Treść opublikowana przez shoegaze
-
Growe Szambo
Sorry, zapomniałem, że niektórzy mają pewnie co najmniej czterdzieści lat i niezbyt ogarniają jak się teraz mówi. W każdym razie „wariacik” jakoś od 2014 i premiery kultowego już dziś mixtape’u „Sos, Ciuchy i Borciuchy” wszedł do potocznego języka jako słowo mające znaczenie pozytywne, żartobliwe i wręcz przyjazne, pozdrawiam serdecznie! Mimo wszystko prosiłbym o zachowanie powagi sytuacji i podjęcie merytorycznej dyskusji na temat wątków przedstawionych w nowej perełce Sony.
-
Replaced
Argumentum ad Cyprum zawsze bawi. To, że firma ma wpisaną siedzibę na Cyprze, nie mówi praktycznie nic o tym, gdzie realnie działa, skąd ma pieniądze i do jakiego systemu jest podpięta. Cypr to od lat klasyczna przystań dla firm z Europy Wschodniej - wygodna podatkowo, wygodna prawnie, idealna do robienia struktur, które wyglądają dobrze na papierze. Dlatego korzystają z niej zarówno firmy, które faktycznie wyniosły się z lokalnego bagna, jak i takie, które tylko zmieniły adres, a cała reszta pozostała po staremu. Formalna rejestracja spółki na Cyprze nie oznacza automatycznie, że całość działalności została przeniesiona do tej jurysdykcji. I teraz najważniejsze: wrzucanie do jednego wora Sad Cat Studios i Mundfish tylko dlatego, że oba mają Cypr w papierach, to jest poziom analizy typu Elden Ring = Horizon, bo obie gry są open-worldem. Sad Cat Studios jawnie potępili Rosję i Białoruś. Nie żadne „potępili wojnę” lol, bo to określenie jest wentylem bezpieczeństwa dla osób, które chciałyby okazać poparcie dla jednej ze stron, ale w aktualnej sytuacji nie byłoby to dla nich zbytnio opłacalne, tylko jednoznacznie określili, że nie akceptują agresji ze strony Rosji. Mundfish, co łatwo zgadnąć, zrobili wręcz odwrotnie. Zamiast jasnego stanowiska wysrali jakiś korporacyjny bełkot w stylu: „nie mieszamy się w politykę, wolimy pokój” i wyjebka. Fajnie, że znalazłeś tu hipokryzję, ale może już przestań, bo propsowanie ziomków z Sad Cat Studios nie ma nic wspólnego z propsowaniem kacapów. @suteq wyjaśnił Teraz druga sprawa, którą próbujesz zmiękczyć implikacjami o braku dowodów na finansowanie wojny. No brawo mózgowcu, jeżeli miałeś na myśli to, że na ich koncie firmowym nie znajdziemy przelewu z tytułem NA DRONY BOJOWE, to jestem w stanie przyznać ci rację. Tylko że to jest chochoł, którego sam sobie postawiłeś, bo problem nigdy nie polegał na jawnym okazywaniu wsparcia. Problem polega na sieci powiązań, w której to studio funkcjonuje. Masz inwestora: GEM Capital. Czyli fundusz założony przez ludzi z kręgu Gazpromu. Gazprom to nie jest prywatna firma od instalacji gazowych, tylko jeden z filarów rosyjskiego państwa i jego budżetu. Mechanizm finansowania w takich przypadkach nie jest ani szczególnie złożony, ani szczególnie wyjątkowy - to standardowy model funkcjonowania projektów inwestycyjnych. Podmiot inwestycyjny, taki jak w/w GEM Capital, zapewnia kapitał na etapie produkcji. Dzięki temu taki projekt jak AH w ogóle może powstać i wejść na rynek. W momencie komercjalizacji przychody generowane przez sprzedaż trafiają do spółki, a następnie są dystrybuowane w postaci zwrotu z inwestycji, dywidend, wynagrodzeń i tak dalej. Istotne jest to, gdzie te środki ostatecznie krążą dalej. Jeżeli inwestor lub część zaplecza operacyjnego funkcjonują w systemie gospodarczym silnie powiązanym z państwem, to generowany kapitał zasila właśnie ten ekosystem. Wobec tego nie musi wystąpić bezpośredni transfer środków do instytucji państwowych, aby mówić o realnym wpływie ekonomicznym. Wystarczy, że dzialalnosc komercyjna wzmacnia podmioty działające w danym systemie gospodarczym, które pozostają w relacji z danym państwem. Kumasz kontekst? Z mojej strony koniec, po prostu trzeba było rozbroić dezinformację sianą przez parówę wyżej. Replaced odpaliłem, pograłem godzinę i bawiłem się całkiem spoko, ale rzeczywiście niewiele rzeczy wydarzyło się od startu. Zobaczymy.
-
- ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki
zapewne po przejściu na model free-2-play, na tę chwilę peak ccu wynosi 88k i nic nie wskazuje na to, żeby ruszyło. co więcej, dzienny peak jest coraz niższy, gra regularnie traci graczy, ale spadek też nie jest na tyle drastyczny, żeby móc jednoznacznie ocenić jej szansę na przetrwanie. w sensie prędzej czy później marathon bankowo zdechnie, tam w credistach jest 2,5k osób, samo utrzymanie bungie ze względu na lokalizację i liczbę pracowników też waży W CHUJ, o kwocie zainwestowanej przez sony w przejęcie nie wspominam, bo wtedy sytuacja robi się wręcz dramatyczna @GearsUp tak jest, 540k na otwarcie przy takich problemach z dostępnością gejkartów jest po prostu fantastycznym wynikiem, może nawet na równi z mainline'owymi tytułami? dodajmy do tego ponad 450k w samej japonii i ogólnie 2,2kk sztuk po pierwszych czterech dniach, no jest wysoko, 20-30kk lifetime przy dobrym wsparciu jak najbardziej do ugrania. z tego, co widziałem, to gierka sprzedaje się szybciej niż odyssey, które wyszło w tym samym czasie żywotności, co niech poświadczy o skali zjawiska- ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki
elegancko, u mnie też palone f5 cały czas. warto zerknąć na dynamikę wzrostu obu gier sts 2: marathon: kłopoty, kłopoty maratończyka- ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki
stan na 20:05 marathon 82,523 slay the spire 2 100,683 dojebany wynik sts 2, znacznie większy przyrost na minutę niż marathon, ale marathon też notuje niezły start wbrew pozorom - jeżeli do końca weekendu utrzyma się tendencja wzrostowa, to może coś z tego będzie. ależ emocje, ależ to się obserwuje- ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki
daję im nawet cały weekend i nieśmiało kibicuję, bo server slam był git, ale it is what it is- ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki
czołem, jak zapewne większość zauważyła, od jakiegoś czasu na forum rośnie trend śledzenia potencjalnego sukcesu gier na podstawie dostępnych cyferek związanych z liczbą graczy czy sprzedanymi kopiami. rozumiem punkt widzenia ludzi, którym taką sytuacja nie odpowiada, natomiast nie da się ukryć, że jest to integralny i ważny element branży, więc aby nie zaśmiecać tematów przeciwnikom, postanowiłem stworzyć przestrzeń do wspólnego śmieszkowania z flopów lub celebrowania sukcesów na pierwszy ogień idzie marathon. równo o 19:00 ruszają serwery i wtedy dowiemy się, czy live-service’owa inicjatywa sony wreszcie przyniesie jakiś sukces, czy może wręcz przeciwnie i kilka miliardów zielonych zainwestowane w magików z bungie okaże się najgorszą inwestycją w historii- Pokopia
na oc jest błąd, przy dużej ilości ocen agregat wariuje i traktuje niektóre noty jak ułamki setne, np. zamiast 9/10 jest 0.9/10. po aktualizacji będzie lekko ~90, GRUBO poczytałem sobie o gierce i pisanie o jakimś indyku to beczka fest, przecież całość brzmi jak jeden z tytułów życia, gra kompletna lmao- Romeo is a Dead Man
dostał wpierdol za używanie ai podczas tworzenia poprzedniej gry, wiec tym razem postanowił się nie wychylać, sprytne swoja drogą skad ten fraud bierze hajs na nowe produkcje? każda jedna gra jest gownem, w recenzjach ma jechane, gracze tez olewają te gnioty i sprzedaż jest na marniutkim poziomie, wtf. ile można jechać na tym samym farmazonie robienia SzALONyCh gier, w które ostatecznie nikt nie gra i które okazują się niedogotowanym odpadem- Indyki & ukryte perełki, które warto znać
ja kumam wszystko - średniaczki z duszą, patriotyzm w sferze konsumpcji i tak dalej, ale serio, dla kogo jest ta gra? już mniejsza z jojczeniem krytyków, lepiej spójrzcie na liczbę graczy, to jest po prostu koszmar. ccu na poziomie 53 osób xdd toć to zakrawa na tragedię nawet pomimo faktu, że mówimy tutaj o pobocznym indyku, w końcu ktoś musiał rzucić okiem na koncept, dać zielone światło i oddelegować team do stworzenia tego gniota. jebańcy są certified przepalaczami złotówek, szacun za takie hobby dla przeciwwagi dodam, że godzinę temu premierę miało chwalone tutaj cairn i co tu dużo mówić, pozamiatane. na oc 87 punktów, co z miejsca przełożyło się na ogromny skok zainteresowania i dosłownie chwilę po premierze mamy już 7,5k graczy, zapewne do weekendu koszty zwrócą się z nawiązką- Highguard
przetestowałem tego slopa, żebyście wy nie musieli porównanie highguarda do concorda jest solidnym plaskaczem wymierzonym w PEREŁKĘ firewalk studio. co za gówno, ja kurwię, nie mam słów. o concordzie można powiedzieć wszystko, ale od strony technicznej tam wszystko grało jak trzeba - mocap, animacje, gunplay, no top tier bez dwóch zdań, gra zdechła z wielu innych powodów. tutaj jest pod tym względem tragedia, czuć wszechobecną taniochę opakowaną w obrzydliwy artstyle, a gimmick? gimmick to synteza fundamentalnych mechanik najważniejszych gier multi ostatnich lat (overwatch, lol, apex legends, cs, cod), ale jest przy tym na tyle fasadowa, że całość nie ma za grosz własnej tożsamości oby geoff został za to rozliczony- Forza Horizon 6
proszę nie bądź cringe festem proszę nie bądź cringe festem proszę nie bądź cringe festem proszę nie bądź cringe festem fh to jeden z najlepszych zamulaczy i zabijaczy czasu na rynku, mam mega sentyment do serii. jak zrobią to, co w 5, tylko w innym settingu, to i tak zagram ofc, ale jak okaże się, że pokminili coś nad karierą… dawac, dawać, z przyjemnością obejrzę prezentację- Stranger Things - Netflix
w ogóle najśmieszniejsze jest to, że ten cwel noah obrywa z każdej strony xd homofobi cisną go za bycie gejem, lewaki cisną go za bycie pro-izrealeską marionetką, szalikowcy serialu cisną go za nieudany szip z majkiem. it’s over dla chłopa- Stranger Things - Netflix
no ona ma lekko ponad dwadzieścia lat, do świadomości społecznej weszła jako dzieciak, więc słowo „wcześniej” zmierza w niebezpieczne rejony i jeżeli nie widzisz w tym nic dziwnego, to również mam nie najlepszą wiadomość ;] poniżej wrzuciłem jakieś pierwsze-lepsze najnowsze foty z insta - skoro tak według ciebie wygląda czterdziestolatka, to twoje wyobrażenie na temat kobiet musi być, mówiąc delikatnie, mało precyzyjne- Stranger Things - Netflix
nick zobowiązuje, zwyrolu. jeśli dla ciebie millie w wersji z przeszłości wygląda lepiej niż millie w wersji poniżej, to albo powinieneś dołączyć do willa z wyżej omawianej sceny, albo powinieneś siedzieć w pasiaku. ha tfu na takich denegaratów- PlayStation Wrap-Up - twoje podsumowanie roku
- Growe Szambo
mimo wszystko mega szacun, że wzięli na siebie brzemię w postaci 70 miliardów dolarów i ujebali coda: po prostu niebywałe, chyba pierwsza taka sytuacja w historii? Insider GamingUbisoft's Financials Are Soaring Successfully in Latest R...In the recently published financial update from Ubisoft, it was revealed that the numbers are looking better than anyone expected.GamingBoltAssassin’s Creed Shadows Has Been Overperforming, Says Ub...The company noted in its earnings report that Assassin's Creed Shadows has benefited from continuous post-launch updates and the DLC.- Growe Szambo
nie chce mi się po raz setny rozwadniać tematu ubisoftu i ac shadows, bo ile, kurwa, można, więc odniosę się tylko do pierwszej części nie twierdzę, że nie istnieje korelacja na linii sprzedaż-gatunek, wręcz przeciwnie - jestem zwolennikiem ustalania celów w zgodzie z realiami rynku. jest jednak różnica między niewielkim zainteresowaniem w kontrolowanych warunkach, a wyjebaniem się o własne nogi, co miało miejsce w przypadku cronosa (sami twórcy nie ukrywali, że wynik jest pewnym rozczarowaniem) czy tym bardziej ng. nie bardzo kumam, co tutaj mi się niby nie klei, skoro przytoczyłem ci twarde liczby, jak to wyglądało w odniesieniu do poprzednich odsłon; spadki na poziomie 70% są obiektywną wtopą, z którą nie da się dyskutować, a jak dodasz do tego żałosny wynik na steamie i niemal zerową obecność gry w comiesięcznych podsumowaniach sprzedaży na ps5, to śmiało można założyć, że większość ludzi wyjebała tę grę na śmietnik. i nie, kilku zajawkowiczów z forum nie zmieni optyki na efekt końcowy - flop i tyle, choćbyś stukał nogą na znak niezadowolenia, to nic nie poradzisz- Growe Szambo
zamiast zarzucać mi brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, skumaj, że twoja „teza” na temat przyzwyczajania się do wokizmów to klasyczny przykład paradoksu sorites, bo niby w jaki sposób rozdzielić wokizmy akceptowalne od nie-akceptowalnych? kategorie kulturowe nie mają wyraźnych granic i kiedy coś zmienia się stopniowo, to nie da się wskazać miejsca, w którym zmiana staje się obiektywnie za duża. stąd dochodzi do głupotek, że jako przykład wtopy sprzedażowej star warsów od ubi podajesz jakiegoś randomowego screena, który nie ma żadnego znaczenia w kontekście oceny samej produkcji. co z tego, że gra jest definicją generycznego i debilnego ubislopa z powtarzalnymi aktywnościami, głupią fabułą, słabą mechaniką stealth (w grze skradankowej, dodajmy) i debilnym ai przeciwników - outlaws flopnęło, bo przesadzili z inkluzywnością w przypadku jednej i nic nie znaczącej postaci, tak było, nie zmyślam. dziwnym trafem yotei zarobiło setki milionów, a zesrańko przed premierą (i po premierze również) było nieporównywalnie większe, do tego doszła główna aktorka-lesba, która walczyła z incelami i mianowała się antifą. hmm, dlaczego więc goy dobrze się sprzedało? nie wiem, ale się domyślam no i darujmy sobie tłumaczenie się niszowymi gatunkami, miało to sens dwadzieścia lat temu, ale dzisiaj - w dobie internetu 2.0, cyfryzacji, virali, social-mediów i tak dalej - jeżeli nie dostarczasz wystarczająco dobrego produktu, to zgnijesz w otchłani średniaków. oczywiście podkreślę, że nikt nie oczekuje od mniejszych gier nie wiadomo jak spektakularnych wyników, ale ledwo 1k ccu w dniu premiery? przypał po prostu, żaden lewak nie wmówi mi, że nie. ten przykład z outer worlds 2 był trochę z przymrużeniem oka, nie złość się ziomek, ja po prostu nienawidzę tego tworu i szczerze rozbawiło mnie, że nawet ten gniot potrafił zrobić lepsze liczby niż twoje ulubione gry roku xD zatwardziali fani ng i tak olali czwórkę ciepłym moczem, więc nie byłbym taki pewien, czy postać kobieca nie zagrałaby tu na plus. może jakiś progresywny wariacik by się wtedy zdecydował na zakup? bo jak spojrzymy na wyniki w japonii w pierwszym tygodniu: Week 1: Ninja Gaiden (Xbox, 2004) - 39,935 Ninja Gaiden Black (Xbox, 2005) - 3,886 Ninja Gaiden Σ (PS3, 2007) - 40,886 Ninja Gaiden 2 (360, 2008) - 27,215 Ninja Gaiden Σ2 (PS3, 2008) - 39,327 Ninja Gaiden 3 (PS3/360, 2012) - 31,589 Ninja Gaiden 3 RE (WiiU/PS3/360, 2012/2013) - 13,268 Ninja Gaiden Master Collection (PS4/NSW, 2021) - 18,784 Ninja Gaiden 4 (PS5, 2025) - 11,973 wyniki godne jakiejś meme-gierki dla streamerów, a nie legendarnej serii finansowanej przez największe korpo świata- Growe Szambo
no cóż, jest wręcz przeciwnie. i to tak bardzo przeciwnie, że mogę podać kilka świeżutkich przykładów: borderlands 4, które jest woke od stóp do głów i w którym masz dosłownie misje poświęcone osobom niebinarnym używającym zaimków - 305k osób w peaku. co najciekawsze, to ta gra jest totalnie popsuta i ledwo działa, ale ma na tyle kozacki gameplay, że nawet problemy z optymalizacją nie przeszkodziło jej w byciu top 1 sprzedażowym września. że niby woke fest? a kogo to obchodzi? ghost of yotei - raczej nie trzeba nic dodawać. afera za aferą, „ghost of flopei” przed premierą, niebinarna aktorka, najsilniejsza kobieca protagonistka w tym roku, a wynik sprzedażowy? kilka milionów sztuk w pierwszym miesiącu i propsy z niemal każdej strony. gdyby ac shadows był w połowie tak dobrą grą jak goy, to też by na siebie zarobił, niestety jest średniakiem bez duszy z upadającą spółką na plecach dispatch - tutaj nie będę spoilerował, bo gra jest mega hitem i pewnie sporo osób z forumka w to zagra, ale możecie wierzyć mi na słowo, że josh poczułby się urażony kilkoma wątkami. zresztą, gierka ma w cascie całą lewacką śmietankę branży pokroju alanah pearce, co mówi samo przez siebie. wynik = 220k graczy w peaku, wystarczyło zrobić WYJEBISTĄ grę i napisać WYJEBISTY scenariusz w ogóle dość zabawnie jest czytać posty o flopach napisane przez josha, bo z tego, co udało mi się wyciągnąć podczas skakania między tematami, to gość jara się takimi „hitami” jak cronos, ninja gaiden 4 czy tormented souls ii, które ŁĄCZNIE przyciągnęły mniej graczy niż jebane outer worlds 2 xdddd może gdyby wrzucić do tych średniaków jakąś silną kobietę, to ktoś by to kupił, a tak niestety, miliony zielonych prosto na śmietnik. na szczęście konami poszło po rozum do głowy i oparli swoją gierkę na opowieści o feminizmie, co pozwoliło uratować ostatniego silent hilla i wyjść na plus. brawo, no woke, go broke!- Battlefield 6
dokładnie, dlatego trzeba czekać na blops 7 i tyle w temacie. na szczęście 14.11 już niedługo i będziemy mogli wtedy przestać udawać, że bf 6 podoba nam się bardziej niż powinien - jako opcja awaryjna na miesiąc spoko, ale w dłuższej perspektywie codzik rozjedzie tę wydmuszkę bez najmniejszego problemu- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
taaaaa, jasne, keep coping. ostatnia gra od platinum, która nie była late-portem i debiutowała na steamie równocześnie z innymi platformami, to nier automata. sytuacja miała miejsce prawie DZIEWIĘĆ LAT TEMU - a i tak poradziła sobie wtedy o wiele lepiej niż gaijin na szczęście platinum skacze sobie miedzy wydawcami i jak już przepalają hajs, to jest to hajs innych (w tym przypadku microsoftu), no ale i tak trochę beka z tego flopa. nie minął jeszcze tydzień, a ng 4 już zdechło w świadomości ludzi xd- Ninja Gaiden 4 -- Platinum Games
czy ninja gaijin jest woke? a może zadziałał tutaj microsoft effect? bo obecnie nawet gówno pokroju bloodlines 2 spuszcza mu srogi wpierdol jeśli chodzi o sprzedaż na pc pierwszy weekend po premierze, niedziela wieczór i poniższy wynik mogą świadczyć tylko o jednym - gracze zagłosowali portfelem i wyjebali tę produkcję na śmietnik. ależ przykry widok - ccu watch, rankingi sprzedażowe i inne metryczki