Miesiąc temu kupiłem Xboxa One X i jest to mój pierwszy Xbox w karierze. Do tej pory grałem tylko na pegazusie, PC, 3DS i wszystkim co tylko wypuściło Sony, ale nie jestem fanbojem ani nie brałem udziału w wojenkach, tylko po prostu PS z wielu powodów był dla mnie wygodniejszy. W końcu spełniłem marzenie i kupiłem X'a, aby ograć eksy z One i 360. Po miesiącu mam parę przemyśleń. Plusy: Pad: ułożenie gałek mi nie odpowiada, ale ogólnie jest wygodny i najważniejsze, że jest na zwykłe baterie. Mogę do niego wsadzić paluszki, mogę akumuatorki a mogę też grać tylko na kablu i pięknie działa. Gdy padnie bateria w dualshock to pad nie działa, a oryginalnych baterii już się nie da kupić (przynajmniej dla PS3)... Można pobierać gry ze sklepu przed zakupem, a potem tylko wkładam płytkę i gram Wsteczna kompatybilność i darmowe łatki do gier z 360, które podciągają rozdzielczość i klatki Minusy: Po pierwszym dniu konsola przestała działać w 4K. Według niej mój telewizor 4K nie obsługuje, choć dzień wcześniej było ok. Nie działa na tym samym wejściu i kablach co PS5. Po długiej walce udało mi się ustawić 1080p@120, choć można jeszcze 1440p@60, ale wtedy dookoła jest czarna ramka... To i tak nie jest źle, bo na początku mogłem grać tylko w 640x480 W sklepie jest bałagan, wyświetlają się aplikacje z PC, których nawet nie da się zainstalować. Wyświetlają się też gry z nowej generacji, których nie zainstaluję. Trzeciego dnia dźwięk zaczął działać z 2 sekundowym opóźnieniem. Po całym dniu przeszukiwania for internetowych okazało się, że trzeba włączyć magiczną głęboko ukrytą opcję o tytule "zezwól na przekazywanie". W PlayStation zamknięcie konsoli to zamknięcie konsoli, a tryb spoczynku pozwala na pobieranie gier. Natomiast w Xboxie tryb zamknięcia pozwala na pobieranie gier, a tryb spoczynku pozwala na uruchomienie konsoli w 10 sekund zamiast w 30 sekund. Ta przyjemność kosztuje około 250 zł rocznie, bo ten tryb pożera aż 15W (w przeciwieństwie do 0,5W PS5 w trybie spoczynku) Napisałem, że tryb zamknięcia pozwala na pobieranie gier, ale to nieprawda, bo moja konsola ich nie pobiera. Dowiedziałem się na tym forum oraz na forach amerykańskich, że Xbox musi być podpięty bezpośrednio do gniazdka a nie do listwy, bo inaczej nie będzie pobierać W trybie zamknięcia może nie pobierają się gry, ale za to pobierają się aktualizacje. Niby fajnie, ale pan Microsoft uznał, że ich dostępność będzie sprawdzał tylko w godzinach, gdy w mojej miejscowości mało ludzi używa prądu. Dzięki temu codziennie o 5 rano słyszę jak dysk talerzowy kręci się na pełnych obrotach Może ktoś uzna, że to błache rzeczy, ale nigdy się z taką ilością problemów jeszcze nie spotkałem na żadnej platformie poza PC... Co w sumie nie powinno dziwić, bo system Xboxa działa tak samo fatalnie jak Windows, o ile to nie jest jakaś jego wariacja.