-
Star Wars: Galactic Racer
Też sprawdziłem na amazonie. Responsywność jest bardzo dobra ale stabilność i jakość obrazu słabiutka, wszystko jest ziarniste i jak skalowane z bardzo niskiej rozdzielczości. Zrobiłem z 5 wyścigów i model jazdy to coś między Wipeoutem a Burnoutem, czyli bardzo w porządku. Z bolączek to jak zrobisz takedown na przeciwniku i kamera pokazuje w zwolnionym tempie ofiarę to w przeciwieństwie do Burnouta nie jesteś przez chwilę nieśmiertelny i kierowany na trasę więc trzeba w opcjach wyłączyć 'cinematic camera'. Muzyka też mi się nie podoba bo to typowe Star Warsowe pitu-pitu, brakuje czegoś z większą dawką energii. Samo udźwiękowienie też takie se, odpalenie 'mega turbo' nawet nie jest w tej samej lidze co zrobienie tego samego w NFS: HP. Reszta wydaje się ok, czasami jest fajny śmietnik na ekranie jak pojazdy się rozbijają i walczą o lepsze miejsce. NFS: HP Turbo
-
własnie ukonczyłem...
Castlevania: Aria of Sorrow (GBA) - u podstaw przenośnej Castlevanii jest Symphony of the Night i gdyby to było wszystko co ta część oferuje to można by było olać. Na szczęście jest wyróżnik w formie zdobywania umiejętności z poległych maszkar. Tak pozyskane orby pasują do jednego z trzech slotów, pierwszy daje nam magię (najczęściej ofensywną), drugi magię wspomagającą, a trzeci umiejętność pasywną. Łapanie i korzystanie z kolejnych kombinacji skilli wciąga i daje masę możliwości więc mimo że gra jest prostsza w konstrukcji od SotN to nie nudzi. Szkoda tylko że częśtotliwość wypadania tych dusz jest tak mała, aby zdobyć jedną potrzebną do zobaczenia prawdziwego zakończenia tłukłem wybranego potworka z pół godziny. Niezła, mniejsza Castlevania ale nie jakiś tytuł który koniecznie trzeba ukończyć, ot takie 7/10 Advance Wars 2 (GBA) - strategia turowa z systemem papier-kamień-nożyce ale żeby nie było zbyt prosto ważne jest też to kto, z jakiej odległości i stojąc na jakim terenie atakuje pierwszy. Przykładowo piechota z bazookami stojąc na wzniesieniu rozwali w mak czołgi jadące po ulicy ale w odwrotnym położeniu przegra z kretesem. Cała reszta jest w miarę standardowa, wybieramy generała (każdy ma innego speciala i specjalizację) budujemy jednostki, okupujemy budynki aby zdobyć więcej kasy czy tworzyć większą armię i wykonujemy cel misji, najczęściej zniszczenie jakiegoś punktu lub wybicie wszystkich przeciwników/okupacja głównej bazy. Większość misji jest ciekawa i z odpowiednim tempem ale w drugiej połowie zdarzają się kasztany. Np. wielka mapa gdzie wszędzie rozmieszczone są działa dalekiego zasięgu a jedyna droga do celu to most na max 2 jednostki. Było by ok gdyby przeciwnik nie mógł tworzyć jednostek (bo po czasie przechwytujemy wszystkie zasoby) ale nie, tuż przed celem jest 'garaż' z którego co turę wyskakują 3 czołgi i misja która powinna trwać 30 minut przedłuża się do godziny albo dwóch. Dobrze że są dodatkowe mapy niepowiązane z główną kampanią które nie są tak upierdliwe gdzie można normalnie pograć. Dobra gra tylko że momentami irytuje. Level desginerzy nie wywiązali się idealnie z zadania. 7-/10
-
O mnie: gierki
Zasięg rysowania był niewiele lepszy. W Tenchu 2 były z 3 misje w ciągu dnia i tam była kompletna lipa bo mrok nie maskował niedostatków. T1 miał lepszy level design, klimat i przekozacką muzykę (edit: dwa kawałki w spoilerze bo skradanie się wśród potępieńców przy 'Infiltrate the Manji Cult' zapamiętam do końca życia). Dla mnie T1>T2 ale T2 to nadal dobra gra a nie niewypał jak jakieś FF8 A ze wszystkich Tenchu które ograłem to 3>Fatal Shadows>1>2.
-
Ogólne pecetowe pierdu-pierdu
Prawie każda większa gra ma na YT jakiś filmik ze zoptymalizowanymi ustawieniami i tym się kieruje bo niektóre suwaki dosłownie nic nie robią a koszą wydajność a inne mają duży wpływ na wygląd a FPSy spadają może o 0.5%.
-
O mnie: gierki
Underrated to dla mnie za niska ocena dla dobrej gry, criminaly overlooked dobra gra z dobrymi ocenami w którą mało kto zagrał i o której się nie rozmawia.
-
O mnie: gierki
Najtrudniejszy wybór był przy 'Overrated' bo No More Heroes III, FFX i Morrowind dzielnie walczyły ale zwycięzca może być tylko jeden. 80 zeta za 4 pirackie płyty w 1999 wyrzucone w błoto.
-
PC Extreme #2
Ja bym nawet nie brał pod uwagę: Batman: Zemsta (to miało polski tytuł? ja widziałem tylko jako Vengance) - mocno konsolowa gierka która (kiepski) port PC miała dopiero rok później Colin McRae 2 - debiut pół roku po wersji na PS1 Grand Theft Auto III - czasowy ex dla PS2 Grand Theft Auto Vice City - jw. w dodatku był już na okładce PS2 Extreme Halo: Combat Evolved - toż to Xbox Spider-Man - rok po premierze na PS1 Tom Clancy's Splinter Cell - był na Xbox Extreme i na Xboxie debiutował wcześniej Tony Hawk's Pro Skater - jedynka nie wyszła na PC
-
PC Extreme #2
Dziwne że ktoś proponował gry które najpierw debiutowały albo mocno kojarzyły się z konsolami. To tak jak by reckę Bioshocka 1 wrzucić do PS3 a nie X360 Extreme, oh wait
-
PC Extreme #2
Prawie, tylko że gorsze od mojego pomysłu
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Nie kłam. Chodzi dobrze tylko w wypadku jeśli masz mocną kartę graficzną z dużą ilością VRAMu lub/i dużo RAMu + mocny procek, na podzespołach zbliżonych do PS5 z HDD chodzi jak łajno. Ratchet and Clank Rift Apart PC 'Running' on PS4 Hard Drive!
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
-
Konsolowa Tęcza
Ghost of Tsushima 2/10 a przecież wątków 'woke' było więcej niż w Ragnaroku. Life is Strange tylko 7/10. Deus Ex: Mankind Divided i Detroit: Become Human 6/10, za co? Nie wiem jaki jest 'klucz' tego wokemeter ale jest skopany.
-
Konsolowa Tęcza
Nigdy nie miałem netflixa Gdyby chodziło o jakąś znaną postać która ma ustabilizowany w (pop)kulturze wygląd to bym się w 100% zgadzał ale jak byś zapytał się kogokolwiek te 5 lat temu jak wygląda Angrboda to byś usłyszał "co to jest Angrboda".
-
Konsolowa Tęcza
O tego nie pamiętam, pewnie było jako misja od jakiegoś duszka. Jest to lepszy argument dla 'woke score' niż Angrboda jest czarna.
-
Konsolowa Tęcza
Nie podoba im się wygląd jednej postaci ale zastrzeżeń do Baldura czy Odyna którzy mają konkretny opis nie mają Żeby jeszcze segmenty z Angrbodą były jakieś kozackie i to aktorka je 'psuła' (tak jak beznadziejny głos Ady w RE4R) ale większość scen gdzie ona występuje to Marvelowy zapychacz który równie dobrze mógł by nie istnieć i ja miałem w głowie "niech to się skończy" a nie "ojojoj postać o której istnieniu nie miałem pojęcia jest czarna".