Jak na moje to protagonista zdecydowanie za dużo gada do siebie. Jego ciągłe komentarze psują immersję i, nie przymierzając, przypominają śmiechy z taśmy puszczane z offu w (pipi)owych komedyjkach w TV. :/ Jeśli już musi sobie ponawijać, to niech od tego są cut-scenki. Pomysł z sidequestami również średnio do mnie przemawia, no ale może akurat zrobią to dobrze. Martwi mnie też, że na tych gameplayach pokazują w zasadzie tylko łażenie po mieścinie, ewentualnie jakichś domiszczach - jedynka oferowała zapadające w pamięć, bardzo zróżnicowane miejscówki, choć z drugiej strony od pewnego momentu robił się tam z tego niezły miszmasz stylistyczno-narracyjny.
Biorąc to wszystko pod uwagę, coraz bardziej waham się, czy brać gierkę day-one, tym bardziej, ze w październiku jest cała masa innych, interesujących mnie premier.