Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Yap

Użytkownicy
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Yap

  1. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Beyond Good & Evil 20th AE - wlozylem wiele serca w calaka, ale sercem pojebanych acziwmentow sie nie wbije. Sa takie dwa, na ktore nie chcialo mi sie psuc krwi. Natomiast sama gierka, jak wszyscy wiedza, jest rozkosznie fajowa. Rasy sie wymieszaly, i mimo iz mamy morsoluda to foki juz sa jednak zwierzetami. Smiesznie. Zadna strzalka nie powie gdzie nalezy udac sie dalej. Musisz pamietac, zeby zagadac z kompanem lub po prostu sluchac co w cutscence powie jakis NPC. I tak jest dobrz bo naprawde nie idzie sie zgubic. Jade jest fajna i rezolutna protagonistka, ktora nie jeczy tylko dziala. Tlo jej pochodzenia zostalo nakreslone jeszcze bardziej dzieki nowej jubileuszowej zawartosci nawiazujacej do BG&E II, ktore jednak chyba nigdy nie powstanie. A szkoda bo takie niesztampowe podejscie do historii mozna rozwinac w ciekawy sposob. Sam system rozgrywki nie niesie nic odkrywczego, ale pozwala na granie z usmiechem na ryju. Pey’j potrafi byc smieszny, a ten drugi kolo nie jest pustym bebnem lecz kluczowa postacia, ktora pozwoli zielonowlosej wlezc do trudniej dostepnych lokacji. Przy walce obaj kompani wykazuja sie kompetencja i tylko wtedy kiedy sa przytloczeni przez przeciwnikow moga wpasc w ich paszcze, ale zdarza sie to nieslychanie rzadko, a uwolnienie ich wcale nie jest trudne. Przygoda ciagnie nas w rozne miejscowki i jest na tyle ciekawa, ze chcialo mi sie uzbierac wszystkie perly i sfotografowac wszystkie gatunki. Nie polega to na zwyklym “o, tam jest krowa, strzle fote”. Nie. Nalezy czasem wywabic stworka w jakis sposob. Popiescic “go” pradem lub dac kawal pizzy, np. Nie wiem dlaczego sie tak pierdola z 2ka. Jaka jest przyjemnosc z kontynuacji (lub jak w tym przypadku z prequela) skoro trzeba czekac ponad dwie dekady?
  2. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Na liczniku bylo zdaje sie ponad 80h, ale lizanie scian i szukanie puszek (niektore sa bardzo dobrze ukryte) zajelo mi dosc duzo czasu. Zakonczenia sa trzy z czego ostatnie wymaga tylko misji glownej osi fabularnej i zignorowania wszystkiego innego dookola.
  3. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Robienie platyn w takich gierkach to sama przyjemnosc. Fakt, zbieractwa jest duzo i trzeba sie nachodzic, ale akurat w przypadku SB eksploracja jest dosc plynna i na wszystko mozna wpasc samemu. Mialem lekki zgrys z obozami bo gdzies zapodzialem dwa z 89iu, ale cale szczescie w kolejnym przejsciu trzeba tylko je odwiedzic, a nie kolekcjonowac od poczatku. Puszki tez mozna dozbierac w NG+. Za cholere nie moglem dojsc gdzie jest ostatnia. W akcie frustracji poszedlem na ryby gdzie zlowilem pudlo z ta wlasnie brakujaca puszka. Nie wiem czy to byl fart czy faktycznie to jest zrodlo dropu. Reszta trofkow to prosta sprawa typu „graj a wpadnie”.
  4. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Senua's Saga: Hellblade II - Pamiętam, że część pierwsza wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Narracja w grach gdzie tempo niemal nie istnieje jest na pierwszym planie lecz w grze gdzie umysł bohaterki zżera szaleństwo pierwsze skrzypce gra dźwięk. W tej odsłonie Senua przeżywa kolejną tragedię bo ona i jej pobratymcy zostają pojmani przez "handlarzy" niewolników. Nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak Wikingowie pałali się tym zajęciem od zawsze, ale ten scenariusz nie przewiduje zachowania lub sprzedaży niewolników dalej na wschód. Nie, tym razem inna plaga zawładnęła (najprawdopodobniej) islandzkim krajobrazem i Senua zostaje wplątana w kolejną rozprawę z bytami mitologii nordyckiej. Głosy w jej głowie doradzają jej, powątpiewają, szydzą i wyśmiewają poczynania bohaterki, ale ta przez większość czasu je ignoruje. W szaleństwie lepiej nie dawać swoim demonom za wygraną i nie dawać po sobie poznać, że męczarnia umysłowa, w której Senua się wiecznie znajduje, konsumuje powoli jej jestestwo. Tak więc wikińska wojowniczka leci przez krainy prawdziwe i świat omamów, a za towarzyszy ma druida i szefa łowców niewolników, któremu "wyjaśniła", że nie widzi swojej przyszłości jako niewolnica Izaura. Przejścia ze świata prawdziwego w świat złudy są płynne i całkiem efektowne. Twórcy sięgnęli znów do mitologii wikińskiej w dla siebie charakterystyczny sposób. Mało tu dialogów, a cała masa nawoływań lub streszczeń innych postaci musi wystarczyć za zarys narracyjny. System walki jest i znów jest, jak dla mnie, za wolny. Twórcy chcieli zapewne pójść w realizm machania mieczami czy toporami, ale ta toporność przyprawiała mnie o brak koncentracji, a parowanie uderzeń przeciwników było ciężkie do wyczucia poprzez spowolnione lub przeciągane próby zadawania nam ciosów. Każdy przeciwnik ma inną paletę ataków więc jeśli chce się walczyć efektywnie należy się nauczyć ich ruchów i...modlić, żeby RNG przy unikach lub blokach potraktowało nas łaskawie. Natomiast dizajn, uroda i ogólne czucie klimatu sprawdzają się bardzo dobrze. Jest jeden moment gdzie szukamy wejścia do groty gdzie żyją kluczowe dla ciągu zdarzeń istoty. Samo odkrycie wejścia prawie urwało mi głowę z wrażenia. To i ponowny obraz ukochanego Senui, na którym wykonano tortury krwawego orła były jednymi z mocniejszych momentów tej, bądź co bądź, unikalnej dla świata gier pozycji. Poziomu Dark Rot nie polecam. Plujący ogniem skurkowańcy i oszczepnicy doprowadzali mnie do białej gorączki na hardzie, a przejście gry przy minimalnej ilości błędów, trzema zgonami (czwarty znaczy wykasowanie zapisu z dysku) i konieczności robienia myku ze stanem gry jakoś do mnie nie przemawiają. Doszedłem do końcówki drugiego rozdziału i dałem sobie spokój. Może kiedyś wrócę. Stellar Blade - tutaj natomiast było dokładnie odwrotnie - gameplay był soczysty, a historia napisana przez amatorów. Podobały mi się wszystkie trzy zakończenia, lekkie zaskoczenie za pierwszym razem przy końcu również odegrało swoją rolę, ale dialogi były pisane przez jakiegoś niedorozwoja. - Kończę pracę na dzisiaj. Idź sobie. Zaczekaj! Nie chcesz wiedzieć dlaczego zamykam wcześniej? - Nie bardzo. - A wiesz. Chciałem się wytłumaczyć bla bla bla. Słuchać tego nie szło. Kiedy już wyłączyłem mózg i zabrałem się za grę ta uraczyła mnie kapitalną przygodą, albowiem Stellar Blade to kwintesencja gry wideo. Jest naprawdę świetny i responsywny system walki, jest świetna bohaterka, są przydupasy, które nie wkurwiają tak jak co niektóre postacie, mamy trochę sand boxa, trochę etapów liniowych i wiadra posoki wylewającej się z aort przeciwników. Nawet wymóg pewnej czynności relaksacyjnej (jak dla kogo) nie spotkał się u mnie z większym sprzeciwem. Ot, odskocznia od głównej osi gry. Combat opiera się na perfekcyjnym parowaniu ciosów co jest, moim skromnym zdaniem, strzałem w mini insekta, który siedzi na samym środeczku dyszki w tarczy. Dynamika niektórych bloków jest szybsza, a czasem należy przeciwnika wyczekać. Ich ataki są spowolnione przez cięższe oręże bądź ataki specjalne sygnalizowane przez trzy różne kolory. Na każdy z tych ataków odpowiadamy innym unikiem, a uniki te trzeba wykonać w odpowiedniej chwili. Okno jest dość łaskawe więc dany unik wchodzi z wysoką skutecznością. Jedyny problem jest taki, że komendy uników dzielimy z komendami ataków specjalnych, ale w przypadku tych pierwszych dochodzi jeszcze wychylenie lewej gały. Przeciwnicy w tej grze to miks insektoidalnych maszkar przeplatających się z mackoryjami lub mobilnymi turretami, które uwziąwszy się na bohaterce potrafią ją ciężko sponiewierać. Bestiariusz zmienia się wraz z otoczeniem, a jak wspomniałem wcześniej lokacji jest całkiem sporo i mimo dwóch krain otwartych to właśnie w tych bardziej liniowych spotkamy większość bossów. Ich wygląd jest naprawdę groteskowy, a ich egzystencja musi być równie niezrozumiała jak ich wygląd. Natomiast starcia z nimi stanowią główną atrakcję gry moim skromnym zdaniem. Ewka nie raz zaskoczyła mnie NAPRAWDĘ brutalnymi finiszerami. Nasza heroina lata po arenie jak pojebana tnąc i siekąc na lewo i prawo. Jest w tym tańcu coś bardzo erotycznego, a kiedy widzimy jak Eve wbija miecz w szefa jak najgłębiej się da, po czym chwyta za rękojeść, zapiera się stopami i ciągnie klingę do siebie rozpruwając delikwenta w akompaniamencie wściekłych wrzasków odczuwałem każdorazowo przechuj satysfakcję. Jest moc. Im dalej bossowie stają się mocniejsi i bardziej wymagający. Zastanowiłbym się przed uruchomieniem harda w tej grze. Jeśli ogarnie się perfect parry to spoko, ale z brakami w tym aspekcie przeciwnicy przeprowadzą albo gang bang, albo boss namaluje Ewką obraz. Stellar Blade to kapitalna pozycja minus dialogi. Jak dla mnie nie ma jednak najmniejszej przyczyny, dla której nie można by było wbić zębów w tyłek...w tą grę znaczy się. Koreańczycy dali mi jedną z lepszych gier w jakie było mi dane zagrać w ostatnich latach.
  5. Yap odpowiedział(a) na darkgamer temat w CD Projekt Red
    Grajac na SeXie nie uswiadczylem ZADNYCH wiekszych problemow. Jedna z wielu pozytywnych cech tej gry bylo to, ze gralo mi sie plynnie, bez haczenia, z lekka nutka retro gdzie gra nie traktuje gracza jak idiote. Pierwsze przejscie bylo dziurawe jak ser szwajcarski. Pierwsza gwint karte zablokowalem sobie bardzo wczesnie, ale wiedzialem, ze i tak wroce po calaka. Gdybym mial sie czepiac to czasem jazda konna podczas ucieczki przed wieksza gromada potrafila sie zajaknac, a rumak nie mogl wyjechac z pomiedzy dwoch konarow, ale poza tym wyscigi robilem na max 3 proby, a ostatni na jedna. Wiesiek 3 jest bardziej user friendly niz wiekszosc gier tej dekady.
  6. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Pamiętam, że Ebony & Ivory są przepierdolone. Można pchnąć całe DMD tylko giwerami. Poza tym zobaczysz jak sobie "poradzili" z bestiariuszem i ogólnym dizajnem gry. Po odblokowaniu Trish nawet można się pobawić. Ma taki fajny tryb, w którym wbija Spardę w ziemię i walczy wręcz.
  7. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Te pierwsze skończyłem mimo wszystkim komórkom mówiącym, żebym się w tym nie babrał. Ponad sto prób poświęciłem na te platformowe (każdą z osobna), a w porównaniu cała reszta była prosta. Podszedłem do innych po kilka razy, ale nie mogę tak nadwyrężać własnego jestestwa. Tam idzie zwariować i wykląć rodzinę.
  8. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Napisałem esej o tej grze, ale po wciśnięciu save załadowało tylko zdjęcie. No nic. Gra jest świetna. Polecam.
  9. Yap odpowiedział(a) na darkgamer temat w CD Projekt Red
    To prawda, ale nie robić tych questów trochę nie ma sensu w przypadku W3. Są zbyt wyjebiste. Jeśli łapiesz się na tym, że od kilku dni nie ruszyłeś/łaś wątku głównego to wiesz, że coś się dzieje. I tu warto wspomnieć o poziomie trudności. Warto zaczynać na wyższym lub najwyższym. Dziki gon jest fenomenalnie wyważony, a problem z przepakowaniem znika.
  10. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Jak wyżej. Generalnie uważam, że fabuły w większości gier "samurajskich" są co najmniej dobre, ale ta w GoT jest naprawdę świetna. Może dlatego, że mam do nich słabość, ale te większe questy poboczne są również nietuzinkowe. Gra jest przepełniona brutalnością i przemocą. W wątku gównym, jak i w side-questach, natrafi się na szokujące motywy czy to kulturowe, czy rodzinne.
  11. Yap odpowiedział(a) na Square temat w PS5
    Rise of the Ronin - platyna jest czasochlonna, ale z trudnoscia ma niewiele wspolnego. Gierke polecam. Jest to GoT z odzysku, ale z wlasnym nioh’wym klimatem, tylko bez demonow i mitologii japonskiej. Za to jest tutaj patos wylewajacy sie z ekranu. Setting i combat robia niesamowicie.
  12. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Rise of the Ronin - po wielu poczatkowych perturbacjach z ta gra w koncu doszedlem do tego o co chodzi z systemem walki i jak go uskuteczniac. Start mialem dosc ciezki. Nie rozumialem counterspark, dlaczego wchodzi, a dlaczego nie (ostatni cios combo), po co mi bonusy w postaci +/- 0,2% i czy nawet zsumowane z reszta perkow beda mialy odzwierciedlenie w starciach. To wszystko zaczelo ukladac sie w jedna logiczna calosc, a skondensowana wiedza pozwolila na stworzenie potwora. Po skonczeniu gry zauwazylem, ze jest kolejny poziom trudnosci, na ktorym to moj koncowy build lsnil jak slonce w bezchmurny dzien. RotR to bardzo dobra gierka. Po pierwsze setting w swiecie samurajow to dla mnie top topow. Uwielbiam biala bron, uwielbiam Japonie, jej ciezko zrozumiala dla zachodnich bytow kulture, okrucienstwo i kodeks, ktory zawstydzi niejednego meczennika. Jesli wie sie co sie robi, wyczuje sie timing i zadawqnie ciosow zsynchronizowane z obrona i parowaniem nasz bohater odstawia tak mordercze piruety, ze nic jie jest w stanie go powstrzymac. Przez cale pierwsze przejscie uzylem dopalaczy doslownie kilka razy. I za to nalezy mi sie polmetrowy bo sa one nieslychanie skuteczne i trwaja na tyle dlugo, ze nie trzeba ich aplikowac trzy razy przy dluzszych starciach, a to wplywa dalej na plynnosc, skupienie i jego ciaglosc przy bardziej wymagajacych przeciwnikach. Na midnight (najwyzszy poziom trudnosci) widac to najlepiej. Kilka razy udalo mi sie nie otrzymac zadnych obrazen, a jest to ciezkie z co lepszymi szermierzami. Wystarczy podlubac przy bonusach, troszke pofarmic, skleic postac i jazda. Fabulka jest, ale nie jakas tam sztampowa. Dokonujemy wyborow. Niektore nie maja zadnego znaczenia, a inne decyduja o tym czy i kogo spotkamy ponownie na swojej drodze. A poznajemy dziesiatki postaci. Jesli jest sie milosiernym mozemy ich przygruchac jako ziomali i razem z nimi ruszyc do boju. Niektorzy sa nastawieni na ciche egzekucje, inni na walke otwarta, a jeszcze inni na jedno i drugie. Mozna wybierac do woli. Znaczy sie sposrod 32och dostepnych kompanow. Cala historia jest przesiaknieta patosem, wiele watkow to moralne rozterki bohaterow, ich egzystencjonalna wewnetrzna walka i chec wsparcia ojczyzny co jest motywowane roznie i przez rozne przeslanki. Przez to wlasnie staniemy w szranki z…ale nie bede psul zabawy tym, ktorzy nie grali. Sieczka jest krwawa. Glowy odpadaja az milo, posoka chlasta na lewo i prawo, a krzyki agonii pieknie wypelniaja malzowiny uszne. Wieksi przeciwnicy sa hardzi, a nawet pyskuja, ze spuszcza nam srogi wpierdol. Mniejsi potrafia spietrac i pozwolic nam rozpruc im bebechy jesli ubijemy uprzednio najsilniejszego z nich. Narzedzi zbrodni jest wiele. Jest taka mozliwosc, ze nie ogarnie sie w pelni wszystkich styli bo jest ich nieslychana mnogosc, a “nauczenie sie” wszystkich z nich wymaga strasznie tlustego grindu. Niektore z nich wymagaja pchania fabuly do przodu, inne stawania w starcia z wojownikami w kilku dojo, a jeszcze inne zawierania wiezi z tymi samymi ludzmi, z ktorymi cwiczymy w tychze przybytkach. RotR to nie GoT. Ten drugi jest lepszy pod wieloma wzgledami, ale nie dac szansy Roninowi to maly grzeszek. Jesli macie gdzies chwile…trwajaca 80h, to smialo wbijajcie w ten swiat. Warto.
  13. Yap odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Rise of the Ronin - Nioh w sandboxie. Znow wazny jest build, ponownie nalezy grzebac w gorach sprzetu by znalezc cos co pasuje do reszty, podobnie jak w Nioh customizacja wchodzi stopniowo wraz z rozwojem fabuly. Gra mi sie dobrze, ale ten system walki juz troche trąci. To gapienie sie na pasek staminy i to jak bardzo jest istotny w starciach jest lekka przesada. Pakuje wszystko wlasnie w ten aspekt rozgrywki oraz jak najlepsze recovery. Kazdorazowo, doswiadczajac zdyszanego protagonisty, targaja mna demony furii, a wilki wyja w mojej glowie zwiastujac smierc. Na najwyzszym poziomie trudnosci jest to jak najbardziej przepierdolone - nie miejmy zludzen. Po setnym zgonie mialem juz dosc i zalaczylem sobie ten srodkowy poziom trudnosci, co niestety w moim przypadku znaczy rowniez wymiane tamponow, ale jestem juz stary wiec szukam wymowek gdzie popadnie. Setting jest bardzo fajny, eksploracja i czyszczenie mapy lepsze niz w grach Ubisoftu, fabula jakas tam jest, ale ciezko mi sie na niej skupic z tymi wszystkimi przypadkowymi NPCami, ktorzy nie wnosza wiele do pompy prezentowanej historyjki. Koncowa cutscenka z epilogu byla natomiast mocna. Szkoda, ze trzeba siec z 70h, zeby doszlo do kulminacji. Polecam, ale combat nie jest dla kazdego. Potrafi sklonic lysego do trwalej ondulacji.
  14. Najwidoczniej wygram wszystko. Czuje zawal na pelnej kurtyzanie 😆
  15. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Resetujesz? Rozwiń proszę.
  16. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Mi wypadl podczas farmienia stickies/smg, ale z tego planu nic nie wyszlo procz teczowej wersji. Tydzien pozniej mialem Boda u Maurice’a.
  17. Yap odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Graczpospolita
    Halo 3 ODST - byli bardzo plodni w tamtych czasach. Gierek na peczki, gameplay zazwyczaj sie zgadzal, bez fajerwerkow i bitej smietany, ale nawet cos takiego jak ODST potrafilo przykuc. Reach jest gra lepsza, rzecz jasna, ale nawet tutaj mozna niezle sie bawic zwazywszy na to, ze gunplay jest mocno reprezentatywny, charakterystyczny i wlasciwy dla tej serii. Oczywiscie przez pierwsza godzine rzucalem granaty probujac wejsc w ADS, ale po jakims czasie przypomnialem sobie w jak stary tytul gram. Dizajn miasta jest dosc prostacki i kwadratowy. Pamietam, ze grajac w Halo 2 rowniez nie moglem sie wbic w klimat tej urbanistycznej napierdalanki. Wolalem bitke w kosmosie, starłorsy dla doroslych i eksploracje jakichs prekursorskich lokacji dawnych cywilizacji niz miejska partyzantke. Cale szczescie pozniej to sie zmienia bo zarowno lokacje zadaszone jak i otwarte wchodza na wyzszy poziom. Doslownie i w przenosni. Podobal mi sie etap z ladowiskami i obrona pelicana, rozwalka pojazdami jak zwykle dowozila, ale ja najchetniej zdejmowalem cale zastepy covenanckimi snajpami. Jesli chodzi o tlo fabularne nie moge powiedziec zlego slowa procz tego, ze stracilem zainteresowanie gdzies w polowie, a sama koncowka z galaretowatym inzynierem niemal zupelnie mnie oninela. Moze dlatego, ze to nie mialo wiele wspolnego z Halo (widzialem w tym wiecej ME niz Obreczy), a moze dlatego, ze byla 5ta rano. Brakowalo mi czegos takiego jak w Reach - pozegnania na koncu, poswiecenia, scisku w gardle, promowania mestwa i odwagi absolutnej. Ale postrzelac mozna 😉
  18. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    Od 18go grudnia podniesli drop rate oprocz tych calych Big Encore wlanie. Niektore lecialy po kilku minutach, inne po godzinie/poltora, a jeszcze inne po kilku sesjach. Idolator Sol i jego trzy dropy zajely mi najwiecej czasu. Po pierwsze podbilem sobie 4 super buildy wraz ze specjalizacjami pod niebiosa, dopakowalem postaci sprzetem i zaczalem farme. Moj Rafa z buildem pod Golden Goda wyczyscil wszystkie Drill Site’y, Amon odpowiadal za farme bossow bo zciagal ich na strzala z Honey Bunches, a Vex dokonczyla dziela pomagajac przy doslownie kilku mniejszych i bardziej ruchliwych bossach jak Veil Ted. Oczywiscie nie mialo sensu podchodzic do tego wszystkiego na UVH 5/6. Jedynka i dwojka spokojnie wystarczyly. Mimicron rzucil mi Complex Roota za pierwszym razem. Podobnie bylo z Opressorem, ktory to jest tez jednym z najbardziej upierdliwych. Dobre RNG uraczylo mnie bardzo szybkimi dropami. Oto lista wszystkich legendarnych broni do tego wyzwania: Acey May # Aegon's Dream # Anarchy # Asher's Rise # Budget Deity # Birt's Bees # Bloody Lumberjack 👎 Bod # Bonny and Clyde # Boomslang # Borstal Ballista # Bugbear # Bully # Chuck # Cold Shoulder 👎 Complex Root # Convergence # Darkbeast # Divided Focus # Finnity XXX-L # Fisheye # Forsaken Chaos 👎 G.M.R. # Goalkeeper # Golden God # Goremaster # Hellfire # Hellwalker # Hot Slugger # Husky Friend # Kaleidosplode # Kaoson # Katagawa's Revenge # Kickballer # King's Gambit # Lead Balloon # Linebacker # Lucian's Flank # Lucky Clover # Luty Madlad # Midnight Defiance 👎 Noisy Cricket # Ohm I Got # Onslaught # Oscar Mike # Phantom Flame # Plasma Coil # Potato Thrower IV # Prince Harming # Queen's Rest # Rainbow Vomit # Rangefinder # Roach # Rowan's Charge # Ruby's Grasp # San Saba Songbird # Seventh Sense # Sideshow # Star Helix # Stop Gap # Stray # Sweet Embrace 👎 Symmetry # T.K's Wave # Truck # Vamoose # Whiskey Foxtrot # Wombo Combo # Zipper # Dwa z nich (od Moxxi) zostaly ponoc usuniete w jakims paczu, ale wciaz widnieje w challenge’u liczba 69. Poprawia to pewnikiem za jakis czas. Nie chcialo mi sie usuwac hasztagow. Kciuki w dol znacza, ze nie mozna zdobyc tych broni z phosphene skorkami.
  19. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    A ja dzis skonczylem to: Reszty nie da sie zdobyc bo GB robi sobie zarty ze zbugowanymi badz glupimi dropami wiec musze czekac az je usuna lub naprawia.
  20. Yap odpowiedział(a) na Square temat w Ogólne
    To ja tez sie dorzuce: TSXBB-W9JH3-W63JC-TT33B-95JSX
  21. Masz fajny zestawik, ale i tak nie zabije smrodu, wilgoci i stechlizny tego szajsu. Ta trylogia jest nie tylko chujowymi SWsami, ale tez kompromitacja kinematografii. FA w niektorych momentach jest strasznie glupi, ale to i tak nic w porownaniu z kontynuacjami.
  22. Kill Bill This Whole Bloody Affair - dobrze jest pojsc do kina zobaczyc jeden ze swoich najbardziej ulubionych filmow z nieco zmieniona szata, dodana zawartoscia i moc cieszyc sie faktem, ze w filmie gdzie kobiety graja pierwsze skrzypce jest wiecej testosteronu niz w Commando. No moze troche przesadzilem, ale nowa iteracja Kill Billa jest po prostu swietna. Jest wszystko to co dziescia lat temu: jebanie dobre dialogi, swietni aktorzy, brutalnosc, bezkompromisowosc, dziwactwa scenariuszowe na najwyzszym poziomie. Ogladalo sie to fhui przyjemnie, a 4,5h zlecialo szybko jak…Commando. Kiedy wyjdzie w 4K bedzie polowanko.
  23. Yap odpowiedział(a) na tk___tk temat w Seriale
    1923 - kapitalny serial, kapitalne widowisko i kapitalny scenariusz. Ogladajac Yellowstone mialem swoich ulubiencow, ale czesc z nich to niezrozumiala dla mnie lipa nie prezentujaca wiekszej wartosci ekranowej. Zas bohaterka grana przez Kelly Reiley to wkurwiajaca niemal na kazdym kroku picza. W 1923 nie ma slabych postaci. Jest to historia drogi, przeciwnosci z nia zwiazanych, dazenia do kulminacji i ciaglych zmagan z dzicza ludzkosci i przyrody. Kazdy z aktorow absolutnie wspaniale wywiazuje sie z obowiazkow sztuki teatralnej. Graja zywo, graja mocno i czuje sie to co wylewa sie z ekranu. Jednym z glownych bohaterow jest Spencer Dutton i wierzcie mi kiedy to mowie - jest absolutnym BADASSEM! Dawno tak bardzo nie polubilem meskiej postaci czy to w filmie czy w serialu. Przezyjecie z nim bardzo ludzkie, ale tez bardzo oddalone od naszego swiata przygody. Pracuje, cierpi, doswiadcza radosci i bolu. Czasem rownoczesnie. Polubicie tez wszystkie kobiety bo slabych postaci wsrod nich nie ma. Jesli zdecydujecie sie na obejrzenie tego serialu to zobaczycie rowniez jeden z najlepszych ekranowych romansow. Jak on sie rozwinie dla bohaterow musicie zobaczyc sami i ocenic czy bylo warto. Nie jestem ckliwym ramolem, ale widzac ucieczke od pokazywania prawdziwej milosci na ekranie gdzie kobity tylko psiocza na chlopow, a ci drudzy sa pokazywani jako niekompetentne pizdowate popychadla nie sposob nie docenic jak Sheridan namalowal namietnosc w 1923. Goraco polecam.
  24. Yap odpowiedział(a) na MYSZa7 temat w Graczpospolita
    Ysz taka franczyza zarznieta 🤬 Obie czesci sa moimi ulubionymi cyberpunkami. Kiepsko sie druga czesc sprzedala czy im cos innego odjebalo?
  25. Ja widzialem spora liczbe randkowiczow. Pomyslalem sobie, ze to Anglicy chcacy liznac wschodniego kina lub Polacy, ktorzy nie wiedzieli na co ida. Sala milczala po seansie. Wszyscy po cichu opuszczali kino z wyjatkiem jednej kobiety, ktora siedziala za mna i jej jedynym komentarzem bylo „Fuck sake. What a nightmare.”

Account

Navigation

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.