym momencie skończymy wszystko, co napisałem powyżej zgadzać się będzie w 100%.

Schodki zaczną się jednak w momencie, gdy postanowimy sobie, tak jak ja, że zrobimy sobie platynę, w końcu to taka przyjemna przygoda (akurat).

Ale zacznijmy od początku, naszym protagonistą jest młody Lute, przyszły jeździec potworów, którego drogę przecina dwójka innych postaci Liliii i Cheval (najbliżsi przyjaciele).

Po wyprawie omawianej trójki, natrafiają oni na jajo Rathalosa i mimo, że główny bohater nie przeszedł jeszcze inicjacji jeźdźca i nie posiada kamienia więzi, udaje mu się ją nawiązać z nowo wyklutą wiwerną. Po powrocie do wioski, dochodzi do ataku przez zarażone czarną zarazą(główny wątek) stworzenie, w wyniku czego ginie matka Chevala. To wydarzenie na zawsze zmienia relacje całej trójki i jest jednocześnie początkiem naszej przygody w świecie MHS.

Mechanika walki opiera się o najprostsze możliwe założenia, co jest plusem produkcji. Podczas starć wraz z głównym bohaterem do walki staje wychowany przez nas potwór ( o czym w dalszej części), mamy do wyboru silny, szybki, lub techniczny atak. Silny wygrywa z technicznym, szybki z silnym, techniczny z szybkim, od cała filozofia, by wybrać właściwy (nie chodzi tu tylko o szczęście). Każdy potwór, którego napotkamy porusza się według nakreślonych schematów, tak więc w pewnym momencie gry, już na widok danego przeciwnika będziecie wiedzieć, których ataków używa najczęściej. Oczywiście dodatkowo bohater jak i chowaniec mają zestaw skilli, które także odpowiadają mocnym, szybki, lub technicznym atakom, same potworki reprezentują różne elementy, ogień, woda, elektryczność itd. Jednak nie wprowadza to nic, co było by niejasne jak winnych produkcjach tego typu.

Podczas przemierzania świata nie jeden raz natkniemy się na różne gniazda, w których znajdziemy jaja i tu na pomoc przychodzi nasz nowy przyjaciel, który będzie nam towarzyszyć już do końca podróży, a mianowicie felyn zabawny kot o imieniu Navirou. Ma on bardzo ważną rolę, ponieważ podpowiada nam, czy dane jajo jest wartościowe, ale nie będę psuł wam zabawy w odgadywaniu co ma na myśli. Po opuszczeniu legowiska jajo staje się naszą własnością i możemy je wykluć, w ten sposób zdobywamy nowe stworzenia.

Najwięcej zabawy mamy jedynie z kuźnią, gdzie możemy wytwarzać niesamowite ilości sprzętu, a niestety nie ma co przyzwyczajać się do jednego, walki z mocniejszymi rywalami zmuszą nas do żonglerki, jedne zestawy będą lepsze na jednych, inny na drugich. Do tego dochodzą akcesoria, których nie można wytworzyć, zdobywa je się tylko i wyłącznie w terenie, co może sprawić wam problem z jednym pucharkiem, a mianowicie Mistrz Akcesoriów, gdzie musimy zdobyć owe na poziomie 8 (mega losowa sprawa).

No i teraz musimy przejść do tego, co dzieje się po zakończeniu gry, bez spojlerów fabularnych. Do momentu, gdy postanawiacie zrobić sobie krzywdę, tzn platynę, w końcu nic tu was nie zaskoczyło, miło, łatwo i przyjemnie. No cóż to już było, gra w tym momencie daje nam w mordę i podnosi poziom trudności i to wysoko. Dochodzą dwie miejscówki, Labirynt Męki, oraz Wieża iluzji, które musimy zaliczyć do platyny, powodzenia psychopaci :D Miłej gry i rzucania epitetów w domowym zaciszu. Powodzenia.

Screenshot_20260414_122539_PS App.jpg

Edytowane przez czarek250885

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano
  • Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.

platinum Clair Obscur: Expedition 33 platinum

Zakup tej gry to jedna z najlepszych decyzji w tej generacji.

Brakowało mi czegoś takiego od dawna, nie byłem pewien czy mi podejdzie ale spróbowałem i zdecydowanie nie żałuję.

Niecodzienna fabuła, zaskakująca w kilku momentach.. właściwie do samego końca. Dobrze napisane postacie i historia, na której ogarnięcie trzeba trochę czasu i kilka przemyśleń.

Sama gra... rewelacja. Przez jakiś czas byłem sceptycznie nastawiony do systemu uników i parowania, bo spodziewałem się po prostu klasycznego systemu turowego. Tutaj mamy ten twist systemu turowego z aktywną obroną przed atakami przeciwników... a bez tej obrony ani rusz.
Rozwój postaci daje dosyć sporą swobodę ze względu na właściwości rożnych broni, które w różny sposób korelują ze statystykami postaci. Na szczęście statystyki te można później w razie potrzeby zmieniać.

Świat jest różnorodny i... artystyczny (co w pewnym momencie fabuły nabierze sensu).
Poza głównym wątkiem jest trochę lokacji do zwiedzenia, chociaż mówiąc szczerze... przydałoby się więcej.

Oprawa stoi na wysokom poziomie.
Ścieżka dźwiękowa jak i głosy postaci wraz z ich animacjami to górna półka.
Otoczenie jest bogate w detale i na ogół dobrze oświetlone. Postacie są ładne (zarówno technicznie jak i artystycznie... w końcu kobiety w europejskiej grze wyglądają jak naprawdę ładne kobiety), a przeciwnicy mają ciekawy i dosyć różnorodny design.

Technicznie też bez większych zarzutów. Gralem w trybie jakości, czyli w 30fps (w takiej grze tak nie przeszkadza) i na ogół te 30fps trzyma. Nieco szybsze mogłyby być czasy wczytywania, ale nie ma tragedii.

No i cóż.... szkoda, że historia i gra się skończyła.. bo to jeden z tych tytułów, na których ukończenie z chęcią przeznaczyłbym jeszcze więcej czasu.

Z oceną gry waham się między 9+ a 10-...
Z pewnością jest to jedna z najlepszych gier w tej generacji, a i stawiam ją bardzo wysoko w ogólnym rankingu growym. Zawahanie stąd, że.... zastanawiam się czy to nie trochę efekt biednej generacji na tle której ta gra się tak wyrożnia.... z drugiej strony patrząc na budżet tego tytułu to w porównaniu do innych gigantów należy się tu 11/10.
Dlatego ostatecznie daję jednak 10-/10.

Platyna w grze zajęła mi około 60 godzin. Jej trudność określiłbym na jakieś 4/10, chyba że ktoś będzie miał duży problem z wyczuciem parowania i uników.... wtedy może być i 6/10.
Tak czy inaczej platynowanie sprawia przyjemność, nie ma irytujących zadań, które sztucznie wydłużałyby czas.

Podsumowując... Jeśli ktoś się jeszcze waha to zdecydowanie powinien dać tej grze szansę.

Ocena gry: 10-/10
Przyjemność platynowania: 9+/10
platinum Trudność platyny: 4/10 platinum

Opublikowano

platinum#118 Stellar Blade

Ogólne wrażenia z gry opisałem w innym temacie ale gra naprawdę warta uwagi mimo pewnych minusów. Platyna nie jest jakaś mocno wymagająco tym bardziej, że nie ma żadnego osiągnięcia powiązanego z poziomem trudności. Sama gra nie jest jakoś mega trudna o ile nie będziemy się rzucali na duże grupy przeciwników bo jak wpadniemy w grupę i pójdzie seria ataków rozbijająca osłonę to pewny zgon bo nikt tu nie czeka na swoją kolej z atakiem. Jedyna rzecz jakiej trzeba pilnować od początku to zbieranie puszek bo niektóre można pominąć i jest kilka, które możemy stracić jeśli miniemy punkt bez powrotu. Jest też opcja, że dron który nam towarzyszy będzie reagował jak będzie jakaś puszka w pobliżu. Bardzo dobra opcja ale z jednym ale bo w jednym miejscu mi się to nie sprawdziło i gdyby nie to, że starałem się zaglądać w każdy kąt to tą puszkę bym ominął jeśli polegał bym na tym dronie. Ogólnie większość trofeów to zbieractwo, w tym stroje dla EwyD, albo nabijanie statystyk za konkretnych przeciwników. Jest jeszcze łowienie ryb na które widziałem część ludzi narzekała ale musimy złowić tylko 20 z 25 ryb i nie miałem z tym najmniejszego problemu. Po prostu na każdym łowisku próbowałem każdą przynętę po 2-3 razy i szybko poszło. Przed minięciem pierwszego punktu bez powrotu dobrze sobie ogarnąć wszystkie zadania poboczne potrzebne do platyny bo nie musimy robić ich wszystkich. Ja przy drugiej pustyni, jak już mi się znudziło to ciągłe latanie i odhaczania zrobionych zadań, wybrałem tylko te które musiałem i te które dawały wartościowe nagrody. Jedyny plus tych zdań jest taki, że ich lokalizacja często się pokrywa z lokalizacją obozów na pustyni, które i tak wszystkie musimy odwiedzić.

Do platyny trzeba zrobić wszystkie trzy zakończenia z czego dwa można zrobić w jednym przejściu, korzystając kopii zapisu w chmurze albo robiąc ostatniego bossa za pierwszym razem. Ja zrobiłem tą drugą opcję ale musiałem do tego wykorzystać pierwszy raz w grze przedmiot, który nas wskrzesza po śmierci. Niestety jest kilku bossów, którzy mają ataki wymagające użycia broni i jak nie masz amunicji to zgon gwarantowany. Potem przy napisach wystarczyło wyjść z gry, odpalić ją jeszcze raz i wybrać kontynuuj, co wrzuca nas znowu przed ostatniego bossa.

Pierwsze przejście zajęło mi około 49-50 godzin z tym, że na początku robiłem naprawdę wszystko i w sumie mógł bym z tego trochę uciąć gdybym za eksplorację pierwszej pustyni wziął się dopiero po odblokowaniu podwójnego skoku, bo później i tak musiałem wracać w już odwiedzone miejsca. Drugie przejście to już na szybko, zbierałem tylko to co miałem po drodze żeby za mocno nie schodzić z głównej ścieżki. Drugą pustynię odpuściłem kompletnie nic na niej nie robiąc dzięki czemu to przejście zajęło mi ok 8 godzin. Mimo tego, że leciałem już dopakowaną postacią to przy końcu widać było skok trudności przy bossach i zwykli przeciwnicy nie padali jak muchy. Gra warta sprawdzenia dla samej Ewy i jej płynnych ruchówCoolface.

Opublikowano

platinum Marvel's Spider-Man 2 platinum

Hm... no cóż...

O ile pierwszą część i Moralesa uznaję za niezłe ale nie rewelacyjne gry (takie 8/10) , tak SM2 to rozczarowanie (a oczekiwań zbyt dużych nie miałem).

Graficznie mimo kilku lat różnicy i pominięciu PS4 nie ma żadnego postępu (miejscami wygląda lepiej, miejscami gorzej niż pierwszy pająk). Dalej wygląda to jak dobrze wyglądająca gra z PS4 (dobrze, nie rewelacyjnie) z dołożonymi RT reflections. Postacie często wyglądają gorzej niż w poprzednich odsłonach, bardziej nienaturalnie. Otoczenie, a konkretnie zieleń to poziom początku poprzedniej generacji.

Sam gameplay jest w porządku i w miarę przyjemny, chociaż to trzeci raz to samo i nie ma tu zaskoczeń.

Niestety tym, co najbardziej odrzuca to... postacie i wszechobecne promowanie "równości" i LGBT. Dlaczego przy tym równość oznacza oszpecenie kobiet w grze?
Teksty tych "przyjaciół" w radiu itp żenują na każdym kroku. Tak jakby postacie, zadania poboczne i 90% dialogów w grze była wymyślona przez zespół "kolorowych", w dodatku często niezbyt bystrych i w wieku najwyżej gimnazjalnym.

Sama gra jest dobra ale ta otoczka narzucająca się na każdym kroku męczy i budzi zażenowanie tak często, że odbiera to czerpanie przyjemności z niezłego gameplayu.

Platyna na plus względem poprzednich części bo mam wrażenie, że  mniej jest upierdliwych popierdółek do zrobienia i zebrania.

Podsumowując grze daje 7=/10 (oczko w dół przez narzucające się DEI i klimaty lpg)
Przyjemność platynowania jak sama gra: 7=/10
platinum Trudność platyny: 2/10 platinum

Opublikowano

Z tym promowaniem pewnych idei miałem podobne odczucia przy dodatku do jedynki gdzie BLM wylewało się z ekranu i aż człowiek mógł się przestraszyć, że mu zaraz jakiś ziomek skroi telewizor.

Opublikowano

Resident Evil IX Requiem

78ddea7c670084cfdbca93fce5f672aa51bdc5a0

No i siedzi platynka. 3 przejścia z czego jeden z nich to speedrun (dość wymagający bym powiedział) i jedno przejście na poziomie insanity gdzie mamy nieskończoną amunicje i dodatkowe dopałki by nie było AŻ tak trudno.

Trudność to takie 4/10 bez skomplikowanych dzbanków.

Opublikowano

HHqqwBUXEAUgHwi?format=jpg&name=4096x409

Saros - niedoszły pogromca Returnala D zawitał do mnie w dniu premiery. Nie tak jak ostatnio. Odrobiłem lekcje i nie dałem mu na siebie czekać, od razu rozpakowałem z foli i wrzuciłem do czytnika. Tu nie ma zaskoczenia. Saros to totalny hicior w swoim gatunku (roguelike), choć nieco bardziej przystępniejszy dla świeżych graczy w tym gatunku. Gameplay to sama słodycz. Istny spektakl efektów specjalnych, cząsteczkowych których nie sposób zapomnieć. Podczas większych starć adrenalina nie zwalnia tempa, a micha nie przestaje sie cieszyć i ślinić. Wyśmienity gameplay połączony z ficzerami kontrolera to kolejna pochwala dla nich, ode mnie. Właśnie takie doświadczenie zapewnił mi nowy projekt studia Housemarque. Wsiąkłem na dobre a rezultatem tego jest uzyskanie wszystkich dzbanów dostępnych w profilu gry (nie postępów w grze).

Jeżeli chodzi o przysłowiowe znajdzki to nie mamy ich tutaj za wiele. Praktycznie nie istnieją tutaj. Zamiast tego wszystkiego mamy podnieść 70 sztuk błogości, co wpada całkiem naturalnie. Później, pod koniec gry trzeba podnieś kolejne 20 w nowej lokacji i to by było na tyle, bo nawet nie trzeba odblokowywać całego drzewka perków i zdolności a jedynie te ktore sa dla nas najcenniejsze. Cała reszta to juz praktycznie gameplay, podczas którego wpadnie nam ich cała masa. Ty prostych nie będę wymieniał. Skupie sie tylko na tych problematycznych. W jego zbiór wchodzą: pełny arsenał - znalezienie i zabicie 25 wrogów z każdej broni dostępnej w grze. W skład ten wchodzą również ataki specjalne naszej ręki (power weapons). Do wybicia mamy tutaj jedynie 475 niczego nie spodziewających sie przeciwników. Postęp możemy śledzić w menu > databank. Wszystkie bronie ktore mają statystyki poniżej 10% postępu kwalifikują sie do ponownego znalezienia i użycia. Jedno z trudniejszych w grze to nietykalny. Zaliczenie dowolnego biomu bez odniesienia obrażeń od wrogów, czy straty zdrowia. Tutaj najlepszym wyborem będzie biom 3, gdyż możemy go całego przebiec bez zabijania kogokolwiek. Ale nie tak szybko. Na końcu oczywiście czeka nas walka z bossem. Jednym z łatwiejszych. Taktyka dowolna. Dodam ze można tutaj używać wspomagaczy, aby sobie ułatwić przeprawę. Atak pociskiem nova jest całkowicie akceptowalny podczas tego zadania. Dalej będzie trofeum za użycie wspomagaczy (to jest te trofeum puszczające oczko w stronę ekspedycji 33). Tutaj nie wystarczy zacząć dany biom, bowiem również trzeba go skończyć ubijając ostatniego bossa. Zalecam zabawę czitami jak najwcześniej. W tedy nie będzie wymagane grindowanie. W późniejszym etapie gry dostaniemy zdolność przeciążenia, którą musimy zabić az 30 wrogów. Wymagane jest aby zrobić to w jednym cyklu, bez możliwości opuszania biomów. Najlepiej rozegrać jeden po drugim i odpalać atak jak tylko sie załaduje. Walimy w gęste skupiska aby pole rażenia zabiło jak najwięcej przeciwników. Pięć może sześć razy i mamy to. A teraz dzban który przysporzył mi najwięcej trudu. Mowa o upadku. Aby odblokować tego drania musimy użyć ataku innego wroga lub otoczenia aby zestrzelić kolejnego. I co bardzo ważne przeciwnik musi spaść w jakiś dół lub przepaść. Nie może spaść na glebę, podłogę bo nie zaliczy. Poprawne wykonanie tego zadanie to sparowanie czerwonego ataku (nova) przeciwnika w kierunku innego. Gdy dojdzie do kontaktu przeciwnik musi spaść w przepaść. Ciężko znaleźć i spełnić wszystkie te warunki w jednym czasie. Chwile mi to zajęło D Praktycznie każda bron ma swoje własne trofeum ktore trzeba odblokować. Sa one o tyle fajnie zrealizowane ze nie będę wam tu wszystkiego wykładał. Bawcie sie sami w najlepsze. Tych i innych jest całe mnóstwo a sa naprawdę świetnie zbalansowane. Az żałuje ze juz po wszystkim cray

platinum  Trudność: +3/10, Fun: +9/10, Czas: 40h platinum

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.