Skocz do zawartości


kotlet_schabowy

Senior Member
  • Zawartość

    2413
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana kotlet_schabowy w dniu 5 Kwiecień

Użytkownicy przyznają kotlet_schabowy punkty reputacji!

Reputacja

627 Nie-random

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Kraków - Nowa Huta
  • Zainteresowania:
    Gry, filmy, siłka.

Ostatnie wizyty

2955 wyświetleń profilu
  1. kotlet_schabowy

    własnie ukonczyłem...

    Deus Ex : Mankind Divided HR to jedna z lepszych gier tamtej generacji, także zapowiedzi MD bardzo mnie ucieszyły. Wyrwałem za śmieszną kwotę wersję w pudełku, zaliczyłem w jakieś 30-35 h (optymalny czas jak dla mnie) i było fajnie, ale jednak nie do końca mnie ta przygoda usatysfakcjonowała. Po pierwsze, trzon gry jest praktycznie nie zmieniony w stosunku do prequela, naprawdę mało tu nowości-jak to nieraz było mówione, bezpieczna kontynuacja. Nowe rozszerzenia (i patent z zarządzaniem nimi, żeby się nie "przegrzać") zupełnie mi zwisały, bo były zwyczajnie niepotrzebne przy graniu w stylu stealth bez zabijania (no dobra, pod koniec kupiłem hackowanie na odległość). Swoją drogą, gra na normalu jest banalna i jakoś po połowie zmieniłem na wyższy poziom, co wcale zbytnio nie pomogło. Po prostu liżąc ściany, hackując co się da i przeszukując każdą półkę (kolejny tytuł karmiący się natręctwami gracza) wchodzimy w posiadanie takiej ilości lootu, że mało co jest nam już w stanie zagrozić. Robotę robi Praga (skoków w bok mamy niewiele i raczej są to krótkie epizody, choć estetycznie i klimatycznie na wysokim poziomie, szczególnie lokacja na G). Świetny projekt i wygląd, odskocznia od sztampowych metropolii USA, no i zawsze jakoś to miło usłyszeć i zobaczyć bliski co by nie mówić język. Klimat ogólnie wydaje się jednak lżejszy, niż w HR (może zasługa w tym dominującej pory dnia). W ogóle, stawka, wydarzenia, główna historia wypada dosyć błaho w kontekście całego uniwersum DE. Całe tło społeczne jak najbardziej ok, ale bierzemy udział w tak naprawdę dosyć kameralnych wydarzeniach, intryga, jakich wiele. Ot, kolejne frakcje polityczne, kolejni miliarderzy ze swoją agendą, kolejne organizacje terrorystyczne, a gdzieś tam w tle Illuminati, meh. Oczekiwałem większych nawiązań do pierwszej części (rok wydarzeń wydawał się nieprzypadkowy, w końcu w 2029 narodził się JC Denton), a odniosłem wrażenie, że było ich mniej, niż poprzednio. Przyznam jednak, że HR też nie robił niesamowitego wrażenia scenariuszem, niedosyt miałem w wielu jego aspektach. Technicznie tak sobie. Framerate niestety często (szczególnie w czasie spacerów po mieście) daje popalić, loadingi, zgodnie z tradycją, ciągną się w nieskończoność (co szczególnie drażni przy podróżach metrem, wymaganych przy niektórych misjach kilkukrotnie), a grafika jest zwyczajnie średniawa (mimika beznadziejna, tekstury momentami mocno rozmyte, modele NPCów na poziomie PS3). No ale już pal licho wizualia, gorzej, że muzyka obniżyła loty, co boli tym bardziej, że ostatnio dostaliśmy (do tego samego przecież kompozytora) rewelacyjną ścieżkę, której słucham co jakiś czas do dziś. No ale sprawdzę ją sobie jeszcze na spokojnie, w oderwaniu od gry. Ogólnie bawiłem się dobrze, bo jednak wykreowany świat jest świetny, a gameplay po prostu wciąga i bawi (skradanie, hackowanie, szukanie różnych dróg). Szkoda, że zakończenie jest tak nagłe i słabe Oczywiście czekam na zakończenie trylogii Jensena, miło, jakbyśmy dostali je jeszcze na tej generacji. Daję 8/10 (przy dziewiątce dla HR).
  2. kotlet_schabowy

    Spyro Reignited Trilogy

    Nie no Crash, może poza jedynką, to też lekka gra, jeśli chodzi o zwyczajne zaliczenie bez masterowania, ze Spyro powiedziałbym, że było podobnie (szukanie wszystkich gemów czy niektóre zadania za orby/jajka takie lajtowe nie były). Fajny patent z tą zmianą aranżu, chętnie sprawdzę nowe wersje, bo na tym przykładzie słyszę, że są całkiem wierne oryginałom.
  3. kotlet_schabowy

    God of War

    No ja też splatynowałem, ale zdania o kamerze nie zmienię, jeśli Kratos mi zasłania przeciwnika i nie widzę jego "zamiarów", a wokół jest jeszcze kilku innych, wszystko dzieje się w ułamkach sekund, na dodatek przy natłoku efektów świetlnych (np po użyciu runów Arteusa) może nie pomóc nawet indicator, to trochę słabo. Co by nie mówić, zdarzało się to rzadko, ale jednak. A sprint to chyba najgorsze, co można zrobić (szczególnie jak chcesz podlecieć po "zdrowie"), przesz jak czołg w jednym kierunku a AI tylko czeka, żeby skierować w Twoje plecy wszystko, co najgorsze. No chyba, że mówimy o graniu na normalu lub niżej.
  4. kotlet_schabowy

    Breaking Bad

    Wymienianie Westworld wśród rzeczy wartych obejrzenia xd. Pomijam już to, że sezon serialu zaliczysz w ~ tydzień, więc nie widzę przeciwwskazań, żeby być jednocześnie na bieżąco z (interesującymi nas) nowościami i powtarzać sobie coś, co się lubi. A BB jest rewelacyjny i sam prędzej czy później zrobię sobie powtórkę.
  5. kotlet_schabowy

    Co w branży piszczy?

    Półotwarty świat, zbieranie zasobów, ratowanie ludzi w misjach pobocznych, majsterkowanie z bronią...No jakoś mnie taka wizja nie zachwyca szczerze mówiąc i płakać nie będę, choć trylogię bardzo lubię. Choć oczywiście, gdyby zrobić to z głową, to mogłoby być świetnie. A prawa do serii zawsze ktoś może przejąć.
  6. kotlet_schabowy

    Wrzuć screena

    Też mam sentyment, bo to jedna z pierwszych moich gier na PSX, ale jakiś czas temu zaliczyłem ją już "na serio" i było to naprawdę mało przyjemne doświadczenie, momentami wręcz niegrywalne. Framerate to jest jakiś nieśmieszny żart, zresztą niezależnie od platformy gra okrutnie się zestarzała, save'y, kamera, fizyka.
  7. kotlet_schabowy

    Trailery, teasery, streamy - pomocna rzecz czy zło konieczne?

    Kiedyś oglądałem co się dało, ale to czasy PSX/PS2, więc raz, że wszystko działało na dużo mniejszą skalę, dwa, że z netem było jak było, więc siłą rzeczy miałem ograniczenia. Jedyna seria, na której punkcie miałem w tym temacie hopla, to MGS, swoją drogą chyba fenomen w skali branży, w ciągu roku dostawaliśmy wypieszczone trailery na E3, dwa TGSy, GamesConvention itd. Całe szczęście wyleczyłem się z tego przed MGSV, bo to co Kojima rzucał spoilerów, to dramat. Obecnie sprawdzam może jeden zwiastun tytułu, który mnie interesuje, po czym unikam dalszego zgłębiania tematu aż do zagrania (czasem parę lat lol). Streamy, szczególnie, jeśli jeszcze nie grałem, to dla mnie jakiś absurd.
  8. kotlet_schabowy

    Uncharted 4: A Thief's End

    Było ostro, ale bardziej mi dała popalić strzelanina w posiadłości, nie pamiętam który rozdział. Fart, że miałem granatnik. Z wrażenia aż se zapisałem "powtórkę".
  9. kotlet_schabowy

    Verbatim czy jajko - co było pierwsze...

    Obstawiam, że sporo małych biznesów w Polsce jechało (i pewnie nadal jedzie) na pirackiej Windzie. Kur.wa, nawet Peja z Decksem nagrywali legalne płyty na pirackim oprogramowaniu xd. Zgoda z tym, że trochę komicznie to wszystko wygląda w świetle wszystkich tych kampanii anty pirackich, ale jedno pamiętam dobrze : zawsze N+ miał większą spinę w tym temacie, szczególnie w listach, jak ktoś spytał o "przeróbki" czy coś. Ciekawe, czy faktycznie byli tacy święci. PE było w tym temacie normalniejsze (choćby Szara Strefa).
  10. kotlet_schabowy

    Uncharted 4: A Thief's End

    Jak wspomniano, można, ale nie warto moim zdaniem. Satysfakcja większa, puchar jakby bardziej "zasłużony", a wcale tak trudno nie jest. Ewentualnie zwolnienie czasu sobie włącz przy ostatniej walce, bo można się powku.rwiać trochę.
  11. kotlet_schabowy

    własnie ukonczyłem...

    W BB nie grałem, ale problem dotyczy większej liczby gier i muszę w 100% zgodzić się z chmurą. Przychodzi mi do głowy na szybko nowy GoW (całe szczęście w małym stopniu). No wkur.wia mnie sztuczne wydłużanie gry po wtopie, skoro ten fragment nie jest wyzwaniem sam w sobie. Oczywiście, że można doszukiwać się wyższego celu w "karaniu" gracza traceniem czasu, ale każdy sobie musi odpowiedzieć na pytanie, czy po to gra w gry. No i wspomniana też adrenalina, flow, które się traci.
  12. kotlet_schabowy

    Verbatim czy jajko - co było pierwsze...

    Dokładnie 10 lat temu, wątek "Inteligentna krytyka pod adresem Zg(RED.)ów" w dziale Zgredzi, druga strona, polecam. Nie śledziłem akcji wtedy (a w każdym razie nie pamiętam), ale na dzień dzisiejszy jakieś tam posty dotyczące tematu domniemanych plagiatów wiszą, a stare konto Shivy jest aktywne.
  13. kotlet_schabowy

    Verbatim czy jajko - co było pierwsze...

    W nawiązaniu do jednego z wątków rzuconego przez Shivę: tak się składa, że z okazji 250 numeru wzięło mnie na przeglądnięcie wcześniejszych artykułów "rocznicowych" (zaczynając od książeczki w nr. 50) i akurat o piratach branych do recek wspominano już spokojnie ze dwa razy przy jubileuszach, więc szczerze mówiąc nie jest to żadna niesamowita tajemnica. Oceniać to każdy może po swojemu, mnie to na ten przykład zwisa, bo raz, że rozumiem realia czysto ekonomiczne (w starych PE recenzje szły po 20-30 miesięcznie, obstawiam, że niewiele gierek było "zapewnionych" przez wydawcę), dwa, kwestia dystrybucji, a raczej jej braku, niektórych tytułów, w Europie/przesunięć premier. Oczywiście wraz z rozwojem PE takie rzeczy powinny być (i zakładam, że w okolicach generacji PS2 już były) ogarnięte na legalu.
  14. kotlet_schabowy

    The Last Of Us Remastered Edition

    Ja za braku laku uruchomiłem parę dni temu zaległy Left Behind (podstawkę zaliczyłem 3 lata temu), pograłem z godzinę i nie siadło mi zupełnie, nie mam ochoty na ciąg dalszy. Wiem, że to za krótko na ponowne wkręcenie się w klimat (co innego, jakbym odpalił od razu po TloU), ale wciąż. Gameplay, cinematic experience (w sumie mało co faktycznie grałem przez ten czas), no nie pykło, ale pewnie jakoś przemęczę. Swoją drogą, wspomniany na poprzedniej stronie framerate na PS3 faktycznie kuleje, no ale co by nie mówić, gra prezentuje się nadal godnie.
  15. kotlet_schabowy

    God of War

    A propos zmiany poziomu trudności, pękłem w walce z pewną królową xd. Siadło na normalu, zwyczajnie miałem dość tracenia czasu, bo walka trochę trwała i kolejne zgony w sytuacji, gdzie jej został już jeden-dwa paski życia doprowadzały mnie już na skraj wytrzymałości. Co ciekawe, nie odczułem aż tak bardzo różnicy, nadal potrzebne było kilkanaście prób. Tak czy siak, platyna wskoczyła, i tu muszę zaznaczyć, że to chyba pierwsza gierka, gdzie nie musiałem robić żadnych obs.ranych czynności wbrew sobie, żeby trofea wpadały, wręcz naturalnie pojawiały się z zaliczaniem całości (no dobra, kruki były upierdliwe, ale mimo choojowej mapy i tak nie musiałem sięgać do poradników, żeby je skompletować). Ostatnio trochę ponarzekałem, ale mimo wszystko jako całokształt nowy GoW na dużym propsie, pierwsza liga dużych produkcji, ma w sobie tę magię, przyciąganie, nie pozwalające się oderwać, no i trudno nie docenić ogólnego kunsztu. Ba, nawet soundtrack coraz bardziej mi pasuje.
×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.