Opublikowano 5 maja5 maj W Tactics Ogre też jest dreptanie, Vandal Hearts to co innego bo tam na przemian najpierw gracz a później przeciwnik steruje wszystkimi postaciami więc info o tym czy ktoś ma slow/stop/haste jest zbędne.
Opublikowano 5 maja5 maj Nie ma głupoty. Zawsze były - nie znaczy tylko były. Jak powiem "zawsze były pomidory", nie znaczy że nie istniały inne warzywa i owoce.A konkretnie to pierwsza była chyba gra pt. Android Nim, pierwotnie wydana na Trash 80 w 1978 roku, w której króliczki ruszały się jak stały.Przyspieszenie scenek jest, ale nawet w przyspieszeniu trochę schodzi, gdy się to wszystko powtarza. Nic wyjątkowego na 1997 rok, nawet dziś gry potrafią tym mnie zirytować, no ale.Level nawet nie jest imo ważny, ale skillsy już bardziej. Tych też nie da się zdobyć walcząc jak przecinak. Bądźmy szczerzy - od 30 lat czytam o FF Tactics, że to gra, która na tym polega, że rzucasz we własne postaci kamieniami, żeby podlevelować. To jest ogólne podejście. Fajnie, że zlikwidowano losowe walki, można też robić faktycznie errandsy teraz - jeśli ktoś gra zmyślonymi postaciami, to może zyskać sporo JP w ten sposób, aczkolwiek jak ktoś chce grać postaciami fabularnymi, to mu one nic nie dają. Ten system ma na pewno zalety i się ludziom wręcz podoba. Popatrzmy na ideał nagradzania za granie lepiej i dostosowywania wyzwania, najlepszy system RPG-owych walk w historii Square i w ogóle gier - The World Ends With You. Ten aspekt wcale nie zyskał wielkiej popularności, a gra poniosła tragiczną porażkę finansową. Ten system w FFT jest dość śmieszny, ale czyni grę na swój sposób bardzo przystępną. Jeśli jest za ciężko, wystarczy COŚ robić, aż zyskamy. W tamtych czasach chodziło też o wydłużanie gry, by wypełniała wiele dziesiątek godzin. A i dziś na małym ekranie doceniam, jak ładnie rozwinięto przygodę, tak naprawdę używając bardzo nielicznych grafik - właściwie to te plansze były nieco ciężkie do zrobienia w 3D w tamtych czasach, no ale mówimy o epickim, całkiem popularnym RPG w którym właściwie gramy w menusach i w kilku, prawie zawsze bardzo generycznych, lokacjach. Jest w tym jakiś cud osiągnięcia.
Opublikowano 6 maja6 maj Ta gra po prostu sprawdza wiedzę na temat systemu. Można rzucać kamieniami czy robić accelerate aby podbić ilość JP tylko nawet grając normalnie jeśli wiesz co robisz to grind jest zbędny, trzeba tylko kupować faktycznie przydatne umiejętności i ogarnąć ekwipunek. Nawet na samym początku jest dostęp do różdżek zwiększających damage od danego elementu co jest bardzo ważne dla maga, tak samo jak zależności na temat Faith/Bravery. Mało tego jeśli grałeś w oryginał i bez pomysłu pakowałeś postacie zdobywając dużo leveli/skilli na słabych klasach to w losowych walkach mogłeś mieć lipę jak wyskoczyło Ci stado chockobosów/smoków bo wzrost statów miałeś niższy niż potworki miały.
Opublikowano 6 maja6 maj Zbędny do jakiegoś przejścia gry? Pewnie tak, jasne. Ale w RPG-a nie gra się tylko po to, żeby go mieć za sobą. Jak np. widzę klasę samuraja i różne skillsy, to po prostu chciałbym je mieć. Może z "wiedzą na temat systemu" wiem, że nie jest to konieczne do samego przejścia gry, jasne. No ale chciałbym.Tutaj zaś to połączenie systemu grindu z DRABINKĄ klas, a nie ich luźnym wyborem, potrafi rozsierdzić. Żeby dojść do samuraja, muszę przewaletować sporo grindu jako łucznik, a łucznik jest cienki (w ogóle to zdajesz sobie sprawę w pewnym momencie, że w tej grze zawsze to przeciwnik jest na górze, a ty na dole, więc łucznik to klasa mocno teoretyczna - w prawie każdej grze z wieloma klasami takie są, różnica jest taka, że tutaj nie możesz po prostu go olać) - jakąś walkę po drodze będzie ciężko przeżyć łucznikami. Trzeba więc wybierać - praca czy przyjemność.
Opublikowano 7 maja7 maj Ale jak inaczej widział byś rozwiązanie odblokowywania jobów? Wszystkie odblokowane od początku, dodawane wraz z postępami w grze? No jakieś wymagania musiały być wrzucone i już bez przesady że trzeba robić grind aby zdobyć ten 4 job level, to dosłownie 2 walki (na przyspieszeniu 5 minut roboty) już nie mówiąc o tym że job point jest nabijany nawet jeśli jakąś postacią nie jesteśmy w danej klasie ale za to kompan jest. Łucznik i tak został podpakowany względem oryginału tylko jak w każdej klasie jego słabe strony trzeba zniwelować ekwipunkiem/skillami (pakujesz jump+2 i germinas boots i mało kto może Cię dorwać).No chyba że uparłeś się że wszyscy muszą mieć wszystko odblokowane (bardzo zły pomysł na początku gry), to już inna sprawa. Ja zawsze robiłem 2 wojowników, 2 magów i 2 łotrzyków i miałem dostęp do prawie wszystkich klas.
Opublikowano wczoraj o 10:34 1 dzień Głównie niszowe zmiany, jak możliwość włączenia gadki przy specjalnych technikach za każdym razem, albo zapamiętywanie kursora. Dodany chiński język pewnie podbije sprzedaży. Duża sprawa to New Game +, dla tych, co chcieli. A dla bardziej casualowych, może pierwszy raz w ogóle się dowiedzą, że w tej grze są takie mocne relacje znaków zodiaku, dzięki pokazaniu ich w tabelce hehe.
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Chwilę pograłem w New Game+. Dla mnie kompletnie zbędny tryb, zmiata się wszystko na strzała więc nie trzeba nawet chwilę pomyśleć. Już wolał bym gdyby wszyscy przeciwnicy mieli level 99.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.