Jump to content

kotlet_schabowy

Senior Member
  • Content Count

    2893
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

kotlet_schabowy last won the day on April 5 2018

kotlet_schabowy had the most liked content!

Community Reputation

1030 Nie-random

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Kraków - Nowa Huta
  • Zainteresowania:
    Gry, filmy, siłka.

Recent Profile Visitors

3704 profile views
  1. Ten Nemesis No ale moja ulubiona część, to jestem ciekaw, co tam pokażą.
  2. Tak: zlewaj jakieś ranki, expienie bazy i żołnierzy etc.
  3. Zero emocji, raczej odczuwalny cynizm w graniu na nostalgii i fałsz (szczególnie patrząc na bohaterów nowej trylogii). Taki montaż może by mnie ruszył przed EVII, kiedy faktycznie jakaś tam atmosfera dużego wydarzenia się udzielała, no i nie wiedzieliśmy jeszcze, czym okażą się nowe epizody xd.
  4. Ty no fajnie sobie coś dopowiedziałeś, tylko nie bardzo wiem do czego się to odnosi, bo raczej nie do trwającej dyskusji. Śmiem twierdzić, że zdrowe nawyki w diecie i trybie życia (zdroworozsądkowo, nie z przesadną gorliwością neofity) miałem wprowadzone przed Tobą, ale nie lubię robić z tego jakiegoś big dealu. A idealnie od linijki żyć się nie da. Trudno się nie zgodzić, ale z drugiej strony zawsze w takich momentach ciśnie się na usta, że możesz wpaść pod auto będąc najzdrowszym człowiekiem na Ziemi, z drugiej strony menel alkoholik i nikotynista pożyje 80 lat bez większych problemów zdrowotnych. Ale wiadomo, lepiej dbać o siebie, szkoda, że to też w dużym stopniu zależy od majętności. Ja jestem zdania (też podpartego badaniami naukowymi, które lubicie), że jednym z największych niszczycieli naszego zdrowia fizycznego i psychicznego jest praca zawodowa, przynajmniej w tej klasycznej formie 8h dziennie, 26 dni urlopu rocznie. Szczególnie w Polsce, na etacie i z naszą "higieną" pracy. I ci wszyscy multisportowcy z dietą pudełkową mogą sobie pilnować posiłków, uprawiać sporty i żreć witaminy, co nie zmienia faktu, że od ciągłych stresów, targetów, chu.jowego szefa, toksycznych współpracowników czy zwyczajnego, mniej lub bardziej świadomego, poczucia presji (kredycik, anyone?) robią sobie na tyle dużą krzywdę, że popołudniowa drzemka to byłby ich najmniejszy problem. Dlatego moim celem nie jest bogactwo kosztem życia, ale spokojne życie bez spiny. A jak to osiągnąć, to inny temat.
  5. Aha czyli wspomagasz się ww. napojami, ale uzasadniasz swoją energię zupełnie innymi czynnikami.
  6. Polskie dinozaury się zestarzały, bo w chwili nagrywania byli najczęściej po prostu słabi lirycznie/technicznie. Podkłady często stały (kwestia gustu oczywiście) na wyższym poziomie, niż teraz, no chyba, że mówimy o jakichś bitach robionych na FL czy amidze. O masteringu nie wspominam, bo to inna sprawa. Ale pozostaje kwestia sentymentu, więc ja do takiego Eldoki (który i tak nie był aż tak kwadratowy jak na tamte czasy) zawsze chętnie wrócę bez zgrzytania zębami. Choć sentyment też ma swoje granice, bo z wiekiem pewne mądrości życiowe wypowiadane z ust ówczesnych 20 latków brzmią dosyć śmiesznie. Co do Pejowca, to śmiem twierdzić, że jego target pozostał ten sam, tylko dorasta (wiekowo) razem z nim. Dlatego też mimo praktycznie zerowego progressu, nadal jego twórczość ma jako takie wzięcie. Po prostu ci, co mieli 15 lat jak wyszło Na Legalu, teraz mają >30 i do szczęścia im wystarczy "kolejny raz to samo". Zresztą ogólnie jestem zdania, że z rapu "z przekazem" się wyrasta, natomiast ten robiony dla zabawy i wartości czysto muzycznej ma to do siebie, że szybko się nudzi i zazwyczaj jest robiony pod kątem obecnych trendów. Dlatego od paru lat już bardziej śledzę newsy i okazyjnie przesłucham nową płytę kogoś z dawnych kotów (by, najczęściej, być nią zawiedziony), bo po prostu uważam, że nie ma czego słuchać. Dobra, można odpalić "na bekę" Belmondziaka czy "dla bitu" Hewrę, no ale jaką to ma wartość pozamuzyczną i memową? (inb4 "beka z szukania wartości w PL rapie). Dlatego też, abstrahując od jego "prawdziwości", taki Sokół, mimo niezmiennej od 1999 techniki, potrafi mnie jeszcze zainteresować jakąś trafną obserwacją czy błyskotliwym wersem i jest, obok np. Pezeta (szkoda, że przynajmniej od 2012 nie ma słuchu do bitów), raperem, którego nowe dokonania chętnie sprawdzę.
  7. No lepiej ale to zazwyczaj nie jest kwestia widzimisię, tylko trybu życia i pewnych predyspozycji. Wstając o 6:00 musiałbym zasnąć ok 22:00, co dla "nocnego marka" (tego się za bardzo nie da przeskoczyć, bo to leży w naszej naturze) jest mało realne. Ergo: w nocy kładę się później, rano wstaję mało wyspany, popołudniu ratuję się drzemką. Skoro nie dam rady wycisnąć tych słynnych 8h poza weekendami i urlopem, to muszę sobie jakoś radzić. A skoro pojawił się tu wątek bycia ciągle zmęczonym, to drzemka jest chyba najprostszą radą. Widzisz, ja np. nie pijam kawy (energetyk od święta). Moje 6-7 h snu wystarcza mi, żeby sprawnie i bez ziewania funkcjonować w pracy, ale później przychodzi zmęczenie, które wolę zniwelować krótkim odcięciem, niż sztucznym ładowaniem. Nie zgodzę się, wystarczy, że masz męczącą (również, a może nawet przede wszystkim, umysłowo) pracę a i tak będziesz popołudniu zmulony i mózg będzie potrzebował choćby chwilowego resetu. I po sobie wiem, że ten krótki reset jest zbawienny.
  8. No ja też, może dlatego, że więcej tam filtrów i efektów, niż naturalności.
  9. Co Wy, nie stosujecie drzemek? Ja w każdy dzień pracujący po powrocie do domu jestem padnięty i senny, ale to nie dziwne po 6-7 h snu w nocy. W dni wolne problemu nie ma. Krótka drzemka po pracy i obiadku to mus, czasem nawet pół minuty urwanego filmu działa rewelacyjnie. A jak nie idę na siłkę i nie mam innych spraw, to zwyczajnie kładę się do łóżka, stopery do uszu i ile pośpię, tyle pośpię, czasem pół godziny, czasem ze dwie. Należy mi się odrobina odpoczynku. Generalnie regularne niedosypianie to jest powolne wyniszczanie organizmu i proszenie się o kłopoty na stare (albo i nie tak stare) lata.
  10. To ja z drugiej strony spytam o jakiś konkretny powód do dopingowania takich inicjatyw, jak Stadia. Poza pseudo romantycznym "im więcej sprzętów i konkurencji na rynku, tym lepiej dla nas: graczy :)".
  11. Jeśli "jak GTA V" rozumiesz jako "analogicznie do LS z GTAV" to tak, dokładnie tak.
  12. Jestem niemal pewny, że szóstka to będzie powrót do VC. Ale raczej w czasach współczesnych.
  13. GTA V (PS4) Powtórka po ~5 latach, wtedy wymęczyłem piątkę niemalże na maksa na PS3. Od jakiegoś czasu miałem ochotę na powrót, a że nie gram ostatnio w nic konkretnego i czasu trochę mało, to taka formuła "kilka misji i wyłączam konsolę" idealnie mi pasowała. Pierwsze wrażenie: kurde, przecież to wygląda prawie tak samo, jak na past genach. Zauważalny aliasing (szczególnie w dzień), 30fpsów z dosyć częstymi i mocnymi dropami, obiekty z grubsza wyglądające tak samo, no szału ni ma. Na plus skrócone loadingi przy zmianie bohaterów. Jednak któregoś dnia coś mnie wzięło, żeby odpalić obie wersje jedna po drugiej (z przyczyn technicznych nie mogłem podłączyć obu sprzętów jednocześnie) no i szybko zrewidowałem swoje poglądy. Niestety, ale stara wersja wygląda obecnie jak kupa, szczególnie na TV FHD (odpaliłem z czystej ciekawości też na 14 calowym CRT i śmiem twierdzić, że efekt jest lepszy xd), a framerate woła o pomstę do nieba (szybki rzut oka na porównanie DF i wychodzi na to, że rzadko kiedy gra trzyma w ogóle 30 klatek). Nie da się ukryć, że piątka na PS4 to gra z rodowodem past genowym i sama ma już kilka lat, ale ma "momenty": pochwalić warto przede wszystkim poprawę efektów świetlnych. Koniec końców, widoczki, szczególnie na prowincji, przy zachodzie słońca, nadal potrafią zrobić duże wrażenie. Dodatki do soundtracku ciężko mi ocenić, bo nie osłuchałem się z nimi aż tak (ściągnąłem aktualizację po parunastu godzinach gry), ale całkiem nowe stacje do mnie nie trafiły, za to bonusowe kawałki w ulubionych Non Stop Pop FM i LS Rock Radio zawsze spoko. Największa zmiana w gameplay'u to oczywiście tryb FPP, i to jest naprawdę fajny bajer, istotnie wpływający na sposób gry i wprowadzający świeżość do zabawy. Większość sztrzelanin starałem się zaliczyć z perspektywy pierwszej osoby (oczywiście bez auto aimu) i albo to ja się postarzałem, albo gra nie jest aż tak banalna, jakby się wydawało. Przede wszystkim szybko leci nam zdrowie, jak wystawimy się na ostrzał, a że regeneruje się tylko połowa, to trzeba uważać. Fajnie jest też sobie sprawdzać wnętrza różnych pojazdów, modele broni lub zwyczajnie poprzyglądać się z bliska otoczeniu. Za to spory props. A jak z perspektywy lat trzyma się sama gra? Cóż, raczej nie zmieniła się moja ocena poszczególnych aspektów. Nadal uważam, że to zdecydowanie lepsze GTA, niż czwórka. Wygrywa przede wszystkim najważniejszym, co ta seria ma do zaoferowania (a przynajmniej dla mnie), czyli światem, w którym się znajdujemy. Los Santos samo w sobie jest miejscówką ciekawszą, niż generyczne LC, a to przecież tylko wycinek mapy, której najciekawsze rejony są właśnie poza obszarem miejskim. Dla mnie tu nie ma dyskusji. Abstrahując od czysto gameplayowych kwestii czyli słynnej fizyki aut czy ilości strzelanin, to piątka jest zwyczajnie bardziej różnorodna i ciekawsza. Inna sprawa, że zaliczając grę ponownie, te nowości (szczególnie patenty w misjach fabularnych) nie robią już takiego wrażenia. Generalnie wątek główny jest mocno średni, z największymi minusami w postaci intrygi z FIB, niektórych dialogów i niestety postaci Franklina. Nie ma tu dobrego antagonisty. Formę trzymają przede wszystkim poboczne/osobiste wątki Trevora i Michaela. No tak czy siak wspaniała gra. Tym bardziej smutno, że nie dostaliśmy szóstki w pełni wykorzystującej moc current genów.
  14. kotlet_schabowy

    Death Stranding

    Spokojnie, za jakiś miesiąc-dwa zaczną dominować już opinie typu "fałszywy mesjasz" i powolutku tendencja w kierunku "największy zawód 2019", coraz większa beka w CW itd. Klasyczny cykl życia gry na FPE xd. Czy to źle? Nie wiem, ja wolę nie ulegać hajpowi, bo wypacza poglądy i z dużym dystansem biorę dyszki latające pierwszy tydzień po premierze.
  15. W UPC daję 59 zł za 120Mb download, upload jakiś marny, ale też mi na nim nie zależy. Na TV wyje.bane. Defaultowy router marny w chu.j i PS4 dwie ściany dalej już prawie nie łapie neta, ale to każdy znajomy z tym sprzętem na to narzeka. W tym samym pokoju/po kablu maks i raczej stabilnie, choć akurat jak to piszę, to mam jakieś spadki pierwszy raz od daaawna. Generalnie polecam, przy tym, co się odpier.dalało przy Netii (przynajmniej raz na miecha parę godzin albo pół dnia bez neta, śmieszna prędkość i żenująca oferta dla klienta, który zamierza odejść) to sam się sobie dziwię, że tak późno ich zlałem i uciekłem gdzie indziej. Oczywiście pewnie na ten moment za ten hajs można mieć ze dwa razy tyle, ale mam dość śledzenia wszystkich ofert i skupiania się na tym.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.