Treść opublikowana przez ogqozo
-
Final Fantasy VII Rebirth
Dla mnie, tak jak się obawiałem tutaj, wykańczają mnie te minigierki. Chciałbym jednak żeby ich nie było. Jasne, nie MUSZĘ ich robić żeby iść dalej... jasne, nie muszę... to prawda że nie muszę... No ale jak coś jest do pyknięcia to się chce to pyknąć. Ta sama plaga co swego czasu w najgorszych fajnalach przeszłości. W sumie nie za dużą część gry spędzam na tych okropnych walkach we "wciskanie kwadratu" i "nudne eksplorowanie pustego świata", większość na minigierkach. Chuj im w dupę.
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Premier League
Onana wyczynia cuda, Man City marnuje wszystko co się da i przegrywa, niesamowita sprawa. Ciekawe jak długo pociągną, ale na razie piknie.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Aha, czy nie wystarczyłoby napisać "dostajesz teraz nowe skille" i tyle? Technicznie, dostajesz po 5 punktów do obu puli nie tylko levelując postać, ale też jak w Remake są zbierane na parę sposobów "książki" (zyskiwane za najbardziej wymagające, zaciskające szczękę wyzwania, np. latanie za muglami), które dają ci dodatkowe punkty. Tak więc technicznie nie zawsze będziesz mieć tyle samo u każdej postaci i niektóre zyskają dodatkowy level broni gdy inne jeszcze nie.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Jest to nieco skomplikowane jak na to jak proste by mogło być. Manu są trochę pomieszane, a te wartości dodatkowo są bardzo podobne do siebie i mało graficznie też rozróżnione. SP to doświadczenie broni. Generalnie mogli napisać "na levelu 25 masz nowe skillsy broni", ale zrobili to niby osobno. 15/25 znaczy tyle, że jak dobijesz do 25, to będzie nowy poziom broni. To jest doświadczenie, nigdy go nie tracisz. Po lewej masz wszystko co obecnie masz, po prawej następny poziom. A te punkty skilli do folio to jest surowiec. Po lewej masz obecnie "wolne", po prawej wszystko co obecnie masz. Czyli tutaj 5/15 znaczy że łącznie masz 15 pkt. do zainwestowania w to drzewko skilli, z czego 10 na coś dałeś (możesz zawsze cofnąć i odzyskać aż do 15/15), a 5 masz wolne i możesz jeszcze dać na cokolwiek nowego.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Nowe summony są nieźle rozwinięte. Mimo wszystko, tak serio mówiąc, widzę ten sam zgrzyt co w oryginale. Trudne walki opierają się na ścisłym zarządzaniu ATB i podążaniu za pewnym wydajnym planem. Zwłaszcza zazwyczaj trudny jest pewien finalny moment, ta niesamowita faza, gdy boss mówi "ok, teraz będzie na serio" i walka zamienia się w wyścig, jak szybko możemy przerwać jakiś ultima atak albo jak szybko możemy podleczyć rosnące lawinowo obrażenia wykańczając jednocześnie ostatki jego paska życia. W tych momentach, gdy najbardziej się chce summonów - najtrudniej jest poświęcić ATB, by je odpalać i używać. Są niesamowicie efektowne, ale ktoś wkręcony w ten system walki musi IMO właściwie poświęcać swój plan na siłę, żeby się tym nacieszyć. Chyba czułbym się lepiej, gdyby były one "za darmo", raz na walkę, nie wygrałoby się samym summonem niczego i tak, ale nie byłoby tego typu wyboru.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Poza grafiką, to na tych 37 stronach nie było hyba o niczym więcej postów niż o tych symbolicznych summonach z Remake'u. Jakbym nie grał w te gry to bym pomyślał, że to jakiś kluczowy aspekt całej przygody, nie wiem, jak dwie dodatkowe bronie w Hadesie co najmniej. Zero postów o tych nowych porządnie zrobionych pod nowy system summonach z Rebirth. Kluczowe bonusiki to były kurde w FF XV. Te przedmioty że dostajemy dodatkowe AP za spełnienie warunków, to przecież kompletnie zmienia grę, a przez lata mało się mówiło o tym jakie to jest ważne. Co więcej nawet jak wyszedł Royal, to nie było to włączone ani do gry, ani nawet do DLC Royal, tylko było w osobnym darmowym DLC m d r. Nie wiedziałem latami co w ogóle jest w którym DLC i szczerze mówiąc nadal nie wiem, ale wiem że ten ekwipunek dający AP było dobrze ściągnąć. edit: chyba
-
Metaphor: ReFantazio
Jaka jest do tej pory skuteczność tych odwiecznych plotek "jakiś jeden sklepik wrzucił tymczasową datę więc na pewno mają inside dojścia i lepiej wiedzą niż sami twórcy kiedy gra będzie skończona i to jest data!"? Przekracza jeden promil? Jeśli gra wyjdzie faktycznie rok po ogłoszeniu, to będzie coś nowego dla Atlusa, o ile to faktycznie jest produkcja równie duża co SMT czy Persona. SMT V czy Persona 5 nie odzywały się tak długo po ogłoszeniu, że ludzie zaczynali wątpić, czy one faktycznie istnieją. Ale ogłoszenie ostatecznej konkretnej daty następowało na kilka miesięcy przed premierą, więc na razie wszystko wydaje się możliwe.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Każdy ma swój gust. Ktoś inny mógłby mnie z kolei nazwać dziadem, bo masa popularnych gier mnie nie rusza. Obiektywnie, to w sumie tak samo jarać się tym a czym innym. ALE kurde, no niesamowicie się czyta ten temat mając włączoną grę. Bania pęka. Ileż tu się dzieje cały czas, ile charakteru ma to wszystko, nie ma żadnej łąki jak z zachodnich openworldów że po prostu trawa i jakieś drzewka i jedziesz koniem i jedziesz, tylko ile razy patrzę dokoła to jest po prostu niesamowicie jak z obrazka, zawsze są wyjątkowe rzeźby i punkty dokoła, no i cały czas coś innego się dzieje, nie że przemierzasz teren ot tak i w sumie tyle gry. ...I zerkasz na ekran obok na foruma a tam piszą że "nuda, pustka" lol. Niesamowite. Jakby pisali że zbyt pstrokato albo za mało otwartego terenu to bym jeszcze czaił, ale oni piszą "nuda, pustka" lol. No ale każdy ma swój gust.
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
To znaczy tak, może warto podkreślić ludziom jak nie wiedzą czego oczekiwać: to nie jest open world tego typu, że "gdzie to ja pójdę i co tu się nie pojawi, jakby samo z siebie". W ogóle nie. Jeśli jest jakieś miejsce, które myślisz "czy tam da się dojść?" - na pewno tam się nie da dojść. Wszystko co jest bardziej interaktywne jest wyraźnie widoczne i zaznaczone. Czy to lepiej, czy gorzej, kwestia gustu. Ale to nie jest taki open world że latasz i chuj wie co się zdarzy. To bardziej klasyczny RPG z dużymi pięknymi lokacjami. Oczywiście, te podstawy można "odkryć", np. nic nie pojawia się tylko dlatego, że odhaczyłeś wieżę, to wszystko z wieży jest tam od początku, więc można tam dotrzeć "samemu". Ale nie ma dodatkowej zawartości opartej na niuchaniu. Ktoś, kto po prostu robi zadania, nie straci żadnych specjalnych elementów. Ekwipunek jest na głównej ścieżce (zresztą ten istotny można zawsze potem kupić w każdym sklepie), a surowce do craftingu są bardzo proste, symboliczne, jak ktoś ma podejście rodem z Xenoblade'a, to tutaj szybko będzie miał po 99 wszystkiego (ech, przypominają się czasy Xeno X jak się latało godzinami za ostatnią rzepą która wydawała się nigdy nie pojawiać... szukało po necie, gdzie komu się pojawiła, na którym dokładnie centymetrze...). Łazić dokoła można "tylko" dla własnej przyjemności. Gra ogólnie nam bardzo stricte mówi, "co robić". I wada to i zaleta w porównaniu do innych gier typu Xenoblade czy typu Zelda. Na pewno można było marzyć o tym, że np. chocobosy latają, pływają, i są bardzo płynne możliwości zwiedzania chu'j wie czego. Zamiast tego, chocobosy są jeszcze jednym growym odpowiednikiem klucza, otwierają nam ściśle określone punkty tylko dla nich i tyle. Mniej eksploracyjnej przepaści i wolności, za to gra jest znacznie szybsza niż by była. Nic złego, po prostu to jest taki typ gry. Myślę, że większość tego właśnie od dawna oczekiwała od Final Fantasy. Ta pustka.... ja pierdole... pusto jak w somalijskiej lodówie... nic nie ma... pusto że szok... jaka to jest pustka to w żadnej grze nie było do tej pory... nic nie ma... ta pustka... patrzę w nią i pustka zaczyna ptatrzeć na mnie...
-
Primera Division
W sumie to zawsze się zastanawiam w takich końcówkach: okej, jaki jest WŁAŚCIWY moment by gwizdnąć, bo często jedna ekipa desperacko się stara, a czasem nawet obie, i nie ma czasem prawie momentu, żeby gwizdnąć w sekundzie, która będzie "zadowalająca". Czasem sędzia gwiżdże równo z tymi doliczonymi 5-ma, 7-ma czy 11-ma minutami, ale to też jest właściwie wbrew zasadom, bo ma jeszcze doliczyć czas stracony podczas czasu doliczonego. Tym razem było doliczone 7 minut, a gwizdnął 98:40, więc w sumie to czy racjonalnie jest to faktycznie taki najgorszy wał w historii? Gdyby gwizdnął kilka sekund wcześniej, to Real też by nie strzelił, a czy skończyłoby się to taką burzą? A skoro mógł gwizdnąć wcześniej i nie byłoby gadki o skandalu, to czemu miałby być skandal gwizdając póżniej, że skandalicznie gwizdnął za wcześnie? Trudno powiedzieć. Jak dla mnie, sporo błędów można sędziom zawsze zarzucić, ale czy moment dośrodkowania w pole karne jest jakoś obiektywnie gorszy niż każdy inny żeby czas się skończył - sam nie wiem...
-
Serie A
Na razie zanosi się, że Włochy będą miały 5 miejsc w LM w przyszłym sezonie, bo jako jedyne nadal mają siedem klubów w rozgrywkach, i zgarniają sporo punktów. Ale i tak walka o miejsce w LM będzie ciekawa. Bologna nadal szokuje formą, pięć wygranych z rzędu, w tym z Lazio i Fiorentiną. Ludzie tak gadają o Leverkusen, a Leverkusen to duży klub. Jasne, grają super, ale dla wielu klubów biedniejszych, grają one co najmniej tak samo rewelacyjne sezony jak na swój budżet. Taka Bologna to nic specjalnego w składzie nie ma, budżet mają na poziomie walki o utrzymanie co najwyżej, a ciągle wygrywają. Prezes Napoli niedawno stwierdził, że próbował rok temu ściągnąć Thiago Mottę do trenowania. Ciekawe, komu się w końcu uda. Wydaje się, że o miejsca 4-6 powalczą już na pewno Bologna, Atalanta i Roma. Bologna jest dużo solidniejsza niż reszta, a Roma i Atalanta mają znacznie większą siłę w ataku. Kto z trójki lepszy, nie wiem, ale Roma odwróciła sezon i zamiast się brandzlować, że "zdobywamy europejskie finały, pierwszy raz od dawna" w rozgrywkach pocieszenia, być może ci wszyscy fani Mourinho będą musieli zadowolić się jakże gorszą Ligą Mistrzów.
- Final Fantasy VII Rebirth
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Serie A
Mają jaja, chociaż ze stylem w jakim wygrywają to nic wielkiego. Sporo okazij przeciwników, Svilar pomaga i ratuje, trochę szczęścia. No i Dybala i Lukaku ciągną wynik jak zawsze, tylko że teraz ciągną na wyższym poziomie. Rywale są też głównie łatwi... 6 na 7 z jednej strony brzmi lepiej niż wygląda, ale z drugiej, to i tak jest duża poprawa od czasów Mourinho, który grał i kiepawy futbol i tracił cały czas punkty także z cieniasami hehe.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Ludzie czasem się pytają o Crisis Core. Rebirth po prostu jest dobry w takim sensie, w jakim Crisis Core po prostu nie jest dobre. Nawet dialogi jak przechodzisz w mieście są dobre. Całkiem zabawne i niezły tworzą świat. Jak ktoś mówi że spędził 20 godzin, to myślę - zazdro, jest czym się delektować.
-
Balatro
Jest wśród fanów Balatro obecnie spora dyskusja właśnie o tym, bo fani takich gier często nad tym myślą. Same gry karciane w pewnym sensie są oparte czysto na szczęściu, ale bez wątpienia niektórzy gracze są "dobrzy" i zarządzają szansami tak, że wygrywają znacznie częściej. Nigdy jednak nie mogą nic zagwarantować. Na razie nie jest tak, że jak to się mówi ktoś "rozwiązał grę" i wygrywa każdy run. Na pewno jednak dobrzy gracze mają znacznie wyższy procent wygranych. Co jest typowe w tradycyjnych karciankach. Tutaj jest jak w np. pokerze - możesz obliczyć szanse na wszystko i wybrać najlepszy ruch. Ten, który ma największe szanse sukcesu. Gra mocno nagradza myślenie o wielu możliwościach, zamiast schematami. Nagradza to wyższymi szansami na powodzenie talii.
-
France : Ligue 1
Zwłaszcza ten moment został uznany za symboliczny przez wielu postronnych widzów. Jak widzimy, jest 49 minuta meczu, to nie jest shot z przerwy. W drużynie nikt nie wydaje się tym przejmować, ale dla wielu fanów, Mbappe sporo wczoraj stracił, nie siadając na ławie skupiony na meczu jak "każdy zwykły człowiek" tylko, olaboga, używając telefonu i oglądając mecz (ale nie tylko, również ewidentnie rozmawiajac i pozując) z rodziną jak widz na trybunach.
-
France : Ligue 1
Monaco ma sporo fanów w sieci (jeden z popularniejszych klubów we Francji) i oni zawsze chcieli Majeckiego i się pytali czemu nie gra. Nie jestem pewien, co się stało akurat teraz. Od dawna fani jęczeli na któregokolwiek z wielu bramkarzy, którzy grali w ostatnich latach. I chyba słusznie, bo klub z drugim budżetem w lidze i walczący o drugie miejsce na pewno nie ma topowego bramkarza w lidze. Myślisz dobry bramkarz - ludzie mówią, Samba, Donnarumma, Lopes, Lopez, Chevalier, Lecomte, teraz niby Bułka, o Nubelu tak raczej nie mówiono. W Paryżu Mbappe nieco kokosuje. Miał jakiś uraz może, oszczędza zdrowie, ale wydaje się ogólnie jakoś nieprzejęty. Drugi mecz z rzędu grał słabo. Został zdjęty z boiska w przerwie przeciw Monaco i w drugiej połowie już nawet nie siedział na ławce, tylko pozował do zdjęć na trybunach. "Musimy się przyzwyczajać do grania bez Mbappego", powiedział Luis Enrique o zdjęciu go. Taką wyje'bkę rzadko się widzi przy aż tak ważnym graczu... może najlepszym na świecie. Według wszelkich źródeł, Mbappe pozostaje zaangażowany w wygranie Ligi Mistrzów i bardzo by tego chciał, natomiast na razie wygląda na to, że koleś może zlać ligę francuską niczym zawodnicy NBA sezon regularny hehe.
- Final Fantasy VII Rebirth
-
Final Fantasy VII Rebirth
Tak, do prawie wszystkiego można wrócić przez całą grę, choć oczywiście są różne dość zamknięte sekwencje gdy nie możemy. Ale nawet pojawiają się nowe rzeczy w tych lokacjach więc tak, tak naprawdę to prawie cała gra jest jednym połączonym światem, choć z racji na korytarzowość niektórych przejść wątpię, by ktoś z tego korzystał.
-
Final Fantasy VII Rebirth
Gra ma 20 rozdziałów, a w sumie pierwsze dwa już są bardziej warte trzech bomb niż inne gry na PS5 hehe. Ależ to rozciąganko zbędne jest zaje'biste, niesamowite pomyśleć że to wszystko to było kilka dialogów, płaska mapa świata, i ewentualna walka z przepakowanym typem którego lepiej zostawić na potem żeby nauczyć się Bety którą ciągle rzuca. Te summony to aż się marnują w symulatorze, są tak efektowne. Ogólnie walki z bossami są ekscytujące zarówno pod względem show jak i tego co robimy. Nawet po zrobieniu wszystkich sidequestów są całkiem wymagające. Do Titana podszedłem bodaj na 21 levelu z nieco przygotowanym teamem, a i tak chwila przesadnej pewności siebie pod koniec i mnie pozamiatał, chociaż już miał końcówkę HP i desperacko klepałem co się da żeby może przeżyć, cóż tam się działo, a może ten unik wejdzie, a może wskoczy ATB na jednego Cure'a, a może klepnę tę jedną technikę i wskoczy limit i wygram, argh... Tutaj widać nastawienie na akcję większe niż w Remake, dla niektórych to będzie plus, dla innych minus, ja nadal nie jestem pewien. Już w Intermission wprowadzono znacznie większe bonusy za perfect block czy perfect dodge, a tutaj jest to też dość mocno obecne. Dostajemy w końcu na start Precision Defensive Focus, które właściwie używane niesamowicie zmienia wiele walk. No i wspomniane synergy skille, które można długo opanowywać. Zaś co do warstwy RPG, to cóż... widzimy już na starcie na przykład, że tym razem HP UP może nam dać maksymalnie 30% HP, nie 100%, co mówi wiele o zmianie podejścia tutaj. Jak zawsze w dużych grach, można wymienić tysiąc wad (Chadley, zamknij kurna ryj...), ale nie mogę powiedzieć nic ogólnie o "grafice" bo po prostu jest lepsza niż w innych grach. Gdyby w 30 FPS naprawdę nie dało się grać i człowiekowi wypadały oczy z natychmiatowych rakiem spojówek, to nikt na tym forum by nigdy nie zaczął grać, więc LEKKO czuję że to histeryzowanie.
-
NBA
Jestem zaskoczony, jak wejście Dinwiddie'ego ożywiło Lakers. Nie spodziewałem się, że TO może być zastępca Schroedera sprzed roku. A jednak. Dinwiddie wniósł wiele ożywienia do ekipy, zarówno w większej roli gdy LeBron siada jak i z LeBron i Davisem i Reavesem. Co ciekawe, ekipa traci mało punktów w tych meczach, ale zobaczymy czy to się utrzyma, w końcu Dinwiddie i regularność to osobne zjawiska. W ogóle z jakiegoś powodu TERAZ Lakers zaczęli wreszcie kurna grać to, co im działało rok temu. Russell, Hachimura w podstawie. Nie wiem, czemu po dobrej końcówce i playoffach, w nowym sezonie tak mocno zmieniali rotację. Może to celowe, żeby wejść z formą w playoffy, ale kto wie. Pierwszy raz w tym sezonie, jestem jakoś zainteresowany formą Lakers i widzę dla nich szanse na coś. Ktoś pamięta, jak Embiid bił wszystkie rekordy? Smutna sprawa, wydaje się tak dawno. Po jego kontuzji, wszystko się posypało. Mimo paru wymian, Sixers wyglądają po prostu fatalnie teraz. Po prostu grają tak, jak tankujące ekipy, coś tam czasem wygrają, ale ogólnie nędza. W tym momencie grają u siebie z Hornets i przegrywają. W razie porażki, spadną poza play-in w tabeli, i będą na równi z ekipami na 8. miejscu. Niżej niż 8. miejsce już raczej nie spadną, ale nieźle się posypał sezon. A Embiid prawdopodobnie powróci najwcześniej za kilka tygodni... Wygląda na coraz bardziej pewne, że swoje trzecie MVP odbierze Nikola Jokić, zwłaszcza teraz, gdy Nuggets wygrywają, a Jokić, jak to Jokić, co mecz pokazuje co innego. W sumie to Jokić zbiera najważniejsze nagrody jak LeBron m d r, LeBron w wieku 29 lat zbierał czwarte MVP w ciągu pięciu lat, Jokić ma do tego blisko. LeBron w tym wieku zdobył pierwsze mistrzostwo i zaraz drugie, tutaj też wyobrażalne jest, że Nuggets zdobędą jeszcze jeden tytuł. Na razie Jokić ma to tempo, chociaż jak to napisać online to fani będą obrażeni na tak bluźniercze porównanie.
-
Jaką grę wybrać?
Moje ulubione wykorzystanie ruchu to do celowania, nigdy nie widziałem nic lepszego do po prostu celowania w FPP, możesz trzymać rękę jak chcesz i nadal celować dużo lepiej niż gałką i jakoś tak fajniej. Wszelkie gry z celowaniem to moje ulubione. Fajnie było ograć (meh) Okami, super się strzela z łuku w Zeldzie, Splatoon zawsze fajny, są porty Skyward Sword (po 12 latach ludzie nadal nie wiedzą, jak faktycznie działa to sterowanie!) i Metroid Prime, jak i RE Revelations, Overwatch, Alien Isolation, jest oczywiście Doom i inne gierki id począwszy od bodaj pierwszego Quake'a (i zawsze to jest znacznie lepsze celować ruchowo), jest Risk of Rain 2, ale mój faworyt to Neon White - bardzo skillowa, kreatywna i wypełniona akcją (i anime scenkami!) platformówka FPP. Bardzo fajna była gierka Arms, wypuszczona przez twórców Mario Karta prawie na premierę. Niestety brak rozbudowanej zawartości i zaangażowania graczy (...oraz sterowanie) na dłuższą metę położył grę, ale sterowanie było kapitalnie pomyślane. Miszczostwo. Mario Kart swoją drogą ma fajniejsze sterowanie ruchowe niż większość ludzi zauważyła! Naprawdę większość klientów jakoś bardzo go nie lubi, i z tego powodu mało jest wydawanych gier, które na to stawiają. Mniej znana jest gierka pt. Neonwall, która jest trochę jakby spróbować zrobić sterowanie z Beat Sabera na Switchu. Narzekania recenzentów na światła w pokoju rujnujące im czujniki podczerwieni sprawiły jednak, że gra zebrała bardzo złe recenzje. Mój faworyt to Neon White, bo praktycznie cała gra polega na celowaniu, a bardzo to lubię. Ogólnie to jedna z moich ulubionych gier i na pewno na gałce czy tam myszce by nią kompletnie nie była. Szkoda że nie robią więcej takich gier FPP na Switcha.