Soban
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Treść opublikowana przez Soban
- Metallica
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- JoJo’s Bizarre Adventure
-
Odzieżowy savoir-vivre
Te koszulki to jak z jakiegoś croppa xd Nawet ten model ucieka wzrokiem od obiektywu, bo się wstydzi.
-
Woodstock
Jurek w tym roku chyba rekordowo wy(pipi)ał chore dzieci na hajs, że udało mu się Judas Priesta ściągnąć.
-
własnie ukonczyłem...
To w sumie taka wersja z pc z rozpikselowanym tekstem. Te poszarpane napisy mocno walą po oczach.
-
własnie ukonczyłem...
No chyba nie. Odpaliłem kotora 1 z gamepassa i wyglada jak sraka w dodatku 4:3.
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Najlepsza jest telefonocepcja - typ nagrywa typa, który nagrywa innego nagrywającego typa. Może jakbym miał z 2,10m wzrostu to bym miał wy(pipi)ane, ale że ze swoim 1,80m mieszczącym się w dolnej granicy prawdziwego mężczyzny nic nie widzę jak mam przed oczami las rąk z teflonami to się w(pipi)iam. Niestety jest coraz więcej frajerów, którzy potrafią cały kawałek nagrywać jak zespół odpala coś z hitów.
-
Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
Dobrze, ze ludzie wychodzili. Ja zostałem i przez ten czas sobie lepsze miejsce znalazłem xd Stone Sour za(pipi)iście grali, Manson w sumie też był w formie wokalnie. Jedynie wkuriwiały mnie te ciągłe kilkuminutowe przerwy na przebieranki i blanta. Ale (pipi) mnie jasny strzela jak widze ten las (pipi)anych telefonów i nagrywanko na insta. Z każdym rokiem mam wrażenie jest coraz gorzej. Kiedyś to było kurła, ludzie chodzili posłuchać muzy albo popogować, a nie lansik na social media "patrz staraaa merlin mejson, bez kitu lol". Jak chce audio-video lub zdjęcia z koncertu to wole te oficjlane, profesjonalne, a nie kręcone ziemniakiem harczenie.
-
Ghost of Tsushima
Przecież oni chyba celują bardziej w realizm walk niż napierdalanie fikołków i juggle. Wygląda to i tak lepiej niż walka z gloryfikowanego wieśmaka 3. Dodatkowo nie pokazali tego gameplayu jak się jest tym całym ninja-duchem, więc pewnie wtedy będą bardziej po(pipi)ane akcje. Mi się to co widziałem podobało w opór, a SP ma u mnie kredyt zaufania, bo Infamousy były za(pipi)iste.
-
The Last of Us Part II
Ten ból dupy o lesby xD Pewnie Ci sami krzykacze nie raz pukali w jajko do lesbijskiego porno. Bardziej uzasadnione jest przypierdalanie się do grania babą w Battlefielda i Asasyna, bo to jednak niezbyt zgodne z realiami. Na WW2 to baby pakowały naboje w fabrykach i łatały dziury po kulach, a nie zapierdalały w mundurach na froncie. Baby spartiatki też jakoś nie kupuję, bo w rzeczywistości to pewnie by (pipi)ła przed gwałcicielami jakby nie miała męża.
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
-
własnie ukonczyłem...
No zgadzam się, że 4 to jeden z najmniej potrzebnych sequeli ever. Pierwszy akt jest tragiczny z tymi robotami, a drugi ratuje tylko obecnosc mariusza. Potem jest lepiej, ale moim zdaniem jest to poziom GoW1, czyli dosyć kameralny teatr działań, co trochę wybiło mnie z rytmu po epickości 2 i 3. Mam też przez to nadzieje, że 5 będzie dla 4 tym czym 2 dla 1, czyli kultowym już bigger, better, more badass. Jedyne czego nie mogę przeboleć w nowych Gearsach to postaci. JD to z charakteru taki wannabe Nathan Drake i naprawdę mnie skręcało jak rzucał suchary przy podnoszeniu amunicji i broniek + ma morde jak z generatora generycznych protagonistów. Był też murzyn, który chyba miał być taki smart-funny, ale no postać taka do zapomnienia - token bro. Jeszcze ta dupeczka była, która w sumie była najciekawsza z całej 3. Niestety żadna z tych postaci nie oddaje klimatu pudzianów, czyli rzucania mięchem, bekowych wrzut i bycia badassami. Klasyczny Delta Squad to chyba moje ulubione ziomeczki w strzelankach ever, a tu zostali zastąpieni. taką grzeczną, praworządną młodzieżą. No nie wiem co tak słabo. Zobaczymy co z tym będzie dalej, ale GoW4 to takie 6+/10(kampania, bo multi w gearsach nigdy nie lubiłem, więc nie umiem ocenić).
-
H1Z1
Fajne to. Gra jest dużo bardziej dynamiczna niż PUBG, praktycznie cały czas coś się dzieje, choć oczywiście można grać na ukrywanie się, ale mapa szybko się zmniejsza i jesteśmy zmuszeni do rzucenia się w wir rozwałki. Broniek na chwilę obecną nie jest zbyt wiele, ale wystarczają jak najbardziej. Na plus też przemyślany interfejs, dostosowany do grania na padzie(szybciutko sie zbiera ekwipunek) i fakt, że gra działa na konsolach w 60fps na prosiaku, a nie skaczace 15-30 pubg na xox. Minusem tego jest troche w(pipi)iajaca mgła na mapie i poszarpane krawędzie. Trzeba jeszcze mieć na uwadze, że gra jest mocno nastawiona na używanie pojazdów, których jest od cholery na mapie. Jak nie umiesz jeździć, wysiadac w locie i robic pocisk z samochodu to nie masz szans na zwyciestwo. Jedno zwycięsto osiągnąłem ukrywając się w dżipie po środku strzelaniny i czekając jak reszta gamoni się powybija, a ja niedobitki sciagnalem siedzac caly czas na tylnej kanapie xD Ogólnie to jak produkt będzie rozwijany o nowe brońki i mapy to będzie petarda, bo jest to w końcu jedyna sensowna alternatywa dla Fortnite na konsolach i ludzi co nie lubią budować kładek i innego gówna w tamtej grze. Mam koksa i PUBG tam nie istnieje, a ludzie co grają w tego technicznego babola muszą mieć coś z głową, że wspierają grę której twórcy mając kupę hajsu mają też totalnie wy(pipi)ane na doprowadzenie swojego produktu do stanu używalności. Polecam i zapraszam do gry, Jacek Kwiatkowski
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
- You Can't Come #13: tylko z paszportem szczepien
-
Kanye West - The Life Of Pablo
Oho to czyli mamy bossa z prologu do tej gry co tam niby miała powstać o prowadzeniu matki kennego do nieba.
-
własnie ukonczyłem...
No to mnie panowie pocieszacie, bo ten 1 akt to mocno odrzucajcy był, a 2 ratował tylko powrót mariusza.
-
własnie ukonczyłem...
Gears of War 3 aka Pudziany 3 Pudzianki to jednak jest lux strzelanka. 2 przeszedłem chyba z 5 razy, ale do tej pory jakoś nie było mi po drodze z 3. Czy jest to godne zwieńczenie trylogii to kwestia sporna. Moim zdaniem 2 była dużo bardziej akcjowa i epicka, no i jest tu bardzo głupia zagrywka fabularna stworzona tylko po to żeby były meskie, syntolowe łzy. No i za malo Bairda i Cole'a(jego fragment jest bardzo fajny) przez co biegamy z jakimis lamusami wiekszosc czasu. A i jeszcze AI towarzyszy jest do dupy. Gralem na Hardcore i te melepety czesto pozwalaly mi sie wykrawic zamiast uleczyc mimo, ze lezalem obok ich nogi. Ogólnie jak ktoś grał w Gearsy to tu nie znajdzie nic odkrywczego, ale bedzie sie przyjemnie bawil mordujac lucduta z gnashera. No gierka nadal ładnie wyglada na koksie. 8/10 Odpalilem Pudziany 4 i po 2 aktach jest kiepsko. Powrót Mariusza i "Awww shit, not my fucking tomatos" uratował mi troche 2 chapter, bo ta nowa zaloga z jakiegos jeziora marzen to mocne xD Klimatu Gearsow mi tu brakuje, a walka z tymi robotami to obesraństwo.