W kopalni potworki sobie grzecznie pracują i mam dylemat moralny czy je atakować : /
Tańczy na grobie tałernajta
Dzisiaj ostatnie podejście do drugiego (pipi)a bossa w DS. Ja albo ten pier/dolony transformers. Randomowy movement, chory damage i zje/bane lockowanie kontra upór i chęć spuszczenia się na mordy sadystów z srom software.
Na bossa w DS nawet yt nie pomaga. Oczywiście na filmiku stoi i grzecznie daje się obijać po nogach, u mnie skacze jak poje/bany i generuje każdym ruchem fale uderzeniowe. Jestem potężnie przepakowany jak na ten etap gry, mam 16 lvl, bronie i tarczę zapgrejdowane +3, sporo itemów leczniczych i nie jestem w stanie drasnąć je/banego drugiego bossa.
Demon's Souls złamało mnie w drugim levelu xD Ja rozumiem hardkor, ale żadna kurevska gierka nie będzie mnie po wtopie z bossem, który zabija jednym ciosem, cofać na sam początek poziomu, respawnować wszystkich worgów, ale nie respawnować zurzytych przedmiotów i upuszczanego przez wrogów itemów, do tego cały czas niszczy się ekwipunek.
Żeby nie było żem cham i prostak - publicznie dziękuję użytkownikowi Figaro vel Kapcioszek za pomoc w poznawaniu świata Demon's Souls. Przy okazji chciałem też złożyć reklamację na zbyt długi czas oczekiwania na odpowiedź oraz ich małą konkretność - za dużo "chyba" i "nie pamiętam dokładnie"
tylko LUBLIN
Yeti bezczelnie zmienia statusy, więc tutaj Fajgaroł będzie moim konsultantem ds. DS. To jak ? Trzeba uyebać to bydlę z paskiem energii na szerokość całego ekranu żeby zrobić progres ?
Dobra, biorę się za Demon's Souls. Jak zrobię krzywdę sobie albo komuś to będzie wasza wina.
dlatego dzień za dniem śpiewam wam xbOoOoOoOoOoOx [ ' ]