Treść opublikowana przez chrno-x
-
Silent Hill: Townfall
Nie no dalej nie o to mi chodziło. Tak jak napisałem, jest różnica, między znanym aktorem z Hollywood a drugo czy trzecioplanowym aktorem lub aktorką, którzy mogą pokazać klasę. Ja zwyczajnie nie trawie tych trailerów w których reklamują ludzi a pod ich nazwiskiem masz rozpiskę np. W jakich dużych i znanych produkcjach grali. Od lat branża growa korzysta z aktorów wysokich lotów przy podkładaniu głosu. Ba sama trylogia Halo od Bungie pływa wręcz ze znanych Hollywoodzkich aktorów, tak jednak nie uświadczyliśmy ani jednego zwiastuna ukazującego grę a jednocześnie koncentrującym się na reklamie tychże aktorów. To jest duża różnica jak masz znane osoby, które przyszły, zrobiły kawał świetnej roboty, gracz to chwali i docenia a w momencie gdy jeszcze gra nie wyszła a gracz jest bombardowany przed premierą, wywiadami trailerami itp. Skupiającymi się wyłącznie na nich (i tym ewentualnym pitoleniu jak to zawsze marzyli, aby zagrać w danym uniwersum). Tak samo nie przeszkadza mi skanowanie twarzy modeli czy modelek jak to robi Capcom. Zwłaszcza, że i tak robią lekki retusz. Idealnym przykładem jak tego nie robić jest sam Kojimbo i jego obecne Death Stranding. To jest idealny przykład reklamowania produktu wyłącznie znanymi mordami i każdy gameplay, każdy zwiastun koncentruje się bardziej na nich, niż na samej grze. Wracając do samego Silent Hill Townfall, zastanawia mnie jak często będzie przeskok na tą czerwoną poświatę, bo z tego prawie 20 minutowego gameplayu kompletnie nie wygląda to tak, jakby świat się jakkolwiek bardziej zmieniał, oprócz narzucenia tej czerwonej do bólu poświaty i zmiany kontrastu (nie wiem czy oni zdają sobie sprawę, ale tak intensywny czerwony kolor negatywnie wpływa na oczy i przy dłuższych sesjach ludzie będą się skarżyć na to - to samo było przecież przy Virtual Boyu).
-
Silent Hill: Townfall
Nie no jak najbardziej chce się mylić w tym co napisałem. Bardziej chodziło mi o ten trailer, który reklamuje tych aktorów. Aktor podkładający głos Jamesa nie był w ten sposób reklamowany (pewnie dlatego, że nie był nominowany do nagrody EMMY itp.). O dziwo sam setting gry mnie intryguje, osobiście i tak dalej mam wrażenie, że mogli by starych fanów bardziej zadowolić miejscem akcji tych nowych odsłon. Bez problemu to miasteczko z Townfall mogło być sąsiadującym miasteczkiem z samym Silent Hill, Shepherds Glen itp. Wiadomo, to są detale a samo Konami próbuje pewnie jakoś rozwinąć wątek, żeby nie było monotematycznie.
-
Silent Hill: Townfall
Ja po ostatnim trailerze mam odrobinę niesmak. Może dlatego, że nie trawie aktorów ze srebrnego ekranu w grach, zwłaszcza jak reklamują daną pozycję swoim ryjem i osiągami w filmach / serialach. Uważam, że branża growa ma na tyle bogate portfolio voice actorów, czy wszelakich modelów / modelek, źe mogli sobie ich darować. Wali mi to wtedy brakiem jakiejkolwiek pewności siebie i próbą sprzedania gry przede wszystkim fanom danego aktora lub aktorki. Bo przecież gra musi być dobra, skoro w niej grają jakąś postać prawda? A jednak częściej wiąże się to z odpowiednią sumą w portfelu. Nie wierzę teź w koncepcje tego, źe chara designer w dzisiejszych czasach nie może stworzyć postaci od zera bez brania mord znanych osób. Ja rozumiem, że to jest trendy a kojimbo sam w sobie w tym temacie jest jak kurtyzana, która zmienia aktorów na potrzeby swoich gier jak rękawiczki, no ale nie oznacza to od razu, że reszta musi podąźać za tym jak lemmingi. Obecnie zamiast skupić się na tym, aby ukazać coś ciekawego z gry, żeby ludzi przyciągnąć nie wiem, intrygującą historią, miejscem akcji czy rozgrywką, to teraz na prezentacjach aktorzy uzewnętrznieją się i pitolą sztandarowe PRowe bzdety o tym jak zawsze marzyli, aby być częścią tej serii itp. Itd.
-
The Legend of Zelda: Breath of the Wild
Remake Ocaryny zapewne zrobił Grezzo, które już im przygotowali remasters i remaki w poprzednich generacjach. Zanim my zobaczymy Zelde od Aonumy to pewnie jeszcze mina 2 lata a za 3 premiera.
-
The Legend of Zelda: Ocarina of Time
Idealny klient dla Nintendo XD oni od graczy tylko tego chcą słyszeć ;)
-
Zakupy growe!
Parę Nintendowych fabrycznie zamkniętych fantow. Dwie koszulki i ściereczka do czyszczenia okularów. Vinted jest pełen growych gratów za niewygórowaną cenę.
-
Xenoblade Genesis
@ogqozo Nintendo Treehouse już lata temu potwierdziło ten fakt, że sami stali za dodaniem podtytułu Chronicles, ale nie stało za tym nic konkretnego. Z kolei to sam Monolith z Takahashim zmienili nazwę gry z Monado na Xenoblade. Pierwotnie myśleli tylko o jednej grze stad to Monado, ale jak to u Takahashiego, fabuła nigdy nie jest zero jedynkowa i taka oczywista. Poza tym Xenoblade i Xenosaga dzieją się w tym samym uniwersum o czym świadczy zakończenie dodatku do 3-ki. W prawach do gry (to info co można sobie sprawdzić zanim odpalisz grę na Switchu), oficjalnie widnieje tam logo Bamco i Xenosagi, co tylko potwierdza współpracę dwóch firm wydawniczych. Nie bez powodu Sakaguchi po FF6 chciał, aby to Takahashi przejął stery nad tworzeniem głównych odsłon Finał Fantasy. Gościu ma niesamowity łeb na karku i świetne pomysły, ale poruszają one odważniejsze i bardziej dojrzalsze tematy, niż to co widzieliśmy w serii FF. Dlatego przecież Xenogears nie został kolejnym FF z numerkiem.
-
Xenoblade Genesis
Prawa do Xenosagi oraz Baten Kaitos ma Bandai Namco a do Xenogears ma S-E, kiedyś Squaresoft. Tak, obie firmy mają ostatnio świetne relacje z Nintendo i bez problemu pewnie są w stanie użyczyć markę czy jakieś tam jej elementy do Xenobladeow. Zresztą Xenoblade 3 a raczej jej dodatek też ma pewne oficjalne powiązania z jednym z poprzednich dzieł Takahashiego., gdy ten pracował jeszcze dla Namco. Btw obejrzałem wielu Youtuberow co się podniecają nowym Xeno i niektórych analizy to śmiech na sali. Zwłaszcza jak słyszę, że seria Chronicles dobiegła końca i mamy zupełnie nowy początek, do ku**y jaka seria Chronicles? Podtytuł dostały tylko zachodnie wydania przez durne Nintendo of America i oddział tlumaczy z Nintendo Treehouse. Oficjalna nazwa każdej z odsłon to po prostu Xenoblade. Nic nawet większość z tych baranów nie mówi o zakończeniu po prostu pewnego epizodu, który jest przez samego Takahashiego nazywany „Klaus Arc”. Zwyczajnie skończyli pewien epizod całego uniwersum. Tym bardziej Genesis nie będzie żadnym rebootem, jest po prostu kolejny rozpoczęciem łączenia całego uniwersum Xeno.
-
Fire Emblem: Fortune's Weave
Jeszcze S2 nie mam, bo czekam przynajmniej na tą rewizję z wymienną baterią, ale preordera na kolekcjonerkę złożyłem. Przy Three Houses bawiłem się doskonale, no i ta muzyka. Tutaj czuję podobny vibe.
-
Xenoblade Genesis
Bardzo wiele na to wskazuje, że mamy do czynienia z Xenogearsem a raczej chodzi o drugi epizod o jakże umownym podtytule Genesis (jakby kto nie wiedział, to fabuła Xenogears z PSX to epizod 5 z całej tam przygotowanej historii). Słowo Leukos już występowało w Xenogears, więc pytanie czy będzie miało dokładnie te samo znaczenie. Kolejny shot przedstawia górę, która przypomina część statku. Tu z kolei od razu narzuca się wieża Babel, będąca tak samo częścią większego statku Na tym shocie poniżej widać jeźdźca smoka, który posiada dwie bronie palne, ale nie zdziwiłbym się, jakby strzelały laserami czy coś. Na koniec mamy dwa stworzenia, które jak nic były wzorowane na tych z Xenogears. Ten z tyłu to Gonzales a z przodu przerobiona wersja Jackala albo przynajmniej umaszczenie mocno podobne
-
Fire Emblem: Fortune's Weave
Prawa do marki Pokémon nie posiada w żadnym stopniu GameFreak. Prawa do tej marki należą do Nintendo, Pokémon Company oraz Creature Inc. (odpowiadają za fizyczną karcianke). Po co ma Nintendo naciskać, jeżeli takie barachła za grosze sprzedają się w dziesiątkach milionów co 2 lata?
-
Xenoblade Genesis
No, nikt by się nie zdziwił. Wątek pierwszej księgi odrodzenia był także w Xenosadze. W ogóle bym nie był w szoku, że Genesis połączy uniwersum Xenobladea z Xenogears. Mowa o 6 słońcach, ale w nocy widać dalej 5 tych małych. Ponownie mamy wątek miecza. Na jednym shocie, po włożeniu przez tego starego elfa anima crystone, można wyłapać podobny wizerunek, jak ten po połączeniu mieczy Hikari i Homury z Xeno 2. Nie powiem z każdym kolejnym razem, jak obejrzę ten trailer, to ciekawi mnie nowe Xeno jeszcze bardziej.
-
Xenoblade Chronicles 2
Jeżeli skupisz się na samej fabule, to wszystkie odsłony przejdziesz 2-3 razy szybciej, Jedynke Xeno na Switcha przeszedłem poniżej 30h (ale to grałem już któryś raz i właśnie skupiłem się tylko na main story).
-
Xenoblade Genesis
Jasno i wyraźnie mówiono o tym, że Xeno 1-3 to tzw. Klaus Arc. Tutaj z kolei nie tylko sam podtytuł nam co nieco zdradza, ale także narrator mówi o tym, “że ludzkość miałaby się dowiedzieć, że zemsta upadłego Boga jeszcze się nie spełniła.
-
Zakupy growe!
Moja pierwsza oryginalna gra na PS2 od blisko 25 lat. Jaram się jak pochodnia. Padzik od PS4 śmiga jak marzenie, nie będę musiał męczyć się z kablem od Oryg. Pada. No i króciutka poczytanka, bo nabrałem apetyt po Requiem na uniwersum RE.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
Od początku poleciałem na Hardzie i poziom mi odpowiada, jak się nie skupię, to można szybko przy takich kurakach dostać po dupie a tak to walka jest przyjemna i jakaś satysfakcjonująca.
-
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales
1.5h za mną z demkiem i przyznam szczerze, że jestem zachwycony. Ostatnio mocno siadają mi old schoolowe klimaty w stylu Zeldy A Link to the Past czy Minish Cap (swoją drogą styl graficzny Minish Capa do dzisiaj cieszy moje oczy, tak, jakbym odpalał ją pierwszy raz). Pomysł rozmów wzięty ze Star Ocean 2R, to strzał w dziesiątkę, bo chara design jest prześliczny, muzyka trafia w moje gusta i wpada w ucho. Trzaskanie przerośniętych kuraków czy ślimaków daje mnóstwo radochy (zwłaszcza jak sami nadzieją się na lecący bumerang). Nawet nie wiem kiedy minęło to 1.5h (dla porównania te 90 minut w Pragmacie trwa dla mnie wieczność, nie dziwie się, że co chwilę są skróty do bazy, bo mechanika rozgrywki bardzo szybko nudzi). QoL jest obecnie moim zdaniem dopracowane i cieszy mnie możliwość ręcznego skakania (coś co brakuje mi w starych Zeldach). Jedynie co bym chciał dostać w pełnej wersji gry to jakiś uskok. Nadało by to potyczkom odrobinę lepszej płynności.
-
Zakupy growe!
Parę pozycji z ostatnich 3 tygodni. Spełniłem swoje dziecięce marzenie i zakupiłem sobie Halo 1 i 2 na OG Xboxa (mint condition). Do tego powieści Toma Clancyego za 3 zł sztuka (długość. Idealna na jeden wieczór). A jak będę głodny, to dorwałem zupkę chińską za grosze. No i crème de la creme - Pragmata. .
-
Zakupy growe!
-
Resident Evil 9 Requiem
Tylko w Grounded masz możliwość włączenia sobie opcji dla osób cierpiących na arachnofobię.
-
Resident Evil 9 Requiem
Dzisiaj udało mi się wbić platynę (w sumie mój pierwszy Resi z platyną). Łącznie poświeciłem na to 4 przejścia z czego przy pierwszym runie nie brałem pod uwagę przechodzenie gry pod kątem trofeów. Bawiłem się doskonale, nawet uciekanie przed The Girl/Child na Insanity nie było takie straszne, jak znajomy mi opisywał. Mocne 9/10, gdzie jedyne minusy, to zbyt rutynowe podejście do straszenia (typowe jump scarey) i za mała różnorodność przeciwników dla Leona. No i OST jakoś tak mało klimatyczny mi się wydawał. Tak fun z grania wystrzelił mi poza skalę. Bawienie się w kotka i myszke z przeciwnikami czy nawet skradanie się po klinice dawało mi mnóstwo radochy i po pierwszym ujrzeniu napisów końcowych, nie mogłem doczekać się, aż wrócę ponownie do świata tej gry. Liczę, źe Capcom nie da ciała i 10 nie będzie typowym akcyjniakiem. Capcom w końcu znalazł złoty środek, aby zadowolić fanów obu obozów, ale też nie pogniewałbym się, gdyby co jakiś czas niższym kosztem tworzyli odsłony ze statyczną kamerą. Na pewno fani tejźe serii pokazali by firmie, że jest na to popyt.
-
Zakupy growe!
-
Zakupy growe!
- Nintendo Switch 2 - temat główny