Gram od wczoraj. Lecz wczoraj tylko chwilkę bo się źle czułem. Za to dziś nabiłem 9 h jak pojep jakiś Wciągalnela mnie Gierka mocno, klimat, a raczej KLIMAT jest gęsty i to bardzo. Szacun dla twórców w ogóle za odwagę w przedstawieniu tego świata. Graficzka fajna, dźwięki MEGA, postać faktycznie nie waży nic, choć myślę, że ciężar postaci mogli by twórcy patchem podreperować, mi nie przeszkadza. 5 rodzajów przeciwników też mi nie przeszkadza bo chłonąc fabułę podświadomie uznałem że tak ma być i spina mi się to. Fakt, że gra jest dla ludzi myślących już u mnie grze daje przewagę nad 90% obecnych gier. Przed chwilą dotarłem na wzgórza, a już mam dwie strony notatek w zeszycie odręcznie sporządzonych. Walka spoko, bywa że jest emocjonująca, gram na najtrudniejszym poziomie z wyboru jaki był i już myślę nad przesunięciem dodatkowo suwaczkow by „puści” mieli więcej HP. Fakt grupa 5 niemiluchow pępowina połączonych potrafi dać w kość, ale nie uważam żeby walka była trudna dla mnie na tym poziomie. Wyłączone mam co prawda resetowanie przeciwników po śmierci i trochę tego nadużywam, np na bagnach po walce z kilkoma „białasami” wolałem się utopić niż marnować apteczkę . Z leczeniem odkąd opanowałem wciskanie R1 większych problemów nie mam, a przed chwilą doszły mi glify do broni-jeden z nich kosztem mocy limbicznej leczy i elo Koncept gry nie prowadzącej za rękę bardzo mi się podoba. Gry jeszcze nie oceniam, wracam grać.