Opublikowano 4 godziny temu4 godz. Yakuza Kiwami 3 & Dark Ties (PS5)To moja uwaga JEDENASTA część Yakuzy w przeciągu 37 miesięcy. Wychodzi 3,36 Yakuzy rocznie, już dawno powinienem przedawkować, a jednak wciąż jestem w Kamurocho, dodatkowo z pierwszym calaczkiem Yakuzowym :). Jaka była ta część? To jest kontrowersyjny temat, jak i kontrowersyjny jest to remake, ale tylko jak ktoś grał dużo w stare Y4, a ja znałem Y4 z recapów i do tego szczerze mało z nich pamiętałem. Fabularnie zaorali temat totalnie zmieniając zakończenie na wyraźnie dziwniejsze, mnie ciężko jest wyciągać wnioski, ale wygląda na to, że będzie zmiana postaci i będzie też nowy mroczniejszy spinoff, na co akurat bardzo liczę. Cała gra jest jak już okładka pokazuje podzielona na dwie duże części, po lewej Kiryu z Y3 Kiwami, po drugiej nowa historia, prequel z Mine. K3 KiwamiPrzygoda Kiryu jest podzielona na standardowe dla Yakuz chaptery, jest zwarta i krótka, skrócona znacznie względem oryginału. Jak ktoś nie robi side contentu, to ma spokój, bo niemalże wszystko zrobili opcjonalnie, nawet Sierociniec. Wycięli też większość side stories na korzyść innych aktywności, jak dla mnie ciekawszych, bo szczerze mówiąc side stories w Yakuzach dla mnie nigdy nie były czymś, co chciałbym robić w ilości 100 sztuk, bo z reguły były do dupy, lekko mówiąc nudne. Tutaj jest ich tylko 31, plus 8 w Sierocincu, dodatkowo 13 coś podobnego do sub stories w Dark Ties. W sumie zatem 52 sztuki (kilka z nich nawet z częściowym voice actingiem, wow xD), a w Y3 było ich bodajże 119 w wersji japońskiej. Dla mnie dobra zmiana, szczególnie jak ktoś chce maskować grę i robić wszystko.Co do robienia wszystkiego w Y3 Kiwami jest to szalenie fajne i zróżnicowane, mamy Lala Mobile znane z części z Ichibanem, mamy ulepszanie anten telefonu, dwa najlepsze w serii systemy walki (szczególnie polecam ten czerwony), wojny gangów motocyklowych i Sierociniec, który jest też podzielony na kilka części i każde nasze dziecko z Sierocinca ma też swoje substory. Minigry znowu dają radę, jak to w serii bywa, jest tego pełno i nie jesteśmy zmuszani do ich robienia w story, a i opcjonalnie mamy sporą gamę do wyboru, by osiągnąć jakiś tam cel np. lekcje z dzieciakami, albo gra z nimi w Reversi buduje nam ten sam social link podobnie szybko. Wraca też Arena (również raczej okrojona, zwarta, tylko 10 walk) i jak zwykle stanowiąca jakieś tam wyzwanie walki z Amonami jako nagroda za ukończenie innych aktywności na mapie (tym razem jest ich więcej niż 1 sztuka). W grze dostępne są dwie główne lokacje, jak zwykle oczywiście Kamurocho i dodatkowo jedna z dzielnic Okinawy. Graficznie lepiej prezentuje się ta pierwsza (no ciężko, żeby asset z ostatnich 10 gier nie był jeszcze dopracowany wiem :)), w Okinawie są jakieś drobne rzeczy, patche już poprawiły tam cieniowanie, bo w demo było katastrofalne, można się jednak czepić, że Dragon Engine może lepiej, bo Kiwami 2 wyglądało lepiej. Tutaj minus.Całościowo content z Kiryu oceniam ogólnie na 9/10, było świetnie, lepiej niż przypuszczałem. Dark TiesHmm, nie wiem co tutaj powiedzieć, to trochę tak jak z Abby z Tlou2, na początku w ogóle nie chciałem na typa patrzeć, a na jego kolegę Kandę tym bardziej. Potem jednak było już lepiej. Trzeci system walki z nowymi skillami, stylistyka nieco bardziej krwawa, mroczna, ale niestety historia jest bardzo krótka i budowanie relacji z Kandą nieco krindżowe. DLC dla mnie trochę uratował tryb rogalikowy. Nie przypominam sobie, by taki był już w Yakuzie, w każdym razie jak na pierwszy raz wyszło dobrze, zbieramy w nim ekipę podobnie jak w gangach motocyklowych u Kiryu, jednak tutaj w przeciwieństwie do K3 Kiwami tracimy wszystko w przypadku śmierci, więc warto być ostrożnym. Dark Ties oceniam na 7/10. Cała gra mnie nie zawiodła, bardzo czekałem na ten rimejk, nigdy jeszcze nie grałem w Yakuzę, która by mnie wynudziła (miałem kryzys w pierwszym Judgment, ostatecznie jednak udało się ograć), po prostu uwielbiam styl RGG, sos Segi i ten klimacik retro w ich mikro światach, ocena solidne 8/10. W rankingu Yakuz gdzieś pewnie w środku z tych co grałem (nie grałem w 4 i 5, bo ten gameplay dla mnie nie do przejścia, poczekam na Kiwami :)). Like a Dragon: Infinite Wealth na razie wciąż bezapelacyjnie RGG GOAT > Kiwami 2 > Yakuza 0 (wspaniała gra, ale ten gameplay jest stary, może rimejk już warto zrobić :)) > Yakuza: Like A Dragon > Yakuza 6 > Kiwami 3 > Kiwami 1 > Lost Judgment > Like a Dragon: Pirate Yakuza in Hawaii > Like a Dragon Gaiden: The Man Who Erased His Name > JudgmentCo dalej w serii? Nie wiem, teraz czekam na Stranger Than Heaven, ale będę zdziwiony, jak za rok nie wyjdzie jakaś Yakuza, albo trzy, chociaż z drugiej strony nowy odświeżony silniczek ze Strangera wymaga nieco pracy, gdyż zakładam, że nowa część już na nim. Na pewno zapowiada się wreszcie zmiana pokoleniowa dla serii, a kto będzie głównym bohaterem?Ichiban i Man who also erased his name?Mine imo.
Opublikowano 1 godzinę temu1 godz. Metroid Prime 4 (Switch 2)No tak średnio to wyszło. Pustynia kompletnie niepotrzebna, dodatkowe beamy poza lodowym są bezużyteczne i częste niańczenie komunikatami gdzie mam iść irytują. Trochę to wygląda jak Ocarina of Time - duży, pusty hub, i lokacje na jego krańcach. Jakbym chciał zagrać w Zeldę, to bym sobie odpalił TotK, a nie Metroida. Według wywiadu z Kensuke Tanabe zdecydował się on na wprowadzenie pustyni, bo w internecie były głosy mówiące o otwartym świecie w Metroidzie. Pod koniec produkcji skapnęli się że nie tędy droga, ale było już za późno na tak gruntowe zmiany. Mam też wąty do samych lokacji: są do bólu liniowe, i mało wertykalne. Niby są podzielone na lodowe, ogniste i takie tam, ale większość czasu spędza się w tunelach ewidentnie inspirowanych twórczością Gigera. Tylko pierwsza lokacja jakoś się broni, bo to las, ale też jest liniowa. Najbardziej uderzyła mnie jednak licencja na motor. Serio? Nosz do chuja wafla, to jest Metroid czy Gran Turismo? Takie coś to można sobie dodawać jako osobny tryb.Są też jednak i pozytywy: Muzyka choć nieco słabsza niż w poprzedniczkach, ciągle jest dobra, podobnie jak dźwięki (nowy charge beam brzmi soczyście). Graficznie nie mam nic do zarzucenia, jest to najlepiej wyglądająca odsłona serii na dzień dzisiejszy, do tego całość jest w stałych 60fps, z wyjątkiem dwóch cutscenek na koniec gry, gdzie trochę szarpało. Grałem chwilę w trybie 120fps, ale prawdę powiedziawszy wyglądało mi to bardziej na 90fps. Bossfighty są całkiem fajne, z tym że prawie wszystkie opierają się precyzyjnym celowaniu w słabe punkty.Nie tego oczekiwałem, zdecydowanie najsłabsza część serii, ale mimo bolączek miałem jakąś satysfakcję z gry. A jako samozwańczy kardynał kościoła Metroida mam ogłoszenie duszpasterskie do wszystkich, którzy pisali że chcieliby otwarty świat w serii, i Tanabe czytał te wypociny:Metroid Prime 2 (Gamecube)Odświeżająca gra po MP4. Klasyczny Prime, ale tym razem z twistem, bo planeta ma dwie wersje: zwykłą i mroczną. Można między nimi przechodzić przez portale rozrzucone po mapie, i często zablokowane przejścia w jednym wymiarze da się obejść w drugim, ewentualne je w nim odblokować. Nie ma tutaj wszystkich powerupów z poprzednich części, są natomiast zamienniki, takie jak na przykład pseudo jetpack ułatwiający poruszanie się pod wodą, czy kompletnie nowe beamy (light i dark, są bardziej efektywne na przeciwników z przeciwnego wymiaru) które mają własną amunicję.Gra jest bardziej nastawiona na walkę, i sporo powerupów zdobywa się przez pokonanie bossów którzy je posiadają. Same bossfighty tutaj są chyba najbardziej kreatywnymi walkami w całej serii, nawet jest jeden guardian z którym się walczy będąc cały czas w formie morph ball, a jest tego więcej. Ponownie trzeba zbierać klucze żeby otworzyć dostęp do ostatniej lokacji, ale tutaj jest to tyle łatwiejsze, że po przeskanowaniu odpowiednich zwłok gra wprost podaje nazwę pomieszczenia gdzie znaleźć jeden z nich. Sama mapa złożona jest z czterech stref połączonych ze sobą, przez co przemieszczanie się między nimi jest łatwiejsze niż w poprzedniczce, ale i tak można się zgubić. Muzyka ponownie robi robotę, i tak jak MP1 są tutaj odświeżone utwory z Super Metroida, a mianowicie motyw z Maridii i Green Brinstar. Dodatkowo w miejscu z powerupem pojawia się jingle z odsłony z NES. Graficznie jest w zasadzie to samo co w MP1, też 60fps z okazyjnymi spadkami gdy dużo się dzieje. Bardzo dobra część serii, choć trudniejsza niż zwykle przez nastawienie na walkę.Wuchang: Fallen Feathers (PS5)Całkiem kompetentny klon soulsów, z wkładem własnym. Główną różnicą od gier FS jest drzewko rozwoju, w którym oprócz przydzielania statystyk jest również wykupowanie skilli, ulepszenia broni i flaszek. Pomysł niby dobry, ale do niektórych ulepszeń trzeba się dokopać. Na plus za to jest upgrade broni, bo nie jest przypisany do konkretnego oręża, tylko do całej klasy (tych jest 5). Nie ma też degradacji pancerza, wszystko wiecznie jest jak nowe, i można zmienić jego wygląd jeśli postać wygląda w nim jak maszkaron.Mapy mają wiele ścieżek, i można autentycznie się zgubić, bo wiele przejść wygląda podobnie. Oczywiście są skróty, drabiny, i drzwi które trzeba odblokować z drugiej strony. Do tego questy u npców na zasadzie "przynieś/zanieś przedmiot", i niektóre z nich mają wpływ na zakończenie, których jest cztery. System walki jest typowy dla gatunku, za wyjątkiem magii. Nie ma paska MP, tylko ładunki które nabija się między innymi unikami. Oprócz magii można je wykorzystać do specjalnych umiejętności przypisanych do broni, albo szybszego ładowanego ataku. Graficznie jest całkiem ładnie i szczegółowo, ale zdarzają się momenty w których pojawiają się tekstury niskiej jakości. Do wyboru są trzy tryby wydajności, osobiście polecam 60fps, z tym że nie jest on idealny, bo stuttering pojawia się bardzo często. Dźwiękowo standard, dupy nie urywa.W grę wjechałem w ciemno, widziałem tylko jeden trailer i to dawno. Dojechałem wszystkich bossów w grze, i zeszło mi z tym 44 godziny, miałem dobre zakończenie. Spodobało mi się na tyle, że robię drugą rundę, może pocisnę platynkę.
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.