Ja dzisiaj pierwszy raz robiłem pizzę na kamieniu i w dodatku na grillu gazowym.
Ciasto przygotowałem już wczoraj, odpoczywało sobie w lodówce 24 godziny.
Pierwszy placek zrobiłem trochę za cienki, przez co miałem lekkie problemy przy przekładaniu na kamień, co z resztą widać na zdjęciu.
Ale jakość tego ciasta, w porównaniu do tego co robię w piekarniku na ruszcie, po prostu cudo
Drugi wyszedł już dużo lepszy.
Ponad 320 stopni robi swoje, ale niestety tylko od spodu, góry też by się trochę ciepełka przydało.
Z końcowego efektu jestem bardzo zadowolony, bo uwielbiam Neapolitanską Pizzę.
Ciasto od spodu jest chrupiące, kruche i cieniutkie, a brzegi są puszyste.