-
Bloodborne
Jasna sprawa, ale skoro wykorzystują ją w marketingu to chyba znak, że jest warta wykorzystania. A stąd już niedaleka droga do wypuszczenia prostej wersji na PS5 czy nawet PC z podbitą rozdziałką i klatkami - nie mówię tu o jakimś super nie wiadomo jakim rimejku na nowym silniku. Proste podretuszowanie tu i tam, wykorzystanie zasobów obecnego sprzętu i proszę bardzo, tu są pieniążki od spoconych nerdów wychwalających BB pod niebiosa. Po fali popularności Elden Ringa nie widzę opcji, że to by flopnęło. Gra była ograniczona sprzętem i dlatego rusza się jak się rusza, ale skoro nawet na PS4 Pro jeden ziomek potrafił napisać patcha i zmusić ją do działania w 60fps na tej platformie to nie wierzę, że Sony i From nie byliby w stanie tego ogarnąć relatywnie niskim nakładem pracy na obecnym hardwarze. Łom już wytłumaczył, ale tak - gra działała w 30fps (w większości), ale nie przekładało się to na percepcję obrazu właśnie przez nierówny framepacing. To nie jest wymysł świrów z peceta, to jest mierzalna wartość którą odpowiednimi narzędziami można wykazać i w przypadku BB występuje. Porównałbym to do temperatury w prognozie pogody - powiedzą Ci w TV ile będzie na termometrze, ale powiedzą też jaka będzie temperatura odczuwalna. I podobnie jest w relacji klatkażu do framepacingu - wskazanie może się różnić od odczuwalnej płynności. Jeśli Ty tego nie odczuwasz (nie tylko w BB) to nawet trochę zazdroszczę, bo w obecnym światku gamingowym takie problemy są bardziej powszechne niż by się mogło wydawać, niezależnie od platformy (na PC wiadomo, jak wiesz gdzie posmarować i jakim kremem to czasami da się to zniwelować). Od zawsze też jako przykład takich 30 klatek w których komfortowo da się grać przywoływałem eksy sonki z czasów PS4. TLoU, Horizon, Days Gone, Uncharted, Tsushima - to są gry, które 30 klatek mają wzorcowo zrobione i gra się w nie komfortowo. BB do tego grona nie dołączy i to nie jest tylko moje widzimisię czy opinia, to po prostu techniczny fakt. Widzisz, ja zawsze w takich momentach mówię, że kiedyś to się na osiołku z Radomia do Sosnowca jechało tydzień, a teraz samochodem w kilka godzin się wyrobisz. Czasy się zmieniły, zmieniła się świadomość technikaliów, zmieniła się wiedza zagrajmerów na tematy techniczne, zmieniły się dostępne narzędzia oraz możliwości jakie dają i przede wszystkim zmieniły się standardy odnośnie gierek jako takich. Można się nabijać z "elitystów", którzy kręcą nosem na tytuły które działają w 30fps z lekkimi dropami, ale to nie zmienia faktu, że to po prostu w 2025 coraz rzadziej przechodzi bez echa, moim zdaniem bardzo słusznie. Nie raz i nie dwa widać, że jak jedna z drugą firmą się przyłożą do optymalizacji to nawet na słabszych sprzętach da się zrobić cuda z graficzką. Co do tego, dlaczego Sony miałoby wygonić ludzi na peceta - no nie wiem, napisałeś, że jak coś to zostaje pece z emu to pociągnąłem temat xD Oczywiście, że taka opcja jest, ale wygodniej byłoby włożyć kitajcom do kiermany dwie i pół bomby czy ile by tam zawołali i dostać oficjalny port BB na PS5 (czy PC). Podkreśliłem bardzo istotny fragment. Oczywiście dla Ciebie może to być bzdet, ale coś mi się wydaje, że większość by jednak wyłożyła siano na stół, pocałowała w rękę i powiedziała czułym szeptem "dziękuję, Sony-sama" z erekcją w spodniach. I tu wracamy do początku - nie wiem czemu Sony tak kisi to IP skoro sałata po prostu leży na stole i wystarczy wyciągnąć po nią rękę. Brzmi jak tajne hasło by dostać się do wewnętrznego kręgu w Choroszczy.
-
Bloodborne
No nie wiem, gdzie nie spojrzysz to po pierwsze przewija się w marketingu Sony i zawsze jest ogromny kwik (ostatnio chyba jakiś filmik promocyjny był, ostatnia scena to łowca z BB i napis "It's about persistence" - takiego spłakania jak pod tym filmikiem to nie widziałem od czasów odsunięcia kaczuchy od władzy) o remaster, tak samo w rankingach popularności gier na PS4 zawsze czołowe miejsce zarezerwowane jest dla BB. Będzie trudne, ale damy radę: framepacing przede wszystkim. 30fps niby jest, ale odczuwalnie to może z 22fps i to jak dobrze wiatr zawieje. Wszystkie trzy poprzednie wymienione gry mają idealne 30 klatek, które normalnie wystarczy do grania. Już pomijam to, że prawdziwy konsolowiec nie widzi więcej tych klatek, ale od tamtego czasu dostaliśmy gry od From w 60fps i w każdą z nich lepiej gra się właśnie w wysokim klatkażu. To nie statyczna visual novela w której takie rzeczy to fanaberia tylko szybka i wymagająca gra, która faktycznie w wymierny (i mierzalny - input lag choćby) sposób korzysta z wyższego klatkażu. To w końcu trzeba siedzieć na konsoli jak prawdziwy polak-katolik czy dołączyć do tych z których toczy się bekę i mają lepiej za drożej? Instrukcje są niejasne. Z drugiej strony jakby Sony powiedziało posiadaczom PS5 "kupcie se peceta i zemulujcie" to dałbym im serduszko pod postem, nie będę ukrywać.
- Bloodborne
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
Chodziło mi o ten biały pasek zamiast linku czy jakiejkolwiek informacji, bo tak mi się wyświetliło
-
Prince of Persia: The Sands of Time - nie do końca wyjaśnione czy Remake czy Remaster XD
-
Bloodborne
Do tego to peceta potrzebujesz. Ostatnio z nudów sprawdziłem sobie czy to w ogóle ma jakiś sens i tak, ma. 20 minut zabawy i proszę: Nie wiem co te soniaki tak nienawidzą tej gry, przecież rzucają remasterka w 60fps na PS5/PC i kasa płynie sama stałym strumyczkiem. Tym bardziej, że mają Kadokawę na własność i mogą im to narzucić w dowolnym momencie.
-
PS5 PROpremiera, preorder i ogólna szajba :]
Przypomina się sprawa balon kontra asax gdy ten drugi pokazywał ulepszone cieniowanie w GoW na PC (które faktycznie było widoczne) a ten pierwszy mówił, że gówno i jest dokładnie tak samo, a nawet jak jest lepiej to i tak on woli te stare cienie. Dobre czasy.
-
Resident Evil 9 Requiem
Dobrze, dobrze, mówcie tak dalej. Jutro Wam uświadomię jako chyba jedyna osoba na tym forum jako-tako broniąca RE6, że część animacji jest żywcem wyrwana z tej części właśnie Dzisiaj to już nie bo idę w kimę.
-
Resident Evil 9 Requiem
Leon jaki kozak, to dogniatanie butem zgniłych ryjów
-
Life is Strange: Double Exposure
https://x.com/i/status/2011829955592585531 Będzie nowa część. Spoko, mimo bolączek DE to jednak spoko spędziłem z nią czas.
-
Resident Evil 9 Requiem
Hm, to możliwe, tej reszty nie śledziłem. Pragmata ma mieć demo na konsolach "soon", DD2 to nie wiem bo jest poza moim radarem, a MHW chyba miało beta testy na każdej platformie jak mnie pamięć nie myli, na jakieś 98% instalowałem klienta na klocu żeby zobaczyć jak to wygląda. Musieliby mieć oryginalne pliki z tymi tłami żeby coś tam podziałać, a jak znam życie to pewnie już dawno temu je zgubili albo zgniły na jakichś płytkach/HDD w piwnicy i są nie do odratowania. W tamtych czasach backupy takich rzeczy koło chuja firemkom latały i teraz jak chcą klecić remasterki to nie mają dostępu do kodów źródłowych i takich tam.
-
Resident Evil 9 Requiem
Niekoniecznie, skoro GOG przekonał ich do tego, że warto się z nimi pomiziać i zarobić na starociach to gdzieś w alternatywnej rzeczywistości właśnie Kiciński tłumaczy chinolowi, że on wie lepiej i chinol słucha z uwagą. Tzn. ja wiem, że tam się dużo działo i kitajce nie do końca ogarniali dlaczego ktoś chciałby w to grać, ale jednak udało się ich namówić na wyciągnięcie z szafy starych trupów (hehs) i skoszenie na nich trochę sianka za praktycznie darmoszkę i trochę roboczogodzin Polaków-magików. Ba, dwa razy im się to udało, bo przecież dinusie też wzięli i dali im do sprzedaży. A to raczej w sferze marzeń. Albo na Steam Deczku Popraw mnie jak się mylę, ale żadne demo nowożytnego RE nie było ekskluzywne dla żadnej platformy więc nie wiem skąd to "znowu" w tym poście.
-
Resident Evil 9 Requiem
Mogliby zapłacić twórcom tych modów, poprosić GOGa żeby dorzucili to do instalki jako ptaszek do zaznaczenia przy pobieraniu gierki i wkleić napis "Remastered" w sklepie i ja bym im w to uwierzył. Absolutnie bez dwóch zdań najlepszy sposób na ogrywanie oryginalnej trylogii w roku pańskim 2026.
-
Resident Evil 9 Requiem
Masz laktosa to sprawdź sobie "Seamless HD Project" i będziesz miał to samo
-
Steam Deck
Możesz się nie doczekać, bo chyba na banicji jest Zdaję sobie sprawę od zawsze, że OLED to upgrade względem starszego modelu, ale tak po prawdzie to naprawdę LCD mi wystarczył. Robił dokładnie to, czego od niego oczekiwałem i chociaż fajnie będzie mieć nowego Decka to podejrzewam, że nie będzie to upgrade warty tyle ile za niego dałem. Gdyby LCD nie wywalił mi się na cyce to pewnie byłbym z niego zadowolony do czasu wyjścia drugiej rewizji, ale wyszło jak wyszło i choć OLEDa nie chciałem to i tak mnie dopadł.