Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Arc Raiders

Featured Replies

Opublikowano

Czyli wyraźnie nie jest to problem z grą, która "udaje kogoś kim nie jest" tylko z osobistymi oczekiwaniami, które nijak mają się do tego, czym gra jest.
Wzdychacie do The Division podczas, gdy od początku było wiadomo, że ARC Raiders będzie takim jednym wielkim Dark Zone i tyle.
To jest extraction shooter - wpadasz, lecisz do celu, zbierasz co trzeba, eliminując zagrożenie i z łupem w plecaku uciekasz, by całość powtórzyć następnym razem - tyle.

  • Odpowiedzi 1,3 tys.
  • Wyświetleń 49,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Czy to już jest ten czas? Jak myślicie drodzy forumowicze?

  • Gdyby nie jakieś, tfu, obowiązki dorosłego człowieka, to grałbym cały czas non stop! Rozegrałem dwie rundy do tej pory, w jednej poszedłem z jednym zadaniem (dostajemy różne zadania od osób w Speranzi

  • Największa niespodzianka tego roku. Nie jestem jakimś wielkim fanem extraction shooterów, ale ARC Riders to najlepsza gra tego typu w jaką grałem w życiu i chyba jeden z najlepszych multików, jakie po

Opublikowano

Żaden Division nie wessał mnie tak jak Arc. Także tego. Ale nie pierdzę w tematach o ww. Nie podoba się to zlewam.

Ale klasycznie marudy muszą popłakać na forumku i porównywać wszystko do wszystkiego. Bo tam lepiej, bo to i sramto a ja to mam w piździe co ci tam pasowało lepiej a co nie.

Opublikowano

Jak można było w ogóle kupić to z oczekiwaniem, że to będzie coś na modłe the division. Gdzie w tych czasach wystarczy 10 sekund w internecie zeby wiedziec co to za gra.

Opublikowano
1 godzinę temu, Elitesse napisał(a):

Ja oczekiwałem "nowego" Division lub czegoś w tym stylu. Nie wiem, jakoś zostałem do tego przekonany, że to będzie coś w tym stylu tylko, że z robotami. No i nie do końca to tym dla mnie jest tylko jakimś właśnie bardzo ubogim krewnym, który udaje kogoś kim nie jest ;) Właśnie brakuje w tym takiej głębi i przekonania, że to co robię ma jakiś większy sens i do czegoś mi się przyda. Nawet w tym głupim Vigorze bardziej to czułem i rozbudowę było widać. Tutaj rozbuduję stół co da mi możliwości robienia rzezy, których nie potrzebuję albo nie produkuję bo nie widzę sensu jak loot jest wszędzie, a jak czegoś potrzebuję do rozbudowy to i tak łatwiej to znaleźć. Szybko mi się tam magazyn zaopychał i go rozbudowywałem, a z lootem nie było co zrobić, bo potrzebbny był jakiś dodatkowy element, który trzeba było znaleźć. Biorąc jednak pod uwagę ile to kosztowało i ile te pieniądze są warte w stosunku do czasu przed masowym dodrukiem siana, to chyba nie ma co za bardzo narzekać. Choć sam i tak wolałbym wydać 20 - 40 zł na starego Division. Kurde i jak ten staroć dobrze wygląda pomimo dekady na karku. Aż się sam zdziwiłem jak do niego wróciłem, że to tak dobrze wyglądało i nadal trzyma poziom. Ogólnie cała tamta gierka to przepaść w stosunku do tego czym ubi gierki stały się później, aż się nie mogłem nadziwić, że kiedyś potrafili zrobić dobrą wciągającą grę z dojebaną grafiką, a teraz stali się tym czym się stali.

Wiesz division 2 dostało nowy spory update niedawno, zawsze możesz wrócić :). Ja grałem w d1 chwile, ale tam nie było tych interakcji z graczami które mi sprzedały Arca. Ot takie wspólne proste questy(grałem tylko w jedynke), które mi sie właśnie wydawały straszne puste i mało satysfakcjonujące. Ba granie razem to mi wręcz przeszkadza w takich grach gdzie fabuła chce być ważna, przez to że gadamy razem, gorzej się śledzi fabułę i właśnie zamienia się w takie idź do lokacji i odstrzel gąbki(kolejny minus division, mega mi się podoba jak jest zrealizowana walka z robotami tutaj, a tam mi nie leżało, wolałem grać w coś singlowego).

Edytowane przez Kangus

Opublikowano

Solo próby na 3 dni do końca, ciekawe czy tym razem wystarczy. Większość jednak je w weekend robi

343RT4F.jpg

Opublikowano
15 godzin temu, Donatello1991 napisał(a):

Jak można było w ogóle kupić to z oczekiwaniem, że to będzie coś na modłe the division. Gdzie w tych czasach wystarczy 10 sekund w internecie zeby wiedziec co to za gra.

Tak? To pokaż mi te 10 sekund, bo ja jakoś takich informacji nie znalazłem. Zamiast tego czytałem same zachwyty, pozytywne opinie i widziałem, że gra ma dobre recenzje/oceny. Gdybym wiedział, że to tak będzie wyglądać, to nigdy bym się na to przecież nie zdecydował.

16 godzin temu, Wredny napisał(a):

Czyli wyraźnie nie jest to problem z grą, która "udaje kogoś kim nie jest" tylko z osobistymi oczekiwaniami, które nijak mają się do tego, czym gra jest.
Wzdychacie do The Division podczas, gdy od początku było wiadomo, że ARC Raiders będzie takim jednym wielkim Dark Zone i tyle.
To jest extraction shooter - wpadasz, lecisz do celu, zbierasz co trzeba, eliminując zagrożenie i z łupem w plecaku uciekasz, by całość powtórzyć następnym razem - tyle.

W gruncie rzeczy masz absolutną rację - oczekiwałem czegoś zupełnie innego niż to co dostałem. Jak mówiłem wyżej nie miałem świadomości, że ta gra na tym polega i jest tak skonstruowana. Co więcej, to ja nawet nie miałem za bardzo świadomości, że jest coś takiego jak extraction shooter czy może że (tylko?) na tym polega jego specyfika. Mimo wszystko oczekiwałem czegoś więcej, głębi czy nowego Divisiona, a to po prostu nie tyle, że słaba gra co zupełnie inne gatunek gier. To wszystko zmienia. Wcześniej porównywałem grę też do Vigora ale jak sobie teraz przypominam to tam też brakowało mi głębi, miałem wrażenie, że gra jest niedokończona albo jak jakaś uproszczona gierka na telefon. Wtedy wydawało mi się, że to wynikało z tego, że była darmowa. Teraz zrozumiałem, że to jest specyfika tych gier extraction shooter i już wiem, że mi się to nie podoba. Więc faktycznie ARC Raiders może być obiektywnie bardzo dobrym, przynoszącym masę frajdy, tytułem ale nie dla mnie. Przynajmniej wiem jaki gatunek mnie nie pociąga i muszę sięgnąć po coś innego. Przy okazji szukając otworzyła mi się cała strona z extraction shooter na steamie więc wiem, że takie Helldivers 2 też będę musiał jednak ominąć szerokim łukiem. W sumie zapłaciłem dość nie dużą cenę za to aby przekonać się, że to mi się nie podoba. Ewentualnie przyjdzie jakiś tytuł, który rozbuduje wszystkie te rzeczy, których mi tutaj brakuje i jeszcze raz spróbuję tego gatunku.

15 godzin temu, Kangus napisał(a):

Wiesz division 2 dostało nowy spory update niedawno, zawsze możesz wrócić :). Ja grałem w d1 chwile, ale tam nie było tych interakcji z graczami które mi sprzedały Arca. Ot takie wspólne proste questy(grałem tylko w jedynke), które mi sie właśnie wydawały straszne puste i mało satysfakcjonujące. Ba granie razem to mi wręcz przeszkadza w takich grach gdzie fabuła chce być ważna, przez to że gadamy razem, gorzej się śledzi fabułę i właśnie zamienia się w takie idź do lokacji i odstrzel gąbki(kolejny minus division, mega mi się podoba jak jest zrealizowana walka z robotami tutaj, a tam mi nie leżało, wolałem grać w coś singlowego).

Dużo wynika z osobistych doświadczeń. Ja też w Divisiony wolałem grać w singlu niż z ludźmi, a jak już gralem to z jakimiś randomami. Zwłaszcza w pandemii - wtedfy nawet trafiłem na kogoś z Włoch z kim grałem ale nie gadaliśmy. A i żebyś wiedział, że wróciłem po zakupie ARC ;) Zacząłem od nowa grać w pierwszą część, która dla mnie jest lepsza od drugiej. Oczywiście grałem sam a nawet jak chciałem zagrać jakąś misję z kimś, to nie było z kim. Przeskoczyłem do 2, bo miałem tam dodatek nie skończony, a utknąłem na końcu walki z głownym bossem. I już mi się nie chce w to grać :P Jak zobaczyłem właśnie ile tam wszystkiego pododawali, to już mi zainteresowanie opadło. W ARC poza pierwszym razem grałem sam z jakimiś dwoma randomami. Samemu to już moje interakcje sprowadzały się tylko do "don't shot". I w większości przypadków nie strzelali poza jakimś marginesem. Pod tym względem wolałem Division, bo tam grałem wsparciem i medykiem - bardziej mi się pomagało pomaganie, leczenie, wsparcie niż sytuacja, gdzie jakiś oszołom strzela mi w plecy. Ale tak jak już zrozumiałem to zupełnie inny gatunek gier. Pod pewnymi względami podobny ale to tylko pozory.

Opublikowano
2 godziny temu, Elitesse napisał(a):

W ARC poza pierwszym razem grałem sam z jakimiś dwoma randomami. Samemu to już moje interakcje sprowadzały się tylko do "don't shot".

Wiesz co ARC daje bardzo szerokie spektrum doświadczeń. Lobby PvP to coś innego niż lobby mieszane i lobby friendly. Używanie tylko koła emotek od razu sprawdza doświadczenie do zupełnie innego niż ja mam i sobie cenię. Najlepsze interakcje to te jak z graczami gadałem, tu jednego oprowadziłem po mapie, tu puściłem muzykę(I'm a wanderer z fallouta) gość zaczął śpiewać pogadaliśmy, pośmialiśmy się rzuciłem mu blueprinty i się mega ucieszył.

Wchodzę na stellę i potrzebuję znaleźć kontener do questa, nie chciało mi się tego szukać, spytałem kolesia czy może mi pomóc i mnie zaprowadził(po drodze byly inne fajne akcje). Kawałek wcześneij pisałem o przygodzie z megatronem, masowej wymianie blueprintów itp.

Kiedyś spotkałem niemca na burried city, był nowy, nauczyłem go mechanik gry, pokazałem miejsca do lootowania. Pogadaliśmy, gadał jakie to community tu jest rewelacyjne. Na koniec próbowalismy ubić leapera. Szło nam kiepsko, emocje były. Leaper spadł do dziury na ekstrakcji blisko Plaza Roza. Gość nie ogarnał i spadł z nim :D. Śmialiśmy się z sytuacji, mówi żebym go nie ratował tylko na spokojnie załatwił kreaturę, podziekował za grę wiedząc że zdechnie, pożegnaliśmy się, dobiłem leapera, zebrałem loot z kolesia, któremu wcześniej sam dałem dobre fanty(z ze skrzynki security itp) żeby mógł sobie wyjść z czymś fajnym ;).

A wcześniej innym razem w nocy spotkałem kolesia w Plaza Roza, który był trochę spietrany ze zacznę strzelać. Mówię że luz i schowałem broń. Ja wtedy jeszcze tej mapy nie znalem, spytałem czy zna inne miejsca blisko tego do których warto zajrzeć, pokazał mi któryś budnek blisko gdzie się zawsze spawnią fajne rzeczy.

Innym razem z jakimś Francuzem przy ekstrakcji siedzimy gadamy, lata nad nami rocketeer, mówię ok, nie damy rady go ściągnąć, idę włączyć winde, nawet jak mnie ubije to się doczołgam. No i tak ubił mnie, ale myślę - luz, ustawiłem się na ścianie która się otworzy, i podchodzę do kompa w miejscu blisko tego ten francuz chciał wbiec do windy(teraz już wiem że to błąd i ustawiłbym się inaczej :D). Franzuz zagrował rockettera, wleciał obok mnie idealnie powodując ze pocisk rockeetera mnie zabił.

Szukam świeczników do questa zimowego, chodzę po burried city, nagle słyszę jak jakiś koleś na dachu jednego z budynków rozmawia, wlatuję tam. Koleś opowiada cała historię jak to szukał tych świeczników, poszedł do restauracji w burried city i nie ma żadnego! No co to za restauracja ja się pytam co?! Zebrała się tam grupa 4 osób bo tak fajnie te o tych rzeczach gadał. Ja mówię skoro jest cała ekipa to robimy "party on the roof"(to był płaski dach z galeryjką obok). Puściłem muzyczę, ludzie się zaczęli śmiać, wszyscy tańczą :D. Pogadaliśmy w kilka osób o tym jak nam to szukanie świeczników nie idzie kiedy wcześniej się sypały. Po tym lecimy na ekstrakcje, spadłem z drabiny która się kończy w pół budynku - rolka mi nie wyszła, koleś mnie od razu leczy :). Pogadaliśmy jeszcze trochę i wyjechaliśmy razem metrem.

Ta gra pisze rewelacyjne organiczne historie, tylko trzeba jej na to pozwolić. Dlatego mówię że ona daje tylko pretekst żeby wchodzić, ale to co się dzieje w środku to już jest często małe cudeńko. Historie się piszą same, a jak jeszcze masz w sobie mały aspekt RPGowania to jest rewelacja :D.

Nawet do dzisiaj pamiętam sytuację z szują która się przywitała i coś tam gadamy, pytam czy idzie na queen ze mną, ten wesoły jaha, ale coś mi śmierdziało, bo nie widze broni z którą by to miało u niego sens(tylko stitcher). No ale miałem też zbierać snitche do wyzwania, to ubiłem jednego, w momencie jak zaczałem go grabić ten mi strzelił w plecy :). Ja też bardziej odgrywam scenki jak ktoś mnie zabije niż faktycznie się wkurzam, uważam że to śmieszne i dodaje klimatu :).

Idę w nocy na parking burried city szukać silników. Otwieram kolejne samochody. Słyszę z pobliskiego budynku strzały. Leci flara. "Why have you done this? I haven't shoot you! I haven't done you anything!" na to odpowiedź "I don't fucking care" i KO. Klimat over 9000 :D.

Historia mojego samobójkstwa - Pisalem tu już chyba o tej akcji. Była burza(wiec też noc), Tama. Leciałem po coś do Anexu(możliwe że poduszki?), nie znalazłem tam tego a aktywna winda była daleko, nie chciało mi się do niej iść(poszedłem tam albo z darmowym eq albo na golasa z bespieczną kieszenią). Wyszedłem na parapet, widzę że tam jest jakiś raider w budynku obok ekstrakcji pod Aneksem. odegrałem scenkę samobójcy. "Skaczę, mam dość tego życia, nie odwiedziecie mnie!" skoczyłem. Poszła flara. Gość się zaśmiał i mówi "Not a wise move my friend I don't have defib". Na to ja doczołgałem się do niego(on klęczał, więc wyglądało jakby siedział przy umierającym gości) "I've had enough in this life, you can have my loot my friend" i puściłem "I just died in your arms tonight" z soundboarda, śmiał się i koleś i ktoś w jego mieszkaniu kto widocznie oglądał jak ten grał :D.

To tylko kilka historii na szybko - generalnie bez prox chata bym w to pewnie już dawno nie grał :).

Edytowane przez Kangus

Opublikowano

Kolega @Kangus w tym poście zawarł całą esencję ARC Raiders i jak ktoś nadal nie rozumie, co w tej grze niesamowitego to faktycznie nich sobie da spokój.
90% zajebistych wspominek ma się właśnie z proximity-chatowych interakcji z innymi graczami i jak ktoś próbuje tu uskuteczniać jakieś The Division, latać solo, a do napotkanych graczy co najwyżej użyć jakiejś emotki to zdecydowanie nie tędy droga.
Choć mam znajomka, który podobno lubi gierkę, a nic nie gada do ludzi i w trakcie grania... słucha muzyki czy innych podcastów - nie mam pojęcia, jak można w ten sposób czerpać jakąkolwiek frajdę z grania, ale najwyraźniej są i takie dziwaczne jednostkidunno

Opublikowano

Czat czatem ale takiego zachowania mobków to w żadnej grze nie widziałem za mojego żyćka. Nie na darmo wygrała tegoroczną nagrodę steama za największą innowacyjność.

5ergfhg.jpg

Opublikowano
2 godziny temu, Kangus napisał(a):

Wiesz co ARC daje bardzo szerokie spektrum doświadczeń. Lobby PvP to coś innego niż lobby mieszane i lobby solo. Używanie tylko koła emotek od razu sprawdza doświadczenie do zupełnie innego niż ja mam i sobie cenię. Najlepsze interakcje to te jak z graczami gadałem, tu jednego oprowadziłem po mapie, tu puściłem muzykę(I'm a wanderer z fallouta) gość zaczął śpiewać pogadaliśmy, pośmialiśmy się rzuciłem mu blueprinty i się mega ucieszył.

(...)

To tylko kilka historii na szybko - generalnie bez prox chata bym w to pewnie już dawno nie grał :).

Faktycznie to zmienia postać rzeczy na plus :) Może dam jeszcze grze szanse albo zagram z tym znajomym i wejdziemy w jakąś większą ekipę. Póki co grałem z takimi samymi ludźmi jak ja, którzy nie gadali i też tylko komunikowali się ze mną "don't shot" a więc odpowiedź była taka sama albo zwykłe ok. Raz jeden gość coś do mnie chciał zagadać i pomóc ale tyle się naczytałem o tym, że strzelają w plecy więc grzecznie podziękowałem :D

Opublikowano

Tak z innej beczki. Odkąd gram nie musiałem naprawiać Przeróbek, a teraz po meczu jej trwałość spadła i trzeba naprawić jak każdy inny psujący się sprzęt. Czemu wcześniej tego nie musiałem robić?

Opublikowano
5 godzin temu, Elitesse napisał(a):

Tak? To pokaż mi te 10 sekund, bo ja jakoś takich informacji nie znalazłem. Zamiast tego czytałem same zachwyty, pozytywne opinie i widziałem, że gra ma dobre recenzje/oceny. Gdybym wiedział, że to tak będzie wyglądać, to nigdy bym się na to przecież nie zdecydował.

W gruncie rzeczy masz absolutną rację - oczekiwałem czegoś zupełnie innego niż to co dostałem. Jak mówiłem wyżej nie miałem świadomości, że ta gra na tym polega i jest tak skonstruowana. Co więcej, to ja nawet nie miałem za bardzo świadomości, że jest coś takiego jak extraction shooter czy może że (tylko?) na tym polega jego specyfika. Mimo wszystko oczekiwałem czegoś więcej, głębi czy nowego Divisiona, a to po prostu nie tyle, że słaba gra co zupełnie inne gatunek gier. To wszystko zmienia. Wcześniej porównywałem grę też do Vigora ale jak sobie teraz przypominam to tam też brakowało mi głębi, miałem wrażenie, że gra jest niedokończona albo jak jakaś uproszczona gierka na telefon. Wtedy wydawało mi się, że to wynikało z tego, że była darmowa. Teraz zrozumiałem, że to jest specyfika tych gier extraction shooter i już wiem, że mi się to nie podoba. Więc faktycznie ARC Raiders może być obiektywnie bardzo dobrym, przynoszącym masę frajdy, tytułem ale nie dla mnie. Przynajmniej wiem jaki gatunek mnie nie pociąga i muszę sięgnąć po coś innego. Przy okazji szukając otworzyła mi się cała strona z extraction shooter na steamie więc wiem, że takie Helldivers 2 też będę musiał jednak ominąć szerokim łukiem. W sumie zapłaciłem dość nie dużą cenę za to aby przekonać się, że to mi się nie podoba. Ewentualnie przyjdzie jakiś tytuł, który rozbuduje wszystkie te rzeczy, których mi tutaj brakuje i jeszcze raz spróbuję tego gatunku.

Dużo wynika z osobistych doświadczeń. Ja też w Divisiony wolałem grać w singlu niż z ludźmi, a jak już gralem to z jakimiś randomami. Zwłaszcza w pandemii - wtedfy nawet trafiłem na kogoś z Włoch z kim grałem ale nie gadaliśmy. A i żebyś wiedział, że wróciłem po zakupie ARC ;) Zacząłem od nowa grać w pierwszą część, która dla mnie jest lepsza od drugiej. Oczywiście grałem sam a nawet jak chciałem zagrać jakąś misję z kimś, to nie było z kim. Przeskoczyłem do 2, bo miałem tam dodatek nie skończony, a utknąłem na końcu walki z głownym bossem. I już mi się nie chce w to grać :P Jak zobaczyłem właśnie ile tam wszystkiego pododawali, to już mi zainteresowanie opadło. W ARC poza pierwszym razem grałem sam z jakimiś dwoma randomami. Samemu to już moje interakcje sprowadzały się tylko do "don't shot". I w większości przypadków nie strzelali poza jakimś marginesem. Pod tym względem wolałem Division, bo tam grałem wsparciem i medykiem - bardziej mi się pomagało pomaganie, leczenie, wsparcie niż sytuacja, gdzie jakiś oszołom strzela mi w plecy. Ale tak jak już zrozumiałem to zupełnie inny gatunek gier. Pod pewnymi względami podobny ale to tylko pozory.

A jedynka dostala niedawno 60fps to tym bardziej można obczaic jak ta gra się trzyma koncepcyjnie czy byla tylko chwilowym zrywem jako coś nowego.

Opublikowano
Godzinę temu, II KoBik II napisał(a):

Tak z innej beczki. Odkąd gram nie musiałem naprawiać Przeróbek, a teraz po meczu jej trwałość spadła i trzeba naprawić jak każdy inny psujący się sprzęt. Czemu wcześniej tego nie musiałem robić?

Musiałeś zebrać z raidera albo jakis bug. Przeróbka traci 50 wytrzymałości przy śmierci, wiec jej nie naprawiasz tak dlugo jak nie jest zepsuta.

Opublikowano

Coś czytałem też, że spada jak te specjalne właściwości plecaka się załączają

Opublikowano
1 godzinę temu, GearsUp napisał(a):

Coś czytałem też, że spada jak te specjalne właściwości plecaka się załączają

A to fakt, użyłem wbudowanej ładowarki w taktyka mk III defensywnej właśnie jak poszedłem na queen i spadło. Wcześniej też nie zauwazyłem, ale często używałem np survivora i nie spadało... Może naprawili bo miało spadać a nie spadało wcześniej? :D Nie zdziwiłbym się, ta gra ma tyle bugów że głowa mała :).

Edytowane przez Kangus

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.