Treść opublikowana przez Piechota
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Przejrzałem dla małej weryfikacji Saturna i przypomniałem sobie, co wtedy ogrywałem do recenzji (których, jak się okazuje, miałem całkiem sporo!) – dobrze wspominam ten proces, z tekstów także jestem generalnie zadowolony.
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
Nieco podobny case czeka nas być może po ogłoszeniu następnego specjala... ^^
-
PSX EXTREME 345
Miło mi, że pamiętasz, nawet jeśli pamiętasz nie do końca miłe rzeczy. Obecny status "w remisji" i trzymanie kciuków, by tak zostało. Kacpra zmuszę do ogrania ze mną Haunting Ground i Rule of Rose do podcastu Bez dyskusji. Za karę, rzecz jasna. Fajnie, że jesteś wciąż z nami!
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
W imieniu całej redakcji serdecznie dziękuję za wszystkie opinie. Po pierwsze: za krytykę, bo ona pomoże nam i przy ewentualnym wznowieniu, jeśli będzie można te kilka robaczków zgnieść (tak naprawdę naprawdę „sklepowym” winnym za miotacz ognia jestem ja, bo ja akurat grałem wtedy w Residenta, w którym miotacz pechowo właśnie był, dlatego nie zapaliła mi się lampka podczas redakcji!), i podczas prac przy potencjalnej kontynuacji (na pewno jest chęć w ekipie, jest wstępny pomysł, więc kto wie!). Po drugie: za wszelki optymizm co do przyjętej konwencji. Tak, narodziło się to nieco ironicznie („jak ambitnie można podejść do pastiszowego horroru?”), było kreatywną zabawą i warsztatowym polem manewrowym, ale w naszym wymarzonym scenariuszu (wspólnie z „Silentem”) przedostaje się także poza regularną publikę. Obserwując przyjęcie w internecie, na mediach społecznościowych i w pojawiających się niespodziewanie recenzjach - chyba działa! Mnie osobiście cieszy, że różne elementy trafiają i chybiają. Czasem komuś podoba się duża koncentracja na przestrzeniach, ale uważa fabularnej wstępy za pomyłkę. Czasem ktoś docenia nostalgię tekstów „recenzyjnych”, a denerwuje się odlotami odczytowymi. Jedni właśnie odlotów szukają i chwalą właśnie je, a inni wskazują teksty najbardziej osadzone w teorii literatury (jak motyw „nawiedzonego domu”). A przykładowo Wam się z grubsza spodobały teksty „literackie”, które, jak na rozmiar wydawnictwa, mialy być bodaj najbardziej ryzykowną decyzją obok rozkładowych grafik. Cieszę się, że odbiór jest AKTYWNY. A dzięki przyjętej formie album ma szansę wydawać się komuś ciekawym również za kilka lat, gdy Residentow na rynku będzie jeszcze z pięć więcej. Prywatnie uważam to także za wielkie doświadczenie zawodowe, bo nauczyło mnie przy okazji masy nowych rzeczy. Jakiś taki antykryzys wieku średniego. Chwilę przed albumem zrobiłem w końcu prawo jazdy, chwilę po nim zacząłem uczyć się hiragany Fajnie włączać nowe elektrody w mózgu. Mam też tak, że bardzo „Incydent” odświeżył mnie jako autora wydawnictwa. W sensie jakoś tak naładował. I wiem, że nie tylko ja tak mam. Z tą energią wbiłem się w pisanie do PS1 Extreme i mam nadzieję, że pozytywnie wzmocniło to teksty. …Ach, zastanawiałem się nad „ujawnianiem” tekstów narracyjnych, ale one nie są podpisane nie dlatego, że chcieliśmy zrobić z tego tajemnicę, tylko dlatego, że brzydko by te podpisy tam wyglądy, wybijałyby z doświadczenia. A wyszło nam zatajenie xD trzeba było w stopce zaznaczyć, kurczę! pięć z nich napisałem ja, jeden Kacper Adamus – rozpoznacie który?
-
ZgRedcasty
W ogóle pamiętaliście tego typa na deskorolce z uzi pod sam koniec gry? Goat xD
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Wspomniane teksty „wstępne” miały więcej niż jednego autora
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Nie, nie są wygenerowane przez SI. Obrazki, które są mniej rozpoznawalne, wciąż pochodzą z oficjalnych źródeł – nie udałoby się dociągnąć albumu z takim "pomysłem artystycznym" na 100+ stron bez remake'ów, Outbreaków oraz... Operation Raccoon City z PS3/X360. Temu ostatniemu zawdzięczamy wiele "kół ratunkowych"
-
ZgRedcasty
Rany! To po kolei: jeden nowy odcinek o Yakuzie jest nagrany, chciałbym ich więcej. Trzy odcinki platformowe są nagrane. Na pewno jeden Resident jeszcze będzie w tym roku, ale najpewniej nie Nemesis (!). Fatal Frame II (pierwsza jego wersja) trafi do podcastu na wakacje. Z Kacprem powinniśmy nagrywać w przyszłym tygodniu. Nie mam chwilowo żadnych zaplanowanych nagrywek Gier mojego życia, a wydaje mi się, że cykl tak dobrze się słucha głównie przez to, jacy są goście. Na pewno kolejne nagrania się pojawią, ale najpierw chcielibyśmy jakoś rozprawić się z faktem czwartych urodzin podcastu :) trzysetny odcinek chętnie poświęciłbym filmowi „300”, by móc zatytułować odcinek „300. 300. Trzystu na trzysta” xD Dzięki za poziom entuzjazmu! Fajnie mieć projekt, że otwartych i ciekawych możliwości jest więcej niż miejsc w kalendarzu publikacji.
-
ZgRedcasty
Z wielką przyjemnością ogłaszam, że... gram w grę!
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Przypomnę, co wtedy padło, szczególnie to o "Itchy Tasty". Teraz mam już wystarczający dystans czasowy do naszej pracy, by w pełni świadomie napisać: zrobiliśmy naprawdę czadową książkę. Inną niż wydawnictwa specjalne, inną niż albumy poprzednie, ale wynikającą z jednego i drugiego. Załoga złączona ze sobą mentalnie z tej okazji stanęła na głowie podczas próby ponownego starcia z Raccoon City i Residentem. I mamy nadzieję, że ten twórczy klimat udzieli się także Wam. Tak zupełnie szczerze – nie ma tam nic kontrowersyjnego, może tylko kolejność tekstów, ale tę już znacie. "Od fanów dla fanów". Residenta, publicystyki growej, rozkminek o horrorze i popkulturze ^^
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Kurde, sa niestety w sieci wyraźne dowody na moją nie za dużą sympatię do Remake’u 3, więc nie pożartuje sobie. Kacper od roku z okładem wszystko pisze wierszem. My to tylko wrzucamy z Rogerem zazwyczaj w normalne marginesy, żebyście nie jojczyli…
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
To już zacznę kontrowersje, niech rozpalają: Resident 3 jest lepszy od Residenta 1!
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Ostrożnie ciekawy. Wierzę w ten projekt, choć wiem, że będzie trochę więcej kręcenia noskami niż w przypadku SH i MGS-a. O tym, ile i dlaczego dumy z naszej pracy mam w sobie tak czy inaczej, jeszcze tu napiszę! Matury są rzeczywiście dobrym odrywaniem się od wszelkich obaw, ale tak samo PlayStation Extreme – sporo stron tam dorzucam i Roger CZEKA
-
PSX EXTREME 343
Na zachętę: 20 godzin to maksowanie. Przejście do finału zajmie połowę tego
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
A jeżeli on w tych kartonach ma próbki Wirusa G i próbuje wymutować sobie dwie dodatkowe pary rąk do pakowania wysyłek?
-
PSX EXTREME 343
Też myślę, że widzisz to dobrze. Mój gust szczególnie co do platformerów bywa specyficzny (za dużo w nie gram, dlatego szukam rzeczy "innych", świeższych), ale tutaj gra ma serce na dłoni – ewidentnie dobrze ją postrzegasz, oglądając filmik z rozgrywki. Będę walczył o Demon Tides całą dostępną mi siłą przy podsumowaniach roku i różnych zestawieniach, trwam w swej "dziewiątce" nadal. Dlatego w razie czego dopytam: masz na koncie Super Mario 3D World: Bowser's Fury?
-
ZgRedcasty
I zamykamy nasz cykl residentowy na chwilę. Następne z tego uniwersum: wyłącznie rzeczy, których się nie spodziewacie (przynajmniej zanim nie doczołgamy się do Nemesisa)
-
RetroProjekt Czasopismowo-Podcastowy
Jeszcze nie upadł. Onkologia byla po drodze i w ogóle wiele projektów mi jakoś po rok dłużej zajmowało niż miało. Ale do wiele powoli wracam. Myślę, że można wciąż mieć nadzieję!
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Brak mi słów..! Dziękujemy :*
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Nie powinno. To raczej taka życzeniowa myśl okołowydawnicza i zaakceptowanie, że RE nie kończy się nigdy ^^ Rozumiem, ale to też ma jakiś nasz eksperymentalny, ale jednak sens. Struktura książki trzyma się chronologii fikcyjnej. Choć kończą się blisko siebie, RE3 ma wajb "trwającej apokalipsy zombie" (bo zaczyna się 28 września), a RE2 wajb "ostatniej twierdzy" (bo zaczyna się dzień później), jest tym momentem ciszy pomiędzy upadkiem a końcem I konduktora Adamusa, ciuf ciuuf!
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
-
PSX EXTREME 343
Słuchaj, Turf to jest dość specyficzne 7-/10 i może nie siąść (próbowałem to raz wytłumaczyć w podcaście poświęconym tej grze), podczas gdy Tides jest już niemal dla każdego. Sugerowałbym zagrać w „jedynkę” tylko pod warunkiem, że wydaje się atrakcyjne. A za „dwójkę” jestem w stanie poręczyć
-
ZgRedcasty
To ja pozwolę sobie wkleić
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
Oficjalne info: 20k znaków więcej niż książka o Metal Gearze, czyli 30k znaków więcej niż książka o Silent Hillu. Stron tyle samo, po prostu trochę więcej czystego tekstu
-
Resident Evil: Incydent Raccoon City
wow! dzięki :O