Skocz do zawartości

milekp

Użytkownicy
  • Postów

    1 175
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez milekp

  1. milekp

    FarCry 4

    Na fortece przyjdzie czas, przy przechodzeniu fabuły, kiedy twoje poczynania osłabią tę miejscówkę. Wtedy masz łatwiej. Ale tak, czy siak, forteca to taka większa strażnica i spokojnie można dać sobie radę w każdym momencie, zwłaszcza po cichu. edit: trzeba też pamiętać, że dzięki zajęciu fortu, w regionie skończy się to upierdliwe odbijanie strażnic…
  2. milekp

    FarCry 4

    Nie pamiętam czy aż tak dobrze ale nie mam spazmów jak to niektórzy, do dzisiaj nie mogący przeżyć respawnów na każdym zakręcie. Oczywiście, uprzedzając pytania - jedynkę, którą przeszedłem na kompie kilkukrotnie, wspominam także miło...
  3. milekp

    FarCry 4

    Ja bawię się doskonale. Robię dosłownie wszystko, mam prawie 90% gry, gdzie platyna wpadła przy jakichś 60. Mam praktycznie wszystkie misje poboczne oprócz paru wyścigów i dwóch misji Kalinaga. Czas gry powyżej 50 godzin i zero nudy. Mogę jeździć z wielką przyjemnością bez celu i wyłapywać grupki żołnierzy czy brać udział w wydarzeniach karmicznych. Oczywiście licznik punktów już dawno zapełniony a z kasą nie ma co robić, nawet mimo wykupienia wszystkiego co możliwe i ulepszeniu oraz pomalowaniu każdej broni, nawet tej przeze mnie nie używanej. Tak samo bawiłem się trójką i poprzedniczkami. Chyba jestem fanem.
  4. milekp

    FarCry 4

    odbicie strażnicy bez zauważenia i zabicie ciężkozbrojnego nożem w ręce.
  5. milekp

    FarCry 4

    Wychodzi na to, że nie masz pojęcia, jak i po co grać. Odwiedzanie miejsc w grach typu sandbox czy RPG, tzw. eksploracja mapy, ma na celu przede wszystkim zdobywanie punktów doświadczenia by rozbudować swoją postać, tudzież zdobyciu kasy na lepszy sprzęt. Oczywiście ma także na celu pokazanie piękna przedstawionego świata, jego konstrukcję. I teoretycznie nie musisz ich odwiedzać, możesz trzymać się głównego wątku ale przez to zabawa będzie lekko uboższa. Możesz zbierać artefakty i poznać historię ojca czy porucznika oraz Kalinaga ale nie musisz, możesz skupić się tylko na Pagan Minie. W tego typu grach nikt ci nie mówi co i kiedy masz robić - dla jednych plus, dla innych minus. I naprawdę można by się rozpisać czy rozwodzić ale to są podstawy. Graj jak lubisz, sam dojdziesz co chcesz robić, nikt za rękę cię tu nie ciągnie. Jak ci się spodoba, wsiąkniesz, jeśli nie - odsprzedasz. Mapa dokładnie pokazuje co znajdziesz w konkretnym miejscu, nic więcej tam się nie zdarzy oprócz losowych wydarzeń karmicznych, potyczek z wojskiem czy dziczyzną, na które natrafiasz co chwila i wszędzie.
  6. milekp

    FarCry 4

    no tak, znalazłeś wyjątek - zapomniałem, że po wejściu na wieżę, faktycznie każdorazowo "odkrywa" nam trzy miejsca w których nie musiałeś być. Masz rację. Reszta jest tak, jak piszę.
  7. milekp

    FarCry 4

    nie wiem, nie używałem filtra bo dla mnie ta mapa jest czytelna, zwłaszcza, że ilość popierdółek zależna jest od skali mapy. Napisałem tylko, że jest taka możliwość...
  8. milekp

    FarCry 4

    na mapie pomarańczowa "łezka" pokazuje miejsce w którym byłeś, pomarańczowy "znak zapytania" w którym jeszcze nie byłeś. A jeśli natłok informacji na mapie cię "przeraża" lub któreś znaczniki są dla ciebie nieistotne - zawsze możesz poprzez filtr określić, co ma ci wyświetlać a czego nie.
  9. milekp

    The Order:1886

    oglądając rozgrywkę przeszło obok mnie deja vu, kopnęło w doopę i powiedziało, że Gears of War się nazywa...
  10. milekp

    LittleBigPlanet3

    Dla mnie właśnie na odwrót - Rayman'a uważam za grę prostszą i przyjemniejszą. Przy LBP musieliśmy z córą dać sobie tydzień czasu na odpoczynek, by skończyć dwa ostatnie etapy, które składają się w kolejne mordęgi dla każdej z postaci. Tylko to uchroniło nas przed trzaskaniem się padami po głowach...
  11. milekp

    LittleBigPlanet3

    Jeśli jest to jej pierwszy kontakt z konsolą, uważam, że przy Rayman'ie będziecie bawili się lepiej. Jest o wiele łatwiej, o wiele intuicyjniej i w ogóle lepiej.
  12. Miałem calaka na x360, zrobiłem platynę na PS4. Uwielbiam ten klimat filmów Johna Woo, nie nuży mnie zabawa w Hongkongu. Jako remaster, wersja tylko zyskuje, zaostrzając klimat swoją oprawą graficzną. DLC, jak to DLC - kilka godzin dodatkowej zabawy, nic wielkiego ale ja się fajnie bawiłem. Jedno jest ze śmiesznymi chińskimi zombie (wszędzie muszą dodać zombie) i ma związek z ich wierzeniami, drugie opowiada jak to się jest zwykłym "krawężnikiem". Z tego, co pamiętam tych DLC w tej edycji jest chyba 21, z czego dwa fabularne o których piszę wyżej, reszta to oczywiście popierdółki - broń, pojazdy. Chyba też na x'ie nie miałem zabawy coś a'la "Wejście smoka", czyli turniej kung-fu na wyspie. Summa summarum polecam.
  13. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    Tylko rozbudowa zamku nie wiąże się z roślinkami i metalami lecz ze znalezieniem miejsc wycinki drzew i kamieniołomów…
  14. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    Dokładnie - totalny bezsens iść na tego smoka z ogniem…
  15. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    na 12 powinien paść, na 13-14 już padnie praktycznie bez śmierci towarzysza (na normalnym poziomie trudności).
  16. milekp

    LittleBigPlanet3

    niestety, jestem "starym, byłym xboxowcem" i jest to moje pierwsze doświadczenie z tą serią. w coopie, niestety nieraz kamera szaleje, córa nie zawsze daje radę, sęk w tym, że ja też powtarzam po kilka razy bo za pierwszym razem nie ogarniam gdzie i co zrobić. Nadmienię tylko, że mała ma 10 lat, obycie z grami i padem (Raymana przechodzi z palcem w nosie). Kurczę, targetem są dzieci od lat 7 a nie "growi" wymiatacze z palcami jak cyborgi... nie, nie doszedłem, nie znalazłem tej krainy (byłem tuż przed uwolnieniem swoopa)
  17. milekp

    LittleBigPlanet3

    Mam wielki problem. Grałem x godzin z córką na moim profilu, oczywiście na jednej konsoli. Wszystko było OK, lecz dzisiaj włączam grę a ona nie może do mnie dołączyć, nie wczytuje w mojej grze jej profilu. Na jej profilu poprawnie wczytuje moją postać, na moim jej nie może. Sęk w tym, że cały postęp gry jest na moim. Włączałem i wyłączałem grę kilkukrotnie, podłączałem jej pada w różnych momentach (przed i po załadowaniu gry), zapraszam ją ze swojego profilu poprzez grę i "znajomych online" też nic nie daje. Macie jakieś pomysły, czy pozostał mi reinstal i od nowa? Jedynym wyjaśnieniem tego co się stało, to chyba to, że po wczorajszej grze na moim profilu mała bawiła się dekorując kabinę, zmieniając kolory menu, czy kostiumy postaci i może coś tam pokaszaniła. No ale kurczę, po to jest ta gra. A tak swoją drogą, jestem, strasznie zniesmaczony tą grą. Miała być odstresowująca zabawa z dzieckiem a jest tak irytująco dobijająca rozgrywka a przede wszystkim tak nieintuicyjna, że w dorosłych produkcjach mnie tak szlag nie trafia, co przy tej. Tylko obecność córki mnie powstrzymuje, żeby to cholerstwo wypierdzielić przez okno - dobija mnie bezwładność postaci, nieraz ustawienie kamery i trudność, która rozpierdziela całą radość z zabawy. IMHO tragedia, całe szczęście, że córce się podoba.
  18. milekp

    LittleBigPlanet3

    skorzystałem - dziękuję.
  19. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    Po ponad 125 godzinach skończyłem Dragon Age: Inkwizycja. Praktycznie wszystko wylizane, nie ma już nic do roboty, wszystkie obszary odkryte i gdyby nie puchary za poziom trudności, miałbym platynę. Gra, która na początku poraża ogromem, później zachwyca, na końcu zaczyna już lekko nużyć. Jednak dla fana cRPG, imho pozycja obowiązkowa, będąca miksem tego co dobre w pierwszej i drugiej odsłonie tego cyklu. Historia stworzona "na modłę" Bioware - od zera do bohatera, poprzez zbieranie przyjaciół i zawiązywanie sojuszy ratujemy świat przed niewyobrażalnym złem. Choć koniec zabawy (może już nawet końcówka od momentu wejścia do Dziczy Arbor (to nie jest spoiler)) wywołał u mnie lekki opad szczeny i pozwala liczyć na coś jeszcze a do tego wiem, że za jakiś czas zagram jeszcze raz. W sumie myślałem, że przy tej grze mi więcej czasu zejdzie ale końcówka była z górki no i jednak na normalnym poziomie trudności, walki nie są żadnym wyzwaniem (oprócz początku na Zaziemiu, gdzie jednak możemy wpaść na obszar z wyżej poziomowymi przeciwnikami a do tego brakuje nam jeszcze wielu rzeczy), trzeba tylko wiedzieć, kiedy podejść do którego smoka. Mój bohater zakończył grę na 25 poziomie doświadczenia. Bugów praktycznie nie doświadczyłem, ze dwa razy postać zawiesił mi się podczas dialogu (ale wystarczy nieraz wcisnąć kwadrat), chyba najbardziej wkurzający to ten, że musiałem do ostatniego smoka podejść dwa razy, bo za pierwszym nie dostałem pucharka za 10 smoczyc. Historia w sumie lekko infantylna, jednak pozwala się zżyć zarówno z własną postacią, jak i towarzyszami, którzy są bardzo różnorodną i nieraz mocno zabawną gromadą - ależ czy o to nie chodzi w RPG? Moja ocena - no myślę, że 9 chyba można postawić (chciałem dać 8 ale wielkość świata, jego różnorodność i konstrukcja powinna zostać doceniona). Jakby nie było, naprawdę polecam ale zwracam uwagę - smaczków jest tyle, że nie ma sensu lecieć na pałę, by zaliczyć główny quest a tu i ówdzie pojawiające się zdarzenia, są jak wisienka na torcie.
  20. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    ja mam na razie, po 110 godzinach 14 lvl, bez wydania pieniędzy i stwierdzam od kilku poziomów, że już nie ma nic ciekawego do wyboru w tych profitach.
  21. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    bo na tym chyba rzecz polega, że inkwizycja w mozolny sposób powiększa swoje wpływy. Zresztą, po jakimś 10 poziomie i tak nie ma tam już nic ciekawego do dobrania. A jak bardzo ci zależy to obok kuźni, w jednym ze straganów sprzedawane są różnego rodzaju umowy, które zwiększają i to dość mocno tę wartość.
  22. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    Seeker to po twojemu poszukiwaczka? Tak, wiem, że jest poszukiwaczką ale wśród zdolności ma specjalizację pod nazwą "templariusz" z dodatkowym drzewkiem. (no chyba, że coś mylę, bo piszę z pamięci, z pracy ale na 99% tak jest). To był mój faktycznie niefortunny skrót myślowy. sprzedajesz u każdego z kupców, gdziekolwiek...
  23. milekp

    Dragon Age: Inquisition

    Jaką specjalizację byście polecali dla mojej postaci - wojownika z mieczem i tarczą? Biegam zazwyczaj z Kasandrą, która jest templariuszem, wobec czego chyba nie ma co się pchać w to samo? Czemu przed wyborem specjalizacji nie widzę "drzewka rozwoju"? A tak swoją drogą - prawie 50 godzin a ja dopiero czwartą miejscówkę obskakuję liżąc ściany. Nie wiem, czy 200 godzin mi starczy...
  24. Dla mnie zakończenie tak samo żenujące jak w innych produkcjach, gdzie w finale stawiają bossa z pierdylionem punktów życia, ktory zabija jednym ciosem a ty walisz w niego kilkadziesiąt minut, robiąc raz na jakiś czas unik…
  25. jako wielki fan książek i krytykant serialu, przestałem się jarać grą w momencie, gdy dowiedziałem się, że za fabułę odpowiedzialny jest twórca "fabuły" (dwuzdaniowych monologów przed misją i kompletną enigmą universum) Destiny. Ale obym się mile rozczarował...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...