Pewnie nie będę oryginalny, ale uważam że i owszem - wszystko super i lepiej niż w Doomie 2016, no ale to skakanie mi jak na razie nie leży. Za bardzo się irytuję, no
Ja rozumiem, gdyby akrobacje i czasówki były zrobione stricte pod znajdźki, ale nie. Tu, (pipi)a, nie przejdziesz dalej, jeśli za późno odbijesz się od drążka, potem nie zrobisz obrotu o 180 stopni w powietrzu i nie złapiesz się ścianki, by z niej doskoczyć do platformy. Oczywiście na ogół wszystko to jeszcze pod presją czasu Co gorsza, często błąd na którymkolwiek etapie powoduje konieczność hopsania od samego początku. Kurła, rozumiem, że chciano tym urozmaicić gejplej, ale to nie Mirror's Edge, na Boga