Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Widziałem takie przekręcanie cytatów z Famitsu, ale to raczej mocna spekulacja. Głównie tyle się tam dowiedzieliśmy, że Nintendo początkowo proponowało open world (bo podobnoż "masa komentów online chciała Metroida open world", jak twierdzi źródło), a pustynia była pewnym kompromisem, by mieć coś otwartego co bardziej pasuje do Metroida - w formie raczej nie open worlda, a "wyciszającego napięcie" spokojnego przystanku między gęstymi prawdziwymi lokacjami. Czyli po prostu żeby sobie pojeździć na luzie, ostatecznie.Exec cytowany w Famitsu stwierdził, że dzisiaj może zrobiliby grę inaczej, bo gejmerom od czasu rozpoczęcia developerki (nie jest jasne w sumie w tej opowieści, czy autor jakoś rozróżnia rozpoczęcie za Bandai Namco czy rozpoczęcie za Retro) podobno już się znudziły open worldy i dzisiaj "gry akcji i strzelanki znacznie zwiększyły tempo". Jednak tutaj były dwa argumenty przeciwko: trudność pogodzenia szybszego tempa z przygodówką, jak i ogólnie fakt, że developerka gry trwała już tak wiele lat, że nie było mowy o kolejnym gruntownym jej zmienianiu.Jak dla mnie koncept to nie jest to, co najbardziej uderza w tej grze. Taki sam koncept mógł wyjść dobrze. Natomiast gra po prostu jak na 2026 rok jest zaskakująco... biedna. Oni o tym tak mówią, jakby gra powstawała w 2005 roku, jakby nie było postępu, którego chyba oczekiwaliśmy - że oczywiście dzisiaj nie będzie problemem zrobić większe, ładniejsze lokacje w metroidowym stylu, niż za czasów GaCka. A tak do końca nie jest. I lokacje zamknięte, i pustynia są po prostu biedne jak na dzisiejsze czasy. A to nie wynika z tego jaki mieli koncept. Przecież jak tak pomyślę o kontencie tej gry - wielkość lokacji, liczba elementów, zagadek, treści - to jest na poziomie małej gry w dzisiejszych czasach.Te napisy końcowe, ujawniające, że nad grą pracował praktycznie cały świat, z ponad tysiącem nazwisk, trochę mnie rozbawiły. Jasne, wiele z tego tysiąca robiło małą pracę najemną, nie każdy z nich pracował latami, samo Retro przeznaczyło na grę niewiele ponad 100 developerów. Ale i tak. Nad samym remasterem Prime pracowało 10x więcej osób, niż nad oryginałem (gdzie mieli mniej niż 40 osób w peaku, a w momentach kryzysu kilka osób), i więcej niż nad Zeldami open world. Obojętnie czy open world, czy closed world, taka liczba osób pod kuratelą Nintendo przez tyle lat po prostu mogłaby zrobić... lepszy world.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.