Pograłem z 1h i poszedłem obierać ziemniaki. Ale jeszcze dzisiaj zagram. Co się rzuciło w oczy od razu, to masa rzeczy, bibelotów do odblokowania. Ja lubię takie coś. Muszę jeszcze opanować to sterowanie, na razie na poziomie casual się wdrażam i mimo nieużywania turbo, co chwila, przeciwnicy zostają za mną w tyle jakieś 50-80 metrów według mapy. Trzeba jeszcze raz chyba naukę jazdy odpalić, bo niby jak wciskamy turbo to postać zwalnia by potem ruszyć z kopa. Dziwny ma to sens. Za to używanie turbo na zakrętach ma już konkretne zastosowanie. Zapowiada się mega miodna gra.