10h za mną Singiel skończony w 3,5h, samemu trybu story dałbym 3/10. To nawet nie jest nieśmieszny żart. Dokładnie połowę z tego czasu spędzamy w akademii na żenująco nudnym i rozciągniętym samouczku (żenujące bieganie od chwilowej mini gierki to chwilowego sprawdzenia poznanych uderzeń na korcie w innym miejscu, a potem na quiz w jeszcze innym miejscu). Kij z tym że gra ma osobny samouczek więc nie mam pojęcia komu to potrzebne i kto to klępnął w Nintendo. Druga polowa już znośna ale gorsza niż w Aces i trwa 90minut xddd Pozostałymi trybami jeszcze się nie bawiłem Za to online siadło, trochę mi przeszkadza że korty są teraz sporo mniejsze i nie ma wielu wspomnianych przeze mnie rzeczy ale dzięki temu że gra nie ma praktycznie loadingów, a mecze znajduje wręcz od ręki (najdłużej na rywala to czekałem chyba max 10sekund) ogarnęła mnie pętla jeszcze jednego spotkania. Zobaczymy jak będzie za parę tygodni.