Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Yap

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Yap

  1. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Dzis usieklem bezglowa malpe nawet nie ruszajac jej kompana. Zniknal nie zaznawszy walki. Polazlem pozniej do “magicznego” lasu gdzie kilku przeciwnikow mnie zaskoczylo, w tym jeden bezglowy, ktory na chwile obecna jest za silny. Ten nieopodal dzwonu, zaraz za sekretnym przejsciem, nie mial szans. Pozniej jakiegos mnicha a’la duch rozwalilem, za co dostalem umiejetnosc nurkowania. Odwiedzilem kazdy akwen wodny, zeby uzupelnic znajdzki, a teraz blakam sie troche bez celu. W zamku widze tylko jeden dostepny posag do teleportacji wiec pewnikiem tam mam sie udac. W grze jest cale multum smieci, ktore pomagaja w przeroznych sytuacjach. Moze dlatego ludzie czasem nie wytrzymuja i sie poddaja - nie wiedza jak i gdzie ich uzywac. Nawet fragmenty ceramiki mozna uzyc na Pani Motylowej kiedy wzbija sie w powietrze (czy tam wisi na czyms). Jesli ktos spamuje shurikeny i mu ich zbraknie, wlasnie glupie kawalki wazonow przydaja sie do zbicia babci na dol. Hehe, rewelka.
  2. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Bossowie potrafia byc intensywni, ale kiedy wejdzie sie w rytm parowania i ogarnie sie confetti oraz czerwone cukierki (za te lepsze redukujace pasek zycia nie chwytam) plus mortal blade niewielu wiekszych przeciwnikow ma cos do powiedzenia. Ponoc ostatni boss moze napsuc krwi. Zobaczymy.
  3. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Sekiro rozkrecilo sie na niesamowitych obrotow. Nasluchalem sie bzdur o tym jak to Małpa jest trudna, Genichiro zbyt agresywny, Lady Butterfly bariara nie do przejscia i mam troche dosc tych cipkowatych dramatow. Za kazdym razem kiedy podchodze do baoosa mam tyle stuffu do wciagniecia nozdrzem, ze nie ma jak przegrac. Od momentu kiedy wpieprzylem pierwszy cukierek wiedzialem, ze te pierdolki, ktore wszedzie znajduje beda decydowaly o moim byc albo joe byc. Uwaznie czytam kazdy opis skilla wiec nie ma zaskoczen i wiem co uzywac, ale w pewnym momencie zauwazylem, ze gra dziwnie przyspieszyla i stala sie trudniejsza. Dopiero na drugi dzien zauwazylem, ze dzwon, w ktory zabilem dzien wczesniej naznaczyl mnie jakims pietnem. Zastanawialem sie dlaczego z denatow leci tyle badziewia. Zezarcie tego czegos co mialem w ekwipunku pozbywa sie “klatwy”. Dobrze wiedziec. Ale wracajac do bossow - od kiedy dorwalem Mortal Blade i (chyba) najwazniejszy skill w grze bossowie padaja jak kaczki. Przed walka zre cukierki, wpadam na arene i zamiatam. Motylowa padla za pierwszym razem, Genichiro za drugim, a malpa za trzecim, ale tylko dlatego, ze nie mieszkam sam i czasem jestem zmuszany do interakcji lub ktos przechodzi przed telewizorem. Gra sie kapitalnie. Gra jest kapitalna. Obym natrafil na jakas blokade w postaci mocarnego bossa.
  4. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Taki jest plan. Do wszystkich gier tak podchodze. Szczegolnie jesli w gre wchodza calaki/platyny.
  5. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Sekiro blizej do takiego Ninja Gaiden niz soulsow, choc NG zjada dynamika Sekiro na sniadanie. Stworzyli tutaj naprawde unikalny combat system gdzie maszowanie znaczy zgon, a rytmiczne bicie przyciskow w rytm uderzen przeciwnika prowaci do krwawej i widowiskowej egzekucji. Nie powiem, zebym sobie z tym swietnie radzil, ale dobrze jest miec wszystko czytelnie nakreslone, zeby nauka zadawania ciosow i uniki byly wyuczalne. No i pieknie to sie wszystko rusza.
  6. Yap odpowiedział(a) na Frantik temat w Ogólne
    Poczatek jest przytlaczajacy, jak to w grach tego typu, ale przynajmniej czuje sie rozwoj postaci i dosc plynny progres. Gdzies juz wspominalem o tym, ale raz jeszcze chcialbym podkreslic jak mocno Wuchang wzorowal sie na tej grze. Wulf nie porusza sie tak gibko jak Chinka, ale jego akrobacje potrafia wzbudzic dziki usmiech na ryju. Poruszanie sie daje wielka swobode taktyczna. Do starc mozna podchodzic dowolnie, ale bossowie jednak to zupelnie inna bajka. Tutaj bycie dobrym jest absolutnym minimum, a wejscie w rytm zadawania ciosow jak i parowania jest niezbedne.
  7. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Mam fhui gier, ale brak mi bylo ciagnika, ktory ta kolejcje udzwignie.
  8. Spiderman Brand New Day - film o Spidermanie, dla Spidermana i ze Spidermanem w centrum uwagi. Logika w niektorych momentach jest znikoma, ale jesli zawiesicie niedowierzanie wysoko na drzewie i porabiecie drabine, dzieki ktorej to niedowierzanie zawisiliscie, to bedziecie sie dobrze bawic. Ci z Was, ktorzy grali w gry usmiechna sie nie raz bo nawiazan do Marvel’s Spiderman 1&2 jest sporo. Akrobatyka, gadzety i gadzeciarstwo wylewaja sie z ekranu, zobaczycie kilka znajomych twarzy, z ktorych nikt nie drazni (za bardzo), a fajnie uzupelniaja calosc i ulepiaja historyjke w dobrze uformowana mase. Jedyne co mnie mierzilo to przesadna sesja terapeutyczna, ale to Spiderman wiec musi byc troche psychologii rodzinnej. “With a lot of food comes a lot of shit”. Idzcie. Zobaczcie. Troche scen przegadaja, ale to akurat idzie zniesc. Noni zobaczycie usmiechajaca sie z dwa razy Zendaye 😳😳😳
  9. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wydaje mi sie, ze do Sekiro, ale pogralem niewiele jak na razie wiec moge zmienic zdanie. Najwazniejszy jest unik i dobry wybor drzewka broni. Sa topory gdzie jest blok, ale troche tracisz przy nim pasek, sa podwojne miecze gdzie jest clash (zadajac ciosy jest duza szansa, ze „odbijesz” ciosy przeciwnika, wlocznie sa takie se (nie trac na nie czasu) jest miecz krotki, ktory jest bardziej katalizatorem magii niz bronia biala i sa miecze dlugie, czyli katany. W nie powinienes pakowac najwiecej i jak najszybciej odblokowac tzw Bone Needle i wybrac Leech. Szybko sie zorientujesz, ze jedynie ogien jest rownie silny, ale Leech wygrywa wszystko drenazem zdrowia. Drzewko mozna resetowac nieskonczenie wiele razy wiec spokojnie sobie je rozgryziesz. Jesli jednak wybierzesz drzewko katany to trzymaj sie go przy pierwszym przejsiu i nie marnuj punktow na inne bronie. Podlub rowniez w dual blades. Potrafia byc lepsze od katany, ale ja sie za bardzo nie babralem w innych broniach.
  10. Yap odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Postanowilem sprawdzic zmagania tego pana Jak na razie poziom trudnosci jest porownywalny z Wuchang wiec nie za wysoki, ale internet huczy slowami „niesprawiedliwe, chamsko zaprojektowane i o wiele za trudne walki z bossami”. W Wuchang natrafilem na kilku, ktorzy doprowadzili mnie do bialej goraczki, ale ostatecznie gra byla zbyt cudna by taki malo znaczacy mankament stanal mi na drodze. Podejrzewam, ze tutaj bedzie podobnie.
  11. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wuchang przetestuje Twoje nerwy jak nic na swiecie, ale jesli utrzymasz wkurw przed wyjebaniem konsoli i reszty mebli przez okno gra wynagrodzi Ci trudy klimatycznymi miejscowkami, zacnymi subquestami i klimatycznymi starciami z szefami.
  12. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Przy buildach z regeneracja amunicji wskaznik DPS na broniach traci znaczenie bo magazynki nie maja dna.
  13. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Tanio, konkretnie, a przede wszystkim starłorsowo, a nie te wszystkie gowna disnejowskie pruły pierdołami przez lata.
  14. Odyseja - ale Nolan dobral kadre 🫣. Abstrahując juz od Ellen i Lupity, z ktorych to ta druga jest aktorka i to da sie odczuc w tych krotkich, acz dobrych scenach, to jednak imersja, w moim przypadku, siada i nie potrafie traktowac powaznie tego co ogladam z czarnoskora Helena. „Yo dog! We wuz Greeks” Aktorzy czarnoskorzy ni chuja nie pasuja do tego filmu. Ten caly rapper napierdalajacy laska i wyglaszajacy jakies pseudopatetyczne hasla cisnal mi na twarz usmiech politowania. Jest Hindus, jest Azjata, jest Latynos (choc on akurat zagral bardzo dobrze). Na plus dalbym Pattisona i Hathaway choc jej postac potrafi mierzic miejscami. Taki Gibson oddajac sie kontemplacjom nad tym jak mialy wygladac Apocalypto czy Pasja bral pod uwage tylko i wylacznie jak najblizsze oddanie realiow tamtych czasow. Aktorzy zostali dobrani perfekcyjnie i wcisnieto im w usta jezyk epoki. Tutaj tego nie ma. Obsada jest pojebana, jezyk czasow pokpiony, a nawet zaniechany, natomiast stosowana gra aktorska na modle swiata wspolczesnego. Film jest rowniez mokrym snem tiktokerow - jednej z najwiekszych spierdolin wspolczesnego swiata. Sceny sa w wiekszosci tak krotko uciete, ze ni chuja nie potrafilem skupic sie na grze aktorskiej bo zmiany kadru nastepuja za szybko. Pozniej w tym aspekcie jest juz lepiej, ale niesmak pozostaje. Film jest szarobury. Kolor jest znikomy wiec nie ma na czym zawiesic oka. Nie ma nawet krwi, a wmawiano mi ze doswiadcze gore-owatosci. A! Idzcie na to do IMAXa! Wersja do zwyklych kin zostala spierdolona. Ostrosc szaleje, przecieralem oczy, dlubalem w kacikach, sciagalem i nakladalem okulary. Pozniej pytalem zone i innych ogladajacych czy to ja zwariowalem czy faktycznie te tzw close-upy przyprawialy innych o drganie galek ocznych. Wszyscy potwierdzili, ze rozmazany obraz to nie byl przypadek, a absolutnie skiepszczona wersja nie-IMAXowa. Moglbym narzekac dluzej bo glupotek fabularnych, realizatorskich i aktorskich (Bernthal gra Punishera, sorry) jest znacznie wiecej, ale sa tez dobre momenty jak chocby sceny z Koniem Trojanskim. Idzcie na wlasne ryzyko. Ja mam dosc, a Nolanowi nalezy sie polmetrowy za zjebanie nie tylko calosci, mimo kilku niezlych momentow, ale i za spierdolenie samego Odyseusza bo ten tutaj ma niewiele wspolnego z oryginalem.
  15. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Ten BP bedzie pewnie przypominac zawartoscia Stone Demon.
  16. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Czytam te Wasze wywody tutaj i z jednej strony chcialbym wbic Wam srubokret w dynie za przeciaganie nostalgii, a z drugiej strony pamietam jak nabijalem sie z kolegow, ze zamiast isc na kosza grali w jakies durne pierdoly na szarym pudelku. Jakis czas potem napierdalalem dniami i nocami w Dzikciu Łining Ilevyn Foo. Zona wkurwiona na mnie za granie teraz ma wlasne PS5 i gra w japonczyki nocami dajac mi czas na farme trofeow. Sony straci wielu wiernych graczy. Jesli MS nie wyjebie z podobna durnota pozostana calaczki. Zawsze wolalem je od platyn bo pieknie zamykaja calosc gry, a nie tylko jej trzon. Zostalo jeszcze wiele platyn do zdobycia. Nie odczuje braku PS6 jeszcze przez kilka lat, ale ewnie remaster God of War’ow mamy z glowy. Przynajmniej ci, ktorzy koncza przygode z Sony.
  17. Powinien, ale sedzia swiezo po lobotomii wjechal w ten mecz.
  18. Francjo! Co ty robisz??
  19. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Widzicie tu motyw z Ninja Gaiden 4? Ja widze papke. Oby dal rade w Sekiro.
  20. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Z tą snajpą może być różnie. Są takie, które niszczą wszystko, ale na Twoim miejscu pierwsze przejście zrobiłbym stawiając na różnorodność. Zawsze znajdziesz jakiś gadżet, broń czy tarczę, która popchnie Cię do przodu.
  21. Uu, nie wiedzialem, ze PS5 bedzie moja ostatnia konsola od Sony. No trudno. Moze sie jeszcze opamietaja. Backlog tlusty na 1,5 generacji wiec spokojnie przez kolejne 5 lat pogram, ale jesli MS pojdzie ta sama droga to bede musial wiecej czasu z rodzina spedzac.
  22. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Wuchang Fallen Feathers Ta pani u gory to Wuchang. Jest to dziewczyna cierpiaca na straszne chorobsko zwane feathering (opierzenie?), a na dodatek padla ofiara amnezji. Kilku NPCow wysyla ja w podroz, ktorej celem jest odnalezienie samej siebie. Juz na samym poczatku poznajemy wszystkie kluczowe postacie, ktore od czasu do czasu beda nam sie platac pod nogami przypominajac, ze Wuchang nie tylko ma za zadanie odkryc prawde o okropnej chorobie toczacej kraine, ale rowniez zboczyc okazjonalnie z traktu i wykonac jakies zadanie dla poznanego po drodze randoma. Takim randomem jest ten pan w towarzystwie naszej heroiny: Jest to jedna z ciekawszych postaci, a jego quest prowadzi nas do dwoch ukrytych bossow. W obu przypadkach mamy do czynienia z absolutnie cudnym spektaklem. W ferworze walki dokonujemy lliczenia unikow, wymierzamy ciezkie ataki w plecy delikwenta, konsumujemy zielsko, ktore zmniejszy obrazenia i podziwiamy dzikie piruety jakie dany boss odstawia wokol nas niestrudzenie i bez przerwy. To pierwsze przejscie gdzie uczysz sie systemu, szukasz okien ataku czy uniku potrafi sporo namieszac w glowie gracza. Nie spodziewajcie sie, ze kazdy boss zje was na sniadanko, ale tez nie doswiadczycie latwej przeprawy. Niektorzy jednak beda wycierac wami podloge dopoki nie zmienicie czegos w swoim podejsciu do starcia. I tu musze nadmienic jedna rzecz. Wuchang Fallen Feathers po wszystkich patchach jest o wiele bardziej przystepny dla gracza niz to mialo miejsce przy premierze. Po pierwsze leczenie jest nieco szybsze bo to powolne picie zieleniny kiedys to byl smutny zart. Po drugie (i najwazniejsze), nie ma juz runbackow!! Po niefortunnym zgonie padnie pytanie czy chcesz powtorzyc starcie czy wrocic do oltarzyka (save point). Mozna powtarzac starcie ile sie chce bez wkurwiajacych biegow przez pol mapy. Co wiecej, gra sama uzupelni wszystko to co skonsumowalo sie w trakcie proby. Pieknie. Poczatkowo ogrom opcji do przestudiowania i wdrozenia w praktyke moze byc przytlaczajacy. Mamy drzewko rozwoju, ktore jeszcze niewiele nam mowi, ale nalezy poczytac co tam sie dzieje i znalezc swoj styl. Piec odnog tego drzewka jest dedykowanych pieciu roznym rodzajom oreza. Sa topory dla tych ktorzy lubia moc i ciskanie przeciwnikami o glebe. Mamy podwojne ostrza stawiajace na szybka i energiczna rozgrywke bazujaca na jak najszybszym sprowadzeniu adwersarza na kolana. Mamy krotki miecz, ktory tak naprawde stanowi katalizator dla magii, ktora mozna wymazac wszystko z otoczenia. Nastepne w kolejnosci sa wlocznie, a na samym koncu dlugie miecze. I ten ostatni archetyp zdominowal moje buildy. Lewa strona drzewka zawiera liczbe leczen, kolejne zywioly do odblokowania w postaci temper i dodatkowe odnogi dla magii i feathering. Jesli inwestuje sie w fizyczny damage, rzecz jasna te fragmenty drzewka pozostana nietkniete. Polecam poczytac z czym co sie skaluje, jaka magia najlepiej bedzie uzupelniac zadawane obrazenia fizyczne i jaki rodzaj temper najskuteczniej wkomponuje sie w nasz styl. Czym jest temper? Po krotce jest to boost, ktory aplikujemy na nasze ostrze przed i w trakcie walki. Wariacji jest wiele. Domyslacie sie pewnie, ze jest wsrod nich ogien. Sa trucizna, korozja, ale rowniez zywiol, ktory jest glownym tlem gry, czyli feathering. Mozna uzyc tzw poise damage, ktore szybciej doprowadzi do przebicia balansu przeciwnika, a co za tym idzie otworzy okno na nadzianie bezbronnego bossa czy minibossa na nasze ostrze w iscie dewastujacym stylu. Mi do gustu przypadl leech, ktory potrafi dokonac bardzo skutecznego drenazu paska zycia szefa, a przy tym leczy nas co pomaga wybitnie w bardziej agresywnym podejsciu do starc, a nie zmusza do chowania sie po katach popijajac zielone smoothie. To temper. Co ponadto? Znajdziecie medaliony blogoslawienstwa, ktore pasywnie podbija skutecznosc boostu ostrza lub magii. Jest ich cale mnostwo wiec polecam samemu/samej dojsc do tego co najlepiej wam zagra w buildzie. Nadmienie jednak, ze im wiecej medalionow z tej samej “rodziny” tym wiekszy bonus. Mozemy uzywac trzech medalionow na raz wiec procent skutecznosci takiego combo jest chyba oczywisty. Ale to nie koniec. W drodze od bossa do bossa napotkacie rowniez na amulety, ktore sa odpowiedzialne za kolejne pasywne podbicie wydajnosci naszych umiejetnosci, zadawanych obrazen, odnawiania sie staminy, itd. Medaliony i amulety skaluja sie do +2 w kolejnych przejsciach. Budowanie postaci sprawilo mi niezmiernie duzo radochy. Wuchang jest jedna z tych gier gdzie dzialo sie to naturalnie, organicznie i bez wiekszych zagwozdek choc na poczatku moze wszystko byc nieco przytlaczajace. Geografia gry, i tu mala profanacja jezykowa, niesamowicie w chuj ja pierdole podeszla mi do gustu. Tak jak w innych souls-like’ach bladzimy po ogromniastych obszarach natrafiajac od czasu do czasu na wrota, ktore po otwarciu maluja banana na twarzy bo wyladowalismy w dobrze znanym miejscu otwierajac sobie bardzo przydatny skrot. Pejzarze zmieniaja sie nieustannie. Od feudalnego klimatu wiejskiego trafiamy do twierdzy, a z niej w zasnierzona osade podzamkowa. Z niej zas droga prowadzi w podziemia pelne groteskowych maszkar i humanoidalnych delikwentow. Stad zas trafiamy do lesnych ostepow gdzie wedrujemy po konarach olbrzymich drzew. Nastepnie docieramy do orientalnej warowni z mnostwem twardych i stawiajacych nie lada wyzwanie przeciwnikow, ktorzy tylko stoja na drodze do jednego z trudniejszych bossow. Palce lizac. Wuchang Fallen Feathers zawiera z 20-pare aren gdzie trafiamy na jakiegos szefa. Zazwyczaj moje zachwyty pod adresem innych gier bywaja lekko na wyrost w tym aspekcie bo sa calkowicie subiektywne, ale tutaj zaprawde mamy panteon wy-je-ba-nych pod niebiosa bossow. Nie przytocze nazwy zadnego/zadnej z nich, zeby nie psuc zabawy, ale wiedzcie, ze sa diametralnie rozni od siebie, posiadaja ciekawe mechaniki i niejeden z nich wystawi wasze jestestwo, rownowage psychiczna i grzecznosc na najwyzsza probe. Przed kazda walka czulem adrenaline i krew plynaca przez moje zyly jak potok gorski. Chinczycy kapitalnie sobie poradzili z dizajnem zarowno szefow jak i otoczenia. Za to naleza im sie gromkie brawa. Mimo iz rozpostarlem tutaj obraz gry trudnej i nieco skomplikowanej to wierzcie mi, ze jest to jedna z bardziej przystepnych gier tego typu. Odczujecie wyrazny progres rozwoju umiejetnosci, dopakowania postaci, nauczycie sie czytac teren i bedziecie lepiej reagowac na bestiariusz. Kulminacja bedzie zrozumienie tego dlaczego uniki sa tak wazne, czym jest system Szalenstwa, dlaczego magia jest generowana tak, a nie inaczej, oraz ktora odnoga drzewka bardziej wam sie przysluzy. Wuchang ma spora garderobe. Wybierzecie ciuchy, ktore najskuteczniej pomoga w redukcji obrazen, a ze kazdy element ubioru mozna edytowac niemal dowolnie w kwestii wygladu stworzycie nie tylko morderczynie bossow, ale i rowniez gustownie ubrana laseczke. Ta fotka to koncowka mojego ostatniego, na chwile obecna, tanca z Wuchang, ale czuje, ze kiedys do niej wroce. Chce jeszcze raz spojrzec w oko tygrysa. Chce wejsc na ogromna lake dzierzac ognisty orez i z sercem w gardle wyczekiwac pierwszego ataku. Chce raz jeszcze wkroczyc w ta surrealistyczna, acz przesliczna lokacje zaraz przed ostatnim bossem i w akompaniamencie chorow kroczyc powoli ku ostatniemu starciu. Jesli poswiecicie Wuchang swoj czas mysle, ze zrewanzuje sie z nawiazka. Dziewcze wie co dobre.
  23. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Co za przechuj gierunia 🫀Platyna wpadla bez cisnienia poniewaz nie moglem sie opedzic od tego cudnego systemu. Nie ma tu nic czego wczesniej gdzies nie widzieliscie. Jest to mish-mash nie tylko souls-likeow, ale rowniez innych dynamicznych sieczek. Jesli ktos ma mozliwosc backupu saveow zrobi platyne w jednym przejsciu. Ja nie mialem problemu podejsc do gry piec razy, zeby pobawic sie buildami i ubic najtrudniejszych bossow raz jeszcze. Gra 9/10 Platyna 7/10 bo kilku bossow moze byc zapora dla niektorych. Szczegolnie przy pierwszym podejsciu.
  24. NBA

    Yap odpowiedział(a) na Kame temat w Kącik Sportowy
    No wlasnie. Kapitalne meczycho, ale co te SA to ja nie wiem 😂 No i ta koncowka ❤️‍🔥
  25. Yap odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Wuchang Fallen Feathers - po pol godzinie powiedzialem do siebie: O nieeeee! Znow souls-like! Bylem totalnie zagubiony na poczatku. Nic mi nie gralo. To rozmieszczenie przyciskow ataku niby powinno funkcjonowac bez zarzutu, ale tych po lewej w ogole nie ruszalem mimo iz nieswiadomie zdobylem iles tam gratow, zeby je odpowiednio uskutecznic. Po jakims czasie jednak zaczalem czytac co, gdzie i jak, zbudowalem sobie jakis tam prosty build dzieki nieskonczonym resetom skilli i rozgrywka nabrala rumiencow. No i ta gra jest sliczna 😳. Podobnie jak w Niho mozna sobie ubierac bohaterke w co chcemy zmieniajac jej wyglad poprzez wybor skorek naszych fatalaszkow. Jest co raz lepiej.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.