
Treść opublikowana przez Wredny
-
Dead Space (Remake)
Z filmów wolę ALIENS, ale Dead Space jedyneczka Dwójkę i trójkę stawiam na równi - obydwie fajne gierki akcji w kosmosie.
-
Dead Space (Remake)
Ja właśnie po tym, no i jak będę bronić sekcji "wieżyczkowej" w oryginale, tak tutaj uważam, że zrobili zajebistą zmianę (choć gameplayowo zrobiło się ułomnie i bez wyzwania w tym momencie), w każdym razie kolejny fajny twist w znanym fragmencie. Odnośnie ułomności jeszcze... znerfili brute'a strasznie. Wiedząc z oryginału, że zaraz stoczę z nim pierwszą walkę, cofnąłem się do sklepiku, uzupełniłem zapasy ammo, stazę, apteczki, a tu jedno mrożonko i po rączkach Na HARD Ogólnie mam bekę, jak oglądałem wczoraj streama jakiegoś typka, co achievementy wbija, niby zna i calakował oryginał, a tu kostnica i typ panicznie szuka czegoś do rzucania, bo się z ammo wypstrykał... na Normalu Więc pewnie dlatego takie ułatwienia poszły w niektórych elementach, skoro gracze to ameby. Ale żeby nie było, podoba mi się bardzo randomowość niektórych ataków, wyskakiwanie umarlaków z losowych kratek, albo takie zagadki rodem z PREY - dziurawa szyba, za nią pomieszczenie, do którego drzwi zamknięte, ale jak kinezą odsuniemy skrzynki to możemy strzelić w bezpiecznik i się obłowić.
-
Star Wars Jedi Survivor
Powinni przełożyć na 4. maja - miałoby to więcej sensu
- Dying Light 2
-
Resident Evil 4 Remake
Oby chodziło jak gówno, to może wreszcie przesiądziesz się na obecną generację
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Skala 1:1
-
The Last of Us - HBO
Oj, ktoś tu nie czyta wszystkich postów To też mnie rozjebało, bo sobie myślę "no jasne, masz fhooy czasu na takie akcje, przecież zaraz przyjdą i was zayebią", ale jednak nie... Okazało się, że wszyscy napastnicy poginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Najwyraźniej domowej roboty miotacze ognia i ledwo stojący płotek pod prądem sklecony na bezmózgich zarażonych wystarczył, ale akcja dzieje się w USA, więc poziom IQ żywych osobników może być podobny
-
The Last of Us - HBO
A Neil na pewno bardzo stanowczo protestował
-
Dead Space (Remake)
Ja na XSX pewnie jeszcze kupię, jak wymaksuję na PS5
-
The Last of Us - HBO
Już zostały, a ten odcinek to zwiastun tych zmian. No i podwaliny pod adaptację drugiej części gry - tam to się dopiero będzie działo
-
The Last of Us - HBO
O to to - 9 odcinków, już teraz odczuwam, że wiele rzeczy robione jest "po łebkach", a co będzie po tym, skoro cały odcinek zmarnowali na cukierkowe backstory rodem z Brokeback Mountain? Na tym etapie powinniśmy mieć już kilka epickich starć zarówno z zarażonymi, jak i ludźmi, a tu tylko dwa clickery w muzeum i nara.
-
The Last of Us - HBO
A Ty sobie wyobrażasz, że obca dziewczyna po godzinie od wpadnięcia w pułapkę, kąpieli, kolacji i plumkaniu na pianinku od razu leci w ślinę ze swoim dobroczyńcą i za chwilę czeka na niego w łóżku? Kto to k#rwa pisał? No chyba, że tak jest z gejami to wtedy jak ja mam brać ich poważnie? Dokładnie tak - raz, że w grze historia Billa była lepiej i dojrzalej napisana, a dwa, że przez to straciliśmy naprawdę wiele fajnych scen i akcji, bo Druckmann zerwał się ze smyczy Straleya i teraz może poszaleć ze zmianami, które pewnie od zawsze chciał wprowadzić. Wzruszająca historia? Jasne, tego nie neguję, ale tak cukierkowa i zupełnie nie pasująca do klimatu nakreślonego w grze, że nie to nic wspólnego z dojrzałością i inteligentnym scenariuszem The Last of Us - łopatologiczne nawalanie młotkiem po głowie tak typowe dla dzisiejszego scenopisarstwa. A to to już w ogóle beka - banda jakichś przygłupów wchodząca jak lemingi na te miotacze ognia i Bill stojący na środku pięknie oświetlonej ulicy Ten odcinek byłby spoko, gdyby wywalić scenę łóżkową, a przynajmniej nie dawać jej chwilę po tym, jak się poznali, a wątek ich miłości zakończyć na tej kłótni 3 lata później - wtedy można było resztę jak w gierce poprowadzić:
-
Dead Space (Remake)
Te śmieszne 237MB, co mi się w sekundę ściągnęło? Trzeba będzie przetestować, bo jeszcze dziś nie grału
-
Dead Space (Remake)
Nie do końca w ten sposób... Przeszedłem i wbiłem prawie wszystkie acziki jeszcze w zeszłym roku i zacząłem Impossible. Później jednak wyszło Callisto, Ragnarok i tak DS poszedł w odstawkę gdzieś w połowie kolejnego przejścia. Zacząłem remake na PS5, ale któregoś wieczora grałem z ziomkiem w PUBG na XSX i jak skończyliśmy to zwyczajnie z lenistwa zostałem na "klocuchu". Odpaliłem więc og Dead Space i stwierdziłem, że doprowadzę sprawy do końca - teraz mogę już na dobre zanurzyć się w remake'u.
-
Dead Space (Remake)
To w takim razie w nocy po robocie wracam do remake'u, bo oryginał znów wymaksowany, tym razem na XBOXie
- The Last of Us Part I
-
Dead Space (Remake)
Ale ten ze skrytki to ten oryginalny, a jego nie chcę nosić (i prawdopodobnie jest on przyczyną tego glitcha, bo zanim zrobiłem upgrade do levelu drugiego, ubrałem na chwilę ten stary właśnie). Czy po ponownej zamianie kombinezon z remake'u będzie już miał podświetlony RIG czy będę zmuszony grać w starym? Chyba nie czytałeś tematu, w którym co chwila podkreślamy, jak wiele tu zmieniono i nawet kiedy gram równolegle oryginał na XSX to tutaj momentami czuję, jakby to nowa część była.
- DayZ
-
Fatal Frame : Mask of the Lunar Eclipse
Podobno ma być, trzeba się zaczaić, bo na bank będzie mocno limitowane, a później ceny będą z kosmosu, jak przy Maiden of Black Water. Za to dałem prawie 300zł, a i tak obecnie to byłaby rewelacja
-
Dead Space (Remake)
Ja pierwsze przejście tylko Plasma Cutterem, więc nawet nie docenię zmian w broniach, ale w NG+ sprawdzę inne na bank, skoro tak wszyscy zachwalają. Jak wczoraj wróciłem do oryginału, tak wewnętrzne OCD nie pozwala się oderwać i już 11. Chapter robię Wpadnie calak to wrócę do remake'u - może w międzyczasie wyjdzie jakaś łatka, żeby mi ten glitch z brakiem HP na RIGu naprawić.
-
Dead Space (Remake)
Czyli poprawa względem oryginału, bo tam miotacz ognia to było największe gówno ever, co tylko łaskotało umarlaków.
-
Zakupy growe!
Ale wgniotka w okładce
-
Dead Space (Remake)
Dla mnie żaden ból, bo zagrałbym w remake, nawet jakby był 1:1 (co już samo w sobie wyklucza katastrofę), jak The Last of Us Part I np. Wspominki może i pasowałyby lepiej, ale to nie tylko nasza opinia, że DS remake'u nie potrzebował - to raczej ogólny konsensus wśród osób, znających oryginał. Tym większy szacun dla Motive, że klaszczę im uszami za to, jak fajnie wybrnęli z tego zadania. Dwójka lepsza? Jako Uncharted może tak, ale jedyneczka najlepsza, jako survival horror w kosmosie. Dwójka bardziej schematyczna i przewidywalna, mimo wielu zajebistych akcji i motywów - za łatwo można było wyczuć, kiedy gra ma etapy odpierania fal, a kiedy straszyć nas będzie jedynie ambient, buchnięcie pary czy metaliczny odgłos pręta, spadającego na podłogę gdzieś w oddali. Trójka? Po tych wszystkich narzekaniach podszedłem, jak do parującego gówna i dała mi zaskakująco dużo dobrej zabawy i mocnego klimatu - w tym roku na pewno wrócę na XSX, więc może będę miał trochę inną opinię po latach, bo w przeciwieństwie do jedynki, następne dwie części przechodziłem tylko raz. Performance - nie widzę tu zbyt wielu różnic, oprócz szczegółów na zbliżeniach czy w tle.
-
Dead Space (Remake)
A ja tak nie do końca. Jasne, że teoretycznie ogrywają najlepszą możliwą wersję, ale... nie znają oryginału, przez co tracą masę zabawy na braku porównywania różnic i tego, jak zajebiście te różnice wprowadzono. Ale z drugiej strony przynajmniej stona fabularna jest im nieznana, więc znów plusik dla nowych. Jedno Wam powiem - wczoraj z ziomkiem grałem w PUBG na XSX i jako, że nie chciało mi się wstawać i przełączać na PS5 (tam gram w remake DS), stwierdziłem, że i tak mam do dokończenia oryginał we wstecznej (siódmy chapter na Impossible - tylko to dzieli mnie od calaka), więc zostałem na "klocuchu" i zupełnie bez bólu przeszedłem cały chapter, pod nosem mlaskając nad wciąż zajebistym wyglądem i grywalnością pierwowzoru
-
Dead Space (Remake)
Remake Dead Space jest jak najbardziej niepotrzebny i wystarczyłby porządny remaster - to nie ulega wątpliwości - gameplayowo to nowoczesna gra, która tym gameplayem do dzisiaj się broni. Aaaale! Skoro już takowy powstał to muszę przyznać, że zaskoczyło mnie to, jak jest zajebisty i że mimo wierności oryginałowi jest jednocześnie tak świeży, że nawet znając oryginał na pamięć czuję się czasem jak nowy gracz.