Skocz do zawartości

ogqozo

Senior Member

Treść opublikowana przez ogqozo

  1. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Ja ogólnie mam opory przed nazywaniem takich gier "trudnymi". Trudny to może być Bonfire Peaks. Ta gra po prostu zawiera w sobie ogromnną losowość. Przy tym samym wkładzie - nawet przy perfekcyjnej wiedzy samego gracza - walka może przebiec w ogromnie inny sposób. Ogromnie. Czasami po prostu zginiesz od dwóch ciosów i żadne kombinowanie nie może tego zmienić. Dopóki nie zrobisz sobie odporności na wszystko, albo nie będziesz przegięty w innym aspekcie. Jest albo albo - albo grasz tak, że prawie nigdy walki nie stawiają żadnego oporu, albo grasz tak, że czasami po prostu giniesz i wracasz do save'a. Z tego powodu jeśli ktoś chce nigdy nie zginąć, to musi mieć tak mocną i przygotowaną ekipę, że większość walk będzie ogólnie kompletnie banalna. Więc jeśli chodzi o trudność - gra jest w pewnym tam sensie "trudna", ale jest też bardzo łatwa. W tegorocznym NEO TWEWY ginąłem mnóstwo razy, nic mi to nie przeszkadzało, gra ma super poziom trudności. W SMT V zginąłem najwyżej raz po tym samouczku. W sumie idzie to gładko, jak się wie co się robi, tylko to zarządzanie ryzykiem mnie męczy i nie pozwala optymalnie cieszyć się resztą gry. Elementem grania w MegaTeny jest pewna dyscyplina save'owa - pamiętać, co robiłem od czasu save'a, nie zaglądać w ryzykowne miejsca jeśli nie mam dobrej drogi od save'a, itd. Ja akurat nie lubię tak grać, ale w porównaniu do poprzednich części i tak jest spoko. Oprócz tego co wymieniłem, jest np. możliwość teleportu do save pointa jednym przyciskiem, leczenie pomiędzy walkami jest bezproblemowe, to fajne, tak samo jak np. możliwość pokazania każdej możliwej fuzji włącznie z wykuieniem z kompendium. No ale. Jak czasami atakuje mnie czterech przeciwników i zaczynają walkę od dwóch krytyków, to.......
  2. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Włączyłem grę na hardzie. Po pół godziny gadania... zginąłem w trakcie walki tutorialowej mdr. Dla jasności - dosłownie, to była walka tutorialowa, nie mogłem absolutnie nic zrobić lepiej. I game over, i wywala mnie do menu, i muszę powtarzać to wszystko jeszcze raz... O jejku, jakie to WYMAGAJĄCE oraz TRUDNE, powtarzać dużo gry bo nie ma save'a tuż przed walką. Ta decyzja jest fatalna i kładzie wiele zalet gry. Nie zachęca do eksperymentowania ze składem, eksploracji itd., bo w razie śmierci naprawdę mnie zaboli. Bo nie lubię tracić progresu, przypominać sobie co zebrałem i co zrobiłem przed save'em, a co po nim. Wystarczyło by zrobić to, co normalne dobre jRPG-i robią od dawna, czyli dać możliwość powtórzenia/porzucenia walki. Albo chociaż save w każdym momencie, co przecież nawet Atlus jest w stanie czasem zaakceptować. Albo, Boże, jeśli przeżyję jedną turę, ale widzę że mogę zginąć, to żebym mógł uciec z walki. A nie że mam na to 70% szans i jak mi się poszczęści, to nie stracę pół godziny gry, a jak się nie poszczęści, to stracę. Ale TRUDNE jest mieć fuksa. Niestety w tej formie, ta gra MUSI być dla mnie "łatwa", żeby mnie nie denerwować. Bo nawet jak mam solidną przewagę i na 95% walka będzie pod kontrolą, to myślę o tych 5% - że jeśli tylko przeciwnik będzie miał turę, to może wykorzystać oba ruchy na zaatakowanie mojej postaci, i jak trafi krytyka, to będę musiał powtarzać wszystko do save'a. Na hardzie zwłaszcza, bo szansa na krytyki jest większa wraz ze statsami. To jest po prostu losowanie. Nie ma żadnej strategii która by to czyniła jakoś dużo przyjemniejszym. Głównie mozół. Szkoda, bo reszta gry by mogła błyszczeć jeszcze bardziej, gdyby zostawić to na boku i móc się skupić właśnie na robieniu fuzji, konstruowaniu składu itp. (Co też jest na dłuższą metę mozolne, bo fuzjowanie jest fajne, ale bez grindu nie będzie wystarczająco makki, by wiele go robić. Trzeba albo zbierać surowce, albo dzikie pokemony bez skillsów) Gdybym widział kolejną rzecz na horyzoncie i po prostu spróbował, co to jest. Zamiast po pierwsze myśleć o tym, gdzie jest save point, bo kto wie, co ten nowy przeciwnik odwali. Reszta gry jest na razie dość zachwycająca. Ciągle powtarzane teksty o rzekomej słabości technicznej gry sprawiły, że jestem w lekkim szoku. Przecież w porównaniu do poprzednich gier serii - ale też Persony 5, wydanej na potężną konsolę Plejstejszyn - to jest ogromny postęp pod względem technikaliów. Lekko mi kopara opadła, jakie tu są modele, jakie animacje (gdzie poprzednie MegaTeny to były animacje typu "lekkie przesunięcie całego sprite'a w lewo"), jakie oświetlenie. Bohater lata po świecie, skacze, nie zacina się na niczym (dużo, dużo żywsza kontrola nad postacią niż w grach Persona 5), świat jest nawet fajnie pomyślany w 3D, trochę można poszperać po kątach. Lokacje są fajnie pomyślane, nieco otwarte, ciągle są nowe kierunki w które chce się iść. I ma to taki naprawdę klasowy sens, np. to gdzie i ile jest zwykłego szrotu do zbierania, a gdzie możemy znaleźć albo za co dostać naprawdę wartościowe itemy. No i to rozstawienie potworów, na razie tworzy świat, jest np. rzeczka i wodne potwory są tam, obok jakaś jaskinia gdzie śpią demony itd. Dialogów w lokacjach nie ma wiele, ale tak lubię, lecą szybko, ale jest fajne wrażenie, że jesteśmy w żywym świecie i te demony coś tam sobie swojego robią, co nigdy wcześniej nie miało miejsca w grach MegaTen. Loadingów praktycznie nie ma, walki lecą dość żwawo, a demony są całkiem bogato animowane. Nie wiem no, pod tyloma względami gra jest wreszcie współczesnym MegaTenem. W każdym razie, duuuużo bardziej współczesnym, niż poprzednie. Ogromny krok naprzód dla całego Atlusa. Fajnie się biega, świetny nastrój, muzyka. Jak na razie gra mnie bardzo wciągnęła. Ten save mnie wkurza i zawsze będę go klął, ale dzięki braku losowych walk, na razie jestem w stanie przeżyć, po prostu będąc tchórzem. Unikaj, czego nie znasz, poszukaj save pointa. Tutaj jest to super, że szybko się biega po świecie i do każdego save pointa, gdy już wiemy gdzie co jest, to kwestia sekund. Gra jest idealna na handhelda i oczywiście nie byłaby tym samym uwiązana na TV. Niemniej żre baterię srogo. Dawno tak nie miałem, żebym musiał przerywać granie z powodu 5% na liczniku, a tutaj poszło po kilku godzinach. Po części to dowodzi, że model OLED na większej jasności jednak żre więcej, może powinienem stemperować jasność ekranu. Ale też dowodzi, że gra jest super wciągająca z samego biegania i walczenia.
  3. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Szybko poszło z jakimiś resztkami zaufania społecznego do Sousy. Najlepsze, że chyba każdy tutaj wymyśliłby jakieś bardziej przekonujące tłumaczenie tej decyzji, żeby mecz potraktować jak sparing. Coś, co by lepiej brzmiało, obojętnie czy trzeba by było pójść w populistyczne slogany, czy jakieś konkrety. Coś tam, że doświadczenie w prawdziwych meczach jest na wagę złota, to była jedyna szansa na to, bez sensu chcieć jechać na Mundial i bać się że trafisz na silnego rywala, itp. Albo trochę chłodu po porażce - dosłownie nie mamy innych meczów, następna przerwa na reprezentacje jest w marcu, tylko teraz mogę tę resztę ekipy nauczyć co muszę, to był jedyny mecz który mogliśmy przegrać. Nie wszystkich by to przekonało, ale wiem, że u wielo by zdobyło pewien szacunek. Ale tym razem, Sousa nie odniósł triumfu nawet jako mówca. Nie wiem no, może tak naprawdę to nic nie zmienia, zresztą Polska powinna pokonać tak grające Węgry nawet w tym składzie, bo po prostu jest lepsza w piłkę. Ale wiem, że publika mu to zawsze zapamięta jako fatalną decyzję. Jak wiem czytając Weszło i tego typu stronki - takie decyzje i takie mecze są zapamiętywane dosłownie na zawsze. Za 50 lat ludzie dalej będą pisać o tym, że Sousa olał mecz z Węgrami i prze'jebał rozstawienie w play-offach.
  4. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Ta gra nie potrzebuje więcej klatek animacji by mieć sens, ale potrzebuje być przenośna. Siedzenie przez tv i klepanie tych walk bez ruchu, na wielkim ekranie, to rzecz dla hardkorowcow.
  5. ogqozo odpowiedział(a) na ProstyHeker odpowiedź w temacie w Rockstar☆ Games
  6. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    No bo możesz go walnąć 8 razy, zanim on zrobi choć jeden! Większość typowych demonów tego nie przeżyje. No ale to by było jednak bez sensu, gdyby faktycznie działało w nieskończoność. Obserwowanie tych ikonek dostępnych ruchów jest dość ważne, tak jak mówiłem, w tej części tracisz pół ikonki gdy postać pomija ruch, co pozwala częściej wykorzystywać te techniki, które będą najmocniejsze w tym momencie. Pewna kalkulacja opłacalnej kolejności jest przydatna. Jest też pewna kalkulacja ryzyka, niestety ta gra promuje defensywne podejście i np. uważanie co robisz w ruchu, który może zostać uniknięty i skończyć nagle całą turę twojej ekipy, co oznacza szanse na game over. W przypadku uniknięcia ataku przez przeciwnika, połówka a całość to kluczowa różnica. Kurde trochę się nakręciłem, jednak zawsze mnie wciągało to budowanie drużyny i możliwości w SMT, nawet jeśli prawie wszystko inne jest dla mnie meh. Byle do poniedziałku kiedy będę mógł włączyć grę przynajmniej w pociążku.
  7. ogqozo odpowiedział(a) na Godot odpowiedź w temacie w Switch
    Dying Light jest niedostępny na europejskim eShopie z powodu niedopuszczenia do sprzedaży w Niemczech. Trochę dziwne.
  8. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    O czym ten Cash rozmawia z mamą po polsku? Dziennikarze mają oczywiście ochotę go próbować, i koleś rozpoznaje niektóre pojedyncze słowa. Na tej zasadzie to ja "rozmawiam" w dwudziestu językach, w ogóle się o to nie starając, nie mówiąc o tym, w ilu jestem stanie jednak coś powiedzieć, jak się przygotuję. A Cash nie jest. Polski jest trudny do nauczenia dla osoby nieobcującej z tym językiem, nie ma co się dziwić, że nie umie, no ale opiszmy sytuację celnie. Jego polscy dziadkowie mieszkali w Brytanii od lat 40.-60. XX wieku. On sam dosłownie dzisiaj pierwszy raz w życiu jest na terytorium Polski (czyli, patrząc na krakowski rynek w weekendy, ma mniej wizyt w Polsce niż większość młodych uśmiechniętych Anglików). Podobno był zainteresowany graniem dla polskiej reprezentacji, ale nie widać śladów, żeby interesował się specjalnie Polską jako taką. To nie jest żadne dziecko nowej fali emigracji XXI wieku, jaskółka zmian demograficznych. Zresztą ludzie z dziadkiem czy babcią z Polski to chyba byli na Zachodzie od setek lat. Tylko w ostatnich dekadach XIX wieku na Zachód wyjechały miliony (ok, może okolice miliona, reszta nie na Zachód), w epoce II RP wyjechały miliony, w samych latach 80. XX wieku wyjechał grubo ponad milion, i tak dalej. Piłkarzy z tego wyszło co najwyżej kilku. Czy inaczej będzie z potomkami ludzi, którzy wyjechali po wejściu do Unii, to kiedyś zobaczymy.
  9. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Dość sporo detali się zmieniło w piątce. Np. dotyczących tego, ile ruchów/połówek zabiera pomijanie ruchu przez postać, albo bycie zablokowanym. Ale nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś faktycznie uderzył w słabość i mu czasem nie dodawało ruchu.
  10. NBA

    ogqozo odpowiedział(a) na Kame odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Przejrzałem statystyki średnich i różnica jest bardzo niewielka, zazwyczaj w granicach kilku procent, rzadko do 20%. To chyba jakaś nowa teoria, że w kolejnych kwartach trójki stanowią jakoś znacząco mniejszą proporcję rzutów niż na początku meczu. Natomiast ostatnia dekada na pewno zmieniła ogólnie ogromnie mecze. W tym sezonie, drużyn oddają średnio 36 rzutów za trzy w meczu! To niemal dokładnie dwa razy tyle, co 10 lat temu. Bulls mają dwóch graczy, którzy ostatnio lubią wypróbować mid-range i nie mają ciśnienia na trójki - oddają najmniej rzutów w lidze, tylko 27 na mecz. Jeszcze pięć lat temu, to by było powyżej średniej, a w prawie każdym sezonie aż do 2013-14 włącznie byłoby najwyższą liczbą w lidze...
  11. ogqozo odpowiedział(a) na blantman odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Raczej nadal nie ma takiej opcji. Niektórzy będą się pultać że to czyni grę "wymagającą" i zmusza do "trudnych wyborów" ale ogólnie to po prostu wydłuża czas na robienie różnych rzeczy i spowalnia postęp. No ale niektórzy tak lubią. Co do celności to trudno powiedzieć. Zbieraj lepsze przedmioty, ulepszaj skillsy. Czasami będziesz dużo pudłował, chyba każdy tak ma. Chyba, dawno w to nie grałem. Z tego co rozumiem, obie te rzeczy będą zmienione w "dwójce".
  12. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Dopiero patrząc na ten mecz zauważyłem, że w kadrze U-21 jest ktoś o nazwisku Ben Lederman. Urodzony w Kalifornii, etnicznie Żyd, wychowanek Barcelony, w Polsce mieszka od zeszłego roku, obywatelstwo dostał jako dziecko żeby... być obywatelem EU i móc przenieść się do Barcelony. Pobyt w kadrze o tyle ciekawy, że reprezentacja USA nie jest, jak angielska, jakoś lepsza personalnie od Polski. O Nicoli Zalewskim czy Dennisie Jastrzembskim nie mówię, bo oni to mieli kontakty z Polską i coś tam mówią po polsku.
  13. ogqozo odpowiedział(a) na Labtec odpowiedź w temacie w Switch
    Takie gry jak Into the Breach czy Slay są bardzo rzadkie, na szczęście. Niektórzy dali się podobnie wciągnąć Darkest Dungeon, albo Dead Cells, ale to nie do końca to. Mam nadzieję na rychłą konwersję Wildermyth na Switcha, jest to gra która opiera się na historiach, ale to chyba pierwszy "narracyjny rogalik" który naprawdę dobrze wyszedł i pewna rewolucja w grach, a dla tych, którzy lubią takie opowieści, po prostu bardzo wciągający must-have. Niby inna gra, ale Wildermyth ma ten pierwiastek geniuszu, który nie powinien być możliwy - gra generująca topową unikalną rozgrywkę, niby prostą acz i kompleksową, na setki godzin wyjątkowych scenariuszy. Miejsce takich gier jest na Switchu, no ale twórcy robią pewnie co mogą.
  14. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Steven Gerrard został trenerem Aston Villi. Reputację ma dobrą, no ale nigdy tych jego Rangers na oczy nie widziałem. Przywrócenie Rangers na szczyt po tylu latach, i to z przewagą 25 punktów nad Celtikiem, robi wrażenie. W Lidze Mistrzów odpadli w eliminacjach, ale nadal trzeba przyznać, że Rangers startowali z niskiego pułapu i nie mają wielkiego budżetu. Wszyscy chcą, żeby Gerrard kiedyś zastąpił Kloppa, ALE jest to ogromne wyzwanie bo Klopp jest żyjącą legendą i geniuszem kołczingu. Villa ostatnio gra tak, że... szczerze mówiąc to ten Matty Cash jest jednym z jej najlepszych graczy. Ings, Bailey i Buendia na razie niewiele pokazali. Niestety kolejny raz się potwierdza, że choć wielu fanów jęczy, że 100 mln za transfer Jacka Grealisha to "za dużo", to... tak naprawdę nie jest tak łatwo go zastąpić nawet za 100 mln. Bez magii Grealisha i Emiliano Martineza w tym sezonie, Villa wygląda cienko, gracze wypadają średnio poza duetem McGinn-Douglas Luiz, no i jest blisko strefy spadkowej. Przydałby się inspirujący trener-cudotwórca!
  15. ogqozo odpowiedział(a) na Suavek odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Bazowało na grindzie. Pewna taktyka jest wymagana, ale naprawdę, 100 razy mniej niż wiele fanów ciągle pisze. Dopóki miałem odpowiednio mocny skład i nie miałem słabości (co nie jest do przewidzenia, bo skąd wiesz czy losowe starcie cię walnie hamą czy wiatrem), to głównie szedłem jak przecinak. "Trudność" w grach SMT głównie wynika z takich rzeczy jak: łatwo zginąć od krytyka/nieznanej wcześniej słabości/one-hit-killa i cofa cię dłuuugo do ostatniego save'a. Na niskim levelu po prostu nie masz szans pokonać mocniejszych przeciwników, więc klepanie setek walk w tym samym miejscu to jedyna metoda by wzmocnić ekipę (fuzje i grzebanie w składzie też wiele pomagają, i to jest najlepszy element serii, ale jednak bez grindu ma to swoje granice). Istnieje efekt domina, zwłaszcza w ostatnich częściach SMT: jeśli zaatakujesz jako pierwszy i trafisz w słabość/krytyka, to przeciwnik nigdy nie dojdzie do głosu, ale tak samo jest w drugą stronę. Nie wiem, dla mnie te gry nie byłyby w żadnym możliwym sensie "trudne" gdyby miały system kar taki jak w normalnych jRPG-ach jak TWEWY (dostosowywalna siła przeciwników i liczba toczonych walk, w razie porażki tracisz tylko walkę a nie cały progres od save'a, stosunkowo szybki rozwój postaci który zachęca do wybierania i dostosowywania, a nie do sprawdzania wszystkiego wcześniej w poradnikach bo nie masz 500 godzin na pakowanie każdego demona i patrzenie co z niego wyjdzie). Są najbardziej wkurzające zazwyczaj na początku, gdy nie możesz prawie nic zrobić ze składem (np. pozbawić się słabości, a przeciwnicy też mogą cię rozwalić jednym atakiem). Później, jak wiesz co robisz, to autopilot głównie... W SMT V też widzę, że pierwsza porada co ludzie piszą to żeby nie zapominać robić save'a cały czas. Można to nazwać taktyką i przygotowaniem, I guess.
  16. ogqozo odpowiedział(a) na psx18 odpowiedź w temacie w Hardware
    Wszystko jest względne, co znaczy "dobry", "budżet". Nadal GTX 1660 Ti z 6 GB (4 GB zaczyna być nie zawsze wystarczające nawet do 1080) lub AMD RTX 5600M, oraz procesor AMD Ryzen 7 4800 H, ew. Intel i7-10750H - to typowe zestawy wkładane do laptopów, które pociągną obecne gry i większość nadchodzących w 1080 bez wydawania jakiejś ogromnej kasy. Niby są nowe karty graficzne, ale na razie nie wiem, czy którakolwiek z nich oferuje wyraźnie lepszą wydajność od 1660 Ti (czy RTX 2060) bez kosztowania dużo więcej. HP Omen 15 z tymi komponentami to przykład obecnie standardowego laptopa do gier, wysoko ocenianego pod kątem wykonania, temperatury podczas grania, ekranu, baterii, stosunku jakości do ceny itd. Wydaje mi się, że dodatkowym bonusem nowych wersji Omena 15 jest też fakt całkiem normalnego wyglądu jak na laptop gamingowy (pozbyto się czerwonej klawiatury na rzecz białej). Ale też idealny nie jest, ale chyba nic w tej cenie nie jest.
  17. ogqozo odpowiedział(a) na Labtec odpowiedź w temacie w Pokémon
    Po wycieku ROM-a pojawiły się pogłoski, że to arcydzieło zostaje wydane w stopniu niedokończonym. Na kartridżu nie ma na przykład ekranu otwierającego grę (nawet bym pomyślał, że celowe, ale... patch "day one" ma go dodać), nie ma też scenki kończącej grę i części innych zaplanowanych scenek. Nie ma na karcie niektórych dodatkowych lokacji, jak Ramanas Park, a także części trybów multiplayer, nawet do rozgrywki lokalnej. Muzyka podobno też ma ograniczony zestaw i kiepską jakość. Patch "day one" mający zmienić te rzeczy i wiele innych został już zapowiedziany i będzie miał ponad 3 GB. Wymiany przez GWS mają zostać dodane jakoś później itd. No nie wiem, brzmi jak Cyberpunk Switcha.
  18. NBA

    ogqozo odpowiedział(a) na Kame odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Daleka droga do bycia tym, kim według niektórych ma być. Na razie jest taki sobie w tak dużej roli, ale ekipa dokoła jest na tyle mocna, że jakoś to idzie. No i w pewnym sensie trzeba mieć graczy, którzy będą jednak zdobywać punkty, bo trudno jest generować co akcja łatwe wyłożone na tacy okazje oparte "tylko" na sprycie, determinacji i na Currym. Zobaczymy jak będzie z mocniejszymi ekipami, które na razie omijają GSW. O dziwo ciągle zagrali tylko z Lakers, Clippers i Grizzlies spośród ekip mających na razie choćby dodatni bilans, a i te trzy to jeszcze nie te najlepsze. Oczywiście obrona+Curry to będą nadal mocne atuty w takich starciach, ale same meczu nie wygrają. Te teksty "są najlepsi w lidzem I TO BEZ WISEMANA" mnie raczej bawią. W zeszłym sezonie, Warriors byli praktycznie najgorszą drużyną ligi, gdy na boisku był Wiseman, i najlepszą, gdy Wisemana nie było. Jak pisałem przed sezonem - jestem pozytywnie nastawiony do szans Warriors, ale jest też wiele sprzyjających okoliczności w aż tak imponujących wynikach jak na razie. Gdy wróci Wiseman, będą dalej cisnąć na rozwijanie go, przynajmniej przez parę miesięcy. Sixers wymiatają i to BEZ SIMMONSA. Ta liga jest niesamowita, czołowy klub prosi i nakłania swoją gwiazdę, żeby zamiast tylko mówić, że nie jest mentalnie w stanie z nimi trenować i grać, to jednak leczyła się mentalnie. Nie ma Tobiasa Harrisa, nie ma Curry'ego, nie ma Thybulle'a, teraz nie ma też Embiida. Teraz Sixers ZACZĘLI taką piątką jak Furkan Korkmaz, Tyrese Maxey, Shake Milton, Paul Reed i Andre Drummond, to nie jest ich ławka tylko pierwsza piątka, taka piątka nie powinna mieć prawa być kompetytywna z mistrzami NBA. Ale jest. Co się kurna dzieje w tym klubie ostatnio. Że mistrzowie grają dość cienko to inna sprawa.
  19. NBA

    ogqozo odpowiedział(a) na Kame odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Z karierą Jordana Poole'a na razie to wygląda tak, że w meczach ze słabszymi rywalami, Curry wrzuca luzik, trochę się trzyma z tyłu, i Poole bierze inicjatywę i nawet dobrze to wychodzi. A w meczach z poważniejszymi ekipami, Curry bierze piłkę, przejmuje inicjatywę, wchodzi w obrońców, wchodzi pod kosz i ich rozwala. Na dłuższą metę to może być całkiem efektywna współpraca. Poole jednak ma ciągle daleką drogę do przejścia. No i z ławki już regularnie Iggy, Bjelica i The Mitten wyróżniają się dużo bardziej, niż reszta. Nie byłem pewien, czy Iggy w tym wieku może cokolwiek jeszcze zaoferować poza może atmosferą w szatni, ale koleś jest tak dobry, jak dawno nie był. Atmosfera też jest, ten koleś jednak tak pasuje do Curry'ego i Draymonda, też lubi robić show, rozdaje podania i robi akcje jak szatan, czasem sam wpadnie zrobić wsad, i widać ile sam ma przy tym zabawy. Sprytni gracze wykorzystują wolne miejsca i w meczach Warriors latają trójki, ale też łatwe wsady i layupy.
  20. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
  21. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kącik RPG
    Strikers to fajna gra, mam wrażenie że paradoksalnie tytuł nieco sprawił, że sporo ludzi ominęło tę grę. Jako bardziej samodzielny tytuł chyba by przyciągnął więcej uwagi? Fani Persony 5 mogą czuć się jak w domu: - przez pierwsze godziny gry łącznie jest może 5 minut gameplayu - przez resztę czasu, postaci głównie tłumaczą co się dzieje, jakie to dziwne że wchodzą do głowy danej postaci, i ustalają dokładne terminy, czy skarb w głowie danej postaci powinno się raczej nazywać Punkt Ciernia, czy Ukryte Sedno - więcej tej samej muzyczki, ale też nowe utwory, które też są fajne i lecą na pętli przez długi czas - głównie idziesz do przodu w podświetlone na mapie miejsce, które jest jedynym obecnie otwartym, a w walkach nawalasz jeden przycisk, choć bywają czasem okazje do wykorzystania dość sporej nawet głębi systemu walki
  22. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    VAR w rozgrywkach UEFA ma polecenie bardzo rzadko odwracać decyzje sędziego. Tutaj nie doszło nawet do tzw. interwencji (przysiadówy z możliwością zmiany decyzji). Podejrzewam, że VAR zobaczył to ujęcie z boku raz i puścił to. Sędziowie bardziej niż fani muszą patrzeć na to, jakie RYZYKO stwarzają ataki na przeciwnika (rzucanie się w ryzykowny sposób), ale też w przypadku rozdawania kartek nadal duże znaczenie ma faktyczny efekt na przeciwnika, trafienie go. Przykry błąd sędziego, na który pewnie wpłynęło też turlanie się Antony'ego po ziemi jakby postanowił speedurnować Dark Soulsy.
  23. ogqozo odpowiedział(a) na Grabol odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Barcelona prosi Koemana, żeby obniżył swoją odprawę, bo co prawda według kontraktu mu się należy X milionów, ale w sumie co jakby wziął kilka milionów mniej? O dziwo Koeman się nie zgodził. Dembele podobno doznał kontuzji. Barcelona zaoferowała mu przedłużenie kontraktu na kolejne 3 lata za grubą kasę. Aguero wypadł na wiele miesięcy po niepokojącym wydarzeniu z ostatniego meczu. FC Barcelona.
  24. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    A co mam napisać? Korki w kostkę to nie jest jakaś bardzo nietypowa czerwona kartka, w Anglii czy w Nepalu. Było 2-0, Liverpool miał miażdżącą przewagę w tym meczu, nie mam specjalnie współczucia dla takich zagrywek które mogą kontuzjować zawodnika, z którym sobie nie radzisz. Nie wiem, czy zachowanie Felipe specjalnie wpłynęło na kolor kartonika. Kartka Hummelsa bardziej niejednoznaczna. Zagranie było TROCHĘ niebezpieczne, bo jednak mocny wślizg z nogą ponad ziemią to coś, co sędziowie starają się karać. Ale raczej czerwona kartka to po prostu błąd, na który wpłynął też kąt widzenia (z tej strony sędziego wyglądało to na groźniejszy atak) i teatralna reakcja Antony'ego. Decyzja sędziego trudna do obrony, i nie bez powodu Dortmund protestuje, bo to był bardzo ważny mecz i bardzo zła dla nich decyzja.
  25. ogqozo odpowiedział(a) na Cris odpowiedź w temacie w Kącik Sportowy
    Walcz, chowaj się, uciekaj... Sebastien Haller i tak nadejdzie. Jakaś złota piłeczka by się należała Francuzowi. Sorry, Iworyjczykowi, przecież on zdał sobie sprawę że nie ma szans na kadrę Francji i ostatnio zaczął grać dla WKS. PSG znowu nędznie i znowu nie przegrało. Nie wiem no. Co za beznadziejny zespół. Dobrze że ma dwóch bramkarzy, którzy im ratują każdy mecz, jak trzeba.