A ja kompletnie nie kumam tej wojny, uwielbiam obydwie kapele i nie widzę problemu.
Mój pierwszy kontakt z Muse miał miejsce dawno temu, podczas spożywania obiadu, w czasach kiedy telewizje muzyczne puszczały fajne teledyski. To było "Muscle Museum" i z miejsca spodobała mi się ta muza (klip też zresztą się wyróżniał). Późniejsze nagrania Muse nie zrobiły na mnie większego wrażenia (doceniłem po latach) ale chyba w 2004 znów przy obiedzie zobaczyłem klip do "Hysteria" (moja ulubiona piosenka Muse) i to był dla mnie mega cios między uszy. Zakochałem się w płycie "Absolution". Później dorwałem płytkę DVD z "Absolution Tour" i zaraziłem Musomanią kilku znajomych. Ostatni ich materiał ("Black Holes and Revelation") nie bardzo mi podszedł, z tej płyty słucham tylko "Knights of Cydonia", "Starlight" i "Supermassive Black Hole". Nie mogę się doczekać ich nowej płyty bo ciekawi mnie w jakim kierunku pójdą.
Generalnie bardzo lubię muzykę z wysp, od jakiegoś czasu na plejliście w Winampie mam Radiohead, Muse, U2 i Blur.