Treść opublikowana przez Mustang
-
Fallout 3
50 można zdobyć. Na zaliczenie większości rzeczy bez DLC spokojnie wystarczy mniej niż 100 godzin, tzn. mówię tutaj o calaku czyli fabuła, główne questy poboczne i zbieractwo. Oczywiście zależy czy ktoś sobie np. podniósł poziom trudności i zwiedza każdy kąt, czy gra na normalu i zalicza wszystko na bieżąco. W pewnym momencie skończą się wszystkie dłuższe questy, zostanie pewnie sporo krótszych, a także nieodkrytych miejscówek, ale to już trzeba być fanatykiem żeby zwiedzać absolutnie wszystko. Lepiej załatwić sobie wtedy wersję z którą zadziałają dodatki lub zainwestować w NV.
-
Alan Wake's American Nightmare
Dziwny tytuł, ale kogo w sumie to obchodzi. Dawać mi to.
-
Warszawa 1935
Super. Jak długa będzie w sumie całość?
-
Szukam szmaty,
Wranglera są wytrzymałe i spokojnie można kupić poniżej 100 zł.
-
Xbox 360 - pytania
Bo punkty są zerowane, ale co kupi się do tego czasu działa na wszystkich kontach konsoli. Samo pochodzenie tych punktów jest niejasne jeśli chodzi o puste konta (bo zdarzają się ewidentnie kradzione konta, z GS i listą znajomych), ale na pewno nie są to normalne, przeznaczone do sprzedaży punkty po prostu wklepane na konto.
- Zegary
-
Batman: Arkham City
Catwoman też ma swoje wyzwania, te physical challenges. Pewnie brakuje ci za wspięcie się do celu w 8 udanych ruchach (good albo perfect).
-
SZUKASZ JAKIEJŚ PIOSENKI? NIE ZNASZ TYTUŁU?
Jaki to ma tytuł? Ruskiego nie panimaju.
-
Batman: Arkham City
Robin jest całkiem spoko, dobrze dobrali stylizację - jak już ma być młody, to taki styl na kibola trochę pasuje. Gra się nim przyjemnie, choć i tak arsenał ma mniejszy niż Batman. Nowe mapki interesujące, szczególnie ta od walki - zamiast "areny" mamy pociąg, widzimy bohatera trochę jak w platformówce 2D, z boku, a za kolejne levele robią następne wagony.
-
Przyziemne marzenia, cele
Ile 1.8T pali w praktyce?
-
Xbox 360 - pytania
Na polskim Live nie ma wielu starszych rzeczy (sprzed wprowadzenia Live do Polski), natomiast trafiają na niego wszystkie nowości. Ceny gier na żądanie mogą być za to niższe. Ja bym główne konto zarejestrował na Polskę i prawdziwe dane, zawsze łatwiej w przypadku problemów. Na inny kraj można posiłkowo założyć drugie, bo i tak w obrębie jednej konsoli wszystko będzie działać. Tak szczerze mówiąc, to liczy się tylko to, na którym koncie masz achievementy, stany zapisu i Golda. Reszta contentu i tak działa jak już pisałem na konsoli na której się go kupiło niezależnie od konta, na innym koncie i konsoli po zalogowaniu konta z którego pochodzi na drugim padzie, czy nawet na innej konsoli po przeniesieniu licencji. Więc to skąd się ściąga content nie ma w zasadzie znaczenia.
- Buty
-
Batman: Arkham City
Musisz się udać do jej (Catwoman) kryjówki z tego co pamiętam.
-
Batman: Arkham City
Ogólnie na calaka polecają w poradnikach przejść na normal/hard (nie easy, bo się new game + nie odblokuje, tak to kwestia wyzwania między normal, a hard - ja nie miałem na hard żadnego problemu, ale mam calaka w jedynce), zrobić misje poboczne, cały czas zbierać co się da (łatwo sprawdzić co się zebrało), potem skończyć zbieractwo i wtedy zostaje do przejścia new game + i odblokowane challenge. Uwaga na osiągnięcie Catch!, można trzeba je zrobić w fabule albo pobocznych, ale jak się przejdzie dwa razy i zapomni, to nowy save trzeba na nie.
-
Batman: Arkham City
Wyłącz w opcjach odwrócenie sterowania zdalnie sterowanym batarangiem.
-
Ciekawe filmiki
Dla mnie przykładowo czerwone felgi do Golfa czy kładzenie na ziemi fajnego Audi A3 to oszpecanie samochodu.
-
Forza Motorsport 4
Gorzej (to znaczy nic w tym złego nie ma, ale może być na dłuższą metę frustrujące) kiedy kolesie znajdą sobie jakieś bardziej przegięte modele, odchodzą na pierwszej prostej czy dwóch zakrętach i nie idzie ich za cholerę dogonić. Jeżdżę sobie w B klasie RS2 i siedziałem w lobby, gdzie grało paru nieogarów, ludzie jadący przyzwoicie i z którymi można było porywalizować, a także jeden typ wygrywający wszystko Speedsterem. W końcu się wkurzyłem, wziąłem też tego Opla i choć za pierwszym razem fani destruction derby mnie rozbili, to za drugim odskoczyliśmy z kolesiem daleko od peletonu, a ja bez większych problemów wygrałem zaskoczony jaki ten samochód jest szybki i jak trzyma się w zakrętach. Pozostaje mieć nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, gdzie w lobby połowa ludzi będzie jeździła takimi Speedsterami czy innymi mocno odstającymi od średniej samochodami, bo jednak fajnie jest, kiedy na torze można powalczyć czymś co się lubi, a nie w grze i przy przelicznikach najbardziej się opłaca.
-
Gears of War 3
Żaden glitch. Teraz, raz w meczu, można na Kasie włączyć alarm, a po drugiej stronie pomieszczenia za kratą pojawi się pod kartonami boom. Czy jakoś tak, koledzy brali, osobiście nie miałem okazji podnieść.
-
Batman: Arkham City
Aż tyle osób ma problemy? Może za mało korzystacie z detective mode?
-
Amazon Kindle
http://swiatczytnikow.pl/ Już podawałem wyżej, rewelacyjna stronka, wszystko jest wyjaśnione. Sam już się napaliłem na czytnik. Myślę, że w okolicach Świąt zacznę gapić się na e-papier.
-
Batman: Arkham City
No ale i tak można przechodzić New Game plus potem. Wyglądać na pewno lepiej wygląda, ale czy gra się lepiej? Na dłuższą metę brakuje nieco szybowania, np. nad wodą sobie nie polatasz. A w walce bym powiedział, że podobnie wypada. Choć zobaczę, bo jak na razie tylko nietoperkiem challenge robiłem, a Catwomen tyle co trochę w singlu i zbieractwo.
-
Forza Motorsport 4
W trybie z wyprzedzaniem, to do gracza należy kombinowanie jak kogoś wyprzedzić. Nie chodziło o wyścig, tylko namiastkę sytuacji, że oni sobie jadą wolno, a my czymś dużo szybszym lawirujemy między nimi.
-
Jaką grę wybrać?
Opcja druga bez trzeciej nie ma sensu, więc jeśli wybierać jedną...
-
Gry a życie....
Jeśli chodzi o fanatyzm growy, przesadzone jaranie się trailerami, itp., mam wrażenie, że nierzadko najbardziej przesadzone wypowiedzi pochodzą od nastolatków, kiedy to fascynacja grami jest największa. I trudno się dziwić. Nierzadko brak prawdziwych obowiązków, szkoła nie stanowi jeszcze szczególnego wyzwania - czas na granie jest. A jeśli nawet ktoś zawali raz czy drugi sprawdzian czy nie pójdzie raz na polski, to nie oszukujmy się, nie ma to tak naprawdę znaczenia. Czytałem, że zwykle zainteresowanie grami spada znacząco koło 18. roku życia i sądząc po otoczeniu teza się potwierdza. W dzisiejszych czasach każdy siedzi rzadziej lub częściej w domu i "nie robi niczego pożytecznego". Prym wiedzie tutaj oglądanie telewizji, szczególnie wśród ludzi w średnim wieku lub starszych, a pośród młodych i młodzieży niezainteresowanej grami oglądanie masowo seriali. Czy zastąpienie tego grami, które są moim zdaniem ciekawsze, bo z biernego widza czynią uczestnika i pozwalają np. odczuwać satysfakcję jest złe? Nie sądzę. Przesiedzenie całego weekendu z okazji premiery ulubionej gry nie jest chyba niczym nieodpowiednim, jeśli nie zdarza się jakoś strasznie często? Ba, w ostateczności nawet dużo częstsze granie nie powinno mieć negatywnych konsekwencji, jeśli jest się w stanie odpuścić, kiedy w życiu dzieje się coś ważniejszego (sesja, wyjazd...). Wreszcie, takie nie wiem czy dla wszystkich słuszne, ale spostrzeżenie, że gry są interesujące jako sposób spędzania czasu niezależnie od tego, gdzie rzuci nas życie. Sporo ludzi mieszka mniej więcej w jednym miejscu, ale coraz więcej bardzo się przemieszcza. Studia w Anglii, praca w Holandii - osoba, dla której liczyła by się tylko rodzina i przyjaciele może znosić to gorzej, niż ktoś, kto zabierze sobie za granicę sprzęt konsolę i niezależnie od tego gdzie jest odpali wieczorkiem Fallouta czy pogra swoja postacią na multi.
-
Forza Motorsport 4
Speed Wheel jest atrakcyjny dla osób, które nie umieją lub nie lubią za bardzo grać na padzie, a nie maja miejsca na prawdziwą kierownicę. Owszem przenosi ruchy precyzyjnie, ale trudno zachwycać się kierownicą, która nie stawia żadnego oporu - chciałby się ktoś ścigać Fiatem z zablokowana funkcją City? Samochody stają się przez to niesamowicie nerwowe i nawet na prostej ciężko utrzymać je na torze - nie to nie jest realistyczne. No i nie wiem czy można regulować wibracje, ale w sklepie gdzie grałem były wyczuwalne na trawie i przy dzwonach, na zakrętach nie, przez co nie da się wychwycić granicy przyczepności.