Kupiłem ostatnio T7 i jako tekkenowy noob, a od zawsze zagorzały mortalowiec, widzę to tak: - Śmiesznie mało contentu dla jednego gracza. Pod względem długości (i jakości) story mode, ilości trybów i choćby wszystkich tych różnych, pierdołowatych unlocków, ostatnie dwie odsłony MK zjadają toto na śniadanie. Choć w sumie to gierkę kupiłem pod kanapowe granie z kumplami i pykanie online z nudów.
- Wszystko działa szybko, gładko i responsywnie
- Easy to learn, hard to master. Ogólnie jest przyjemnie. Wcześniej co prawda zdarzało mi się po trochu grywać chyba w Tekkena 5 na PSP oraz w TTT2 na PS3, ale to tyle, co nic. Do teraz na przykład niezbyt potrafię okiełznać mechanikę bloków. :D MKX mi się znudziło, więc teraz dużo nauki Tekkena przede mną. Btw: I kto to wymyślił, żeby w trybie online nie dało się zmienić postaci bez całkowitego wychodzenia do menu głównego, nawet pomiędzy różnymi przeciwnikami? Strasznie irytujące.