Skończyłem sobie na Nintendo właśnie. Grałem głównie przenośnie i rzeczywiście czasami były momentami jakieś drobne dropy, ale nie przeszkadzało mi to zbytnio w grz w requiem było z tym o wiele gorzej. Jest ładna graficzka i ostry obraz polecam. Co do samej gry nie będę o niej pisał 10 raz. Po trzecim przejściu nic się nie zmienia. Zamek i wioska goty, reszta momentami ciężko ok ciężko a najbardziej grę ciągnie to nieszczęsne strzelanie. No c0rwa tak kwikłem jak po re9 strzeliłem do wilkołaka xD gra aaa z 2021 a strzelanie jak w pierwszym domów, najgorsze były te ich animacje umierania bo do samego końca nie wiedziałem kiedy giną i tylko marnowałem pociski na te yebane gąbki. Grałem też w końcu w tpp i jest lepiej niż myślałem, ale i tak niezbyt dobrze, w ramach ciekawostki można sprawdzić za którymś przejściem, ale ogólnie nie polecam. No i najważniejsze to w końcu zabrałem się za ten dodatek z Rose. Podobał mi się. Niecałe 3 godzinki, ale dobrze się bawiłem a byłem raczej negatywnie nastawiony z minusów to głównie zerowe replayability i cała fabuła i otoczka to już dla mnie za duża głupota nawet jak na residenta. Wybaczam im te dziwne klimaty bo to tylko dlc, ale mam nadzieję że już nigdy nie zawędrują w te rejony. Spoko gra ten viliż czasami