Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

ogqozo

Senior Member
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ogqozo

  1. ogqozo odpowiedział(a) na Malibu temat w Switch
    Pograłem w to demko. Jest lepiej, niż myślałem. Gra wydaje się prostacka, ale jest zrealizowana przyjemnie. Yoshi rusza się dość żwawo, a zaawansowane wibracje podczas celowania, lotu, jazdy pociągiem itd. oraz dosadny dźwięk wszystkich "materialnych" interakcji dodają pewnej dynamiki, nawet tam, gdzie wizualnie jej nie ma. Można nawet próbować trzepać combosy w strzelaniu do krów, normalnie Devil May Cry. Mimo rozgrywki właściwie "1D", plansze są jakoś zrobione tak, by dało się je i przebiec w dwie minuty, i powąchać za sekretami przez... no, dziesięć minut. To naprawdę zaskakujące osiągnięcie, chociaż zazwyczaj mało pomysłowo do tego doszli - z reguły nie zostaje nic jak zatrzymywać się co chwila i strzelać do wszystkiego dokoła, by zobaczyć, co się stanie. Do tego niektóre akcje można wykonać tylko raz, i jeśli przepadną, to najlepiej chyba przejść cały level ponownie. Ale chamówa. Są na szczęście wyjątki, ale nie wydają się zbyt liczne. Zobaczymy. Nowe materiały pokazują, że różnorodość powinna być dość spora - a ta gra tak mocno bazuje na wizualiach, że kolejne przebrania, materiały, lokacje itp. powinny być sporą atrakcją. Nie wiem, czy będzie jakaś historia - byłoby fajnie... Gra zaiste nie chodzi w wysokiej rozdzielczości, ale raczej tylko zawodowi księgowi będą się tym bardzo przejmować, bo w tym stylu nie robi to specjalnej różnicy, można nawet spokojnie grać w trybie handheld. Gra jest ładna, a dalsze levele wydają się bardziej kreatywne. Muzyka promująca grę jest tak absurdalnie zła, że to brzmi jak żart - jak ten słynny cover "piosenki z Titanica" na flecie. Na szczęście, w końcu pojawił się gameplay, na którym są inne utwory i... brzmią one normalnie. Nie są "dobre", ale są znośne. Nadal zero zainteresowania mdr. Na Switchu jest dużo za dużo genialnych gier za 3-4 mniejszą cenę, żeby to miało znaczenie, że Yoshi jest ok. Ale jest lepiej, niż myślałem.
  2. ogqozo odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Switch
    Zależy dla kogo, bo WY nie jesteście żadnym wyjątkiem od stwierdzenia, że każdy, kto chce zagrać w Link's Awakening - może po prostu w niego zagrać; a ten remake to będzie inna gra, która może będzie fajna, może nie, zobaczymy. Nawet jeśli remake będzie grą fantastyczną, to nie zmieni faktu, że nie graliście w Link's Awakening, bo nie chcieliście, a zagrać w niego jest bardzo łatwo i niekosztownie. Akurat ja to właśnie zrobiłem, chociaż grałem w tę grę tyle razy jak nic, i chciałbym zwrócić uwagę na kilka rzeczy, które we wspomnieniach wypadają inaczej, niż w 2019 roku. Generalnie myślę teraz bardziej niż wcześniej, że jest wiele powodów, by zrobić remake tej gry - chociaż nie wiem, czy wybrane przez N podejście mi się najbardziej podoba. Do tego dochodzi fakt, jak ogromnie wszystko w tej grze zostało od podstaw uwarunkowane przez ograniczenia techniczne GameBoya. Po pierwsze, wygląd. Dzisiaj klasyka forumowania to oglądanie obrazków z jakiejś gry i pisanie w sensie obraźliwym, że "wygląda jak na [tu stara konsola]". Jest takie skojarzenie, że współczesne gry pikselowane faktycznie nie różnią się niczym od pozycji mających tyleż samo pikseli sprzed 30 lat - choć oczywiście w ruchu różnią się wszystkim. Link's Awakening to umiarkowany na to przykład - mimo że gra i tak jest cudem technicznym w porównaniu do wielu innych starych gier. Owszem, gra wygląda na obrazkach ładnie - ładniej niż remake. Ale podczas gry wszędzie czuć jednak ograniczenia - i chwilę zajmuje się do nich teraz przyzwyczaić. Choć przyznam, że w ciągu godziny-dwóch do niemal wszystkich się przyzwyczaiłem. Tylko na początku było aż tak ciężko. Gra jest naprawdę "mała" - robiona pod kątem ekranu dwucalowego, będzie robić takie wrażenie nawet na ekranie 3DS-a. I myślę, że gdyby wprowadzić Virtual Console na Switchu, to jeszcze duuużo bardziej by uderzało to w oczy (powtarzam, że to naprawdę jest rewolta: rozdzielczość 3DS-a nie była tak daleka od tej z GameBoya. Tymczasem nagle, rozciągniecie gry z GameBoya na Switcha wymagałoby aż pięciokrotnego powiększenia pikseli. Linie obrazu GB/3DS/NS to odpowiednio 144/240/720 pikseli). Moją uwagę zwróciło to, jak bardzo świat gry jest kompaktowy, a na wrażenie epickiej przygody w pewnej mierze składa się... po prostu fakt loadingu pomiędzy każdym ekranem - działa to wręcz jak montaż w filmie. W dungeonach, przypomina to konstrukcję znaną z wielu dawniejszych gier (także Zeld), kiedy wydzielone pokoje pozwalały na podzielenie przestrzeni do ładowania, i wtedy nawet nie wydaje się to dziwne, wszystko jest odpowiednio ułożone, zagadki zazwyczaj zawierają się w obrębie jednego pokoju. Jednak ciekawie wpływa to na "świat ogólny", którego tak naprawdę w LA jest z tej racji bardzo mało - można wręcz powiedzieć, że niemal cały świat jest swego rodzaju dungeonem, gęsto wypełnionym interakcjami, zagadkami, otwieraną powoli progresją i bez jakiejś "przestrzeni". W efekcie, LA to część Zeldy, która najbardziej przypomina Metroida - w każdym momencie, właściwie wszystko poza następną przewidzianą lokacją jest dla nas w praktyce zamknięte, poprzez konieczość użycia danego przedmiotu. Z kolei dungeony różnią się od dalszych losów serii w drugą stronę - dają dość sporo wolności i zawyczaj można udać się na początek w kilka różnych kierunków (to jeden z najmniej liniowych designów lochów w historii serii, aż do czasu, gdy dostaliśmy Breath of the Wild). To jest akurat bardzo fajne, choć trzeba przyznać, że całe wykonanie, pomysły, trójwymiarowość i zagadki w dungeonach z Twilight Princess, Skyward Sword czy BOTW weszły na tak genialny poziom, iż stare dobre Link's Awakening wypada dziś wręcz jak zabawka dla dzieci. W takiej grafice, możliwych interakcji czy dróg do wybrania jest na tyle mało, że trudno o jakieś kombinowane, zazwyczaj wszystko jest oczywiste na rzut oka. Lochy pozostają malutkie, często niewiele większe od bestii z BOTW - zwłaszcza pierwsza walka z bossem wręcz szokuje tym, że i on nas, i my jego możemy zaciukać spokojnie w ciągu pół minuty (co jest świetne, trzymając w ręku konsolę, na której grałem też np. w remake Majora's Mask - gdzie podczas walk z bossami za bardzo nie można zginąć, ale umrzeć z nudów przez pół godziny klepania ich już owszem). Ogólnie gra jest mocno podzielona na sekcje, z których większość zajmuje najwyżej kilka kwadransów - jakieś wydarzenie w wiosce, w zwiąku z nim idziesz w jedno miejsce zdobyć klucz do lochu, idziesz do lochu, zdobywasz nowy przedmiot otwierający daną ścieżkę, koniec rozdziału... Wątków pobocznych, szukania serduszek itp. jest wyjątkowo mało (ciekawe, czy w remake'u je dodadzą). A jednak, inaczej niż zapamiętałem - gra nie jest wiele krótsza, niż Zeldy na DS-a czy 3DS-a. Zajmuje typowo może kilkanaście godzin. Ale na rynku "dużych gier AAA"... Dzisiaj taka gra na pewno zostałaby zjechana przez wiele osób za bycie zbyt krótką i ogólny niedosyt kontentu. Wiadomo - konkurencją jest zalew "podobnie wyglądających" indyków, które kosztują 60, a nie 260 zł. Wiele z nich jest już dostępnych na Switchu. (To jest NAPRAWDĘ kluczowa rzecz, którą ciągle myślę o "małych" grach first party, jak ta próba Nintendo. Najlepszą grą typu "Zelda 2D" na Switchu jest Hollow Knight, który zapewnia dziesiątki godzin niesamowicie wciągającej zabawy w przepięknym świecie. I kosztuje 50 zł, a na promocji 25 zł. Ta Zelda ma małe szanse być aż tak dobrą grą, jak Hollow Knight - a na pewno ma kosztować 250 zł, z okresowymi promocjami na 170 zł. Trudno nie myśleć o takich porównaniach. Gry AAA, lubić je czy nie, przynajmniej ewidentnie oferują coś, czego indyki nie mogą nam dać. Pytanie, jak tutaj. Czy ta gra zaoferuje coś, czego nie zrobiły lepiej współczesne tanie gry inspirowane oryginałem?). Początkowo męczy też maleńkość okienek dialogowych, w których mieści się bodaj 5 słów. Tak że jest trochę przewijania. Ale idzie ono szybko, i ma jeden miły efekt uboczny. Mianowicie, Nintendo starało się nie rozgadywać. Opowieści i podpowiedzi zazwyczaj są litościwie skrzętne. Kiedy jednak nie są... Urgh. Tutaj oczywiście powinno być łatwo o wielki upgrade, pytanie czy pojawią się dialogi itp., czy gra postawi na wizualne scenki. W skrócie mówiąc, LA pozostaje grą, która z racji całej konstrukcji wydaje się być przeznaczona na mały ekran. Remake ewidentnie stara się sprawić, by to wszystko wyglądało na "większe". Pytanie, jaki będzie wobec tego "feeling" tego świata. Trochę mam tutaj wątpliwości. Na pewno będzie zupełnie inny. Muzykę można chyba tylko poprawić. Co prawda jest to świetnie skomponowana i świetnie zaplanowana, narracyjna muzyka... ale jednak to nie jest takie urocze "midi", jak dzisiaj się robi w "indykach". To naprawdę cienkie piszczenie, od którego głowa boli. Podobnie ze sterowaniem. Tutaj też starali się jak mogli, przedmiotów nie ma za wiele... ale nadal - trzeba bardzo często je przełączać, za każdym razem wciskając start, przedmiot, przycisk A lub B... Za tym nie będę tęsknił, bez wątpienia, a jeśli twórcy przeniosą zawartość gry 1:1, to na Switchu mogą dosłownie każdy przedmiot przypisać na stałe do osobnego przycisku, nie powinno być w ogóle chodzenia po menusach. Wreszcie, historia gry. Jest taka, jaką ją zapamiętałem - wyróżniająca się do dziś w świecie Nintendo. Jest pozbawiona patosu i heroicznego manicheizmu, który zazwyczaj mniej lub bardziej męczy mnie w Zeldach. To opowiedziana z wyjątkowym jak na N gustem, oniryczna, wyjątkowo surrealistyczna, wieloznaczna moralnie historia, inspirowana od podstaw "Twin Peaks". To akurat opisywano wielokrotnie, i ciekawie, w tekstach, na YouTube, nawet przez samo N, i się oczywiście nie zmieniło. Poruszający wątek główny przygody Linka wyrasta gdzieś w tle kuriozalnych przygód mieszkańców wioseczki. I tutaj mam nadal zgryz. Ten zwiastun remake'u? Przez minutę, wydaje się, że Nintendo chce jakoś oddać ten klimat. A później widzimy faktyczny gameplay, i wesołe plastelinowe ludki. Cała gra ewidentnie ma filtr, który Nintendo podejrzanie mocno polubiło w ostatnim czasie, czyli "to są figurki i makiety zrobione ręcznie". Dysonans jest bardzo mocny. W intrze oglądamy jedne z najmocniejszych emocji, jakie narysowano na twarzy Linka - w grze Link praktycznie nie ma twarzy. W intrze szaleje burza - gra wydaje się cała skąpana w wesołym słoneczku pozwalającym plastikowym kształtom błyszczeć. Styl intra jest dość ekspresyjny, przesadzony, jak przystało na absurdalną historię - w grze wszystko jest bardzo wyraźne, dosłowne i pozbawione artyzmu. Wszystko wygląda, jakby miało przede wszystkim być... zabawne? Bajeczka. Ale historia będzie ta sama? No nie wiem, jak to ma do siebie pasować. Na szczęście, Link's Awakening nie jest grą skupioną na historii. Pamięta się tę grę za historię, ale ostatecznie, jak w każdej Zeldzie, przez 99% czasu po prostu gramy. Kompaktowy, ale bardzo sprytny design świata i dungeonów, przyjemność z odblokowywania kolejnych dróg, napisany ze sporym jajem scenariusz, czysta odwaga i kreatywność artystów - to daje materiał na grę, która dzięki ulepszeniom technicznym, dotyczącym płynności, sterowania itp., powinna być bardzo przyjemna. Pytanie, czy będzie czymś więcej, bo oryginał był. Remake powinien poprawić wiele rzeczy, ale nie wygląda, jakby miał oddać tę jedną najważniejszą.
  3. ogqozo odpowiedział(a) na Obsolete temat w Kącik Sportowy
    Co za mecz. Co za mecz. Ale i tak muszę spróbować, póki jest okazja: "pompowanie balonika", "tak się zawsze kończy - coś wygrają a potem przegrają, tylko Polakom się to zdarza", "Piątek był osamotniony, nie dano mu okazji? Lol dobre tłumaczenie się ze słabości", "jakieś Bakayoko może, tylko my nigdy nie możemy", "no ale nie mamy szkolenia", "tak to jest jak się zarabia za dużo i się nie chce biegać".
  4. ogqozo odpowiedział(a) na Obsolete temat w Kącik Sportowy
    Już można odbierać plusy za napisanie o POMPOWANIU BALONIKA PRZEZ NARÓD POLSKI?
  5. ogqozo odpowiedział(a) na Obsolete temat w Kącik Sportowy
    Koniec marzeń o LI INWINCZIBILI. Zmęczony Juventus dał dziś odpocząć nawet Szczęsnemu, zastępujący go Perin miał dobre obrony, ale przy golach się nie popisał ustawieniem, Juve przegrywa w Genui. Teraz Napoli może zmniejszyć stratę do jedynie 15 punktów! Derby Mediolanu wieczorem - tym razem wyjątkowa stawka. Obie ekipy są na granicy walki o podium i miejsce w Lidze Mistrzów, a do tego dochodzi oczywiście godność Polski. W Interze pozostaje poza składem Icardi, a media włoskie nadal donoszą o kulisach jego konfliktu z klubem. Na dziś wersja jest taka, że napastnikowi nie podobało się, gdy latem Periszić głośno mówił o chęci odejścia, a klub go nie karcił - co miało być oznaką większego ogólnie konfliktu "grupy bałkańskiej" z Włochami i Latynosami (albo z samym Icardim). W każdym razie, Icardi żądał od trenera czegoś, po czym został pozbawiony opaski i się obraził. Zastępuje go Lautaro Martinez, który ma 21 lat i zdecydowanie jest napastnikiem utalentowanym, wszechstronnym (i, co może ważniejsze, posiadającym dobrą "cieszynkę") - ale na razie nie aż tak bramkostrzelnym. Tak więc dzisiaj na San Siro pojawi się tylko jedna gwiazda ataku światowego formatu. Inter nie jest w najlepszym momencie sezonu. Piłkarze i działacze nie ukrywają, że szatnia jest rozdarta. Z walki o drugie miejsce, sezon zamienił się w walkę o utrzymanie czwartego. Teraz przegrali 0-1 z Eintrachtem w pucharku UEFA, ale można zauważyć, że gdyby nie magia Handanovicia, goli dla niemieckiej potęgi mogło być o wiele więcej.
  6. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Mamy ćwierćfinały, a Anglia nadal ma 6 na 7 ekip w grze. To może być niesamowity sezon, najlepszy, jaki dowolny kraj miał kiedykolwiek. Tego się obawiałem kilka lat temu, pisząc o rewolucji trenerskiej w angielskiej czołówce. Zmiana kulturowa postępuje z roku na rok, a w połączeniu z dużą kasą, efekty mogą być trudne do zniesienia dla reszty. Barca, Real, Juve, PSG - dla nich wydatki, które mają na celu dotrzymanie tempa, to większe ryzyko. Barsa zagrała bardzo dziwny dwumecz. Przez pierwsze 3/4 właściwie rzadko w którym momencie można było wątpić, kto jest lepszą ekipą i kto jest bliżej gola. Prowadzenie mogło być wyższe. Ale druga połowa rewanżu to nagle było mocne ciśnienie, i przypomnienie, na co stać Lyon. Messi przez te 30 minut został zjedzony, a Ndombele nagle dał jakiś przykład światu, czemu stanie się za jakiś czas kolejnym transferem, o którego kwotę ludzie będą płakać. Wynik pójdzie w świat i tylko fani będą pamiętać i gdybać, tak samo jak z faulem Chielliniego w polu karnym w końcówce meczu Juve-Atletico. Mimo wszystko, przez 180 minut Barcelona sumarycznie była zdecydowanie lepsza od Lyonu i może w miarę z optymizmem patrzeć na losowanie przeciwko angielskim gigantom. Chyba ogólnie każdy, kto potrafi wygrać mecz z dobrą ekipą 5-1 i budzić reakcje fanów typu "no, ujdzie", powinien być zadowolony z poziomu.
  7. ogqozo odpowiedział(a) na malin1976 temat w Kącik Sportowy
    No za "takich graczy" nie płaci się 50 baniek, ale była okazja. Porto bardzo chciało jakoś dać mu nowy kontrakt, by tę klauzulę przynajmniej podwyższyć, ale piłkarz nie bardzo miał powód, skoro zainteresowani już byli praktycznie wszyscy najwięksi w Europie. To chyba mówi o skali talentu, jaką widzą w nim ludzie futbolu. Dopiero we wrześniu zagrał pierwszy mecz w Europie, w większości na nowej dla niego pozycji (w Brazylii grał częściej na prawej stronie, w Porto częściej na środku), a już najdalej w styczniu było właściwie jasne, że ten rok - to będzie tylko kwestia wyboru gracza, gdzie podpisze kontrakt. Hiszpania, Anglia, Juve... Na zatrudnienie Brazylijczyka mieli naciskać i Klopp, i Mourinho, bo któż we współczesnym futbolu nie szuka obrońcy, który podaje.
  8. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Holender bije Polaka w polu karnym, a sędzia milczy. Hm.
  9. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Ktoś kto trzyma takie rzeczy na dysku musi tylko wstawić głowy Bartezoo, Kanabisa itd.
  10. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Właśnie przez takie mecze, Cristiano dostaje te Złote Piłki. Można powiedzieć, że średnia jego występów nie jest aż tak wysoka. Można powiedzieć, że to np. Bernardeschi był wczoraj najlepszy na boisku, a Cristiano "tylko" strzelał gole. Ale jeden mecz, w którym jest bohaterem - i od razu wskakuje do czołówki wszystkich wyścigów, a ludzie w internecie chwalą Juventus, że zrobili świetny interes, płacąc równowartość budżetu Włoch za niego. Portugalczyk wiedział, co robi, gdy wczoraj przed meczem odgrażał się wszystkim, że to będzie wyjątkowy występ, zaprosił rodzinę oraz menedżera, by oglądali. Nikt tak nie potrafi przyciągnąć uwagi mediów, jak on. Oczywiście, trzeba umieć grać. Nikt inny tak często w karierze nie lał mocnych rywali w fazie pucharowej LM - nikt. Nikogo nie jest mi żal mniej, niż Atletico. Oczywiście. Juve przynajmniej jak MUSI to zagra pierwszy dobry mecz w sezonie. Atletico nie ma tego innego biegu, broniło wyniku cały czas, nie oddało celnego strzału na bramkę. Oglądanie ich narzekania na to, że rywal gra na czas, że rywal non stop fauluje i irytuje, to był karmiczny widok. I jeśli Hiszpania zanotuje w tym roku najgorszy od lat sezon w Europie, to nie przez przypadek - bo to jest jakieś podsumowanie, że nawet grając dość nieprzekonująco, Atletico spokojnie zmierza kolejny raz po drugie miejsce. Krysztiano nadal nie jest nawet w top 10 strzelców, ale myślę, że już teraz trochę zrobił w pory Nasz Robert, który pewnie zaczynał już marzyć o tytule króla strzelców. Jak co roku o tej porze, Bayern i Lewandowski mają szansę wskoczyć na nowy poziom, przejść z grona władców swojego terenu do nagradzanych w Europie i traktowanych najpoważniej. "Wystarczy" wygrywać mecze pucharowe w Lidze Mistrzów. Oni też w ostatnich latach odpadali z ekipami z Madrytu - jednym golem, golami wyjazdowymi, po dogrywce... Mówię to co roku, ale, tak: to jest może najlepsza okazja na Złotą Piłkę dla Papieża Polaka. Wystarczy ładować w każdym meczu, począwszy od dziś. Szkoda, że Liverpool jest bardzo dobry, i ma ten przywilej, że może wygrać, ale nie musi. Ledwo co osiągnęli "za dużo" w ostatnim sezonie, teraz porażka z Bayernem nie będzie katastrofą. Dla Bawarczyków - owszem. Obie ekipy walczą na serio o tytuł w lidze, i to też budzi wątpliwości, ile dziś pokażą. Raczej nie spodziewam się otwartego widowiska, patrząc na to, jak Klopp gra przeciwko czołówce w Anglii. Jeśli chodzi o składy, Bayern zdecydowanie ma gorzej, bo Mueller i Kimmich to ostatnio byli jedni z najlepszych ich piłkarzy. Przynajmniej nie ma problemu, kogo wystawić - w ostatnim meczu Bundesligi, Franck Ribery wszedł z ławki, co nie przeszkodziło mu zaliczyć 3 asyst (i wielu dalszych prób dopieszczenia Robercika). Teraz, 35-letni Francuz zapewne zastąpi Muellera. Cały kwartet Lewandowski-James-Ribery-Gnabry prezentował się ostatnio świetnie. Nastawiam się na jakieś 1-0, oby dla Naszych. Ale i tak obawiam się, że Nasi nie będą prowadzić w klasyfikacji strzelców już zbyt długo. Po takim meczu w Lyonie, gdzie nic nie wpadało, Messi po prostu musi mieć dzisiaj ciśnienie na wbicie swojego hat-tricka, a wiemy, że umie.
  11. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Czy Juventus w końcu zostanie anulowany? Czy jak zawsze, gdy będzie trzeba, to w 5 minut zdobędzie potrzebne gole, by potem znowu nic nie grać? Ostatnio co prawda wygrali 4-1 z Udinese coś tam grając, ale to było dlatego, że grała rezerwowa jedenastka. Oj, Juve czeka cały rok na ten moment, bo trudno czuć emocje zdobywając ÓSME mistrzostwo Serie A z rzędu. Po to też płacą Cristiano Ronaldo tyle pieniędzy, ile wielu rywali ma w całym budżecie, by bardziej powalczyć w Europie. Atleti tymczasem...ujmijmy to tak, 4 razy pod rząd odpadli z Realem. W obecnej sytuacji, może pora poczuć, że mają w końcu szansę dowalić się główkami ze stałych fragmentów do samego pucharu. Man City dostarczyło nam trochę emocji, męcząc się z najsłabszą ekipą w tej rundzie, ale byłoby już kompletną sensacją, gdyby Mistrz Anglii nie zamknął tego u siebie. Schalke ostatni mecz wygrało w styczniu, w lidze zdobyło 1 punkt w ostatnich 6 meczach i znowu nie jest takie stuprocentowo pewne utrzymania.
  12. ogqozo odpowiedział(a) na Grabol temat w Kącik Sportowy
    Naprawdę ambitne plany fanów klubu, który, przypomnijmy, w zeszłym roku musiał na szybciora sprzedać Cristiano Ronaldo, żeby uniknąć prawie 100 mln euro straty w danym roku, a potem cały sezon męczył się, żeby zaklepać 600 mln pożyczki na stadion. A większość pozostałych graczy jest... mniej sprzedawalna niż Cristiano.
  13. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Ale jest TAHITH CHONG, czarny Azjata z Curasao wychowany w Holandii. Koleś ma wszystko, żeby być piłkarzem-memem, i oczywiście musiał zaliczyć debiut w takim meczu, by wybijać piłkę spod nóg paryżan (w reprezentacji młodzieżowej on gra mniej więcej na pozycji Messiego mdr). Tutaj było dużo napisane o meczu PSG i o tym, co to znaczy dla Tuchela, ale jednak nie mam nadal sił emocjonalnie tego opisywać. Podobnie jak Mbappe, nadal nie mogę spać po tym, co się wydarzyło. Nie wiem no... Nie widziałem czegoś TAKIEGO nigdy na tym poziomie. Aha. Wybitny mecz Romelu Lukaku, który został trochę przegapiony. Kolejny już pod rząd, zresztą. Ale w takim spotkaniu, "dziewiątka" jest tak często bezradna. Lukaku zrobił coś niesamowitego. Nie dotykał niemal piłki, ale tworzył zagrożenie praktycznie każdym z tych kontaktów. Wygrywał pojedynki na ziemi i w powietrzu, a także wykorzystał obie sytuacje bezlitośnie. Fenomenalny mecz Belga.
  14. ogqozo odpowiedział(a) na Pelipe temat w Kącik Sportowy
    Guardiola powiedział: "przepraszam, jeśli gol był ze spalonego. Ja zawsze byłem za VAR-em". Nastawiajmy się na pięć minut narad pod koniec meczu jak w LM od przyszłego sezonu także w Anglii. Mam nadzieję, że Arsenal dziś wygra, to by było za dużo dla hejterów naraz ostatnio. Jedno już jest, De Gea znowu pokazał klasę.
  15. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Mamy wyścig o mistrzostwo. Dortmund ewidentnie się męczy coraz bardziej, a Reus mimo zdrowia jakoś nie zachwyca, ale udało im się dobić Stuttgart i tak oto mamy równą liczbę punktów. Wyrzucony już z LM klub (gdzie akurat nie mieli szczęścia...) teraz skupi się na walce o historyczny tytuł. Nie pierwszy raz widać, że brak Piszczka jakoś często wiąże się ze słabszą formą ekipy. W ostatnich 4 sezonach, z Piszczkiem BVB zdobywała ponad 2,1 punkta na mecz, a grając bez niego - 1,6 punkta na mecz. Polak nie zawsze jest w tej piorunującej formie, na jaką go stać, ale ostatnio nieraz był, i nadal w tym wieku jego jakość ma potężne znaczenie. Pozostali gracze ostatnio nieco bardziej w kratkę - można zwrócić uwagę na udany okres Mario Goetze oraz ciągle fantastyczną postawę dzidziusia Sancho. Bayern wygrał ostatnie dwa mecze 5-1 w Gladbach i 6-0 u siebie. Robert Lewandowski w obu meczach rządził na boisku i powrócił w końcu na fotel lidera strzelców. Powoli Polak umacnia się w dyskusji o to, kto był drugim najlepszym napastnikiem w całej historii Bundesligi. Dominacji Gerda Muellera nie da się podważyć, ale kolejny sezon na szczycie stawia Lewandowskiego wśród niewielu graczy w historii europejskiego futbolu. Jeśli chodzi o liczbę goli w karierze w Bundeslidze, Lewandowski jest już na 5. miejscu, wyprzedzając dziś Pi'zarro. Jednocześnie jego średnia goli na mecz praktycznie cały czas rośnie po powolnym starcie i jest wyższa od wszystkich graczy w top 50 tej listy (poza oczywiście Gerdem). Jednak Bayern to Bayern. Takie wygrane są od nich oczekiwane cały czas. Ich sezon będzie porażką, jeśli nie wygrają w środę. A jeśli do tego utracą tytuł w Niemczech, to będzie w Monachium mowa tylko o katastrofie.
  16. ogqozo odpowiedział(a) na el-shabazz temat w Kącik RPG
    Żadne polowanie nigdy nie przepadnie. Natomiast mogą mieć jakieś różne cykliczne czy zmienialne warunki, takie jak właśnie pogoda. Przedmioty też chyba nie przepadają, chociaż mogą wymagać trochę powtarzania, jeśli niewłaściwie to rozegrasz. Trudno to opisać bez opisywania całego systemu. W każdym razie wiele przedmiotów (Bazaar) wymaga sprzedania określonego lootu i chociaż wystarczy je sprzedać kiedykolwiek i komukolwiek w grze, to po wybraniu danej "nagrody" konto się "kasuje" i do kolejnego "przepisu" trzeba znowu sprzedać określoną liczbę. Można więc teoretycznie coś stracić na wyprzedaniu kilku przedmiotów częstego lootu, ale nie przejmowałbym się tym strasznie, nie wpływa to jakoś baardzo na grę. Powyższe w oparciu o pierwotną wersję... może coś zmienili. Wydaje mi się, że Great Serpent Skin mieli zmienić tak, że nie można go sprzedać, ale na pewno nadal coś tam w tym queście na pewno można spie'przyć z liczbą i kolejnością podawanych przedmiotów.
  17. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Proszę Ligo Mistrzów przestań, I'm already dead
  18. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    NIE MOGĘ PATRZEĆ NA EKRAN FORUMUJĘ DLA ROZŁADOWANIA NAPIĘCIA
  19. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Co oni wszyscy robią, jakie okazje rozdają, marnują, jak się ślizgają po tych boiskach. Pikawa mi siadnie od tego tygodnia w LM. Adrenalina jakbym grał w Tetris 99. Nie wiem jak wytłumaczyć, że PSG ma porobione w majty w meczu, w którym również wykonało jakieś 78 zagrań piętką.
  20. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Było za mało dramatycznie, na boisko musiał wejść, by pobić jako sekretna broń klub Mbappego, TAHITH CHONG
  21. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Oba mecze to rozdziawiona gęba. Co ci ludzie robią z tą piłką. Czemu nie grają normalnie. Jakim cudem PSG niby kontroluje cały mecz na luziku ale MU trzy razy wyciska jakiś atak i strzela dwa gole, a powinno trzy. Co oni sobie myślą.
  22. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Jakich wy znacie fanów Liverpoolu. Oni należą do najbardziej upokorzonych i samoupokorzonych w wielkim futbolu. Głównie wydają się cieszyć z postępów i ładnej gry. Żadna z ekip mających realne szanse wygrać nie ma fanów mniej "pewnych tytułów" mdr. Przed sezonem wszyscy spodziewali się, że raczej luzem Man City pewnie utrzyma mistrzostwo po rekordowym sezonie, a kurs na wygraną Liverpoolu w LM wynosił 25 - trzykrotnie więcej od grona faworytów... takich jak Bayern. Bo to Bayern tutaj jest faworytem, to oni uznają każde niewygrane rozgrywki czegokolwiek za skandal i kompromitację klubu, to oni cały rok czekają tylko na fazę pucharową LM. Ja wiem że w internecie polskim jest taki motyw "każda przegrana angielskiego klubu to SENSACJA", ale bez przesady z parą Bayern-Liverpool. Ale to za tydzień. Dzisiaj beka z Man United. PSG co prawda brakuje nadal Neymara, Cavaniego i linii pomocy, ale Man United też nie może mówić o pełni możliwości: jak wiadomo, pauzuje po kartce Pogba, a do tego kontuzjowani są Martial, Mata, Matić, Lingard, Herrera, Valencia, Darmian, Jones ORAZ Alexis. Tak więc Anglicy będą starali się pewnie przebić mur takimi graczami jak Pereira, McTominay, czy grający na skrzydle Dalot, albo coś w tym stylu... PSG naprawdę nie powinno tutaj dopuścić do emocji. Nie byłoby to godne. Podejście typu "bronimy 0-0, i jak jest kontra to Mbappe strzeli" mają akurat dobrze opanowane, a Mbappe na "dziewiątce" to chyba najlepszy Mbappe. Strzela też dużo. W gronie "pięciu dużych lig", Mbappe rywalizuje już tylko z Messim o to, kto strzeli najwięcej goli w tym sezonie. I głównie dlatego, że 20-latek trochę meczów przegapił. Oczywiście, mógłby trochę bardziej dowalić w LM, bo tutaj "tylko" 4 gole... daleko do Tadicia. Porto-Roma to niby jeden z nierozstrzygniętych dwumeczów, bo było 2-1. Do Porto wrócił już z kontuzji duet Tiquinho-Marega, który strzelił wcześniej większość ich goli. Myślę, że zadanie pokonania Romy... nie jest takie trudne.
  23. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    CZYM JEST TEN MECZ Wnuki nie będą nawet wierzyć moim opowieściom, że wynik nie był w sumie w top 20 najdziwniejszych rzeczy które się działy.
  24. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Doświadczony bokser wiedział kiedy wyjść z zabójczą kontrą
  25. ogqozo odpowiedział(a) na Cris temat w Kącik Sportowy
    Jak ten Tadić ich niszczy geez, jakby Zidane zagrał taki mecz to ludzie by to pamiętali za 100 lat.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.